sobota, maja 16, 2026

6111. Łódeczka dla Białego Kruka


Autor(ka) nie do ustalenia.

Biały Kruku, to najpiękniejsza wersja marsza żałobnego Cho­pi­na, jaką kie­dy­kolwiek słyszałam. A może jest dla mnie naj­pięk­niej­sza, bo rozumiem każdą pauzę, bo każda fraza ma dla mnie znaczenie, bo powracającym taktom jestem w stanie przy­pi­sać emocje, uczucia i do­świad­cze­nia, które — w różnym natężeniu — były, są i będą moim udziałem po kres dni.

Chwilkę mi zajęło, bym postanowiła zawziąć się i umieć umie­ścić tu — by mieć zawsze pod ręką — występ Miyu Shindo od okre­ślo­ne­go momentu.

Fryderyk Chopin, Marche funèbre,
Miyu Shindo (fortepian).


fot. Häwwä, fragment.

[W.J.]  Ludzka psychika jest ułomna i ta ułomność pomaga. Nie odtwarzamy przecież jakiegoś konkretnego zapisu z prze­szło­ści, tylko przywołujemy wspomnienia. A te za każ­dym ra­zem tworzy się trochę na nowo. Wspomnienia się re­kon­stru­uje, a nie odtwarza.

Piotr Jacoń, Wiktoria. Transpłciowość to nie wszystko,
Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2024.
(wyróżnienie własne)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz