Powinnam od dawna wiedzieć, że im szybciej połknę książkę, tym dłużej będę krzusić się przy wybieraniu fragmentów, które chcę mieć pod ręką. Nie inaczej było tym razem. Było gorzej.
Nie spodziewałam się juz żadnej świeżynki z rąk tego Autora. Mają więc rację, gdy grzmią: nigdy nie mów nigdy! Dla mnie to książka o mierzeniu się z tym, co przynosi życie, a potrafi przynieść niewyobrażalne. Autor radzi sobie fantastycznie z tym, co zaserwowało mu życie wraz z przywilejem długiego życia. Sposób, w jaki podchodzi do swoich niemalejących ograniczeń, jest imponujący.
Byłam pewna, że utknęłam z powodu wpisu podzielnego przez dziesięć, który, będąc podzielnym przez sto, waży jakby więcej, więc wymaga więcej. Realny powód był inny. Była nim niemoc decyzyjna — życie w rozkroku: chcę czy nie chcę, to czy owo, tak czy nie? Poniższy wybór jest trzecim wyborem, wyborem ustanowionym przez chwile dzisiejszego dnia ze świadomością, że jutrzejszy byłby inny, tylko że mi się już nie chciało czekać na jutro.
„Jak to jest, gdy ma się ojca psychiatrę?” Zadawano mi to pytanie wielokrotnie, setki razy. Często robiły to osoby mające różnego rodzaju uprzedzenia, sceptycznie nastawione do psychoterapii (jakby wychował mnie zawodowy oszust) albo zatroskane, że przez całe dzieciństwo byłem obserwowany przez specjalistę z zakresu zdrowia psychicznego (i musiałem cierpieć z tego powodu), a także takie, które być może zakładały, że nauczono mnie sekretnych technik manipulacji psychologicznej (i postrzegały mnie jako dziwadło, od którego lepiej trzymać się z daleka). Najczęściej mówiłem, że nie mogę udzielić wnikliwej odpowiedzi, ponieważ nigdy nie miałem ojca niebędącego psychiatrą, więc brakuje mi materiału do porównań. Po prostu obracałem się w takim świecie.
Benjamin Yalom
Musimy być dostatecznie odważni, by stać się „akrobatami serca” zdolnymi do intymnego zaangażowania się i głębokiej szczerości
[…].
🖇🖇
Nie jestem wielkim fanem żadnego z tych słów [pacjent/klient] — pierwsze sugeruje chorobę, a drugie relację handlową. […] Wolę myśleć o sobie jako o towarzyszu podróży – kimś, kto może nieco lepiej rozumieć drogę, którą podążamy.
🖇
W moim podejściu do terapii szczera więź między terapeutą a pacjentem jest medium, dzięki któremu dokonujemy odkryć, uczymy się, zmieniamy i leczymy.
🖇
Psychiatria coraz chętniej promowała leki jako metodę leczenia chorób psychicznych, natomiast ja byłem orędownikiem nawiązywania relacji międzyludzkich. Psychoterapeuci często uczą się technik mających na celu zwalczanie objawów, jak terapia poznawczo-behawioralna albo terapia skoncentrowana na rozwiązaniach, ja jednak kładłem nacisk na ciekawość i głęboki związek osobisty.
Poświęcenie w dzieleniu się tym, czego się nauczyłem, zawsze było potężną siłą popychającą mnie do przodu.
🖇
Nie używam tego słowa [intymność] w znaczeniu seksualnym lub fizycznym, choć taki jego sens jest obecnie powszechny. Mam na myśli bliskość, szczerość, serdeczność — wyrazy oznaczające ciepły, bliski kontakt między dwojgiem ludzi.
🖇
Uważam, że w trakcie terapii zajmuję się poważnymi problemami: poszukiwaniem sensu życia i tożsamości, rozumieniem własnych impulsów i zachowań. W większości przypadków nie da się szybko osiągnąć tych celów. A jednak w sferze zdrowia psychicznego, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, stosuje się coraz krótsze metody terapeutyczne. Presja na to nie wynika z troski o lepsze wyniki leczenia pacjentów; jest ona w dużej mierze efektem nacisku firm ubezpieczeniowych, które nie chcą płacić za więcej niż osiem lub dwanaście sesji i zdecydowanie wolą tak zwane modele oparte na dowodach, jak terapia poznawczo-behawioralna.
🖇
[…] od dawna opowiadam się za terapią długoterminową. Dlaczego? Jest wiele powodów, a najważniejszy z nich sprowadza się do tego, że jestem najbardziej zainteresowany tym, by ludzie naprawdę nauczyli się czegoś o sobie — a to wymaga czasu.
🖇
— Hej, nie słuchał mnie pan? Spał pan? […]
— Słyszałem wiele teorii na temat zarządzania zmianą. O surwiwalu na pustkowiu. O programach leczenia uzależnień. O medytacji i lekach. Ale […] nie usłyszałem ani jednego słowa o zrozumieniu samego siebie, współczuciu dla siebie i tego, przez co przeszłaś. Zdaję sobie sprawę, że moje rozumienie terapii może być trochę nietypowe, lecz uważam, że naszym celem powinno być coś więcej niż zarządzanie.
🖇
— Pozwól, że podzielę się szczerym, osobistym odczuciem na twój temat.
Szeroko otworzyła oczy, zaskoczona i pełna lęku jak prawie każdy, gdy to proponuję. Wierzę, że postępuję słusznie, ponieważ większość z nas nigdy nie otrzymuje naprawdę szczerych informacji zwrotnych od innych.
🖇
[…] mądrość może zmniejszyć cierpienie. Niewykluczone jednak, że ludzie zastanawiali się nad tymi pytaniami [na temat sensu życia] przez tysiące lat dlatego, że nikt nie jest w stanie udzielić pełnej odpowiedzi. Nierozwiązywalne pytania są wieczne, dręczenie się nimi jest naszym przeznaczeniem, nieuniknioną częścią człowieczeństwa.
🖇
Jeśli sześćdziesiąt lat analizowania cudzych zmagań wewnętrznych czegoś mnie nauczyło, to tego, że zewnętrzne pozory pewności siebie i sukcesu często mają niewielki związek z tym, czym są naprawdę. Nigdy nie wiadomo, kto rozpaczliwie potrzebuje aprobaty albo pragnie czuć się kochanym.
🖇
— […] Odpowiedzi na moje pytania mogą być ryzykowne, ale bez wahania się pan na to zdecydował. Jak pan to robi?
— Cóż, jestem w takim momencie życia, gdy nie jest to takie trudne. Częściowo bierze się to stąd, że nie przejmuję się już tak bardzo tym, co inni o mnie myślą. Jestem tym, kim jestem, i raczej nie zmieni się to zbytnio w wieku dziewięćdziesięciu lat.
🖇
Musisz się zaangażować i odkryć,
co jest skuteczne i co cię inspiruje.
🖇
[…] to okropne, gdy kobiety czują wstyd z powodu swojego wyglądu. To jeden z najbardziej szkodliwych psychologicznie aspektów naszej kultury i sytuacja pogorszyła się w okresie kilkudziesięciu lat mojej praktyki terapeutycznej.
🖇
– […] dlaczego tak szybko odrzucasz ten pomysł, zamiast okazać ciekawość? Nowa perspektywa powinna budzić zainteresowanie.
🖇
– Więc przeformułowanie pojawiających się myśli nie jest dobrym podejściem?
– To ich nie powstrzyma. Są znacznie głębiej zakorzenione. […] Te myśli są prawdziwe. Wszyscy umrzemy […]. Najważniejszym pytaniem wydaje mi się to, jak najlepiej przeżyć czas, którym dysponujemy.
🖇
[…]
proszę pamiętać, że jesteś człowiekiem
i że możesz mieć w sobie sprzeczności.
🖇
Jedną z głównych przyczyn lęku egzystencjalnego jest samotność we wszechświecie, niemożność podzielenia się swoimi doświadczeniami z innymi.
🖇
Zabawne, jak często moje potknięcia stwarzają doskonałe okazje.
🖇
[…] wszyscy żyjemy w niepewnym świecie i mamy do czynienia z fundamentalnymi cechami życia, które kategoryzuję jako: Śmierć (możemy żyć w pełni tylko wtedy, gdy jesteśmy świadomi, że nieuchronnie umrzemy), Wolność (mamy ogromną swobodę i ostatecznie jesteśmy odpowiedzialni za własne wybory życiowe), Samotność (rodzimy się sami i umrzemy sami, a jednak pragniemy bliskości i ciepła) oraz Bezsens (żyjemy w niejasnym świecie, w którym nie istnieje żaden absolutny zestaw wartości, a mimo to pragniemy przeżyć życie w sensowny sposób).
🖇
Dotknąłem pasji i pragnienia, co pomogło mu się otrząsnąć z frustracji i bezradności.
🖇
Obecnie często myślę o śmierci, ale rzadko kiedy przytłacza mnie strach lub niepokój. To raczej obecność czegoś, co pojawia się i nalega, by nawiązać kontakt, a potem znika. Nie uważam już tego za przerażające; jestem pewien, że jedną z ważnych przyczyn jest moja gotowość do nawiązania z tym czymś kontaktu mimo niepokoju – gotowość do uznania, że śmierć jest nieunikniona, spojrzenia jej prosto w oczy.
🖇
Reguła brzmi następująco: „Im mniej żałujemy, jak żyliśmy, tym mniejszy lęk przed śmiercią odczuwamy”. Nie jest to nowa myśl. […] Ale z pewnością nabrało to dla mnie nowego znaczenia, gdy mój związek ze śmiercią stał się bardziej… osobisty.
🖇
Szczerze mówiąc, nie wiedziałem, co przyniesie ten eksperyment, co samo w sobie wydawało się intrygujące. […] Czy […]? Czy […]? Dowiem się tego z czasem. Z pewnością będzie to coś nowego, a w moim wieku nie należy drwić z nowości.
Irvin D. Yalom, Benjamin Yalom, Godzina serca.
Spotkania „tu i teraz”,
przeł. Tomasz Wyżyński,
Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2026.
(wyróżnienie własne)

[…]
kryje się w tym ciekawa historia, nawet jeśli
jeszcze nie wiem, o co chodzi.
🖇
— […] Co dalej? — Umilkłem. Pytanie wisiało w powietrzu.
(tamże)