Pokazywanie postów oznaczonych etykietą square form. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą square form. Pokaż wszystkie posty

środa, marca 18, 2020

3744. Geometria dźwięku i ciszy

Uczeń zapytał Mistrza:
     — Czy długo trzeba oczekiwać zmiany na lepsze
?

Mistrz odpowiedział:
     — Jeśli chcesz oczekiwać, to długo
.

czwartek, grudnia 12, 2019

3592. Grudniowe słońce

dwa dni czekałam, aż „zobaczę” te kwiaty. doczekałam się.

3591. O grudniowym Bogu

tam. kilka dni temu.


fot. Phar Lap The Man, fragment.

*

Niekiedy
przybywasz do serca
potajemnie.

Niekiedy
widzą cię
otwarte oczy.

Twoje są
wszystkie te imiona,
wszystkie ślady.

Zawsze
przybywasz jednak
bez śladu, bez imienia
.

// Mozaffar Kermani

David i Sabrineh Fideler, Alchemia Miłości,
przeł. Błażej Gałkowski, Wydawnictwo Barbelo, Warszawa 2012.

*

tu. wczoraj.


śniegu brak.

*

Taka cisza nad morzem. Taki spokój. Takie równomierne światło nieszukające żadnego efektu, blasku, światłocienia.
     W taką chwilę Stwórca, niedenerwowany wiatrami, burzami, nachalnym słońcem, wrzaskami radości lub przekleństw, oddać się może rozmyślaniom nad własnym istnieniem
.

Julia Hartwig, Błyski,
Wydawnictwo Sic!, Warszawa 2002.

wtorek, sierpnia 20, 2019

3420. 37/131

wrażenie, jakie robi na „wolnoleżącym” na powietrzu człowieku dźwięk spadającego z drzewa jabłka. zamienić na trzy zdania. nie umiem.

37/131

niedziela, lipca 07, 2019

3333. W Małej Danii (II)

[…] ciekawość, brak oczekiwań i umiejętność odnajdywania przyjemności w drobiazgach, a także pełne zaangażowanie w każdą wykonywaną czynność – to wszystko są szybko wzrastające kiełki radości.

*

Los nie chciałby, żebyśmy toczyli się przez życie na wpół otępiali, nieświadomi własnych doznań zmysłowych i otaczającego nas świata, głusi i ślepi na magię chwili.

Brendon Burchard, Manifest motywacji,
przeł. Magda Witkowska, MT Biznes, Warszawa 2016.

niedziela, czerwca 30, 2019

3329. na imieninach (koniec)

Uparłam się uporem godnym zdiagnozowanego alzheimera. Miało być miejsce, gdzie podają dobre, na które ma ochotę Sadownik, i jednocześnie podają dobre, na które ma ochotę Drzewko. Priorytetem był Sadownik, bo to były Jego imieniny. Wybrał.

Wczoraj wieczorem dostałam więcej niż chciałam. Poza przyzwoitą temperaturą, skrajny stolik w knajpianym ogródku blisko fontann, naprzeciwko knajpki, w której żywa muzyka. I pyszne jedzenie. Takiej konstelacji gwiazd i zbiegów okoliczności nie doświadczyłam od lat.

Śmiała, męska, mocna, rockowa wersja piosenki starej jak świat chwyciła mnie za serce. Nie znalazłam w sieci żadnej, choćby odrobinę, podobnej. Zatrzymałam się więc na Joe Cockerze i łomolę.

Joe Cocker, Don't Let Me Be Misunderstood.

I'm just a soul whose intentions are good,
oh Lord, please don't let me be misunderstood
.

baby, sometimes I'm so carefree,
with a joy that's hard to hide.
and sometimes it seems that, all I have to do is worry
and then you're bound to see my other side
.

czwartek, czerwca 13, 2019

3311. monochromatyczne piękna dwa

o 4:30 odpoczywała na ścianie saloonu. kilka godzin później Kaan zapytała, czy widziałam. nie widziałam, ale do teraz widziałam i słuchałam kilkanaście razy.

porusz.ona

choreo. Tarek Aïtmeddour,
muz. Abel Korzeniowski, Charms.

poniedziałek, czerwca 10, 2019

3306. Upalny weekend (II)

najintensywniejsze życie wiodę od wielu dni między 4:15 a 9:30 rano. niedzielny ranek skonsumowaliśmy w lesie. nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie podzielili się swoimi marzeniami. niech!


5 100 m

sobota, maja 18, 2019

3281. Zachwyt

Przechodzę z Heniutką koło tych irysów minimum dwa razy dziennie. Od lat. (W kwitnieniu, w uśpieniu). Ale dopiero dziś dojrzałam tynk, który zaraz za nimi. Faktura i kolor — tak pięknie podkreślają urodę kwitnącego zielska.

[…] kiedy wyjrzysz przez moje okna, a nie swoje, to jakbyś zgodził się na maleńki niuans, a czasem to ten maleńki niuans odmienia wszystko.

*

Mieszkaliśmy w tym mieszkaniu, a za każdym razem, gdy wchodziłam przez próg, myślałam: dom.

Ida Linde, Mama mordercy,
przeł. Justyna Czechowska, Lokator, Kraków 2019.

wtorek, marca 26, 2019

3232. O wzorach nadziei

badyl. ruszył z kwitnięciem.
trzy lata przegapiałam ten szczególny moment.

piąta rano. na własnych nogach. z Heniutką obok. w ciszy dosypiającego osiedla.  czysta magia.

Mądrość, którą odkrywamy, nie ma początku.

*

We wszystkim, co istnieje, obecna jest magia, jakiś żywy pierwiastek. Coś żywego, coś realnego przenika dosłownie wszystko.

Chögyam Trungpa, Szambala. Święta ścieżka wojownika, przeł. Roman Skrzypczak, Jacek Santorski & Co, Warszawa 2003.

sobota, lutego 02, 2019

3179. Kwartet ekstraintrowertyczek (I)

właściwe miejsce.
właściwy czas.
najwłaściwsi ludzie.

wczoraj. to był wyjątkowo wspaniały wieczór.

Pobyć, ułożyć sobie, poczytać. Nie zapieprzać jak bączek na środku pokoju, bo grozi to rozpryśnięciem się na tysiące kawałków. Dlatego też, jeśli mogę być z kimś długo w jednym miejscu i czuć się dobrze, to wtedy wiem, że to jest właściwa osoba. Jest ich mało, ale lubię też takie, które rozumieją, że ja muszę sobie gdzieś pójść sama. Zniknąć i nie reagować na te wszystkie „ej no, zostań jeszcze”. Nie zostanę. Ale kiedy będę z wami wszystkimi, to na sto procent. Wezmę coś od was, wy coś weźmiecie ode mnie. I już, tak to działa.

Sylwia Chutnik, Lubię ludzi, ale bez przesady.
[manifest ekstraintrowertyczek]

sobota, stycznia 19, 2019

3162.

Może i znalazłam, ale w środę rano tąpnęło we mnie wszystko. Pochłonęła mnie czerń, brak nadziei i bezsilność, antycypując dwie kolejne śmierci, o których informacja dotarła do nas odpowiednio kilka godzin później i dwa dni później.

Żyłam trochę z przyzwyczajenia i poczucia obowiązku — nie myłam naczyń, dopóki nie skończyły się kubki i sztućce — trzy doby. Dziś rano, opuszczając dno, spotkałam w kuchni takie piękno…