Sadownik:
(cztery dni temu odkrył tajemnicę,
o czym poinformował przez telefon)
Ty wariatko!
Jabłoń:
(rechotała)
Sadownik:
(chwilę potem małomiasteczkowo
Drzewku pojechał, bo listonosz
każdego dnia uzupełnia skrzynkę ula)
I co o mnie pomyśli listonosz?
Jabłoń:
(bez grama empatii)
A to już nie mój problem…

Jabłoń:
(dzisiaj dziewiąty raz była na poczcie)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz