piątek, maja 01, 2026

6089. Z oazy (CDXLII)

Ostatnia przeczytana w ulu książku, nim ruszyłam na gigant. Leżała bardzo długo na wirtualnym stoliczku z lekturami. Wspieła się na sam jego szczyt, gdy czytanie tam­tej lektury przypomniało mi o jej istnieniu.

Zszokowała mnie oczywistością, której nigdy w życiu nie zatrzymałam w słowach. Wiele moich doswiadczeń w życiu nie wynika z tego, jakim jestem człowiekiem, ale z faktu, że zamieszkuję kobiece ciało.

To zdecydowanie jedna z najważniejszych dla mnie w tym roku książek. Nie mam co do tego wątpliwości.

W każdej kulturze są rzeczy  
pozostające poza polem widzenia
[…].

🖇

[…]  cywilizacja nie zapewnia jak dotąd jednakowego bezpieczeństwa wszystkim ludziom i podobnie w niejednakowym stopniu ogranicza ich swobody.

🖇

Przeszłość jest zawsze z nami, wpisana w nasze ciała, i czy tego chce­my, czy nie, żyjemy w świecie obiektów, dzieląc zasoby rzeczy­wi­stości z miliardami innych istot.

🖇

Powiedzmy, że marzyłaś o świecie, w którym ludzie nie będą okaleczani, nienawidzeni czy zabijani z powodu swojego ciała. Powiedzmy, że my­śla­łaś, że ciało może stanowić źródło siły albo rozkoszy. Powiedzmy, że wy­obra­żałaś sobie przyszłość, w której nikt nie będzie nikogo krzywdził. Po­wiedz­my, że ci się nie udało. Powiedzmy, że ta przyszłość się nie ziściła. Od feminizmu przez ruch na rzecz praw ludzi LGBT aż po ruch praw oby­wa­tel­skich – we wszystkich zmaganiach w ostatnim stuleciu chodziło o prawo do wolności od opresji wynikającej z tego, jakiego rodzaju masz ciało: o to, że­by móc mieszkać tam, gdzie się chce, pracować, gdzie się chce, jeść i spa­ce­ro­wać tam, gdzie ma się ochotę, nie narażając się przy tym na przemoc i śmierć.

🖇

[…]  droga faszystów do władzy polega między innymi na podzieleniu ludzi na masy dwojakiego rodzaju: „blok” oraz „rój”. Jedna jest bardzo zdy­scy­pli­no­wa­na, uporządkowana i służy państwu, druga natomiast – chaotyczna i transgresyjna, więc należy ją zaszczepić, oczyścić albo eksterminować, żeby nie skaziła większej części społeczeństwa.

🖇

Intruz, morderca, zwierzę, insekt, drapieżnik. Przywołuje się i utrwala wciąż te same stare fantazje, hasła o brudzie i skażeniu, nieopa­no­wa­nej sek­su­alności i niepowstrzymanej zarazie. Nadchodzą „oni”: tajemniczy, licz­ni, niosący zepsucie. Zabiorą, co twoje, zainfekują cię tym, co obce (oczy­wi­ście Trump nazwał COVID-19 „chińskim wirusem”). Swoboda prze­miesz­cza­nia się staje się z tego punktu widzenia wtargnięciem, ale też za­ma­chem na czystość rasową, bo skutkiem może być, o zgrozo, krzyżowanie się ras, zbyt łatwe mieszanie się ludzi ze sobą. W takiej atmosferze wrogości łatwo jest uwierzyć, że Freud miał rację, że cywilizacja znów się załamuje pod naciskiem celowo podżeganej agresji, rozkosznego dreszczu nienawiści.

🖇

[18 sierpnia 2017] twarze młodych fanatyków, ramiona uniesione w nazi­sto­wskim pozdrowieniu. Blok wrócił, pełen obsesyjnej nienawiści, wściekły, że jego przywileje mogą zostać uchylone, że feministki mogą odebrać im pra­wo do seksu, że kolorowi mogą mieć pracę, domy czy samochody, które im, supremacjonistom, należą się z tytułu urodzenia. Większość uczest­ni­ków wiecu była młodsza ode mnie – biali chłopcy, schludnie ostrzyżeni, w ko­szulkach polo, z triumfalnymi minami, upojeni tym, że można swoim widokiem budzić przerażenie, można zmienić swoje ciało w paskudną groźbę.

🖇

Nieprzypadkowo reżimy autorytarne, ówczesne i obecne, zwalczają homo­sek­sualizm i aborcję, na powrót kierując obie płcie ku sztywnym, narzu­co­nym z góry obowiązkom prokreacyjnym.

🖇

[…]  na nasze fizyczne ja nieustannie wpływają inne rzeczy: przeszłość, stan umysłu, kultura, społeczeństwo i klimat polityczny, w którym ktoś żyje.

🖇

[…]  funkcjonowanie ciała, zwłaszcza kobiecego,
zawsze jest polityczne.

🖇

Jak wyrazić swoje cierpienie, strach, odmowę udziału w społeczeństwie tak chętnie sprzyjającym niszczeniu kobiet?


[dostęp 1.05.2026], źródło.

Zrobiłam coś, w co wierzyłam, bo czułam, że muszę to zrobić. Nie wie­dzia­łam, czy to dobre, czy niedobre, czy też nie ma to znaczenia. Po prostu to zrobiłam.
   — Ana Mendieta (1948–1985)

🖇

Ten proces rozróżnienia — uświadomienia sobie, że świat składa się z wielu osób, a każda z nich ma swoje potrzeby — to początek niełatwej drogi ku dojrzałości.

🖇

To zabawne, jak często powraca ten mechanizm – w rasizmie, mizoginii, antysemityzmie, homofobii, nienawiści do biednych czy niepeł­no­spraw­nych. Ciało budzące wrogość zawsze przedstawiane jest jako zrobione z gor­szego materiału, nieprzyzwoicie seksualne albo pożądliwe, pry­mi­tyw­ne, nieopanowane, roznoszące choroby, bezkształtne, prawie nieludzkie, ro­dzaj obrzydliwej mięsnej galarety. Zastanawia mnie, czy u samego po­dło­ża uprzedzeń nie leży właśnie zgroza, jaką wywołuje ciało samo w sobie. Ostatecz­nie, jak zauważył de Sade, ciało może być czymś przerażającym – otwar­te i nienasycone, bezradne i zależne. Nienawiść to sposób, by prze­nieść ten niszczący strach na inne ciała, podkreślić własną imponującą autonomię, wolność od brudnej, beznadziejnie potrzebującej innych cielesności.

🖇

Płeć i genitalia oczywiście są ważne, ale 
równie ważne są klasa i pieniądze.

🖇

To, co wyobrażone, zawsze ma wpływ na czyjeś ciało, albo dosłownie, albo dlatego, że tworzy przestrzeń możliwości.

🖇

To ten „złowrogi dystans” pozwala jednym ludziom uważać innych za rój, za śmieci, i zarazem jest motorem obrzydliwych działań bloku. Nie zniknie, póki każdy z nas nie zastanowi się nad tym, czemu sprzyja nasze milczenie, nie spojrzy […]  w ten martwy punkt, w którym wciąż na nowo pojawia się okrucieństwo.

🖇

Jeśli chcesz wolności, musisz po nią sięgnąć.

🖇

Czasem trudno jest pamiętać o tym, że tłum składa się z pojedynczych osób, a każda z nich ma swoją historię i złożone motywacje, za sprawą których się w nim znalazła.

🖇

Powiem ci, czym jest dla mnie wolność. Wolność jest wtedy, kiedy się nie boisz! Naprawdę, wtedy, kiedy się nie boisz. […]  Wiele dzieci ni­cze­go się nie boi. To jest chyba najbliższe, tylko tak mogę to opisać. To nie wszystko, ale to jest coś, co trzeba naprawdę, naprawdę poczuć. […]  To jak nowy sposób widzenia! Nowy sposób widzenia czegoś.
   — Nina Simone

🖇

[…]  polityka może zmienić ciała w więzienie, ale ciała także mogą zmieniać politykę.

🖇

[…]  w stosunkach międzyludzkich nic nie jest jasne. Wszyscy pragniemy wielu rzeczy, które nie zawsze są ze sobą zgodne czy spójne.

🖇

Przyjemność i miłość to nie tylko kuszące możliwości, ale też stany ani­hi­la­cji, miejsca, do których możesz dotrzeć, ale niewykluczone, że już stam­tąd nie wrócisz.

Olivia Laing, Republika ciał. Eseje o wyzwoleniu,
przeł. Dominika Cieśla-Szymańska,
Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2024.
(wyróżnienie własne)

[…]  bardzo niewiele osób przeżywa dzieciństwo, nie do­wia­du­jąc się przy tym, że niektóre aspekty ich do­świad­czeń emocjonalnych są nie do przyjęcia […].

🖇

Zostało tak mało czasu. Już teraz gleba jest zatruta, lo­dow­ce topnieją, oceany są pełne plastiku; już teraz nowa plaga obnażyła drastyczne nierówności dotyczące tego, jak oceniana jest wartość życia różnych ludzi i jak się to życie chroni. Każdego dnia, gdy siadałam do pi­sa­nia, po­ja­wia­ły się wiadomości o fizycznej krzywdzie za­da­wa­nej z powodu fizycznych różnic. Ciała zagrożone, ciała jako odczłowieczony, nieograniczony zasób. Jestem zdru­zgotana tym, co się dzieje, i tym, jak trudno to zmie­nić, zważywszy na to, że żyjemy w kapitalizmie.

🖇

Wyobraźmy sobie przez chwilę, jak by to było żyć w swoim ciele bez strachu, bez potrzeby strachu. Wyobraźmy sobie, czego moglibyśmy dokonać. Jaki świat mógłby powstać.

(tamże)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz