niedziela, maja 10, 2026

6101. 130/365  // na gigancie, dzień 15.

jest do­tyk*, za którym tęsknimy, którego pragniemy — w jego naturę wpisany jest nasz wybór nie tylko czasu, formy, ale prze­de wszystkim osoby**.

jest dotyk, który nazywam technicznym*** — medyczny, fizjo­te­ra­peutyczny, pomocowo-asystencki — w tym przy­pad­ku nie ma mowy o wyborze osoby, mu­szę godzić się na to, co jest. ten dotyk, pomyślałam wskutek przytoczonych poniżej słów, bywa niewerbalną rozmową o życzliwości wobec kruchości ludzkiego ciała — gdy tak się dzieje, czuję wdzięczność.

130/365

_________
    *    trzyma mnie poniższy cytat i nie chce puścić, więc upusz­czę go tu z nadzieją, że nie będzie już za mną łaził.
   **    nie musi być ludzka. od śmierci Heniutki wykorzystuję każ­dą okazję na kontakt z przyjaźnie nastawionymi do ludz­kie­go świata psami.
  ***   na gigancie od poniedziałku do piątku każdego dnia do­ty­kają mnie minimum cztery osoby. w sobotę tylko jedna. moim ogromnym przywilejem jest to, że w niedziele nie dotyka mnie nikt. a za dwa tygodnie bez jednego dnia będę uprzy­wi­le­jo­wa­na nieprzyzwoicie…

Jeśli nikt cię nie dotyka, rozmowa to najbliższy kon­takt, jaki możesz nawiązać z innym człowiekiem.

Olivia Laing, Miasto zwane samotnością. O Nowym Jorku
i artystach osobnych
, przeł. Dominika Cieśla-Szymańska,
Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2023.

sobota, maja 09, 2026

6100. 129/365  // na gigancie, dzień 14.

ho­duję tęsknotę. pieczołowicie ją pielęgnuję.
przyglądam się temu, co z niej się rodzi.

129/365

Wybieramy siebie nawzajem wciąż od nowa, każdego dnia — tak tworzy się wspólnota dwojga.

Esther Perel, Inteligencja erotyczna. Jak utrzymać
bliskość w relacji
, przeł. Magdalena Zielińska,
Wydawnictwo Znak, Kraków 2023.

piątek, maja 08, 2026

6099. Z oazy (CDXLIV)

Lubię książki pisane przez poliglotów. Bardzo lubię. Są zwarte, rzeczowe, nie­prze­ga­da­ne. Zawsze coś z nich wydłubię: zabawnego czy zaskakującego. Tym razem było podobnie.

Wyobraź sobie taką sytuację: pustynia, na jej środku sklepik, sprzedawca i ostatnia butelka wody. Na drzwiach sklepu informacja: „Yes, we speak English”. Z dwóch różnych krańców pustyni w stronę sklepu czołgają się dwaj spragnieni mężczyźni. Pierwszy jest Polakiem i zna angielski, ale ma wątpliwości. Drugi jest Jordańczykiem, po angielsku nie mówi i nic w tym języku nie rozumie, jest jednak wolny od komunikacyjnych zahamowań. Mężczyźni mają do przebycia tę samą drogę, czołgają się w równym tempie i do drzwi sklepu docierają równocześnie…
     Otwierają je, wpełzają do środka. Polak otwiera usta, ale natychmiast je zamyka, ponieważ zastanawia się, w jakiej formie powinien zwrócić się do sprzedawcy oraz jakiego czasu powinien użyć, opowiadając mu o swoich potrzebach. W tym czasie Jordańczyk dramatycznym tonem wypowiada jedyne słowo, jakie zna w języku angielskim: „Mister!”, pokazuje na ostat­nią butelkę wody i odgrywa pantomimę, w której wykonuje taki gest, jakby pił.
     Jak myślisz, który z mężczyzn jest skuteczniejszy komunikacyjnie?

🖇

Wśród najtrudniejszych na pierwszych miejscach nieodmiennie pojawia się język polski. Jak dobrze, że nie musimy się go uczyć!

🖇

[…]  jako Polak masz ogromną przewagę nad innymi nacjami, jeśli chodzi o naukę każdego praktycznie języka. Wiesz dlaczego? Ponieważ Twój język ojczysty należy do najtrudniejszych do opanowania! Niektórzy twierdzą nawet, że dzierży w tej kategorii palmę pierwszeństwa. W języku polskim wszystko jest bardzo trudne — gramatyka, ortografia i wymowa. Do tego cała masa wyjątków. Sz, cz, ś, dź i dż. Deklinacja i niczym nieuzasadnione końcówki.
     Weźmy np. taki liczebnik dwa. W angielskim i hiszpańskim występuje zaled­wie jedna jego forma gramatyczna, odpowiednio: two i dos. Por­tu­gal­ski rozróżnia dwie płcie: dois albo duas. W języku polskim funkcjonuje sie­dem­na­ście pochodnych liczebnika dwa:

dwa, dwie, dwoje, dwóch, dwaj,
dwiema, dwóm, dwoma, dwojga, dwojgu,
dwojgiem, dwójka, dwójki, dwójkę, dwójką, dwójce, dwójko.

🖇

[…]  każdy człowiek, który zdolny jest do nauczenia się języka ojczystego, jest w stanie nauczyć się dowolnej innej ludzkiej mowy.

🖇

Trzeba wiedzieć, że mieszkaniec Nowego Jorku po pierwsze zapyta nas o sa­mopoczucie, po drugie będzie oczekiwał pozytywnej odpowiedzi oraz rewanżu. O ile będzie to Wasze pierwsze spotkanie, w którymś kolejnym wątku nawiąże on pewnie do tematu pochodzenia (Skąd jesteś?) i, jeśli tylko takie posiada, podzieli się z Tobą swoimi rodzinnymi powiązaniami z Pol­ską, a może nawet z Twoją miejscowością: „O, fantastic, cioteczna pra­bab­ka macochy mojej żony była z Krakowa! Jesteś z Poznania, więc pewnie by­wasz w Krakowie, to niedaleko, prawda?”. […]
     Aha — Niemiec może Cię poprawić, jeśli popełnisz błąd gramatyczny. To nic osobistego, to automatyzm. Jemu się po prostu musi wszystko w roz­mo­wie zgadzać. Taka natura.

🖇

[…]  prawie 100 procent śladu pamięciowego jest generowane w pierwszych dwudziestu czterech godzinach od kontaktu z no­wą wiedzą.

🖇

[…]  totalna immersja. Na początku procesu nauki może być Ci trochę cięż­ko — nie będziesz rozumieć większości z tego, co przeczytasz czy usłyszysz. Nie przej­muj się tym i bądź jak dziecko. Ono też nie rozumie, ale słu­cha i stara się mówić. Rozumienie przyjdzie z czasem, gdy Twój mózg uzna, że to, z czym ma non stop do czynienia, jest ważne i zacznie ana­li­zo­wać informacje, które otrzymuje. W ten sposób, niejako bez udziału Two­jej świadomości, Twój umysł poświęci energię na tłumaczenie sobie słów i zdań, wychwytywanie kontekstu ich użycia oraz odkrywanie schematów i struktur gramatycznych obowiązujących w języku, którego pragniesz się nauczyć.

🖇

Słuchaj, powtarzaj, czytaj, mów… nawet jeśli nie rozumiesz tego, czego słuchasz, tego, co powtarzasz, tego, o czym czytasz, a nawet tego, co mówisz!

Mateusz Grzesiak, Fast Languages.
Szybka nauka języków obcych
,
Wydawnictwo Helion, Gliwice 2019.
(wyróżnienie własne)

Osoby dorosłe uczą się nowych umiejętności w od­nie­sie­niu do posiadanej już wiedzy. Tym samym im więcej już wiesz, tym łatwiej będzie Ci się uczyć nowych rzeczy.

🖇

Umysł dorosłego człowieka jest tak samo gotów do ucze­nia się jak umysł dziecka i nie ma tu zdolnych oraz niezdolnych. Wszyscy jesteśmy naturalnie pre­de­sty­no­wa­ni do tego, by zostać poliglotami. I zostaniemy nimi, o ile w procesie opanowywania kolejnej mowy będziemy trzymać się tych samych zasad, według których całkiem nieświadomie niemowlak opanowuje język matki i ojca.

🖇

Roczniak i dwulatek nie znają zasad gramatyki i wcale się nią nie posługują! Przeciwnie — początkowo w ogóle ignorują czasowniki, a innych wyrazów nie od­mie­nia­ją. Liczy się dla nich skuteczność komunikacyjna.

🖇

[…]  sposób myślenia i mówienia, nastawienie do życia oraz bieżących zadań, a nawet zachowanie zmieniają się w zależności od języka, jakim się akurat posługujemy.

🖇

Doświadczanie i „poznawanie na własnej skórze” sta­no­wi o sukcesie przyswajania informacji, bo gdy ktoś coś prze­żył, wte­dy sta­je się to dla niego prawdziwe.

🖇

Marzenia, których się nie realizuje, pozostają w sferze marzeń i tam się marnują.

🖇


cykl Davida A. Kolba.

🖇

Pamiętaj — to nie Ty uczysz się języka,
to Twój mózg się go uczy!

(tamże)

6098. Z oazy (CDXLIII)

To jest i będzie najdłuższy na tym blogu wpis. Najdłużej też był klecony, bo obco­wa­nie z tą książką po jej przeczytaniu było prawdziwym świętowaniem, nieśpiesznym przy­glądaniem się, jak cytaty same układają się w patchwork, który potrzebuję mieć pod ręką.

Po tamtej książce Autorki — gdy wpadłam w zachwyt nad sposobem, w jaki bu­du­je swo­ją opo­wieść — wiedziałam, że muszę natychmiast sięgnąć po tę książkę. Czytając ją, obejrzałam setki obrazów, setki zdjęć, kilka filmów, przeczytałam kilkanaście arty­kułów — karmiłam oczy i duszę, opa­trzyłam kilka starych ran.

Rozpoznałam osobne chwile w swoim życiu, których potrzebuję, by czuć, że żyję. Ta książka uczy odwagi, by zawalczyć o to, co dla nas ważne, co w nas żywe, co jest na­szą istotą, czego wielu może nie chcieć nawet zauważyć. To nie ma żadnego zna­cze­nia, ta niechęć nie ma mocy, by nas „zniknąć”.

Jeśli masz poczucie osamotnienia,
ta książka jest dla ciebie.

🖇 🖇

Samotnym można być wszędzie, lecz samotność wynikająca z miesz­ka­nia w mieście, w otoczeniu milionów ludzi, ma szczególny charakter. […] sama fizyczna bliskość nie wystarczy, by rozproszyć poczucie izolacji. Moż­na — jest to właściwie całkiem łatwe — czuć się wewnętrznie mar­twym i opu­stoszałym, żyjąc tuż obok innych.

🖇

[…]  samotność bywa uznawana za zaburzenie i chorobę. Niektórzy twier­dzą stanowczo, że niczemu nie służy […]. Takie stwierdzenia nieprzy­pad­ko­wo wiążą się z przekonaniem, że cel naszego życia to dobieranie się w pary lub że szczęście może albo powinno być czymś trwałym. Nie każdemu jed­nak jest to dane. Niewykluczone, że się mylę, ale uważam, że doświadczenie stanowiące tak istotną część naszego wspólnego życia nie może być cał­ko­wi­cie pozbawione sensu, jakiegoś rodzaju bogactwa i wartości.

🖇

[…]  samotność może prowadzić nas ku inaczej niedostępnemu doświadczaniu rzeczywistości.

🖇

[samotność]  dotyka sedna tego, co dla nas cenne i ważne. W mie­ście zwanym samotnością powstaje wiele wspa­nia­łych rzeczy – zrodzonych z sa­motności, a zarazem nadających jej sens.

🖇

Chciałam zrozumieć, co to znaczy być samotnym, jak to działa w życiu in­nych, i spróbować nakreślić skomplikowane relacje między samotnością a sztuką.

🖇

Jak to jest czuć się samotnym? To jak być głodnym – być głodnym, podczas gdy wszyscy wokół ciebie szykują się na ucztę. […]  To boli, tak jak bolesne mogą być uczucia, a poza tym powoduje skutki fizyczne, niewidoczne dla oczu zmiany dokonujące się w zamkniętych przestrzeniach ciała.

🖇

Co takiego jest w Hopperze? Raz na jakiś czas pojawia się artysta, który wy­raża pewne doświadczenie, niekoniecznie świadomie czy celowo, ale z ta­ką przenikliwością i intensywnością, że związek wydaje się nie­za­prze­czal­ny. Samemu Hopperowi nigdy nie podobała się myśl, że jego obrazy można interpretować w określony sposób czy też że samotność to jego specjalność, jego główny temat.

🖇

Z pewnością nie wszyscy ludzie pozbawieni towarzystwa innych są sa­mot­ni, a zarazem można dotkliwie odczuwać samotność, nawet gdy jest się w związku albo z grupą przyjaciół. […]
     To uczucie rodzi się z braku bądź niedostatku bliskości, a skala jego odczuwania rozciąga się od dyskomfortu aż po chroniczne, nieznośne cierpienie.

🖇

[…]  charakterystyczne dla samotności jest przemożne pragnienie, by to do­znanie się skończyło, a tego nie da się osiągnąć samą siłą woli czy częst­szym wychodzeniem z domu, można to zrobić, jedynie nawiązując bliskie relacje. To o wiele łatwiejsze w teorii niż w praktyce, zwłaszcza w przypadku ludzi, których samotność jest wynikiem straty, wygnania czy uprzedzeń, więc nie tylko tęsknią oni za towarzystwem innych, ale też mają powód, by się tych innych obawiać albo im nie ufać.

🖇

Choć wydaje się, że całkowicie odcina ona [samotność] człowieka od innych, że jest prywatnym brzemieniem, którego nikt inny nie może odczuć czy po­dzie­lać, w rzeczywistości to stan społeczny, doświadczany przez wielu.

🖇

Właśnie to jest tak przerażające w samotności: instynktowne poczucie, że działa ona dosłownie odpychająco, co udaremnia kontakt właśnie wtedy, kiedy go najbardziej potrzeba. A jednak to, co udaje się uchwycić Hop­pe­ro­wi, jest nie tylko przerażające, ale też piękne. Jego obrazy nie są sen­ty­men­tal­ne, ale przebija z nich wyjątkowa uważność. […]  Tak jakby samotność była czymś, czemu warto się przyglądać. A nawet więcej: jakby samo przy­glądanie się było antidotum, sposobem na to, by zdjąć z siebie jej dziwne, oddalające od innych zaklęcie.

🖇

W pewnych sytuacjach bycie poza, odstawanie
może sprawiać satysfakcję, wręcz przyjemność.

🖇

Ciche umowy co do rozumienia języka
potocznego są niebywale skomplikowane.

Ludwig Wittgenstein
(1889–1951)

🖇

[…]  ta parada zmieniających się nazw to chleb powszedni w życiu emi­gran­ta i od samego początku podważa kojącą myśl, że słowo i przedmiot są ze sobą bezpiecznie powiązane. „Jestem znikąd” – jak powiedział kiedyś War­hol, mając na myśli biedę albo Europę, albo mit autokreacji, a być mo­że także językową rozpadlinę, z której się wyłonił.

🖇

Samotność odmienności, samotność nieatrakcyjności, samotność wyklu­cze­nia z magicznych kręgów znajomości i akceptacji – grup spo­łecz­nych i za­wo­dowych, czułych objęć.

🖇

Odmienność oznacza ryzyko zranienia, a dopasowanie chroni przed przy­krym i upokarzającym odrzuceniem i zlekceważeniem.

🖇

Jeśli nie każdy jest piękny,
to nikt nie jest piękny.

Andy Warhol
(1928–1987)

🖇

[…]  wszystkie te zaprzeczenia i przemyślne kształtowanie swojego wi­ze­run­ku mówiły jedno: nie próbuj mnie zrozumieć, nie badaj mnie, nie ana­li­zuj. Nie zbliżaj się do mnie zanadto, bo nie jestem pewien, co tam znajdziesz, nie chcę o tym myśleć. Nie jestem pewien, czy lubię samego siebie. Nie lubię miejsca, skąd pochodzę. Przyjmij artefakt taki, jaki jest.

🖇

Nie da się myśleć bez języka, a język to ze swojej natury gra publiczna pod względem zarówno nabywania, jak i przekazywania.
     Ale choć język jest wspólny, jest również niebezpieczny i może izolować. Nie wszyscy gracze są równi. […] 
     Koncepcja, że język jest grą, w którą część zawodników gra lepiej niż in­ni, ma związek z wciąż dyskutowaną relacją między samotnością a mo­wą. Problemy z mówieniem, blokady w komunikacji, nie­po­ro­zu­mie­nia, nie­do­sły­sze­nia, epizody niemoty, jąkania się i zacinania, zapominanie słów, a na­wet niezdolność rozumienia żartów – te wszystkie rzeczy przyczyniają się do samotności, przypominając nam o tym, jak niepewne i niedoskonałe są środki, którymi przekazujemy innym, co się dzieje w naszym wnętrzu.

🖇

[…]  język wcale nie jest prostym sposobem na nawiązanie kontaktu. Jeśli zdefiniować samotność jako pragnienie bliskości, to w tym pragnieniu za­wie­ra się potrzeba wyrażania siebie i bycia słyszanym, dzielenia się my­śla­mi, doświadczeniami i uczuciami. Bliskość jest niemożliwa, jeżeli uczestnicy nie chcą się otworzyć. Ale niełatwo ustalić odpowiedni stopień tej otwartości.

🖇

I zawsze, yy, boję się czuć się szczęśliwy, bo wtedy… to nigdy nie trwa.

🖇

[…]  pop-art wzbudził tak ogromną wrogość, spowodował takie za­ła­my­wa­nie rąk wśród artystów, właścicieli galerii i krytyków po części dlatego, że na pierwszy rzut oka wyglądał jak błąd kategorii, nieznośne przekroczenie niepodważalnej, wydawałoby się, granicy między kulturą niską a wysoką, dobrym a złym smakiem.

🖇

Jeśli cała twórczość Warhola […]  stanowi sprzeciw wobec z góry zało­żo­nych kryteriów oceny, […]  to zarazem jej celem jest wydobycie na światło dzienne tego, co odbiegające od normy i porzucone, tych wymiarów kul­tu­ry, które stały się niewidzialne albo dlatego, że kryją się w cieniu, albo dla­tego, że zostały nadmiernie oswojone i przestały być zauważane – i na­da­nie temu pozycji i znaczenia.

🖇

[…]  błędne koło samotności powstaje nie w izolacji, ale raczej jako rezultat wzajemnej zależności między jednostką i społeczeństwem, do którego ta jed­nostka należy, a sytuacja jeszcze się pogarsza, jeśli dana osoba jest su­ro­wym krytykiem panujących w owym społeczeństwie nierówności.

🖇

[Warhol] wiedział dokładnie, jaka jest cena słów i co mogą zdziałać: uruchomić, ale też zatrzymać maszynę otwartego serca.

🖇

Inni znają nas dzięki naszej twarzy, to ona zdradza zamiary i nastrój.

🖇

Dzięki maskom można uniknąć obserwacji i oceny, a zatem ryzyka, że zo­sta­nie się odrzuconym, jednak traci się także szansę na akceptację, uko­je­nie, jakie daje miłość.

🖇

Zdjęcia z Rimbaudem często są mylnie uważane za autoportrety, ale w rze­czy­wistości Wojnarowicz stał za obiektywem, a rolę człowieka w masce od­gry­wali różni jego przyjaciele i kochankowie. […]  Postać Rimbauda po­słu­ży­ła jako rodzaj zastępcy czy przedstawiciela artysty i została wstawiona w miejsca ważne dla niego, te, w których kiedyś był albo które wciąż wy­wie­ra­ły na niego wpływ.

🖇

Strach zatruwa wszystko.

🖇

[…]  był zasadniczo samotnikiem. Chociaż znał wiele osób, wolał relacje je­den na jeden. Każdy znał nieco innego Davida.

🖇

Czasem można zmienić przestrzeń psychiczną, swój emocjonalny krajobraz, robiąc coś w świecie realnym. Myślę, że w jakiś sposób sztuka jest czymś takim […].

🖇

Podczas wędrówki po pirsach David rzadko spotykał tego samego czło­wie­ka więcej niż raz, chociaż zdarzało się, że kogoś szukał, na wpół zakochany w czyjejś wyobrażonej osobowości, w mitycznej postaci, którą sobie stwo­rzył na podstawie akcentu czy jednego słowa.

🖇

Fotografowanie to akt zawłaszczenia – coś staje się widoczne, a jednocześnie zastyga w miejscu i czasie.

🖇

Czasem chce się być tylko mięsem – mam na myśli poddanie się ciału, jego pragnieniom, jego potrzebie kontaktu, ale to nie znaczy, że chcesz od razu stać się krwistym stekiem albo siekanym kotletem.

🖇

Nic nie może zastąpić dotyku ani miłości, ale czytanie o tym, jak ktoś wy­trwa­le odkrywa i dopuszcza do siebie swoje pragnienia, okazało się tak bar­dzo poruszające, że czasem dosłownie trzęsłam się podczas lektury.

🖇

Wszyscy możemy wpływać na siebie nawzajem, otwierając się na tyle, żeby inni mogli się poczuć mniej samotni.

🖇

W naszej miłości ujrzałem mężczyzn, którzy zachęcają się nawzajem do zło­że­nia broni. […]  W naszej miłości ujrzałem ruchome warstwy ka­mien­nych budynków, ujrzałem rękę zgarniającą śnieg z parapetu więziennego okna. […]  Ujrzałem, jak on uwalnia mnie od milczenia mojego wnętrza.

🖇

Peter [Hujar] tam był. Peter odszedł. Jak David miał pojąć to przejście czy metamorfozę, niewyobrażalną zmianę?


fot. David Wojnarowicz, fragment,
[dostęp 2.05.2026], źródło.

[…]  wiosną 1988 roku chorobę stwierdzono również u Davida. W jednej chwi­li poczuł się ogromnie samotny. Miłość — napisał tego dnia – miłość nie wystarczy, by być blisko, żeby „złączyć czyjeś ciało ze społeczeństwem, plemieniem, kochankiem, bezpieczeństwem. Jesteś zdany sam na siebie, tak brutalnie, jak to możliwe”. […]  Jego przyjaciele chorowali i umierali, a on był pogrążony w głębokim smutku, nagle postawiony twarzą w twarz z własną cielesnością. Wciąż na nowo malował sznurki wiążące ze sobą różne istoty. Bliskość, więź, miłość — te coraz bardziej zagrożone możliwości.

🖇

Najbardziej wścieka mnie tak naprawdę to, że kiedy powiedziano mi, że zaraziłem się wirusem, szybko zdałem sobie sprawę, że za­ra­ziłem się też chorym społeczeństwem.

🖇

David stale walczył z wyparciem, czy chodziło o prawicowych kazno­dzie­jów, którzy nie mogli znieść, że ktoś mówi o seksie, czy o hedonistów, którzy nie chcieli dopuścić do swojej świadomości ryzyka śmierci.

🖇

Chciał znaleźć sposób na to, by każda strata stała się konkretna, żeby śmierć się liczyła.

🖇

[…]  11 października [1992], ACT UP zorganizowało Ashes Action, marsz na Waszyngton, który był rodzajem politycznego pogrzebu na ogromną skalę. […]  Ludzie byli wyczerpani i pełni rozpaczy. Setki osób spotkały się na scho­dach Kapitolu o trzynastej. Protestujący przynieśli ze sobą pro­chy swoich ukochanych. Potem pomaszerowali do Białego Domu, gdzie urzędował George Bush. Kiedy tam doszli, zaczęli wysypywać popiół na trawnik, odwracali do góry dnem urny i plastikowe torby i wysypywali zawartość przez druciany płot. Były tam też prochy Davida Wojnarowicza, rozsypane przez jego kochanka Toma.

🖇

Zmiana prywatnegopubliczne ma potężne konsekwencje dla z góry założonego świata.

🖇

Był we mnie taki głęboki smutek i nic zupełnie nie mogłem na niego po­ra­dzić. Byłoby lepiej, gdybym mógł.

🖇

„Ale” i „chociaż”: sposób na to, by skleić ze sobą sprzeczne myśli.

🖇

[…]  fizjologiczny opis samotności nie uwzględnia roli, jaką odgrywa samo społeczeństwo, nadzorujące i podtrzymujące wykluczenie poprzez od­rzu­ca­nie tych niesprawnych albo dziwnych. To jest druga siła napędowa sa­mo­tno­ści, powód, dla którego część ludzi — często zupełnie bez­bron­nych i spra­gnio­nych kontaktu — wciąż stoi w progu, a bywa całkowicie usuwana poza nawias.

🖇

Jako artysta [Henry Darger] był zupełnym samoukiem. Chociaż miał wy­raź­ny talent do kompozycji i od wczesnego dzieciństwa uwielbiał ko­lo­ro­wać, hamowało go przekonanie, że nie potrafi rysować.

🖇

Jedną z najsmutniejszych i najbardziej znamiennych rzeczy w całej spu­ściź­nie Dargera jest deklaracja dziecięcej niepodległości, którą napisał dla Krain Nierealnego. Zgodnie z nią dzieci mają prawo między innymi: „bawić się, być szczęśliwe, marzyć, móc normalnie spać w nocnej porze, i prawo do nauki, żebyśmy mieli równe szanse rozwijania tego, co jest w na­szych sercach i umysłach”.
     Ile spośród tego było mu dane w jego życiu? Najbardziej poruszyło mnie „prawo do nauki”. Podkreślało to, w jak brutalny, bezmyślny sposób go traktowano.

🖇

Nic nie wskazuje lepiej czyichś priorytetów niż to, w jaki sposób ten ktoś wydaje pieniądze, zwłaszcza jeśli nie ma ich za dużo.

🖇

[…]  bardzo rzadko się zdarza, żeby
jakiś czyn miał tylko jeden motyw.

🖇

[…]  w przypadku każdego zachowania uznawanego za dziwaczne czy eks­cen­tryczne warto zapytać, czy w tej etykietce nie chodzi raczej o prze­kra­cza­nie granicy klasy społecznej, a nie normy psychicznej.

🖇

Czasem jedyne, czego nam potrzeba, to pozwolenie sobie na uczucia. Nie­kie­dy najwięcej bólu sprawia właśnie próba stawienia im oporu albo wstyd, który rośnie wokół nich jak kolczasty krzak.

🖇

[…]  spojrzenie, nirami, które czyni niewidzialne widzialnym […].

🖇


The Nomi Song, reż. Andrew Horn, 2004.

🖇

Wydawało mi się straszną niesprawiedliwością, że ktoś, kto przeciwstawił się samotności, kto swoją odmienność przetworzył w radosną sztukę, umarł tak bardzo osamotniony, choć w świecie, w którym żył, wkrótce miało się to stać powszechnym doświadczeniem.

🖇

Poszedłem do niego i jakby się zawahałem, a on położył mi rękę na piersi i powiedział: »W porządku, nie martw się«. Łzy napłynęły mi do oczu i to był chyba ostatni raz, kiedy go widziałem.
   — Page Wood

🖇

Z czasem słowo „piętno” zaczęto odnosić do każdej oznaki niepożądanej od­mienności — to znaczy niepożądanej przez ogół społeczeństwa. Takim pięt­nem może być coś widocznego albo niewidocznego, ale jeśli zostanie to do­strze­żo­ne, dyskredytuje taką osobę w oczach innych i sprawia, że uznaje się ją nie tylko za inną, ale też za gorszą, że „ulega w naszym umyśle swo­i­stej re­duk­cji, stając się kimś naznaczonym i niepełnowartościowym.
     […] Gdy już działa ten szczególnie zgubny rodzaj myślenia magicznego, pojawia się skłonność do przekonania, że takie piętno to nie przy­pa­dek, nie sprawa losowa, tylko raczej coś zasłużonego czy za­wi­nio­ne­go, kon­se­kwen­cja moralnego upadku osoby naznaczonej.

🖇

Strach jest zaraźliwy, zmienia uśpione uprzedzenia
w coś bardziej niebezpiecznego.

🖇

Klaus Nomi był pierwszą sławną osobą, która zmarła na AIDS, ale w ciągu kilku kolejnych lat choroba rozprzestrzeniła się niczym pożar lasu wśród społeczności, do której należał: zżytego ze sobą środowiska z centrum Nowego Jorku, złożonego z artystów, kompozytorów, pisarzy, aktorów, muzyków.

🖇

Kultura cyfrowa znalazła się w fazie cyberprzyspieszenia, pędziła tak szyb­ko, że trudno było nadążyć. W jednej chwili coś było czystą fantastyką, czymś kompletnie niedorzecznym, za moment stawało się zwyczajnym za­cho­waniem, częścią codzienności.

🖇

[…]  ekran pozwalał ludziom na używanie gróźb i języka, którego większość z nich — jak przypuszczam — nigdy nie tolerowałaby w prawdziwym życiu.

🖇

Cud laptopów i smartfonów polega na tym, że oddzielają one kontakt od fi­zycz­ności, dzięki czemu ludzie mogą pozostać w swoich prywatnych bań­kach, chociaż teoretycznie są w miejscu publicznym, i wchodzić w inter­ak­cje z innymi, chociaż teoretycznie są sami. […]
     Wszyscy to znają. Wszyscy wiedzą, jak to wygląda. Nie potrafię zliczyć, ile przeczytałam tekstów o tym, jacy stajemy się wyalienowani, uwiązani do naszych urządzeń, nieufni wobec prawdziwego kontaktu, o tym, że czeka nas kryzys bliskości, ponieważ nasza zdolność do bycia z innymi słabnie i za­nika.

🖇

Prywatność, skupienie, bliskość – to wszystko zostało stracone, zanikło na skutek naszej obsesji na punkcie świata na ekranie.

🖇

[…]  przebywanie w wirtualnych przestrzeniach może być lekiem na osa­mot­nie­nie, na poczucie, że jest się pomijanym albo niedostrzeganym, a za­ra­zem nie wymaga subtelnych umiejętności społecznych niezbędnych przy interakcjach w realu.

🖇

A tymczasem co? Tymczasem formy życia na planecie, na której mie­szka­my, znikają z godziny na godzinę. Tymczasem wszystko staje się coraz bar­dziej jednorodne, mniej tolerancyjne wobec odmienności. Tymczasem na­sto­lat­ki odbierają sobie życie […]. Miejsce, do którego doszliśmy, okazało się wcale nie takie atrakcyjne, wygodne, nie takie super.

🖇

Jak to jest z cudzym cierpieniem? Łatwiej udawać, że nie istnieje. Łatwiej odmówić wysiłku empatii […].

🖇

To był mój sposób na to, żeby pozszywać się z powrotem.
   — Zoe Leonard


Zoe Leonard, Strange Fruit, fragment instalacji,
[dostęp: 9.05.2026], źródło.

[Strange Fruit (for David) Wojnarowicz] to instalacja ukończona w 1997 ro­ku i należąca obecnie do stałej kolekcji Philadelphia Museum of Art. Zro­bio­na jest z około trzystu pomarańczy, bananów, grejpfrutów, cytryn i awo­ka­do, które zostały zjedzone, a ich rozdarte skórki — ususzone, po czym zszyte nićmi w różnych kolorach, ozdobione suwakami, guzikami, sztucznymi ścię­gna­mi, naklejkami, plastikiem, drutem i tkaniną.

🖇

Sztuka, która naprawia, sztuka, która pragnie kontaktu albo która znajduje sposób, by ten kontakt umożliwić.

🖇

Dzieło Strange Fruit powstało w czasie tych lat samotności, jeśli nie jako odpowiedź, to jako konsekwencja masowych ofiar okresu epidemii AIDS i wyczerpania próbami wywarcia wpływu na politykę.

🖇

Bez słów, bardzo cicho owoce poprzez swoją małość, swoją osobliwość wyrażają cierpienie z powodu rozpadu, znikania, tęsknoty za czymś kochanym, co odeszło i więcej nie wróci.

🖇

Co zostaje, kiedy esencja ulatuje? Łupina i skórka, rzeczy, które chcesz wy­rzu­cić, ale nie wiadomo, dlaczego nie potrafisz.

🖇

Nie mogę zmienić niczego w przeszłości ani sprowadzić z powrotem nikogo z ukochanych zmarłych, ale mogę przeżywać swoją miłość i stratę w równomierny, ciągły sposób, mogę pamiętać.
   — Zoe Leonard

🖇

Proces gentryfikacji dotyczy miast, ale dotyczy także uczuć […]. Wśród blichtru późnego kapitalizmu karmi się nas przekonaniem, że wszystkie trudne emocje – przygnębienie, lęk, samotność, wściekłość – to po prostu skutki zachwiania równowagi chemicznej, problem do rozwiązania, a nie reakcja na systemową niesprawiedliwość albo na atrybuty cielesności, na fakt — jak ujął to w pamiętnych słowach David Wojnarowicz — że odsia­du­je­my wyrok w pożyczonym ciele, z całą rozpaczą i frustracją, jakie to za sobą pociąga.

🖇

[…]  samotność, tęsknota nie oznaczają, że poniosło się porażkę, tylko świadczą o tym, że się żyje.

🖇

Samotność jest sprawą prywatną, ale też polityczną. Samotność jest zbio­ro­wa, to jest miasto. Jeśli chodzi o to, jak w nim mieszkać, nie ma reguł ani powodów do wstydu, trzeba tylko pamiętać, że dążenie do in­dy­wi­du­al­ne­go szczęścia nie zwalnia nas z obowiązków wobec siebie na­wza­jem. Tkwimy w tym razem, w tym nagromadzeniu blizn, tym świecie przed­miotów, tym fizycznym i tymczasowym niebie, które tak często przy­po­mina piekło. Ważna jest w tym dobroć, ważna jest solidarność.

Olivia Laing, Miasto zwane samotnością. O Nowym Jorku
i artystach osobnych
, przeł. Dominika Cieśla-Szymańska,
Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2023.
(wyróżnienie własne)

Dzieło to człowiek. Nic nie bierze się znikąd.
   — Edward Hopper (1882–1967)

🖇

Czy chodziło o to, że szufladka okazała się za ciasna wraz z jej niedorzecznymi oczekiwaniami względem tego, jakie mają być kobiety, czy o to, że ja do niej nie pasowałam?

🖇

Są lepsze sposoby patrzenia na ciała.

(tamże)

6097. 128/365  // na gigancie, dzień 13.

     — milczenie po­zwala mi się odnaleźć.
     — a poza tym?
     — rai radio uno.

128/365

czwartek, maja 07, 2026

6096. 127/365  // na gigancie, dzień 12.

odkry­łam wyborne strony rozczarowania drugim człowiekiem. przyznanie się przed sobą do tego uczucia odsłania nasze pra­gnie­nia, po­trze­by czy umieszczone w złym miejscu lub w złym cza­sie nadzieje.

chodzenie dłuższy czas w towarzystwie tego uczucia, uzna­nie faktu jego istnienia zwraca wolność obu stronom relacji (uwol­nio­n_ uwalnia rozczarowującą osobę).

127/365

środa, maja 06, 2026

6095. 126/365  // na gigancie, dzień 11.

pstryk, ma­giczna sztuczka. dopuścić do siebie świa­do­mość nie­pew­no­ści tego, co przyniesie jutro i abra-ka-da-bra!

znikają pretensje, żądania, życzenia, frustracje — pozostaje tyl­ko wdzięczność za dziś.

126/365

Gdy kochamy, zawsze jesteśmy narażeni na utratę — krytykę, od­rzu­ce­nie, separację czy wreszcie śmierć — niezależnie od te­go, jak bardzo się staramy przed nią bronić. Wprowadzenie w związek niepewności często polega po prostu na pozbyciu się złudzenia o pewności.

Esther Perel, Inteligencja erotyczna. Jak utrzymać
bliskość w relacji
, przeł. Magdalena Zielińska,
Wydawnictwo Znak, Kraków 2023.

Starship, Nothing’s Gonna Stop Us Now.

wtorek, maja 05, 2026

6094. 125/365  // na gigancie, dzień 10.

„opa­dał” mnie dziś deszcz, „opadał” pięknie. nie pamiętam, kiedy robił mi to ostatni raz. dosychałam na kawie, marząc.

125/365

Miłość to ćwiczenie w patrzeniu wybiórczym […].
   — Esther Perel

poniedziałek, maja 04, 2026

6093. 124/365  // na gigancie, dzień 9.

po czym po­znać dobry dzień*?
po tym, co uda się zrobić?
po tym, co nas spotyka**?

124/365

_________
   *   szesnaście lat temu urodziła się Heniutka. uśmiecham się, bo za dwa dni będzie szesnaście lat, jak się o tym fakcie do­wie­działam. to drugie urodziny bez Niej po tej stronie tę­czy. oglądałam kudłate zdjęcia.
  **  porusza, zmienia, zatrzymuje w zachwycie i wdzięcz­no­ści, że nas nie ominęło.

niedziela, maja 03, 2026

6092. 123/365  // na gigancie, dzień 8.

czas zaprzeszły wielo­krotnie dokonany:
     gorycz i gniew*.

czas teraźniejszy:
     złość.

czas przyszły:
     i co z tym zrobisz?

123/365

_________
  *  zatrzymały mnie dziś przeczytane słowa:
[Peter] Hujar miał dwa­dzie­ścia lat więcej. Podobnie jak David [Wojnarowicz] przeżył pełne przemocy dzieciństwo w New Jersey i podobnie jak David nosił w sobie po­kła­dy goryczy i gniewu.

Olivia Laing, Miasto zwane samotnością. O Nowym Jorku
i artystach osobnych
, przeł. Dominika Cieśla-Szymańska,
Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2023.
(wyróżnienie własne)

sobota, maja 02, 2026

6091. 122/365  // na gigancie, dzień 7.

prze­pis
     na tęsknotę.
¼ turnusu za mną.
¾ turnusu przede mną.

122/365

Nie interesuje mnie, jak ludzie się poruszają, ale co nimi porusza.
   — Pina Bausch (1940–2009)

piątek, maja 01, 2026

6090. 121/365  // na gigancie, dzień 6.

naj­głośniej krzyczy; wciąż się domaga uwagi, uznania, zro­zu­mie­nia; bywa zadowolone, rozczarowane; zawsze czegoś chce; robi dym; nie umie się zatrzymać; potrafi zachwycić lub roz­sier­dzić; robi sceny, histeryzuje i wietrzy katastrofy — moje ja.

postawić się ca­łe­mu spektrum tego szaleństwa potrafi tylko moje ciało — robi to bezwględnie, nie negocjuje, bo o czym miałoby gadać z moim ja?

a moja esencja na to wszystko: po prostu  j e s t*.

121/365

_________
  *  i gdy jestem z nią w kontakcie; gdy wiem, że to jestem właśnie ja, wszystko nabiera wła­ści­wych kształtów i wagi.

[…]  w naszych ciałach tkwi siła i co najważniejsze, rodzi się ona nie pomimo ich oczywistych słabości, ale dzięki nim.

Olivia Laing, Republika ciał. Eseje o wyzwoleniu,
przeł. Dominika Cieśla-Szymańska,
Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2024.

6089. Z oazy (CDXLII)

Ostatnia przeczytana w ulu książku, nim ruszyłam na gigant. Leżała bardzo długo na wirtualnym stoliczku z lekturami. Wspieła się na sam jego szczyt, gdy czytanie tam­tej lektury przypomniało mi o jej istnieniu.

Zszokowała mnie oczywistością, której nigdy w życiu nie zatrzymałam w słowach. Wiele moich doswiadczeń w życiu nie wynika z tego, jakim jestem człowiekiem, ale z faktu, że zamieszkuję kobiece ciało.

To zdecydowanie jedna z najważniejszych dla mnie w tym roku książek. Nie mam co do tego wątpliwości.

W każdej kulturze są rzeczy  
pozostające poza polem widzenia
[…].

🖇

[…]  cywilizacja nie zapewnia jak dotąd jednakowego bezpieczeństwa wszystkim ludziom i podobnie w niejednakowym stopniu ogranicza ich swobody.

🖇

Przeszłość jest zawsze z nami, wpisana w nasze ciała, i czy tego chce­my, czy nie, żyjemy w świecie obiektów, dzieląc zasoby rzeczy­wi­stości z miliardami innych istot.

🖇

Powiedzmy, że marzyłaś o świecie, w którym ludzie nie będą okaleczani, nienawidzeni czy zabijani z powodu swojego ciała. Powiedzmy, że my­śla­łaś, że ciało może stanowić źródło siły albo rozkoszy. Powiedzmy, że wy­obra­żałaś sobie przyszłość, w której nikt nie będzie nikogo krzywdził. Po­wiedz­my, że ci się nie udało. Powiedzmy, że ta przyszłość się nie ziściła. Od feminizmu przez ruch na rzecz praw ludzi LGBT aż po ruch praw oby­wa­tel­skich – we wszystkich zmaganiach w ostatnim stuleciu chodziło o prawo do wolności od opresji wynikającej z tego, jakiego rodzaju masz ciało: o to, że­by móc mieszkać tam, gdzie się chce, pracować, gdzie się chce, jeść i spa­ce­ro­wać tam, gdzie ma się ochotę, nie narażając się przy tym na przemoc i śmierć.

🖇

[…]  droga faszystów do władzy polega między innymi na podzieleniu ludzi na masy dwojakiego rodzaju: „blok” oraz „rój”. Jedna jest bardzo zdy­scy­pli­no­wa­na, uporządkowana i służy państwu, druga natomiast – chaotyczna i transgresyjna, więc należy ją zaszczepić, oczyścić albo eksterminować, żeby nie skaziła większej części społeczeństwa.

🖇

Intruz, morderca, zwierzę, insekt, drapieżnik. Przywołuje się i utrwala wciąż te same stare fantazje, hasła o brudzie i skażeniu, nieopa­no­wa­nej sek­su­alności i niepowstrzymanej zarazie. Nadchodzą „oni”: tajemniczy, licz­ni, niosący zepsucie. Zabiorą, co twoje, zainfekują cię tym, co obce (oczy­wi­ście Trump nazwał COVID-19 „chińskim wirusem”). Swoboda prze­miesz­cza­nia się staje się z tego punktu widzenia wtargnięciem, ale też za­ma­chem na czystość rasową, bo skutkiem może być, o zgrozo, krzyżowanie się ras, zbyt łatwe mieszanie się ludzi ze sobą. W takiej atmosferze wrogości łatwo jest uwierzyć, że Freud miał rację, że cywilizacja znów się załamuje pod naciskiem celowo podżeganej agresji, rozkosznego dreszczu nienawiści.

🖇

[18 sierpnia 2017] twarze młodych fanatyków, ramiona uniesione w nazi­sto­wskim pozdrowieniu. Blok wrócił, pełen obsesyjnej nienawiści, wściekły, że jego przywileje mogą zostać uchylone, że feministki mogą odebrać im pra­wo do seksu, że kolorowi mogą mieć pracę, domy czy samochody, które im, supremacjonistom, należą się z tytułu urodzenia. Większość uczest­ni­ków wiecu była młodsza ode mnie – biali chłopcy, schludnie ostrzyżeni, w ko­szulkach polo, z triumfalnymi minami, upojeni tym, że można swoim widokiem budzić przerażenie, można zmienić swoje ciało w paskudną groźbę.

🖇

Nieprzypadkowo reżimy autorytarne, ówczesne i obecne, zwalczają homo­sek­sualizm i aborcję, na powrót kierując obie płcie ku sztywnym, narzu­co­nym z góry obowiązkom prokreacyjnym.

🖇

[…]  na nasze fizyczne ja nieustannie wpływają inne rzeczy: przeszłość, stan umysłu, kultura, społeczeństwo i klimat polityczny, w którym ktoś żyje.

🖇

[…]  funkcjonowanie ciała, zwłaszcza kobiecego,
zawsze jest polityczne.

🖇

Jak wyrazić swoje cierpienie, strach, odmowę udziału w społeczeństwie tak chętnie sprzyjającym niszczeniu kobiet?


[dostęp 1.05.2026], źródło.

Zrobiłam coś, w co wierzyłam, bo czułam, że muszę to zrobić. Nie wie­dzia­łam, czy to dobre, czy niedobre, czy też nie ma to znaczenia. Po prostu to zrobiłam.
   — Ana Mendieta (1948–1985)

🖇

Ten proces rozróżnienia — uświadomienia sobie, że świat składa się z wielu osób, a każda z nich ma swoje potrzeby — to początek niełatwej drogi ku dojrzałości.

🖇

To zabawne, jak często powraca ten mechanizm – w rasizmie, mizoginii, antysemityzmie, homofobii, nienawiści do biednych czy niepeł­no­spraw­nych. Ciało budzące wrogość zawsze przedstawiane jest jako zrobione z gor­szego materiału, nieprzyzwoicie seksualne albo pożądliwe, pry­mi­tyw­ne, nieopanowane, roznoszące choroby, bezkształtne, prawie nieludzkie, ro­dzaj obrzydliwej mięsnej galarety. Zastanawia mnie, czy u samego po­dło­ża uprzedzeń nie leży właśnie zgroza, jaką wywołuje ciało samo w sobie. Ostatecz­nie, jak zauważył de Sade, ciało może być czymś przerażającym – otwar­te i nienasycone, bezradne i zależne. Nienawiść to sposób, by prze­nieść ten niszczący strach na inne ciała, podkreślić własną imponującą autonomię, wolność od brudnej, beznadziejnie potrzebującej innych cielesności.

🖇

Płeć i genitalia oczywiście są ważne, ale 
równie ważne są klasa i pieniądze.

🖇

To, co wyobrażone, zawsze ma wpływ na czyjeś ciało, albo dosłownie, albo dlatego, że tworzy przestrzeń możliwości.

🖇

To ten „złowrogi dystans” pozwala jednym ludziom uważać innych za rój, za śmieci, i zarazem jest motorem obrzydliwych działań bloku. Nie zniknie, póki każdy z nas nie zastanowi się nad tym, czemu sprzyja nasze milczenie, nie spojrzy […]  w ten martwy punkt, w którym wciąż na nowo pojawia się okrucieństwo.

🖇

Jeśli chcesz wolności, musisz po nią sięgnąć.

🖇

Czasem trudno jest pamiętać o tym, że tłum składa się z pojedynczych osób, a każda z nich ma swoją historię i złożone motywacje, za sprawą których się w nim znalazła.

🖇

Powiem ci, czym jest dla mnie wolność. Wolność jest wtedy, kiedy się nie boisz! Naprawdę, wtedy, kiedy się nie boisz. […]  Wiele dzieci ni­cze­go się nie boi. To jest chyba najbliższe, tylko tak mogę to opisać. To nie wszystko, ale to jest coś, co trzeba naprawdę, naprawdę poczuć. […]  To jak nowy sposób widzenia! Nowy sposób widzenia czegoś.
   — Nina Simone

🖇

[…]  polityka może zmienić ciała w więzienie, ale ciała także mogą zmieniać politykę.

🖇

[…]  w stosunkach międzyludzkich nic nie jest jasne. Wszyscy pragniemy wielu rzeczy, które nie zawsze są ze sobą zgodne czy spójne.

🖇

Przyjemność i miłość to nie tylko kuszące możliwości, ale też stany ani­hi­la­cji, miejsca, do których możesz dotrzeć, ale niewykluczone, że już stam­tąd nie wrócisz.

Olivia Laing, Republika ciał. Eseje o wyzwoleniu,
przeł. Dominika Cieśla-Szymańska,
Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2024.
(wyróżnienie własne)

[…]  bardzo niewiele osób przeżywa dzieciństwo, nie do­wia­du­jąc się przy tym, że niektóre aspekty ich do­świad­czeń emocjonalnych są nie do przyjęcia […].

🖇

Zostało tak mało czasu. Już teraz gleba jest zatruta, lo­dow­ce topnieją, oceany są pełne plastiku; już teraz nowa plaga obnażyła drastyczne nierówności dotyczące tego, jak oceniana jest wartość życia różnych ludzi i jak się to życie chroni. Każdego dnia, gdy siadałam do pi­sa­nia, po­ja­wia­ły się wiadomości o fizycznej krzywdzie za­da­wa­nej z powodu fizycznych różnic. Ciała zagrożone, ciała jako odczłowieczony, nieograniczony zasób. Jestem zdru­zgotana tym, co się dzieje, i tym, jak trudno to zmie­nić, zważywszy na to, że żyjemy w kapitalizmie.

🖇

Wyobraźmy sobie przez chwilę, jak by to było żyć w swoim ciele bez strachu, bez potrzeby strachu. Wyobraźmy sobie, czego moglibyśmy dokonać. Jaki świat mógłby powstać.

(tamże)

czwartek, kwietnia 30, 2026

6088. 120/365  // na gigancie, dzień 5.

     — drzewko, mam py­tanie…
     — tak?
     — jak wyglądałby twój dzień, gdybyś miała pewność, że ni­cze­go w swoim życiu nie zawaliłaś?

120/365

6087. Z oazy (CDXLI)

Czwarta z serii. Już przetupuję do piątej, wystarczy poczekać do lipca. Uwielbiam tę serię za to, z czym kon­tak­tu­ją osobę czytającą słowa i ilustracje lub ilustracje i sło­wa. U mnie za każdym razem wywołują łzy wzruszenia i wdzięczności za to, co po­da­rowało mi życie.

Szczególnie dziś, gdy wynurzam się z niemocy, niektóre ilustracje i słowa robią mi dzień, karmią, opatulają i stawiają na nogi.

A simple act of kindness can turn ordinary words and deeds into moments of extraordinary impact. Kindness creates more kindness. Understanding leads to more understanding. And love opens up to more love.
     We all have the power to uplift and encourage one another. We can all help someone to feel seen and heard, or simply to find their smile. There is no such thing as a small act of kindness—each one nourishes and enriches. And it is up to each of us to do our part to create a kinder, more com­pas­sio­nate world.
     So be kind to someone. And remember that you are someone too.

Kindness is good for you—it’s good for your health and it’s good for your spi­rit. Being kind enhances your resiliency, and makes you calmer and hap­pier. It increases self-confidence, boosts your mood, and inspires per­so­nal growth. It brings people closer to you and makes you feel more lo­ved and more loving.

Kindness is not just something you do, but
something you are.

Practicing kindness doesn’t have to be a grand gesture. Sometimes just a lit­tle, seemingly insignificant thing can mean more than you know. A mo­ment of support in a time of need, a quiet word of encouragement, a help­ing hand, or just a warm smile that says, “I see you” can start a chain reaction of good feelings and kind deeds that brighten everything they touch.

🖇

Plot your contribution to the world.
Be part of the day rising to its potential.

🖇

Give freely. You are meant to share your talents
and abilities. That’s why they’re called gifts.

🖇

We all have the power to make life a little bit easier for each other.
Let the good you think and feel be the good you do.

🖇

Comparison is the opposite of being kind to yourself and others.
Negativity and positivity increase with use. Choose wisely.

🖇

Get involved. Be there for someone else when
they need you. When we all help, everyone benefits.

🖇

Do more of what gives your heart the feeling of bigness.

🖇

Have faith in your own abilities. Don’t be
swayed by cynicism. Do good regardless.

🖇

Embrace who you are.
Recognize yourself as a friend.

🖇

Be part of something you believe in.
Challenge your fears and insecurities that
try to convince you that you don’t matter.

🖇

Know that you matter. There is no place in
the world more important than where you are.
And while none of us can be everything to everyone,
each of us can be something to someone.

🖇

Never lose hope. Even when darkness
seems all around you. Believe in your own light.

🖇

Be patient with your progress. Sometimes it can take
a little extra to see the extraordinary in the ordinary:
extra caring, extra focus, extra love.

🖇

Everyone struggles. Everyone doubts.
Gently accept the messy, imperfect parts of you,
even if you wish they were different.

🖇

Appreciate what makes you you.

🖇

Think like you love yourself. Speak like you love yourself.
How you talk to yourself is as important as
the food you eat and the air you breathe.

🖇

Be kind to yourself. In those moments when
you feel small and insignificant, when everything seems difficult,
and nothing is going right... be especially kind to yourself.

🖇

🖇

Be genuinely interested in others.
Help someone feel valued, cared for, and important.
Listening is a form of curiosity. Listening is an act of love.

🖇

Extend yourself. Reach out. Make the effort.
You never know when a small gesture could have a big impact.

🖇

Love those you love. None of us are here forever.
Moments live on through our memories, and some
hugs stay with us long after we have let go.

🖇

Make the most of your life. Each heartbeat brings with it
the chance to live more fully
and to make the world a little kinder.

Kobi Yamada, Being Kind. How to Add More
Meaning to Your Moments
, ilustr. Charles Santoso,
Compendium, Seattle (WA) 2024.
(wyróżnienie własne)

6086. Z oazy (CDXL)

Nie udało mi się zająknąć z ula o książkach przeczytanych przed wy­jazdem na gi­ganta. Nadrabiam zaległości. Wiem, że tym miesiącu nie zdążę.

Dwa tygodnie bez jednego dnia temu przyszła razem z czwartą z tej serii, nim w lip­cu uka­że się piąta. Obie były przeczytane tego samego dnia kilka razy do łez wzru­sze­nia za każdym razem.

Ta i czwarta uświadomiły mi, że oryginał to oryginał. W przypadku tej serii wszystko jest przemyślane i dopracowane do perfekcji: struktura tytułów i podtytułów, kolor okładki skrytej pod obwolutą, który pojawia dyskretnie na niektórych ilustracjach w środku opowieści.

Choć każda z książek tej serii jest całkowicie niezależnym bytem, czytanie ich po ko­lei dorzuca „w gratisie” spotkania ze znanymi już bohaterami.

The difference between who we are and
who we want to be is what we do.

🖇

When we reach for a dream, it reaches back for us. Our dreams re­flect what we are capable of and what we have within us. Dreams create opportu­ni­ties, stretch horizons, and give us a glimpse into our vast po­ten­tial. Dreams ask us to be brave, to risk failure, and to push beyond our li­mi­ta­tions. They give us a chance to build a life we love, to fight for what we want, and to chase all we hope for.

🖇

Grab firmly to your dreams and hold tight.

There is joy in giving your best to worthy pursuits. […]  The most important part of realizing a dream will always be the dreamer.

🖇

What the day brings depends on
what you bring to the day.
Opportunity arrives with each moment.

🖇

When you open your heart to a dream,
love, hope, and excitement rush in.

🖇

Don’t just discover your talents.
Make something incredible with them.

🖇

Spend your energy wisely.
Fill your time with things that fill your heart.
Breathe deeply into the possibilities of your life.

🖇

Do more of what sparks a fire in you.
Having something to strive for
brings its own kind of joy and energy.

🖇

It is important to attempt to do things you
are not yet able to do. Don’t worry about being perfect.
Focus on growing, learning, and discovering.

When you strive to be better,
everything around you becomes better too.

🖇

Be willing to make mistakes, to mess up, to be disappointed.
Finding what's wrong can lead to discovering what's right.

🖇

Doubts can come from anywhere,
but the most harmful are the ones that come from you.

🖇

Fear can make things seem different than what they are.
Worry can give a small thing a big shadow.

🖇

Be brave. The quickest way to gain confidence
is to do the thing you are afraid to do.

🖇

Focus on what you can influence.
Make peace with what you cannot change.

🖇

Have the courage to admit when things aren’t going
according to plan and the flexibility to adapt and change.

Good things can take time. Be proud of how far you’ve come,
even if it’s not where you hoped you’d be.

🖇

It never rains forever.

🖇

Don't give up. The most important time to
care and believe is when no one else does.

🖇

Pick up the pieces of your setbacks
and make something beautiful with them.

🖇

Be proud every step along the way.

🖇

This is your life. This is your time.
Don't let it slip away unnoticed or unused.
Give your best to something
that is meaningful to you.

🖇

Pay attention to what touches your heart.
What is happening around you matters less than
what is happening within you.

🖇

Choose to believe in your own possibilities.
Love who you are, who you've been, and who you are becoming.
No one has seen tomorrow.

🖇

A dream is an open door to a brighter world.
Jump on through!

Kobi Yamada, Chasing Dreams. How to Add More
Daring to Your Doing
, ilustr. Charles Santoso,
Compendium, Seattle (WA) 2023.
(wyróżnienie własne)

Choose your life. Don’t settle for it.
You will regret what you didn’t do 
much more than what you did.

(tamże)