piątek, maja 01, 2026

6090. 121/365  // na gigancie, dzień 6.

naj­głośniej krzyczy; wciąż się domaga uwagi, uznania, zro­zu­mie­nia; bywa zadowolone, rozczarowane; zawsze czegoś chce; robi dym; nie umie się zatrzymać; potrafi zachwycić lub roz­sier­dzić; robi sceny, histeryzuje i wietrzy katastrofy — moje ja.

postawić się ca­łe­mu spektrum tego szaleństwa potrafi tylko moje ciało — robi to bezwględnie, nie negocjuje, bo o czym miałoby gadać z moim ja?

a moja esencja na to wszystko: po prostu  j e s t*.

121/365

_________
  *  i gdy jestem z nią w kontakcie; gdy wiem, że to jestem właśnie ja, wszystko nabiera wła­ści­wych kształtów i wagi.

[…]  w naszych ciałach tkwi siła i co najważniejsze, rodzi się ona nie pomimo ich oczywistych słabości, ale dzięki nim.

Olivia Laing, Republika ciał. Eseje o wyzwoleniu,
przeł. Dominika Cieśla-Szymańska,
Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2024.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz