Pokazywanie postów oznaczonych etykietą _RUCHOME fisarmonica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą _RUCHOME fisarmonica. Pokaż wszystkie posty

piątek, maja 29, 2026

6133. Odczarowanie

Pradolina Wisły — gapię się na piękne zdjęcie od dziesięciu dni. Szybko do­tarło do mnie, że pierwsze wrażenie, jakie ono na mnie robi, odkrywa prze­de mną fałsz mojego praprzekonania. Zajęło mi jednak trochę czasu, nim na słowa byłam w stanie zamienić owo odkrycie. Brzmi ono tak.

Tak jak nie była to wina dzieci, tak też nie była to wi­na miejsca, że czter­na­ście lat mojego życia w — jak mawiał Biały Kruk — Pierdzielewie miało tak wiele odcieni koszmaru.

A potem, gdy już słowa zostały nanizane na kolejne wiersze akapitu; gdy zdję­cie wybrało sobie cytat, chwytając łapczywie składające się na je­go sens słowa; wiedziałam, że to drugie zdję­cie również chcę tu mieć… i ten głos, i to brzmienie akordeonu też, i te wło­skie słowa. Zachłanna jestem… i łomolę.


fot. Häwwä, fragment.

Pozbyć się z nagromadzonych obra­zów i dyskursów tego wszystkiego, co bierzemy za niepodważalne prawdy, ujawnić arbitralny i przygodny cha­rakter owych wyobrażeń, które nie­zauważenie nas pętają, by zastąpić je innymi, które po­zwo­lą nam w pełni zaistnieć i otoczą nas akceptacją – oto cza­row­nictwo, któremu z rozkoszą będę się poświęcać po kres moich dni.

Mona Chollet, Czarownice. Niezwyciężona siła kobiet,
przeł. Sławomir Królak, Wydawnictwo Karakter, Kraków 2019.


fot. Häwwä, fragment.

[suplement-cytat 31.05.2026]
Dzieciństwo cechuje niezwykła przenikliwość i olbrzymia wyobraźnia, za którymi przez resztę życia możemy już tylko tęsknić, lecz wiąże się też z po­datnością na zranienie, kruchością i dojmującą bezsilnością. […]
     Nie ulega wątpliwości, że upływający czas wystawia nas również na nie­szczęścia i zawody, dając nam wiele powodów do żalu. Jeśli jednak ma­my wystarczająco dużo szczęścia, […]  upływ czasu pozwala nam również zyskać większy dystans, a wraz z nim poszerza się margines naszej wol­no­ści, zyskujemy swobodę manewru w naszej własnej egzystencji. Przy­cho­dzi mi na myśl wszystko to, co we mnie samej się uspokoiło, osiągnęło rów­no­wagę, wszystko to, co udało mi się oswoić, ale także wszystko to, cze­go udało mi się wyzbyć, z coraz mniejszymi skrupułami i wahaniem, dzięki czemu wreszcie zyskałam swobodę działania, zajmowania się tym, co dla mnie najważniejsze, a co daje mi szczęście. Każde zdarzenie, każde spotkanie nawiązuje do wcześniejszych zdarzeń i spotkań, pogłębiając ich sens. Przyjaźnie, miłości, myśli zyskują na rozpiętości, rozwijają się, wy­sub­tel­nia­ją, wzbogacają.

(tamże)

*

Biagio Antonacci, Sognami,
Massimo Tagliata (akordeon).

wtorek, grudnia 16, 2025

5969. 350/365   // Łódeczka dla Białego Kruka

trzy lata to dla ludzi niedotknętych stratą tylko czas. dla mnie osiem liter, któ­re od­mie­rzyły do dziś to, co niemierzalne. skryć się mogę tyl­ko w muzyce.

350/365


fot. Häwwä, fragment.

*

Astor Piazzolla, Chiquilín de Bachín, New York Tango Trio,
Richard Galliano (akordeon), Sebastien Giniaux (gitara),
Diego Imbert (kontrabas).


Autor(ka) nie do ustalenia.

Vinciane Despret pisała, że śmierć to początek relacji. W ża­ło­bie uczy­my się żyć ze zmarłymi w nowy sposób. Robimy im miejsce w naszej codzienności. Gotujemy jak oni, słuchamy ich muzyki, czytamy ich książki […]. Częściej myślimy: „A co on by zrobił? Jak ona by się zachowała?”. Więcej uwagi po­świę­camy snom, w których się pojawiają.

Ich zniknięcie jest tym bardziej nierealne, że 
obok mnie życie jest tak bardzo tu i teraz.

Chciałabym, żeby […].
     Chciałabym spróbować […].
     Chciałabym zapytać, czy […].
     Chciałabym jeszcze raz posłuchać historii o tym, jak […].
     Chciałabym poprosić […]
     Chciałabym jeszcze raz usłyszeć, jak mówi do mnie […].

Kolekcjonuję wspomnienia po nich. Rozmawiam z książ­ka­mi, które czytali, szukam zapisków na marginesach.

Kiedy umiera kruk, inne kruki zlatują się, żeby krzyczeć nad jego ciałem. Być może go opłakują. Ale również ostrzegają siebie nawzajem, że w tym miejscu stało się coś złego. […]
     Gdy czuwanie się skończy, kruki zaczynają omijać miejsce śmierci. Zmieniają swoje przyzwyczajenia i ścieżki. Śmierć jest dla nich przestrogą, wpływa na ich życie.

Katarzyna Boni, Którędy do wyjścia?,
Wydawnictwo Agora, Warszawa 2025.

piątek, grudnia 12, 2025

5965. 345–346/365  // Panna cotta (CLXXIX)

la vita è un’occasione per ascoltare la musica bella. per leggere le poesie. per aprire* finalmente il cuore.**

345–346/365

__________
   *  IITI
 **  życie to okazja, by posłuchać pięknej muzyki. by czy­tać wiersze. by otworzyć w końcu serce.

*

Richard Galliano, Chat Pître, New York Tango Trio,
Richard Galliano (akordeon), Sebastien Giniaux (gitara),
Diego Imbert (kontrabas).

Mogłam być sobą – ale bez zdziwienia,
a to by oznaczało,
że kimś całkiem innym.
/
Potevo essere me stessa – ma senza stupore,
e ciò vorrebbe dire
qualcuno di totalmente diverso.

Wisława Szymborska, przeł z j. polskiego Pietro Marchesani [w:] Posłuchaj, jak mi prędko bije twoje serce / Ascolta come mi batte forte il tuo cuore,
Wydawnictwo Znak, Kraków 2025.

     – Dlaczego? Czy tak ciężko jest ro­zu­mieć, że nie mogę temu podołać? Jestem na to za słaby?
     – Jesteś na to za silny. Jesteś siłą. Jesteś wysiłkiem. Każda twoja manifestacja to wysiłek. Wysiłek i rozumienie wza­jem­nie wykluczają się. Rozumienie nie ma abso­lut­nie nic wspól­ne­go z najdrobniejszym wysiłkiem. Rozumienie przychodzi samo tam, gdzie nie ma wysiłku, gdzie wysiłek skończył się.

Edward Stachura, Fabula rasa,
Wydawnictwo Estymator, Toruń 2000.

czwartek, listopada 20, 2025

5951. 324/365

     — fajnie byłoby…­
     — żyć?
     — touché!

324/365

Czy istnieje inny sposób, żeby się uratować? Jeśli nie poprzez tworzenie własnych rzeczywistości?
  — Clarice Lispector (1920–1977)
Nadszedł czas, by w pełni zaakceptować tajemnicze życie tych, którzy pewnego dnia umrą.

Życie rozkazuje mi: „Ruszaj się!”.

Ana Claudia Quintana Arantes, Śmierć warta przeżycia,
przeł. Barbara Bardadyn, Wydawnictwo Feeria, Łódź 2025.

*

Paolo Fresu, Hope, Richard Galliano (akordeon),
Jan Lundgren (fortepian), Paolo Fresu (trąbka).

niedziela, listopada 16, 2025

5946. Łódeczka dla Białego Kruka


Autor(ka) nie do ustalenia.

Nie chcę zapomnieć. Wskrzeszam swoich umar­łych w za­pa­mię­ta­nych obrazach, słowach, gestach. Żywi w mojej pa­mię­ci, pełnej luk i niedopowiedzeń. […]
     Może dlatego nie potrafię pojąć śmierci, bo przechodzi naj­śmielsze wyobrażenia? Świat trwa, mimo że nas już w nim nie ma. Właśnie ktoś z niego odszedł, ktoś niepowtarzalny, a świat nie czuje się przez to bardziej ubogi. Jak to możliwe, że dalej się kręci, jakby nigdy nic? W pewnym sensie nie lu­dzie umierają, tylko świat.

Ja po prostu jestem zupełnie inaczej.

[…]  umarli wcale nie umierają, tylko żyją w innej czaso­prze­strze­ni. Dalecy i bliscy jednocześnie. Wystarczy szczelina pa­mię­ci i wypływają z niej tacy, jacy byli za życia.

Wydaje mi się, że cię znałam. Ale
znałam tylko mały fragment ciebie.

Pomiędzy narodzinami i śmiercią wąski skrawek nazwany życiem. Tylko to jest nam dane. Tylko to możemy wypełnić treścią. I tylko o tym decydować. Cała reszta to ciąg mil­cze­nia, niebytu, o którym czasem sobie przypominamy, za­sy­pia­jąc. W tej ciszy ty. W tę ciszę zmierzam ja. I każdy z nas.

Jak dalej żyć, gdy wszystkie drogi rozchodzące się od tego je­dne­go punktu, donikąd nie prowadzą? Czy śmierć uczy po­ko­ry wo­bec życia? Zgody na nie? Mnie nauczyła. Bunt wo­bec życia ucichł, bunt wo­bec twojej śmierci wciąż jest żywy.

I tylko śmierć nadaje sens życiu, porządkuje jego chaos, ukła­da niepasujące do siebie fragmenty. Wtedy już wiemy, że było potrzebne coś, by mogło się zdarzyć coś innego.

Słowa, słowa, słowa… Niezdolne oddać mojej miłości do ciebie i twojej do mnie. Czy zdolne unieśmiertelnić przy­naj­mniej pamięć o niej?

Joanna Mizielińska, Księga umarłych,
Wydawnictwo Agora, Warszawa 2025.
(wyróżnienie własne)

*

Fryderyk Chopin, Walc h-moll nr 2, op. 69,
Richard Galliano (akordeon).

środa, kwietnia 16, 2025

5759. Łódeczka dla Białego Kruka


Autor(ka) nie do ustalenia.

Po smutku nadszedł czas refleksji, że skoro on był, to znaczy, że jest wdzięcznośćtęsknota za czymś dobrym.

Marta Lau, On nigdy taki nie był,
Wielka Litera, Warszawa 2025.

*

Astor Piazzolla, Oblivion, James Crabb (akordeon),
Benjamin Martin (fortepian), Richard Tognetti (skrzypce), Australian Chamber Orchestra.
White Raven’s Liked List

niedziela, marca 16, 2025

5727. Łódeczka dla Białego Kruka


Autor(ka) nie do ustalenia.

[żałoba]  staje się łatwiejsza do opanowania dzięki zie­lo­nym pędom nowego życia rosnącym wokół niej. Zmarli zawsze są obok nas. Gdy o nich myślimy, z cza­sem ból słabnie, a nasze zainteresowania, przy­jaź­nie i poczucie sensu się rozwijają, częściowo nadal dzięki ich wsparciu.

*

[…]  poza workiem tkanek, słabości i nadziei, z których się skła­da­my, coś po nas przecież zostaje. […] do­świad­czamy mi­ło­ści, transcendencji, za­chwy­tu, wdzięczności oraz jedności z innymi i choć to niczego nie dowodzi, sprawia, że wcale nie jest głupio wierzyć, że istnieje coś poza nami.

*

[…]  wszyscy jesteśmy tylko liśćmi na tym samym drzewie, które najpierw się rozwijają, potem opadają i gniją, jednak pozostają częścią trwałej nie­wy­sło­wionej całości.

Simon Boas, Poradnik umierania dla początkujących,
przeł. Dobromiła Jankowska, Angora, Warszawa 2025.


[dostęp 16.03.2025], źródło.

*

[…]  niestrudzenie ćwiczyłem na fortepianie ArięWariacji Gold­ber­gow­skich. Bardzo trudne przedsięwzięcie dla kogoś, kto nigdy nie miał lekcji gry na fortepianie. Przy instru­men­cie czułem się jak dziecko, które po raz pierwszy uczy się pi­sać. Nauka pisania ma w sobie coś z modlitwy. Minęły ponad dwa lata, zanim udało mi się zagrać całą arię z pamięci. Od tamtej pory powtarzam ją jak modlitwę.

Byung-Chul Han, Nie(do)rzeczy, przeł. Marcin J. Leszczyński,
Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, Łódź 2023.
(wyróżnienie własne)

J.S. Bach, Wariacje Goldbergowskie, Aria + wybór wariacji,
Samuele Telari (akordeon).
White Raven’s Liked List

czwartek, lutego 16, 2023

4928. 47/365

dobrzy, serdeczni, Twoi, Biały Kruku, bar­dzo Twoi! od dziś trochę moi. spotka­li­śmy się, by pobyć ra­zem, by Cię wspo­mnieć, by uczcić to, że mieliśmy szczęście nie raz śmiać się razem z Tobą.

47/365

Astor Piazzolla, Tango Pour Claude,
Richard Galliano (akordeon).

czwartek, listopada 28, 2013

905. Zatrzymana w czasie

Odkryłam go dla siebie trzynaście lat temu we Fnacu. Przywiozłam do kraju wraz ze skórką pomarańczową w gorzkiej czekoladzie w mroźny wigilijny dzień.

*

Jabłoń:
(wczoraj, trzeci dzień łomoli już ciut starą płytą)

Sadownik:
(przechodzi obok zasłuchanego, zamyślonego Drzewka)
Czy to* jest smutne?

Jabłoń:
Nie. To jest piękne.


* Richard Galliano z płyty Bach, 2010.

*

…na samym końcu smutku,
   gdy wybrzmi ostatni jego akord,
   jest tylko piękno, siła i zrozumienie…

*

środa, sierpnia 10, 2011

(315+1). Formularz zgłoszeniowy na... ruinę

 wpis przeniesiony 1.03.2019. 
 (oryginał bez twardych spacji) 

Czy jest coś, co możesz i lubisz jeść?
Czy jest coś, co lubisz jeść i Cię na to stać?
Czy jest coś, co lubisz jeść i umiesz to zrobić?
Czy jest ktoś, kto lubi zjeść z Tobą to, co ugotujesz?
Czy jest ktoś, kto czasem dla Ciebie gotuje?
Czy jest ktoś, komu lubisz robić niespodzianki?
Czy jest w Twoim życiu ktoś, kogo kochasz?
Czy jest w Twoim życiu ktoś, kogo kochasz i kto kocha Ciebie?
Czy jest ktoś, kto umie rozśmieszyć Cię do łez?
Czy chociaż raz dziennie uśmiecha się do Ciebie jakiś obcy człowiek na ulicy?
Czy masz miejsce, w którym czujesz się u siebie?
Czy masz ulubione drzewo, ścieżkę, park?
Czy masz chociaż jedno marzenie, które rozpala Cię i ożywia od środka?
Czy możesz o własnych siłach pójść tam, gdzie chcesz?

     — Im więcej odpowiedzi „tak” na powyższe „czy...”, tym mniejszą jesteś ruiną — powiedziała poważnie Henia z dumą kompetentnego poborcy podatku katastralnego rozlaną na swym psim pysku.

***

Ma rację Psia Cholera. Do końca życia się nie wypłacę. :) A ustawowe odsetki od nieświadomości posiadanego bogactwa? I... wspaniały znaczek skarbowy... nie kupić, nie oglądać, ale posłuchać i pozwolić ponieść się własnym nogom:

Dmitrij Szostakowicz, Jazz Suite n°2, Valse n°2.

*

[suplement 5.01.2023]

Dmitrij Szostakowicz, II suita na orkiestrę jazzową, Walc II,
Royal Concertgebouw Orchestra,
White Raven’s Favorites Playlist 2022, #5.

*

[suplement 16.08.2023]

Dmitrij Szostakowicz, II suita na orkiestrę jazzową, Walc II,
Richard Galliano (akordeon).
White Raven’s Liked List

*

[suplement 27.07.2024]

Dmitrij Szostakowicz, II suita na orkiestrę jazzową, Walc II,
Russian State Symphony Orchestra, Dmitry Yablonsky (dyrygent),
White Raven’s Favorites Playlist 2022, #99.

piątek, czerwca 17, 2011

276. Wynajmuję swe ciało

 wpis przeniesiony 1.03.2019. 

Wynajmuję na godziny lub dni, rzadko na miesiące. Wyjątkiem jest pewna Dama, której wydzierżawiłam wieczyście — kochana Pani M. Moi klienci są różni. Serdeczni, bezwględni, zainteresowani tylko sobą, wymagający uwagi, bierno­agresywni, nieczuli. Czasem zbyt delikatni, by ich rozterki zniósł świat. Gdy stają na progu, niektórych poznaję po zapachu, innych po uśmiechu, jeszcze innych po zgarbionej sylwetce. Starzy bywalcy i nowicjusze. Niektórzy, wchodząc, zatrzaskują z impetem drzwi. Wtedy wiem, że będą kłopoty…

Wynajmuję swe ciało i duszę… doznaniom, emocjom, uczuciom, afektom. Wczoraj pomieszkiwał u mnie Pan Smutek. Milcząc, piliśmy razem herbatę i słuchaliśmy 3. Symfonii Brahmsa. Dziś, gdy po Panu Smutku tylko nieumyte talerze zostały, znalazłam zabawną wersję 3. części wspomnianego utworu.

Johannes Brahms, Symphony n°3, Poco Allegretto.

Pani M. — no cóż — woli niemiecką precyzję, a słabość do akordeonu guzikowego wybacza:

*  *  *

[suplement 14.01.2023]

Johannes Brahms, 3. Symfonia F-dur, III. Poco allegretto,
David Zinman (dyrygent),
White Raven’s Favorites Playlist 2022, #13.