Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hogwarts. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hogwarts. Pokaż wszystkie posty

niedziela, czerwca 11, 2017

2405. Słońce w nas

 wpis przeniesiony 31.03.2019. 
 (oryginał z zawieszkami) 

Wczoraj Joe przypomniał bajkę Ezopa o Północnym Wietrze i Słońcu. „Szła” ona mniej więcej tak. Północny Wiatr i Słońce wdały się w spór, kto jest silniejszy. Drogą szedł wędrowiec w płaszczu. Północny Wiatr i Słońce postanowiły, że zwycięzcą zostanie ten, kto sprawi, że wędrowiec zdejmie płaszcz. Pierwszy ruszył Północny Wiatr. Im silniej wiał, tym szczelniej wędrowiec okrywał się płaszczem. Północny Wiatr się poddał. Słońce zaś bez wysiłku ogrzało wędrowca tak bardzo, że ten zdjął płaszcz.

Poruszyła mnie ta bajka. Znalazła mnie w ten sposób nowa „strategia” postępowania z krytykiem wewnętrznym. Miłością go!

(ryc. Milo Winter)

2403. What a powerful intervention!

 wpis przeniesiony 31.03.2019. 
 (oryginał z zawieszkami) 

Joe:
(wczoraj)
Forget your edges!
Drop your personal history!
Pretend, you have no edges!

***

Tom Waits, T'aint No Sin.

no sin to take off your skin
and dance around in your bones.

piątek, czerwca 09, 2017

(2399+2). Magia relacji

 wpis przeniesiony 31.03.2019. 
 (oryginał z zawieszkami) 

trwająca całe moje życie relacja. bardzo trudny i raniący dla mnie jej aspekt na tapecie. trochę bez nadziei na znalezienie rozwiązania. ale. hokus-pokus! ćwiczenie w formie pracy wewnętrznej. i olśnienie:

to przeminie! ciesz się tym, że jest.

i drugie olśnienie, że bycie w konflikcie jest przywilejem. w „zwarciu” obie jego strony stają się bardziej żywotne, wyrazistsze; jednoznacznie i mocno opowiadają się za konkretnymi wartościami. wiesz, o co walczysz. chapeau bas!

***

Krzysztof Zalewski, Miłość.
(nieustające skojarzenie)

czwartek, czerwca 09, 2016

1879. Hogwarts (IV) in the City


Joe:
(na początku pracy na środku zapytał studenta,
którego dobrze zna od wielu lat
)
Who are you?

Sala:
(ryknęła śmiechem)

Joe:
Who are you today?

Sala:
(milczała, czekając na ciąg dalszy pracy)

Jabłoń:
(pozostała w zachwycie nad potrzebą szukania odpowiedzi codziennie)

Hogwarts. Łażę i nucę in the City,
tęskniąc za Wiedźmami.

środa, czerwca 17, 2015

(1357+6). Z czarodziejskiego notatnika wyjęte

 wpis przeniesiony 15.03.2019. 
 (oryginał z zawieszkami) 

Z podziękowaniami Czarodziejce Klaudii za słowa:

jak odpowiednio długo posiedzisz w jednym miejscu, to cię wszystko znajdzie.

***

Z kronikarskiej potrzeby:

— […] ale my mamy plany!
plany to nie przeszłość, można je zmieniać.

*

— [...] to weź mnie na barana
jak cię wezmę na barana, to będę osłem.

*

można się wpierdalać w czyjeś życie, jeśli kogoś kochasz.

środa, czerwca 10, 2015

1357. Peron 9 i 3/4 wzywa (III)

 wpis przeniesiony 14.03.2019. 
 (oryginał z zawieszkami) 

Wzywa znów... Czas na POP-owską magię... Czas na Hogwarts by the Sea (part III)... Bez Bliźniaczej Liczby, buuu, bez Synka, buuu, bez Heniutki, wyśpię się... ruszamy z Gepardzicą, :), w oddelegowany Czas, Czas Studiowania o Relacjach.

poniedziałek, czerwca 24, 2013

(772+2). Z Człowiekiem w tle

(769+3+1=772+1). Z Kudłatą w tle

 wpis przeniesiony 7.03.2019. 
 (oryginał z zawieszkami) 

Heniutka ma za sobą pierwszy raz na warsztacie. Chyba była zachwycona. Z pewnością była padnięta pod koniec każdego dnia z powodu pięciu godzin spacerów po lesie i plaży. Była jedyną chrapiącą babeczką w pokoju.

Po warsztacie zostało kilka kudłatych pamiątek...

Uczestniczka warsztatu:
(na widok Jabłoni, z entuzjazmem)
Jesteś tu z mężem?

Jabłoń:
(zdziwiona treścią pytania,
z jeszcze większym entuzjazmem
)
Nie! Z suką!

*

Nek, gdy całą ferajną szliśmy na plażę wydeklamował:

Czyś ty Hexe, czyś te Henia,
uczuć moich to nie zmienia!

Umie facet kraść serca!

*

Ta, co moje serce ma:

wtorek, czerwca 18, 2013

(475+297=769+3). Peron 9 i 3/4 wzywa (II)

Wzywa znów... Czas na POP-owską magię... Czas na Hogwarts by the Sea (part II)... W doborowym towarzystwie z Bliźniaczą Liczbą, Jej Synkiem — co w magicznej drodze od dłuższego czasu już jest — i Henią na pokładzie ruszamy w oddelegowany Czas.

¡Vamos!

poniedziałek, czerwca 04, 2012

(475+1). Tańcz!

 wpis przeniesiony 3.03.2019. 
 (oryginał bez twardych spacji) 

We wtorek napisałam:
     Pracować, śmiać się, płakać, tańczyć

Wróć! Mój Wewnętrzny Krytyk myśląc o formalnym tańcu, figurach obowiązkowych, potknięciach nie do uniknięcia, skreślił ostatnie słowo:
     Pracować, śmiać się, płakać, tańczyć

I dodał, wracając na bezpieczny grunt:
     Pracować, śmiać się, płakać, rozumieć...

***

To było we wtorek. Wróciłam. Nie znajduję słów, by opisać Magię, której byłam świadkiem; której towarzyszyłam, gdy rodziła się w innych ludziach; której byłam źródłem dla samej siebie.

Przywiozłam bezwzględną pewność, że tańczyć oznacza rozumieć… że ruch jest narzędziem prowadzącym ku rozumieniu, jest naszym uniwersalnym językiem, jest Magią Mądrości Życia w Nas. Zrozumiałam jak ważnym jest ciągłe przypominanie sobie, że ruch nie zna słowa błąd. Nasze ciała tańczą! Bezustannie! Bezbłędnie! Gdy sięgamy po kubek z kawą! Gdy idziemy po chodniku! Gdy zamieramy w bezruchu! Gdy myjemy zęby! Walc, tango, salsa to tylko marna podróba żywego tańca, jakim jest nasze zwykłe, cudne, codzienne Życie.

***

Poruszyć swą Duszę. Wytańczyć siebie, swe pragnienia, znaczące związki z innymi ludźmi. Tańcz!

wtorek, maja 29, 2012

475. Peron 9 i 3/4 wzywa

 wpis przeniesiony 3.03.2019. 
 (oryginał bez twardych spacji) 

Lekki niepokój, wielka ciekawość. Od samego rana. Maksymalnie piętnaście kilo rzeczy wykładam na stół. Na pięć dni. Dziś po południu wyruszam na spotkanie nowej siebie, na spotkanie starych Przyjaciół w nieznanych nawet Im nowych wersjach. Spotkam również ludzi, których nigdy wcześniej nie spotkałam. Już, już chcę tam być.

Pracować, śmiać się, płakać, rozumieć — być w samym środku Święta, jakim jest coroczny przyjazd naszych zagranicznych Nauczycieli. Kate Jobe i Joe Goodbread już są w Polsce. Czas na POP-owską magię... Czas na Hogwarts by the Sea... Czas odkryć zmianę, która od rana radośnie wibruje już w moim ciele. Zmianę, której potrzebuję teraz równie mocno jak miłości i powietrza. Zew Życia, co zmianą wieczną jest, woła!