sobota, maja 16, 2026

(6110+2). 136/365  // na gigancie, dzień 21.

za­pytałam o marzenie*, które dotyczy na­sze­go duetu — od­po­wiedź ścisnęła mi bo­leś­nie serce, ale po jakimś czasie dotarło do mnie, że.

potrzebuję przyjmować do wiadomości ograniczenia wy­ni­ka­ją­ce z mojej choroby, by uwzględniać ich istnienie podczas kre­śle­nia planów; by organizować odpowiednio otaczającą mnie przestrzeń, by nie stała się więzieniem; by móc nie prze­pra­szać za to, że potrzebuję pomocy, ale także.

potrzebuję nie przyjmować do wiadomości ograniczeń wy­ni­ka­ją­cych z mojej choroby, by w miarę możliwości przekraczać gra­ni­ce, które ona wyznacza mi i nam jako parze.

136/365

__________
  *  nie zapytałam o marzenie, którego spełnienie jest możli­we, więc sama sobie byłam winna, że „wyszedł poza linię”, by — gdy zderzyły mi się kulki w głowie — być wdzięczną, że to zrobił.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz