poniedziałek, marca 17, 2025

5732. Z oazy (CCCXVIII)

Kilkuty­godniowe odliczanie literek, trzy. W ostatni piątek późnym wieczorem do­wie­działam się o istnieniu tej książki. Pełnia księżyca dała mi popalić, wskutek czego sen był od­le­głym marzeniem, ale dałam radę, nie zapaliłam światła o trzeciej trzy­dzie­ści, nie włączyłam komputera, nie zrobiłam klik, klik. Duma, jaka mnie roz­pie­ra­ła, z tego faktu, świadczy o głębokim uzależnieniu od iesbeenów. W sobotę o siód­mej rano, w maje­sta­cie prawa zrobiłam klik, klik i miałam ją na czytniku. Rzuciłam wszystko, co czy­ta­łam. Dwie kawy i było po lekturze.

Dla mnie to zdecydowanie kolejna książka roku 2025. To również kolejna książka, której fragmencik wprawił mnie w osłupienie, gdy dotarło do mnie, że jego treść świad­czy o tym, że autor(ka) nie rozumieli słów Kübler-Ross. No i na koniec, mu­sia­łam dorzucić swoje pięć kulawych groszy.

[dostęp 17.03.2025], źródło.

Simon Boas
(1977–2024)

🖇 🖇

Dużo szczęścia na twojej własnej drodze, długiej czy krótkiej! Wszystko będzie dobrze, wszystko będzie dobrze, wszystko będzie do cna dobrze!
                                                     Simon
                                                     Trinity, Jersey
                                                     czerwiec 2024

 

🖇 🖇

Niezależnie od tego, jak dużo wiedzielibyśmy czy myślelibyśmy o śmierci, kiedy nadchodzi nasza kolej, wszyscy jesteśmy początkujący. A ja zde­cy­do­wa­nie czuję się nowicjuszem, więc aroganckie z mojej strony jest twier­dze­nie, że będzie to poradnik. To po prostu kilka przypadkowych depesz z linii frontu, z niespodziewanie jasnego, intensywnego i granicznego okresu życia.

🖇

[…]  da się „wejść łagodnie do tej dobrej nocy”, jednocześnie żyjąc i kochając życie w najpełniejszym sensie tych słów.

🖇

Mój tekst opisuje po prostu to, co mi pomogło, a także wyjaśnia kilka zda­rzeń, kiedy musiałem szukać w sobie głębokich rezerw poczucia humoru, aby poradzić sobie z czymś, co znienacka walnęło mnie w łeb.

🖇

Zacząłem patrzeć na trudności i zmartwienia z wielką empatią dla siebie i zrozumiałem, że przecież robię wszystko, co w mojej mocy, i to wystarczy.

🖇

Benjamin Franklin pisał, że większość ludzi umiera w wieku dwudziestu pię­ciu lat, choć do grobu trafiają dopiero w wieku siedemdziesięciu pięciu. Teraz jest czas – bez względu na to, ile masz lat – aby podsumować sprawy i pojąć, że życie jest cenne i skończone.

🖇

[…]  wszyscy jesteśmy ze sobą powiązani jako uczestnicy wiel­kie­go kosmicznego tańca, a jego sednem są życzliwość i miłość.

🖇

Jak przed śmiercią napisał Christopher Hitchens: „Na głu­pie py­ta­nie: »Dla­cze­go ja?«, kosmos może tylko niechętnie odpowiedzieć: »A dlaczego nie?«”. Sądzę, że jeśli wierzysz w boskie istnienie, musisz podjąć próbę i zig­no­ro­wać to poczucie niesprawiedliwości, nie pytać: „Dla­cze­go ja?”. Jeśli do koń­ca będziesz utrzymywał, że to Bóg ci to zrobił – ale przecież mógłby też zmie­nić zdanie! – umrzesz skupiony na niesprawiedliwości i stracie, a nie na niezwykłym darze, jaki wszyscy otrzymaliśmy.

🖇

Większość ludzi nigdy nie umrze, ponieważ nigdy się nie narodzi. […] Wiemy to, ponieważ liczba możliwych sekwencji ludzkiego DNA znacznie przewyższa liczbę ludzi rzeczywiście żyjących. […]  Należymy do niewielkiej uprzywilejowanej grupy, która wbrew wszystkiemu wygrała wielką loterię urodzeń, dlaczego więc narzekamy na nieunikniony powrót do stanu po­przed­nie­go, skoro ogromna większość nigdy nawet z niego nie powstała?
Richard Dawkins

🖇

[…]  mamy szczęście, że w ogóle istniejemy, i  […]  mamy szczęście, że istniejemy akurat w tym czasie i w ten sposób.

🖇

A z tego, co ostatecznie uznałem za dar, wyciągnąłem dwie główne lekcje.
     […]  zrozumiałem, że śmierć jest nieunikniona – nawet bardziej niż po­dat­ki. Jednak od tych ludzi, w których życiu śmierć jest obecna bardziej niż zwykle, nauczyłem się, że nie musi to wcale umniejszać pełni egzystencji. […]  Ucieczka przed śmiercią to nie tylko marnowanie energii, lecz także przeciwstawianie jej życiu.

🖇

[…]  religia nie tylko nie jest konieczna, by ludzie postępowali etycznie, lecz jest w pewnym sensie z tym sprzeczna. Czy nie oszukujesz ani nie mor­du­jesz, ponieważ przykazania mówią ci, że to nieprzyjemne dla kogoś innego (i poniesiesz karę), czy naprawdę pojmujesz, że to zło?

🖇

[…]  gdy ludzie zbliżają się do końca życia, wielu z nich – w tym ja – za­czy­na się bardziej interesować sprawami ducha. Nie jest to chwytanie się brzy­twy ani ostatnia szansa na zakład Pascala; to przychodzi całkiem na­tu­ral­nie, gdy wreszcie da się wyraźnie zobaczyć śmierć, uwolnioną od wszyst­kich obaw i tabu.

🖇

Zaskakująco łatwo znaleźć w sobie haj dzięki innym ludziom. Nie tylko przyjaciołom i bliskim, nie tylko osobom, z którymi dzielisz zajęcia lub zainteresowania. Możesz chodzić po mieście, sklepie lub szpitalu i czerpać haj od nieznajomych. Świadomość tego naprawdę zmieniła moje życie, a także bardzo się przydała w okresie poprzedzającym śmierć.

🖇

Życie jest niezwykle cenne, niepowtarzalne i piękne. Ty jesteś wspaniały. Kiedy mówisz: „Jest okej”, a zapewne robisz to dwadzieścia razy dziennie, uświadom sobie, że nie znaczy to tylko: „Jest dobrze”. Jest naprawdę do­sko­na­le. Jesteś jedyny w swoim rodzaju. Wyjątkowy. Doskonale stworzony, doskonały jak najlepsza kuchnia, doskonały jak najlepsza porcelana! Na­praw­dę jest okej, a nawet więcej. Często powtarzamy te słowa i nie­świa­do­mie mówimy prawdę.

Simon Boas, Poradnik umierania dla początkujących,
przeł. Dobromiła Jankowska, Angora, Warszawa 2025.
(wyróżnienie własne)

[…]  najważniejsze jest to, by łapać życie za ge­ni­ta­lia i wyciskać z nich radość. Świat jest tak pe­łen możliwości, dziwności i ko­lo­rów, że szkoda by­ło­by iść przezeń na ślepo, mar­nu­jąc ten nie­praw­do­po­dob­ny dar, jaki otrzy­ma­li­śmy: istnienie.

🖇

Jeśli możesz, ignoruj politykę, przyswajaj jak najmniej newsów i staraj się trzymać z dala od mediów spo­łecz­no­ścio­wych. Wszystkie one pomijają szeroki kontekst.

🖇

[…]  ciesz się, że nasze życie się splotło; pomyśl o tajemnicy i radości z tej jedynej rzeczy, która ostatecznie łączy nas wszystkich.

🖇

Ustal priorytety, na problemy spójrz z dystansu, nie od­kła­daj rzeczy na później. […]  A kiedy śmierć na­gle przy­je­dzie na ognistym motocyklu po ciebie lub ko­goś in­ne­go, będziesz nieco lepiej przygotowany, aby za­pro­po­no­wać jej filiżankę herbaty.
     Akceptacja okazała się dla mnie bardzo wyzwalająca. Tak jest od zawsze i nic tego nie zmieni: rodzimy się i roz­sy­pujemy, wracamy do natury, a być może także do siły, która wszystko wprawiła w ruch. Zaprzeczanie, kurczowe trzymanie się nadziei, że nowa tabletka lub modlitwa cię wyleczą, działają zupełnie od­wrotnie.

🖇

[myślcie] o mnie jak o przeczytanej z przyjemnością książ­ce. Całe nasze życie można w ten sposób po­strze­gać. Dla jednych jesteśmy tylko akapitem lub przypisem, dla innych rozdziałem lub tomem. Dla nikogo nie je­ste­śmy całą książką […]. Jesteśmy postaciami w ich historiach. A oni będą pisać w nich piękne rozdziały rów­nież po naszym odejściu.

🖇

Naprawdę wszyscy powinniśmy zaakceptować fakt, że umrzemy (i zmienić dzięki temu swoje życie).

🖇

Dostrzegajcie drobne akty czułości, stoicki humor, od­wa­gę. Poważna choroba i jej towarzyszka z kosą po­tra­fią wszystkich zrównać, ponieważ każą zdejmować ma­ski i odsłaniają kryjących się pod nimi wrażliwców. Łatwo rozszerzyć tę obserwację poza oddział onkologii i zobaczyć, że naprawdę każdy człowiek po prostu robi na co dzień, co w jego mocy.

(tamże)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz