
fot. Kaan, fragment.
your world can become smaller while your life becomes deeper.
I can do far less than I could 5 years ago.
[…]
when quantity disappears, you become extremely sensitive to quality.
— Gil Alter
Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam.
Jak to jest: żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć,
gdy prawie ci wmówiono, że jesteś taką Jabłonią?
Jak to jest kwitnąć przez cały rok? Rozkwitać każdego dnia?

fot. Kaan, fragment.
your world can become smaller while your life becomes deeper.
I can do far less than I could 5 years ago.
[…]
when quantity disappears, you become extremely sensitive to quality.
— Gil Alter

fot. Gepardzica, fragment.
Kobietom przysługuje jednak również inna możliwość. Mogą dążyć do mądrości, nie zadowalając się byciem uprzejmymi: mogą stać się kompetentne, a nie tylko pożyteczne, mogą być silne, a nie tylko urocze, spełniać własne ambicje, nie tylko cudze, związane z partnerem czy z dziećmi. Mogą sobie pozwolić na naturalne starzenie się, bez poczucia winy, buntując się tym samym czynnie — odmawiając posłuszeństwa — przeciw konwencjom płynącym z «podwójnych standardów» stosowanych przez społeczeństwo w odniesieniu do wieku [kobiet i mężczyzn]. Zamiast być córkami, usiłując pozostać w tej roli najdłużej jak to możliwe, córkami, które zaraz potem zmieniają się w poniżone kobiety w średnim wieku, a następnie w obsceniczne stare kobiety, znacznie wcześniej mogą po prostu stać się kobietami — i pozostać czynne jako osoby dorosłe […]. Kobiety powinny pozwolić na to, by ich oblicze opowiadało o życiu, które przeżyły. Kobiety powinny zacząć mówić prawdę.
— Susan Sontag (1933-2004)
[w:] Mona Chollet, Czarownice. Niezwyciężona siła kobiet,
przeł. Sławomir Królak,
Wydawnictwo Karakter,
Kraków 2019.

fot. Gepardzica, fragment.
Non è che i morti non parlino,
siamo noi che abbiamo smesso di ascoltare.
Pier Paolo Pasolini
(1922–1975)
It isn’t that the dead don’t speak,
it’s that we have stopped listening.
alternatywny tytuł wpisu:
6140. Czekariat (CXL)

Açorka.
Dla mnie wielką wartością jest to, że wiem, kim jestem i w czym jestem dobra. Kiedy ma się dwadzieścia pięć lat, na ogół się tego nie wie, ale w wieku pięćdziesięciu pięciu już raczej tak. A dojrzała wolność oznacza też, że człowiek przestaje się tak przejmować tym, co myślą inni, również na temat naszego wyglądu. Jest to jedna z wielu rzeczy, na które można wzruszyć ramionami i już.
— Åsa Wikforss
[w:] Katarzyna Tubylewicz, Wolności moja. Książka
o poszukiwaniu,
Wielka Litera, Warszawa 2024.
(wyróżnienie własne)
Kiedy byłam dzieckiem, deszcz przeżywało się w taki sam sposób, w jaki przeżywało się słońce: błogosławieństwo, źródło szczęścia. Ale przyzwyczajamy się do wszystkiego. Jesteśmy tak głupi, tak łatwo się adaptujemy, chociaż tym wszystkim unicestwiamy samych siebie.
Naja Marie Aidt, Ćwiczenia z ciemności,
przeł. Maciej Bobula, Cyranka, Warszawa 2025.
(wyróżnienie własne)

fot. Kaan, fragment.
[…] idź swoją drogą, mimo wszystko, ponieważ za którymś rogiem czeka coś pozytywnego. Musisz mieć w sobie pewność i być przygotowana na to, że będą różne zakręty losu. Ale zawsze lepiej iść po swojemu niż po cudzemu, nie idź za kimś, bo zawsze będziesz szła z tyłu.
Karolina Hamer, Karolina Domagalska, Niezatapialna,
Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2020.
(wyróżnienie własne)
myślę o Niej od momentu, gdy tylko przeczytałam poniższy fragment w zeszłym tygodniu. nie śmiałam w nastoletnim życiu, ale zdążyłyśmy — odnalazł nas dla nas plac konstytucji. mój świat dzięki Niej od wielu lat jest wrażliwszy, delikatniejszy i zdecydowanie piękniejszy.
191/365

fot. Kaan, fragment.
Nie zdążyłem na przyjaźń z kolegą, którego ceniłem ponad wszystko. Krążyliśmy wokół siebie przez lata. Wiele nas łączyło. […] zabrakło mi tej przebojowości, by chcieć więcej. By się widywać i czerpać z tego podobieństwa, które jednocześnie pozwalało na to, byśmy byli różni. Właśnie ta różnica była najbardziej pociągająca. Nie zdążyłem zadać mu ważnego pytania. Był wzorcem, idealnym kandydatem. Nie zbliżyłem się, nie śmiałem.
[…]
Cieszę się, że przeżyłeś – powiedział – naprawdę nie wiesz, jak bardzo się cieszę.
I to jest kurewsko niesprawiedliwe, bo zostawił mnie z tym zdaniem i umarł. Tęsknię za nim, jakbyśmy jednak zdążyli zostać przyjaciółmi. Jest tyle osób, bez których świat byłby lepszym miejscem, a bez niego świat będzie brzydszy i głupszy.
Mikołaj Grynberg, Rok, w którym nie umarłem,
Wydawnictwo Agora, Warszawa 2025.
Nim nadciągnie zima. Nim jedyne, o co będzie mi chodzić w życiu, to by dotrwać do wiosny. Pasę wzrok upartą, która ma niesamowity widok na świat.
Kromeczki to kromeczki, uparte to uparte, ale uparta kromeczka trafiła mi się po raz pierwszy!

fot. Saxifraga, fragment.
Czekanie jest trudne, ale odnawia naszą siłę. […] Kiedy poddajemy się nakazowi czekania, pozwalamy, by zmiany pojawiały się w nas bez niecierpliwości czy walki.
*
Gdy zaczynamy upraszczać i pozbywać się bałaganu, czy składa się on z pragnień, czy z przedmiotów i krzątaniny, która wypełnia całą przestrzeń – odzyskujemy zmysłowość.
bell hooks, Wszystko o miłości. Nowe wizje,
przeł. Karolina Iwaszkiewicz, Filtry, Warszawa 2023.
fot. Hawwa.
Dziś dziewczyny wróciły z miejsca, w którym nas w tym roku nie będzie.
Tradycyjnie. Oni w tym samym miejscu. Zbliża się koniec sierpnia! Można według Nich ukręcać łeb wakacjom.
fot. Kaan.

Nim wróci. Nim kromeczka zamieni się w sucharek.
fot. Kaan.
*
John Field, X Nokturn e-moll,
Benjamin Frith (fortepian),
White Raven’s Favorites Playlist 2022, #33.
*
Skąd więc bierze się muzyka?
Tego nikt nie wie. Platońska teoria muzyki tylko zamula obraz. Muzykę tworzy się z niczego poza kilkoma prostymi regułami. Tak, to prawda, że nikt ich nie wymyślił. Tych reguł. Same nuty nie sprowadzają się w zasadzie do niczego. Niepojętą tajemnicą natomiast jest, dlaczego określone uporządkowanie tych nut tak silnie oddziałuje na nasze emocje. Muzyka nie jest językiem. Nie odnosi się do niczego poza sobą. Można nazwać nuty literami alfabetu, jeśli mamy ochotę, ale to niczego nie zmienia. O dziwo, wcale nie stanowią abstrakcji. Czy muzyka taka, jaką znamy, jest pełnią? W jakim sensie? Czy są kategorie podobne do dur i moll, których jeszcze nie odkryliśmy? Wydaje się mało prawdopodobne, prawda? Ale mnóstwo rzeczy wydaje się nieprawdopodobnych, zanim się pojawią.
Cormac McCarthy, Stella Maris, przeł. Robert Sudół,
Wydawnictwo Literackie, Kraków 2023.
(wyróżnienie własne)
W dniu, w którym Ona będzie wracać do domu, będę w drodze na gigant. Te kromeczki chcę tu już mieć zawsze pod ręką, bo uruchamiają wspaniałe sny, przypominają mi o tym, co jest dla mnie w moim życiu najważniejsze, trzymając mnie dzięki temu w pionie.



fot. Wiewióra, fragmenty.

Są równie nudni* jak my, czyli od lat, w drugiej połowie sierpnia w to samo miejsce nad polskie morze mkną. Od lat, w drugiej połowie sierpnia wykrawam z Ich urlopu kromeczki. Ot, taka sierpniowa tradycja. Dziś wracają, a to oznacza, że Stado z każdym dniem jest bliżej swojej nadmorskiej nudy* w swoim, tym samym miejscu, we wrześniu, od lat.
fot. Kaan, fragmenty.

______________
* sprostowanie/uzupełnienie, które zachwyciło Drzewko tak, że o zgodę na zatrzymanie poprosiła i otrzymała, i może tu mieć:
To się nazywa satysfakcjonalizm, a nie nuda :))))
[…] mam tam dokładnie to, czego potrzebuję, na te kilka dni kończących moje lato — wspólną radość, dobre chwile, wodę, dal, niebo, słońce, deszcze, zapachy, piach, dzikie róże, gorące dni i chłodne wieczory, wspomnienia, wzruszenia… Nasycenie. Więcej nie przejem ;)
// Kaan.
Oni pakują się na urlop. One zostają.

fot. Kocia Mama, fragment.
alternatywny tytuł wpisu:
4398. Kromeczki (XV)
Sadownik kromeczką mnie poczęstował.
Wzięłam, bo muszę ją tu mieć.

fot. Sadownik.
Już dawno wróciła z urlopu. A mi przypomniało się, że Jej tegoroczna kromeczka czeka i czeka. Muszę ją tu mieć. Czas najwyższy.

fot. Kaan.
alternatywny tytuł wpisu:
4351. Czekariat (XV)
Tradycyjne, sierpniowe. Sprawdziłam, już po raz piąty tu.

fot. Kaan, fragmenty.
*
Kromeczka Saxifragi:
(po raz pierwszy)

fot. Saxifraga.
Gdy pierwszy raz zobaczyłam to zdjęcie, byłam pewna, że odwrócone jest do góry nogami. Musiałam przyjrzeć się, by zobaczyć, że nic z tego — wszystko z tym zdjęciem jest w najlepszym porządku, góra na górze, dół na dole. Osiem kaczych nóżek — jak pięknie rzeźbi powierzchnię wody.

fot. Kaan, fragment.
Może moje życie, podobnie jak to zdjęcie, wcale nie stoi do góry nogami? Może to tylko takie wrażenie, które utrzymuje się na tyle długo, bym prawie w to uwierzyła.
Powrót do, czyli klasyczna kromeczka.


fot. Kaan, fragmenty.
Gapię się. I natychmiast przypominają mi się słowa, którymi Tollini podzielił się ze mną wczoraj. On sam został nimi poczęstowany przez przyjaciela:
Rozejrzyj się wokół. Niczego, co Cię otacza, nie stworzyłaś. Na nic nie zasłużyłaś, ani nie zapracowałaś. Wszystko jest darem. Dlatego każdą kolejną chwilę witaj i przyjmuj z wdzięcznością, bo jest Ci podarowana za darmo — bez Twojego udziału.
Te wakacyjne, bo od nich się zaczęło, są numerowane. Gdy umieszczałam pierwsze, nie miałam pojęcia, że już zawsze będę czekać i zachwycać się wakacjami Kaan, Apusa i Kaapusątek. I kolekcjonować kromeczki, chwile zaklęte w piksele, by mieć je tu zawsze pod ręką… nie tylko na śnieżno-depresyjny czas.

Dociera do mnie z całą mocą, że przeżywam coś, czego nie można przeżyć w innym miejscu. Coś, co mnie na zawsze wzbogaca.
Martin Vopěnka, Piąty wymiar, przeł. Elżbieta Zimna,
Dowody na Istnienie, Warszawa 2019.

wszystkie fot. Kaan, fragmenty.