
Autor(ka) nie do ustalenia.
Biały Kruku, to najpiękniejsza wersja marsza żałobnego Chopina, jaką kiedykolwiek słyszałam. A może jest dla mnie najpiękniejsza, bo rozumiem każdą pauzę, bo każda fraza ma dla mnie znaczenie, bo powracającym taktom jestem w stanie przypisać emocje, uczucia i doświadczenia, które — w różnym natężeniu — były, są i będą moim udziałem po kres dni.
Chwilkę mi zajęło, bym postanowiła zawziąć się i umieć umieścić tu — by mieć zawsze pod ręką — występ Miyu Shindo od określonego momentu.
Fryderyk Chopin, Marche funèbre,
Miyu Shindo (fortepian).

fot. Häwwä, fragment.
[W.J.] Ludzka psychika jest ułomna i ta ułomność pomaga. Nie odtwarzamy przecież jakiegoś konkretnego zapisu z przeszłości, tylko przywołujemy wspomnienia. A te za każdym razem tworzy się trochę na nowo. Wspomnienia się rekonstruuje, a nie odtwarza.
Piotr Jacoń, Wiktoria. Transpłciowość to nie wszystko,
Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2024.
(wyróżnienie własne)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz