Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podzielnePrzezDziesięć. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podzielnePrzezDziesięć. Pokaż wszystkie posty

niedziela, sierpnia 09, 2026

6180. 221/365

odrobinę porządku w artefaktach swojej prze­szło­ści robiłam i wró­ciło do mnie nie moje zda­nie sprzed kil­ku­nastu lat, wy­po­wie­dziane wtedy z niedającym się ukryć wy­rzu­tem: moje sny są takie proste.

intensywność, z jaką wtedy przy mnie zostały wypowiedziane te słowa, uświa­do­mi­ła mi wczo­raj, jak łatwo jest mieć pretensje o to, co po­da­ro­wało i cze­go nie podarowało dziś życie; jak ła­two jest ma­ru­dzić i jęczeć, i marnować chwile.

ile czasu* po­trze­bu­je­my, nim na­uczy­my się nie okradać nie­ustan­nie sa­mych sie­bie z oka­zji, by po­czuć się obdarowanymi?

221/365

_________
  *  w dziesiątkach lat?

środa, lipca 22, 2026

6170. 203/365

     — nie ciagnij, puść tę klam­kę! wyjmij palce spomiędzy drzwi, bo one się za­trza­sku­ją.

a gdy to się stanie, dopełni, gdy nastanie trud­na do zniesienia cisza, odwróć się ple­ca­mi do tych drzwi i od­dy­chając, po­zwól so­bie rozejrzeć się po gruzach — czę­sto tak wła­śnie wy­glą­da no­wy po­czątek.

203/365

[…]  mózg jest szczególnym organem,
podążającym swoimi ścieżkami.

   — August Strindberg (1849–1912)

[w:] Mona Chollet, Nie dać się poczuciu winy. O tym, co nam przeszkadza w życiu, przeł. Magdalena Kowalska, Wydawnictwo Karakter, Kraków 2026.

piątek, lipca 03, 2026

6160. Feniksowanie (II)

Temu „ptaku”, niczym jerzykowi, trzeba było pomóc, by znów mógł wzbić się w nie­bo, latać, zajmować się ważnymi dla niego sprawami. Rozplątał sznureczki w oka­mgnie­niu, podrzucił i… poleciało… to piękne ptaszysko.

nie bierz. przyjmij*.
IITI

_________
   *   bingo! to ma ten sam odcień, co tamto odkrycie

*


fot. Saxifraga, fragmencik.
 

piątek, czerwca 19, 2026

6150. Obyśmy…

Właściwy dystans — czy też dialektyka — między życiem swoim, osoby uprzywilejowanej, a życiem innych został moim zdaniem dobrze uchwy­co­ny w wierszu palestyńskiego pisarza Mahmuda Darwisza:

Robiąc sobie śniadanie, pomyśl o innych.
Nie zapomnij nakarmić gołębi.
Rozpoczynając swoje wojny, pomyśl o innych.
Nie zapomnij o tych, którzy chcą pokoju.
Regulując rachunek za wodę, pomyśl o innych.
O tych, którzy piją tylko z piersi obłoków.
Wracając do domu, swojego domu, pomyśl o innych.
Nie zapomnij o narodzie w namiotach.
Zasypiając i licząc gwiazdy, pomyśl o innych.
Istnieją tacy, którzy nie mają gdzie śnić.
Stając się wolnym dzięki metaforom, pomyśl o innych.
O tych, którzy nie mają prawa głosu.
Myśląc o innych, dalekich, pomyśl o sobie.
Obym w ciemności choć małą świeczką był, powiedz
.

Nigdy nie zdołamy tak skulić się w sobie, by wcisnąć się w tę ciasną prze­strzeń, którą ograniczamy licznymi zakazami, w imię fałszywie pojętej przyzwoitości odmawiając sobie prawa zarówno do cierpienia, jak i do radości. Musi być możliwe pogodzenie naszej wrażliwości na świat i na innych ludzi z pełnym przyzwoleniem na odczuwanie różnego rodzaju emocji.

Czasem mamy wrażenie, że kiedy ludzkość wkracza w tak mroczną i peł­ną przemocy epokę, trzeba zrezygnować z marzeń o osobistym szczę­ściu. Ale to byłby błąd. Szczęście rozkwita czasem w najbardziej nie­ocze­ki­wa­nych miejscach i w najdziwniejszych okolicznościach. Nie ma żadnego powodu, by z niego rezygnować, póki ludzkości zostanie jeszcze choć pięć minut istnienia na ziemi – ani nawet wtedy. […]  Ta cząst­ka nas samych, która mogłaby się mieć dobrze — i która chce mieć się dobrze — w żaden sposób nie przeszkadza nam angażować się spo­łecz­nie czy interesować się sytuacją na świecie.

[…]  muszę wam opowiedzieć, co mnie prowadzi przez noc, oprócz mi­łości i wsparcia ze strony mojej wspólnoty. Jest to wiara w potężną siłę stwórczą, która działa w świecie istot żywych i dąży ku życiu, różno­rod­no­ści, uleczeniu i naprawie. Ta siła działa poprzez nas, przez naszą mi­łość do ludzi, naszą pracę na rzecz sprawiedliwości, ujaw­nia się w na­szej od­wa­dze i w śmiałości naszych wizji. Nie po­trze­bu­je­my księży i dusz­pa­ste­rzy, ani nawet czarownic, żeby po­śred­ni­czy­ły między nami a tą siłą. Każda i każdy z nas ma do niej bezpośrednie doj­ścia. Istnieje ona we­wnątrz nas, nieskończona, nieznająca gra­nic. W osta­tecz­nym roz­ra­chun­ku okazuje się potężniejsza od strachu, od prze­mo­cy i od nienawiści. Życzę wam wszystkim intensywnego spo­tka­nia z tym czymś, co wzmac­nia wasze życie duchowe, cokolwiek to jest. Życzę wam, by ci albo te, albo to, co kochacie najbardziej, da­wa­ło wam siłę”. Tak właśnie rozumiem „szczęście” — pozostawanie w kon­tak­cie z tą siłą, o której pisze Starhawk.

Mona Chollet, Nie dać się poczuciu winy. O tym, co nam
przeszkadza w życiu
, przeł. Magdalena Kowalska,
Wydawnictwo Karakter, Kraków 2026.
(wyróżnienie własne)

niedziela, czerwca 07, 2026

6140. Kromeczka (XXVI)  // Panna cotta (CXCIX)


fot. Gepardzica, fragment.

Non è che i morti non parlino,
siamo noi che abbiamo smesso di ascoltare
.

Pier Paolo Pasolini
(1922–1975)
It isn’t that the dead don’t speak,
it’s that we have stopped listening.

alternatywny tytuł wpisu:
6140. Czekariat (CXL)

czwartek, maja 28, 2026

6130. Perspektywy

nauczyciel to świadectwo, że
coś innego jest możliwe
.

IITI

• •
Sukces polega na przechodzeniu od porażki do porażki bez utraty entuzjazmu.
   — Winston Churchill (1874–1965)

piątek, maja 22, 2026

6120. 142/365  // na gigancie, dzień 27.

wi­gilia powrotu do ula. tęsknota pogania, by szybko i spraw­nie spakować wszystko, co wrócić do domu powinno. nowe po­my­sły w blokach startowych tylko łypią na moment, gdy będę do­my­kać walizkę, by mieć pewność, że nie zostaną porzucone.

142/365

nigdy nie miej poczucia winy zaczynając od nowa

Rupi Kaur, Słońce i jej kwiaty.
The Sun and Her Flowers
, przeł. Anna Gralak,
Wydawnictwo Otwarte, Kraków 2020.

piątek, maja 15, 2026

6110. Świętując chwilę, czyli 28 lat…

Sadownik:
(cztery dni temu odkrył drzewną tajemnicę,
o czym poinformował przez telefon
)
Ty wariatko!

Jabłoń:
(rechotała)

Sadownik:
(chwilę potem małomiasteczkowo
Drzewku pojechał, bo listonosz
każdego dnia uzupełnia skrzynkę ula
)
I co o mnie pomyśli listonosz?

Jabłoń:
(bez grama empatii)
A to już nie mój problem…

Jabłoń:
(dzisiaj dziewiąty raz była na poczcie,
by wysłać dziesiąty list
)

• •

Ale od czasu do czasu występuje to niesamowite zjawisko: na­gle, zwykle w chwili, gdy najmniej się tego spo­dzie­wa­my, gdy opuszczamy gardę, za sprawą łaskawej wiel­ko­dusz­no­ści losu, kiedy jesteśmy z kimś, kogo znamy od kilku sekund albo od kilku dni (czasem może to być nawet kilka lat), woal zsuwa się z dyskretnym szelestem […]  Otwieramy szeroko oczy. Rozumiemy, kim jest ta osoba, tak jak ona ro­zu­mie, kim jesteśmy, i oczarowuje nas.

Splatając z sobą dwie egzystencje, miłość kumuluje na­gro­ma­dzo­ną mą­drość, odrębne historie, zasoby, dziedzictwa, różne sposoby korzystania z życia, przyjaźnie, kraje. Pomnaża kon­tak­ty, możliwości. Otwiera w na­szej tożsamości drzwi, któ­rych istnienia nawet nie po­dej­rze­wa­li­śmy. Kładzie nam u stóp możliwość nowego życia.

To samo upodobanie do zmysłowej intymności, to samo po­szu­ki­wa­nie ukry­tej obfitości tam, gdzie powierzchowne spoj­rze­nie widzi jedynie mo­no­to­nię, to samo pragnienie zgłę­bie­nia nieskończoności, to samo zaufanie do nie­wi­dzialnych i tajemniczych procesów, które wymagają tylko, byśmy wie­rzy­li w ich istnienie, byśmy im pozwolili zaistnieć, byśmy dali się nieść.

Dla mnie więzi tkane przez lata — nieważne, miłości czy przy­jaźni — wzbo­ga­ca­ne indywidualnym geniuszem każdego, je­go hojnością, je­go nie­spo­dzie­wa­ny­mi zasobami, więzi, które ści­śle splatają z sobą dwa istnienia, są tym, co nadaje sens ży­ciu, jedynym możliwym zwycięstwem nad śmiercią.

Mona Chollet, Wymyślić miłość na nowo. Jak patriarchat sabotuje
relacje między mężczyznami a kobietami
, przeł. Jacek Giszczak,
Wydawnictwo Karakter, Kraków 2022.
(wyróżnienie własne)

sobota, maja 09, 2026

6100. 129/365  // na gigancie, dzień 14.

ho­duję tęsknotę. pieczołowicie ją pie­lęg­nuję. przyglądam się temu, co z niej się rodzi.

129/365

Wybieramy siebie nawzajem wciąż od nowa, każdego dnia — tak tworzy się wspólnota dwojga.

Esther Perel, Inteligencja erotyczna. Jak utrzymać
bliskość w relacji
, przeł. Magdalena Zielińska,
Wydawnictwo Znak, Kraków 2023.

piątek, maja 01, 2026

6090. 121/365  // na gigancie, dzień 6.

naj­głośniej krzyczy; wciąż się domaga uwagi, uznania, zro­zu­mie­nia; bywa zadowolone, rozczarowane; zawsze czegoś chce; robi dym; nie umie się zatrzymać; potrafi zachwycić lub roz­sier­dzić; robi sceny, histeryzuje i wietrzy katastrofy — moje ja.

postawić się ca­łe­mu spektrum tego szaleństwa potrafi tylko moje ciało — robi to bezwględnie, nie negocjuje, bo o czym miałoby gadać z moim ja?

a moja esencja na to wszystko: po prostu  j e s t*.

121/365

_________
  *  i gdy jestem z nią w kontakcie; gdy wiem, że to jestem właśnie ja, wszystko nabiera wła­ści­wych kształtów i wagi.

[…]  w naszych ciałach tkwi siła i co najważniejsze, rodzi się ona nie pomimo ich oczywistych słabości, ale dzięki nim.

Olivia Laing, Republika ciał. Eseje o wyzwoleniu,
przeł. Dominika Cieśla-Szymańska,
Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2024.

sobota, kwietnia 25, 2026

6080. Czekariat (CXXXIX)


Kaan.

Każdy, kto przy­chodzi na świat, zostaje umieszczony w sieci relacji z in­ny­mi, a następnie, bez pytania o zgodę, w szufladce kategorii ję­zy­ko­wych, które mogą się wydawać naturalne i nieuniknione, ale w istocie są konstruowane społecznie i rygorystycznie kontrolowane. Każdy z nas tkwi w swoim ciele, to znaczy w siatce sprzecznych koncepcji na temat tego, co to ciało znaczy, do czego jest zdolne i co mu wolno, a czego nie. Jesteśmy nie tylko jednostkami, głodnymi i śmiertelnymi, ale także przed­stawicielami kategorii, podlegającymi oczekiwaniom, żądaniom, zakazom i karom, które bardzo się różnią w zależności od tego, jakiego rodzaju ciało zamieszkujemy. Wolność nie jest jedynie kwestią fol­go­wa­nia wszelkim pragnieniom […]. Chodzi w niej również o to, żeby móc żyć tak, aby nie hamowało nas, nie pętało, nie krzywdziło ani nie niszczyło ciągłe egzekwowanie wymogów dotyczących kategorii, do której nas przypisano.

Malować, pisać, uczyć z możliwie największym oddaniem to najbardziej intymna afirmacja twórczego życia, jaka jest nam dostępna w tych rozpaczliwych czasach.
   — Philip Guston (1913–1980)

A gdyby tak przestać pragnąć — zapisałam sobie — a gdyby tak od­puścić i dać się pochłonąć chwili?

Olivia Laing, Republika ciał. Eseje o wyzwoleniu,
przeł. Dominika Cieśla-Szymańska,
Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2024.

sobota, kwietnia 11, 2026

6070. Czekariat (CXXXVIII)


Kaan, fragment.

Kultura, w której żyjemy, nie kocha kobiecości. Pożąda jej, to prawda, często przemocowo, ale jej nie kocha, nie pragnie.

Cispłciowość nie jest przecież stanem natury, ale formą naiwności. To prze­ży­wanie własnej płci tak, jakby była ona czymś oczywistym, przej­rzy­stym, niestawiającym żadnego oporu. To moja siostra z zasko­cze­niem przyjmująca fakt, że można nie chcieć spędzić życia w płci i ciele, które zostało przypisane przy urodzeniu. To promotorka mojego dok­to­ra­tu stwierdzająca, z delikatnym zażenowaniem, że nigdy tak na­praw­dę nie przejmowała się tym, czy jest kobietą, czy nie. Tak rozumiana cis­płciowość nie jest zresztą żadną „tożsamością płciową”, ale rodzajem swo­bo­dy, który pozwala iść przez życie bez potykania się o do­świad­cze­nie posiadania i pragnienia płci. Wynika z tego, że tak naprawdę mało kto jest do końca cis, ponieważ mało komu udaje się całkowicie uniknąć tych sytuacji życiowych, gdy przypisana płeć nagle zaczyna uwierać. Nie musi to prowadzić do pragnienia tranzycji; cispłciowość to umie­jęt­ność ignorowania tych potknięć i brak wyczulenia na to, co to znaczy pragnąć innej płci całością własnych marzeń.

Cisprzywilej polega na tym, że „gra” z kobiecą seksualnością i cieles­no­ścią jest traktowana właśnie jako gra — o ile tylko kryjące się za nią cia­ło i seksualność są postrzegane jako skazane na kobiecość, a nie jako ta­kie, które się na nią decydują.

Chcemy całego życia i jeszcze trochę.

J. Szpilka, Gorset, wstyd i kocie uszka. O transkobiecości, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2024.
(wyróżnienie własne)

czwartek, kwietnia 02, 2026

6060. 92/365

szpa­gacik na praktykach w pikselu. gapię się od wczoraj na to zdjęcie, chyląc czoło przed miłością, którą timka ma w sobie, której perfekcyjnie patologiczny system edukacji nie dał rady, choć bardzo się starał, unicestwić. wiele kudłatych światów jest w najlepszych rękach podczas swoich bezbronnych chwil.

92/365


fot. [od:] Kaan.
 

Zmienianie świata zawsze zaczyna się od nas samych. Świat możemy trwale zmienić tylko dzięki swojej miłości i życz­li­wości.

W sprzecznościach i przeciwieństwach rozpoznajemy dy­na­mi­kę życia, która nie rozwija się linearnie, lecz raczej wciąż się na nowo stwarza z chaotycznych na pozór sytuacji.

Willigis Jäger, O miłości, ilustr. Szymon Adamczyk,
przeł. Zenon Mazurczak, Krystyna Podhajska,
Czarna Owca, Warszawa 2010.

środa, marca 25, 2026

(6049+1). —

Kiedy jesteśmy z przyjaciółmi, zdarza się czasem, że każdy z nas od­czu­wa coś w rodzaju stanu łaski, czyste szczęście bycia z innymi, i my­ślę, że to doznanie wynika z poczucia dostępu do czegoś zewnętrznego wobec nas samych i społeczeństwa w ogóle.

[…]  każde działanie, nawet najbardziej trywialne – ko­la­cja, wyjście do kina, spacer, wypicie kawy – nabiera szczególnego znaczenia i sma­ku, gdy jest prze­ży­wa­ne ra­zem. Relacja jest kontekstem, nie sumą inter­akcji.

[…]  żad­na relacja nie powstaje dzięki świadomej decyzji. Zosta­li­śmy raczej przez coś porwani — może dla­te­go, że zgodnie z pewną spinozjańską logiką ta for­ma nam odpowiadała i poczuliśmy w naszych ciałach i wnętrzu, że ten stan rzeczy przynosi nam radość i szczę­ście, dodaje sił oraz sprawia przyjemność […].

Geoffroy de Lagasnerie, We trzech. Dążenie, by wyjść poza,
przeł. Jacek Giszczak, Wydawnictwo Drzazgi, Okoniny 2025.
(wyróżnienie własne)

piątek, marca 13, 2026

6040. —

[…]  życzę Ci tego, czego życzą sobie nawzajem Tybetańczycy na po­że­gna­nie i po powrocie: tashi delek. To oznacza, jak wiesz, we­wnętrzne i ze­wnętrz­ne szczęście.

Jedyną prawdą we wszystkich historiach są nasze sny…
   — Heinrich Christian Johann Spoerl (1887–1955)

Reinhold Messner, Pod wiatr. O czerpaniu siły
z przeciwności losu
, przeł. Piotr Wawrowski,
Wydawnictwo Helion, Gliwice 2026.

བཀྲ་ཤིས་བདེ་ལེགས།

Całość tłumaczą różnie — bądź błogosławiony, niech szczęście będzie przy tobie, niech pokój i dobrobyt wypełnią wszystko dokoła. Ale nie tylko znaczenie przesądza o sile tych słów, może nawet ważniejszy jest spo­sób, w jaki ludzie je wypowiadają. Zatrzymują się, zaglądają ci w oczy, otwierają ramiona, dłonie kierują ku górze i odro­bi­nę ku tobie i otulają słowem.
[dostęp 13.03.2026], źródło.

poniedziałek, marca 02, 2026

6030. Czekariat (CXXXV)


fot. Pati, fragment.

To niepewność jest paliwem przygody.

Reinhold Messner, Pod wiatr. O czerpaniu siły
z przeciwności losu
, przeł. Piotr Wawrowski,
Wydawnictwo Helion, Gliwice 2026.

piątek, lutego 20, 2026

6020. Czekariat (CXXXIV)


fot. Pati, fragment.

W życiu, w tym prawdziwym – żadnych chronometrów, żadnego ścigania się, żadnych zawodów: kto szybszy, sil­niejszy, skoczniejszy i temu podobne, żadnych prze­gry­wa­ją­cych. W życiu — sami wygrywający.

Edward Stachura, Fabula rasa,
Wydawnictwo Estymator, Toruń 2000.

środa, lutego 11, 2026

6010. Czekariat (CXXX)


fot. Pati, fragment.

the only true wisdom is in knowing
you know nothing
[…]
embrace the storm
you are something, but not nothing
past is not a chain, but a thread
pull it and it may lead you home
begin where the light no longer reaches
where no path has yet been made

   —  Ilia Malinin

Ilia Malinin, Winter Olimpics 2026.

*

Asaf Avidan, The Ball.

Alan Mayer, The Smell of the Sea (theme).

Sergiu-Dan Mureșan, Code Duello.

wtorek, lutego 03, 2026

6000. 34/365  // Czekariat (CXXVIII)

wszystkiego najlepszego!
     do wczo­raj myślałam, że to sztampa i pój­ście na łatwiznę, a nie życzenia.
     zmieniłam zdanie, bo jeśli szczerze wy­po­wie­dzia­ne są te sło­wa, nie ma piękniejszych — po­zba­wio­ne są po­li­tyki, świa­to­po­glą­du czy uprzedzeń, jed­no­cześ­nie odnoszą się z sza­cun­kiem do losu.

34/365


fot. Sadownik, fragment.
 

[…] pain is unavoidable, but suffering is optional.

Darene Cohen, Turning Suffering Inside Out,
Shambhala Publications, Boston 2000.

[suplement 7.01.2026]
Ból stanowi jeden z kluczy, które otwierają nam nie tylko na­sze wnętrze, lecz również świat. Zbliżając się do punktów, w któ­rych człowiek okazuje, że potrafi sprostać bólowi lub go przezwyciężyć, zyskujemy dostęp do źródeł jego mocy i do ta­jem­nicy, którą kryje jego panowanie.
   — Ernst Jünger

niedziela, stycznia 18, 2026

5990. Zimowe wytchnienie


fot. Sadownik, fragmenty.

Wtedy… najpierwszy skromny urlopik wytchnieniowy Sadownika. Roz­mo­wy tele­fo­nicz­ne ograniczone były do jednej na dzień.

Dziś… kończył się pierwszy wytchnieniowy weekend Sadownika. Rozmów tele­fo­nicznych, zgodnie z umową, brak. Za to jeden esemes na dzień, kon­trol­ny, że wszystko OK i dobranoc.

Wtedy i do dziś… to samo piękne miejsce. I dobry czas: i tam, i w ulu. W ży­ciu Sadownika tam i w życiu Drzewka w ulu, nim wrócą do wspól­nego czasu.


fot. Sadownik, fragmenty.