Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cykl: Lo scoiattolo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cykl: Lo scoiattolo. Pokaż wszystkie posty

niedziela, października 29, 2023

5237. Z oazy (CXCVI)  //  Panna cotta (CIX)

Nie­dzielne odliczanie literek, raz. Z nogi na nogę przestępowałam od ostatniego wtorku września, gdy się ukazała, do pierwszego października, by na mocy obo­wią­zu­ją­ce­go, niepisanego prawa nabyć w ramach październikowego deputatu na wło­skie literki. Potem było już tylko czekanie, by dotarła do ula.

Uwielbiam wiewióra. Uwielbiam kreskę Ilustratora i pomysły Autora w jednym ludz­kim ciele pomieszkujących. Wyczytałam każde zdanie kilkadziesiąt razy. Wy­do­ty­kałam każdą stronę kilkadziesiat razy. Zatrzymałam się po wielokroć przy każdej postaci, zachwycając się każdą kreską, cieniem i kolorem. Uwielbiam rytm tej opo­wie­ści, „śródrefreny”, wszystkie interakcje między bohaterami, ich uczucia i emocje, gesty, intencje i pragnienia, niewerbalne drobiazgi wetknięte nienachalnie między kreski. Tego, że opowieść skończy się roberkiem, bym nie wymyśliła.

Stamattina, mentre passeggiavo,
ho trovato un miglior amico.
[Tego ranka, gdy spacerowałem,
znalazłem jednego z najlepszych przyjaciół.]

*

Di solito raccolgo soltanto pigne,
ma questa volta è un miglior amico.
Almeno credo. Comunque gli somiglia molto.
[Zwykle zbieram tylko szyszki,
ale tym razem trafił mi się najlepszy przyjaciel.
Przynajmniej tak myślę. W każdym razie jest do niego bardzo podobny.]

*

Era un sacco di tempo che ne cercavo uno.
Al contrario delle pigne,
i migliori amici non cadono dagli alberi.
[Mnóstwo czasu go szukałem.
W przeciwieństwie do szyszek sosnowych,
najlepsi przyjaciele nie spadają z drzew.]

*

Ci ho messo un po’ per riuscire a parlargli.
[Zajęło mi trochę czasu, by móc się do niego odezwać.]

Si chiama Poc.
Ha proprio una faccia da miglior amico.
Credo addirittura che diventerà il MIO miglior amico.
[Ma na imię Poc. / Ma naprawdę twarz najlepszego przyjaciela.
Sądzę nawet, że stanie się MOIM najlepszym przyjacielem.]

*

Perché si può anche essere pieni di amici.
Ma un MIGLIOR amico è una cosa completamente diversa.
[Ponieważ może być mnóstwo przyjaciół.
Ale NAJLEPSZY przyjaciel to jest zupełnie inna sprawa.]

*

Di miglior amico ce n’è uno solo,
ed è con lui che si passano i migliori momenti.
E con lui perfino i brutti momenti sono dei bei brutti momenti.
[Jest tylko jeden najlepszy przyjaciel,
i to z nim mijają najlepsze chwile.
I z nim nawet złe czasy są przepięknymi brzydkimi chwilami.]

*

Gli ho fatto vedere il mio albero preferito,
i miei posti segreti nel bosco, quelli che non si fanno vedere a nessuno,
tranne che al proprio miglior amico,
e anche le radure con l’erba alta,
e le pozzanghere in cui si riflette il sole.
[Pokazałem mu moje ulubione drzewo,
moje sekretne miejsca w lesie, które nie pokazuje się nikomu,
poza naprawdę najlepszym przyjacielem,
a także polany z wysoką trawą
i kałuże, w których odbija się słońce.]

*

D’autunno ci piace tantissimo guardare insieme le foglie che cadono.
[Jesienią ogromnie lubimy razem patrzeć na spadające liście.]

*

E quando è inverno,
passiamo ore a contemplare i primi fiocchi di neve
che scendono dolcemente a terra.
[A kiedy jest zima,
godzinami kontemplujemy pierwsze płatki śniegu,
które delikatnie opadają na ziemię.]

*

E poi è arrivata primavera, e anche Momo.
[A potem przybyła wiosna, a także Momo.]

*

Con Momo è stato lo stesso,
ci ho messo un po’ di tempo per riuscire a parlargli.
[Z Momo było tak samo,
potrzebowałem trochę czasu, by móc się do niego odezwać.]

*

Subito dopo ci ha fatto vedere
un sacco di altri posti segreti del bosco che non conoscevamo,
altre radure con l’erba alta e altre piccole pozzanghere
in cui si riflette il sole, e anche le nuvole.
[Zaraz potem pokazał nam
mnóstwo sekretnych leśnych miejsc, których nie znaliśmy,
inne polany z wysokimi trawami i małe kałuże
w których odbija się słońce, a także chmury.]

Siamo anche andati a buttare dei sassi nell‘acqua per farli rimbalzare.
[Poszliśmy nawet nad wodę puszczać kaczki kamykami.]

*

E abbiamo guardato scorrere il fiume.
[I patrzyliśmy, jak płynie rzeka.]

*

E stamani, con i primi raggi di sole,
è arrivato Günter...
[Dziś rano, z pierwszymi promieniami słońca
przybył Günter…]

*

Ci ho messo un po’ di tempo per riuscire a parlargli.
[Potrzebowałem trochę czasu, by móc się do niego odezwać.]

*

Olivier Tallec, Il mio miglior migliore amico,
przeł. z j. francuskiego Tommaso Gurrieri,
Edizioni Clichy, Firenze 2023.

poniedziałek, sierpnia 28, 2023

5173. Panna cotta (CII)  //  Z oazy (CLXXIX)

Nie­dzielne odliczanie literek, trzy, doniesione w ostatni poniedziałek sierpnia. To książka, której kupno zostało zrealizowane z lipcowego przydziału na włoskie litery. Niby dla dzieci, oryginalnie napisana dla francuskich latorośli, z myślą o rozwijaniu ich empatii.

Ale tu nad Wisłą w 2023 roku to nie bajka! To czysta polityka zatrzymana w prze­pięk­nych ilustracjach, a dokładniej: tendencyjne, opozycyjne podsumowanie prawie ośmiu lat urabiania się po łokcie rządzącej ekipy, mimo że bohaterem tej opowieści nie jest Pinokio; bezbłędnie nakreślony modus operandi małych ludzi u władzy. Tytuł, w prze­kła­dzie na język polski, w poetyckim tłumaczeniu mógłby spokojnie brzmieć: Lex Szyszko, bo Wiewiór ewidentnie w ministerstwie środowiska troską otacza…

A peunta? Puenta! Miejmy nadzieję, że jest prognozą wyborczą.

Un albero è molto fragile,
bisogna prendersene cura.
[Drzewo jest bardzo delikatne,
 trzeba się o nie troszczyć.]

*

Bisogna parlargli.
[Trzeba do niego mówić.]

Bisogna parlargli con molta dolcezza, nell’incavo del suo tronco.
Occuparsene come fosse un amico.
[Trzeba mówić do niego łagodnie, w zagłębienie jego pnia.
 Zajmować się nim, jakby był przyjacielem.]

*

Io e il mio albero ci prendiamo cura l’uno dell’altro.
Io gli parlo e lui, a volte, mi regala una delle sue pigne.
[Ja i moje drzewo dbamy o siebie nawzajem.
 Mówię do niego, a ono czasami daje mi jedną ze swoich szyszek.]

*

Adoro le pigne. E poi ne ha così tante...
[Uwielbiam szyszki. A drzewo ma ich tak wiele…]

Ma attenzione, non si devono mangiare
tutte le pigne in una volta!
Se ne può prendere solo una ogni tanto.
Solo quelle di cui abbiamo bisogno.
Perché un albero è fragile,
bisogna prendersene cura.
[Ale uwaga, nie wolno zjeść / wszystkich szyszek na raz!
Ja i moje drzewo dbamy o siebie nawzajem.
 Można wziąć tylko jedną od czasu do czasu.
 Tylko te, których potrzebujemy.
Ponieważ drzewo jest bardzo delikatne,
 trzeba się o nie troszczyć.]

*

Ho calcolato infatti che posso prenderne
almeno altre due. Forse anche tre.
[Wiewiór policzył, że właściwie może wziąć
 przynajmniej dwie kolejne. Może również trzy.]

Va bene, solo un’altra piccola piccola!
E poi qualcuno le mangerebbe comunque,
tanto vale che sia io.
[OK, to jeszcze jedna malutka!
 Później ktoś zjadłby je tak czy siak,
 równie dobrze mogę to być ja.]

*

Ne resta solo una, che seccatura.
Tanto vale mangiarla subito e non se ne parla più!
[Została tylko jedna szyszka, co za utrapienie.
 Warto zjeść ją natychmiast i nie gadać o tym więcej!]

*

Ecco fatto! Comunque, non importa se il mio albero non ha più pigne,
è stracolmo di tanti piccoli aghi sui rami...
[…]
sono teneri e un po’ dolci.
Li adoro.
[Zrobione! Tak czy inaczej, nieważne, że moje drzewo nie ma już szyszek,
 jest pełne małych igieł na gałęziach…
[…]
 są one mięciutkie i słodkie. / Uwielbiam je.]

Ma attenzione, non si devono mangiare
tutti gli aghi,
perché un albero è fragile,
bisogna fare attenzione.
Puoi mangiare uno qui e uno lì,
solo quelli strettamente necessari.
[Ale uwaga, nie wolno zjeść / wszystkich igieł
ponieważ drzewo jest bardzo delikatne,
 trzeba uważać.
Możesz zjeść jedną igiełkę tu i jedną tam,
tylko wyłącznie te niezbędne.]

*

Beh, è vero, forse ne ho mangiati un po’ troppi.
Ma va bene così, perché ha anche molti rami. Ne è davvero stracolmo.
[Cóż, to prawda, może zjadłem ich trochę za dużo.
Ale tak jest dobrze, przecież drzewo ma jeszcze dużo gałęzi. Jest ich naprawdę mnóstwo.]

*

A volte, mi piace accendere un fuocherello
con i suoi rametti.
Ma solo quelli piccoli piccoli,
quelli che non servono a niente.
Perché un albero è fragile,
bisogna prendersene cura.
[Czasem lubię wzniecić ogień / wykorzystując gałązki.
Ale biorę tylko te malutkie / które nie są do niczego potrzebne.
Ponieważ drzewo jest bardzo delikatne,
 trzeba się o nie troszczyć.]

*

Ma quando vengono gli amici, c’è bisogno di un bel falò.
Per questo, ci vogliono rami più grandi
che fanno fiamme alte.
Non è un grosso problema,
sul mio albero ci sono tantissimi rami grandi.
[Ale kiedy przyszli do Wiewióra jego przyjaciele, potrzebował ładnego ognia.
Z tego powodu potrzebne były duże gałęzie, / by płomienie były wysokie.
To nie jest wielki problem,
na moim drzewie jest dużo wielkich gałęzi.]

*

Un’altra cosa che mi piace del mio albero sono le sue radici.
[Inna rzecz, którą lubię w moim drzewie, to korzenie.]

Adoro sgranocchiarne qualche pezzettino.
[Uwielbiam schrupać kilka kawałeczków.]

*

[Och, Wiewiór!]

*

Un scoiattolo è fragile,
bisogna prendersene cura.
[Wiewiór jest delikatny,
 trzeba się o niego troszczyć!]

Olivier Tallec, Un po’ troppo,
przeł. z j. francuskiego Maria Pia Secciani,
Edizioni Clichy, Firenze 2021.
(wyróżnienie własne)

niedziela, sierpnia 21, 2022

4734. Z oazy (LII)  //  Panna cotta (LII)

Niedzielne odliczanie literek, raz. Gdy skończyłam zachwycać się ilustracjami i puen­tą w tamtej książce, coś mnie tknęło. Po sprawdzeniu, że po polsku nie ma nic więcej Autora, klik, klik, spraw­dzi­łam, czy jest coś po włosku, daję radę z książkami dla „dzie­ciów” 3+. Było! Wie­dzia­łam, że właśnie ta książka będzie drugą w ramach pre­zen­tów imieninowych.

Piękna! O czym? O złudzeniu optycznym, że u innych trawa zieleńsza, życie usłane wyłącznie różami bez kolców. Łatwo jest widzieć wyłącznie przywileje innych, gdy społecznie „naumiani” jesteśmy za wszelką cenę kryć trudności, z którymi się mie­rzymy.

Wiewiórka w języku włoskim jest rodzaju męskiego i bardzo mi zależało, by w bar­dzo wolnym tłumaczeniu bohaterem był on, a nie ona, którą łatwo oskarżyć, w ramach stereotypowego myślenia, o bab­skie kapryszenie. Niech rzuci szyszką ten, kto choć przez chwilę nie chciał być kimś innym.


Non voglio più essere uno scoiattolo.
Mai più!
[Nie chcę już być wiewiórem.
Nigdy więcej!]

*


Del resto, nessuno sogna di diventare uno scoiattolo.
Nessuno vuole passare le sue giornate da solo,
saltando da un ramo all’altro in cerca di pigne.
[W końcu nikt nie marzy, by stać się wiewiórem.
Nikt nie chce spędzać swoich dni sam,
skacząc z jednej na drugą gałąź w poszukiwaniu szyszek sosnowych.]

*

Adoro questa nuova vita trascorsa a lavorare tutti insieme
per costruire un mondo migliore.
[Uwielbiam to nowe życie, upływające na pracy z nimi wszystkimi,
by zbudować lepszy świat.]


Nessuno ne parla, ma in realtà la vita da castoro è estremamente faticosa.
Oltretutto, ti ritrovi con i piedi sempre bagnati.
Francamente, speravo in qualcosa di meglio.
[Nikt nie mówi, że w rzeczywistości bobrze życie jest bardzo męczące.
Co więcej, wciąż masz mokre stopy.
Prawdę mówiąc, miałem nadzieję na coś lepszego. ]

*

Finalmente la vita che sognavo:
un sacco di tempo libero, arrotolarsi come palle sotto le foglie.
[W końcu życie, o jakim marzyłem:
dużo wolnego czasu, by zwinąć się
w kulkę pod liśćmi.]

[       dżdżo…

    dżdżownice.

               Ale ohyda!]

*


Mi rendo conto
che in realtà non mi sono mai piaciuti i ricci.
[Uświadomiłem sobie,
że w rzeczywistości nigdy nie lubiłem jeży.]

*


Oh no, lo so!
Voglio essere uno scoiattolo!
[Och nie, to wiem!
Chcę być wiewiórem!]

Olivier Tallec, Avrei voluto,
przeł. z j. francuskiego Maria Pia Secciani,
Edizioni Clichy, Firenze 2022.
(wyróżnienie własne)

niedziela, lipca 10, 2022

4687. Z oazy (XXXV)

Niedzielne odliczanie literek, raz. Wypatrzona przy zamawianiu tamtej szpa­ga­ci­ko­wej książki. Jedna z ilustracji, po­da­na jako przedskoczek wrażeń z lektury całości, napuściła na mnie świadomość. Klik, klik i troszkę czekania. Nie było wyjścia.

Niby dla dzieci, ale mur budzi skojarzenia z rzeczywistością konstruowaną na polskiej granicy przez małych ludzi.


Uwielbiam zjadać MOJE szyszki
w cieniu MOJEGO drzewa.

*


A gdyby pewnego dnia ktoś uznał, że MOJE drzewo
nie jest MOIM drzewem, lecz JEGO drzewem?

*


Oczywiście, zawsze można powiedzieć, że szyszek wystarczy
dla wszystkich, a cienia wystarczy dla dwojga.

Ale dobrze wiemy, jak to się skończy, drzewo należy do wszystkich,
szyszki należą do wszystkich, cień należy do wszystkich.

*


A może nawet wybudować mur.

*


Może za tym murem
jest las pełen drzew
całych obsypanych szyszkami.

*

Olivier Tallec, To jest MOJE drzewo,
przeł. Dorota Hartwich,
Wydawnicwto Druganoga, Warszawa 2022.