Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szpagacik's Art. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szpagacik's Art. Pokaż wszystkie posty

czwartek, maja 01, 2025

(5768+5). Między nauką a nauką…

Hexe była takim żywiołem, nawet
jako bardzo stara pani […].

🐾🐾

…bardzo tępym ołówkiem i ogryzkiem przypominającym czerwoną kredkę:


Młodość.

Raz na spacerze z psem zagadnął mnie nieznajomy chłopiec.
     — Mogę pogłaskać? — zapytał, a ja się zgodziłam.
     — Siad — zakomenderowałam psu.
     Chłopiec widać lubił psy, ale chyba nie był do nich przy­zwy­cza­jo­ny, bo ostrożnie wysunął rękę i nie tyle pogłaskał, co raczej po­kle­pał zwierzaka po czubku łba.
     — Ile ma lat?
     — Pięć.
     — Jeszcze jest mały…
     — Nie, już dorosły. Psy żyją średnio piętnaście lat.
     Chłopiec ze zdumienia aż krzyknął i zatrzymał rękę.
     — Tylko tyle? — Najwyraźniej wprawiłam go tą informacją w kompletne osłupienie. — Czyli już niewiele mu zostało…
     Tym razem porządnie pogłaskał psa od czubka głowy aż po szyję.
     — Co się robi, jak umiera taki duży pies? — Mój labrador ważył mniej więcej tyle co ja. Teraz radośnie merdał ogonem, więc chy­ba nie wiedział, że rozprawia się o jego śmierci. — Czy coś się w ogóle da zrobić? — po­wtó­rzył jakby do siebie.

Yōko Ogawa, Grobowa cisza, żałobny zgiełk,
przeł. Anna Karpiuk, Wydawnictwo Tajfuny, Warszawa 2020.
(wyróżnienie własne)

wtorek, października 31, 2023

czwartek, października 12, 2023

5220. Poszła się uczyć…

Szpagaciki w mgnieniu oka zamieniają się w na­bur­mu­szo­ne na­stolatki, by — nie wie­dzieć kiedy — stać się chwilę potem cie­ka­wy­mi do­ro­sły­mi ludźmi. Nim jednak ruszą w tę oso­bli­wą po­dróż, za­trzy­mu­ję tu wytwory arty­stycz­ne ich Dusz.

Tu jest jak w porządnej galerii! Ta rzeźba ma tytuł. Brzmi on: Idę się uczyć. Koń by się uśmiał, a biała sowa szeroko otworzyła oczy.


Gatita.

niedziela, stycznia 23, 2022

4521. Bo matematyka to sztuka

Zadanie:
Aza za rok będzie miała tyle lat, co Bąbel ma dziś. Bąbel jest dwa razy star­szy od Emo. Cekin rok temu miał dwa razy tyle lat, co Emo będzie miał za trzy lata. Dulka ma tyle lat, ile razem mają Aza i Bąbel. Psy, o których mowa, mają łącznie 27 lat. Ile lat ma każ­dy członek tej sfory?

Rozwiązanie:

Jabłoń:
W zachwycie.

niedziela, listopada 21, 2021

4444. W malinowym domku (II)

Malinka:
(ceniona przez Jabłoń ilustratorka 3D
książek dla dzieci i młodzieży
)

Jabłoń:
(z pewnym opóźnieniem dostrzegła,
że Mama Malinki upubliczniła cudo;
natychmiast upewniła się, że to
kotolotek)

Mama Malinki:
We własnej osobie
– kotolotka Jane.

Jabłoń:
(szybciutko wyszukała cytaty z Jane w roli głównej,
które nie zmieściły się we wcześniejszym wyborze
)


Malinka.

Czy posiadanie skrzydeł musiało oznaczać samotność? Oczy­wi­ście ptaki mają skrzydła, ale niewiele ptaków odnosiło się uprzej­mie do skrzydlatego kota. A sowy i jastrzębie były niebezpieczne.

*

     — […] Strzeżcie się mnie, gdyż jestem Jane, jestem wolna!

Ursula K. Le Guin, Kotolotki, ilustr. S.D. Schindler,
przeł. Maciejka Mazan, Prószyński i S-ka, Warszawa 2021.

niedziela, sierpnia 22, 2021

4347. Tam i tu

Tam siedziała przez chwilę w kąciku. Tu zamieszkała w szpagacikowej galerii, dzięki Mamie Malinki, która zrobiła cyk.


Autorka rękodzieła: Malinka.

[suplement: 23.08.2021]
pikanterii dodaje fakt, że inspiracją do tworzenia była… książka! Nie czytałam jej — ba! nie miałam o jej ist­nie­niu pojęcia — nadrobię i dam znać w szpa­ga­ci­ko­wej czytelni.

sobota, marca 20, 2021

4175. Chronos (I)

Zapytał:
     — Mamo, czy ktoś to kupi?

W ten sposób dołączył do Twórców, wystawiająch swo­je pra­ce na licytacje, z których dochód przeznaczony jest na moją rehabilitację. Spłakał mnie Oś tym pytaniem, spłakał wielkimi, dobrymi łzami. Pierwszego obrazu nikt spo­koj­nie nie kupił — do ostatnich chwil toczyła się za­cie­kła wal­ka między kolekcjonerami.

Gdy malował pierwszy obraz, nie wiedział nic o ro­dzą­cym się dyptyku. Gdy pierwszy znalazł swój nowy dom, dru­gi obraz do niego przyszedł i kazał się namalować, i sprze­dać.


Oś.

A ja? Ja muszę je tu mieć. Autor wyraził zgodę.

czwartek, października 01, 2020

3970. W drodze

Rysuje jeszcze chłopiec, ale jego dłoń antycypuje nadciągająca przemianę w męskość — przychodzi mi do głowy, niezmiennie, piąty dzień, za każdym razem, gdy wracam do tego portretu, a wracam z uporem maniaka, bo ma w sobie niesamowitą siłę.


Oś.

Od pięciu dni gapię się na mężczyzn i szukam w ich twa­rzach superbohaterów, z którymi spędzili przedmęski czas, którymi byli choć przez chwilę, gdy mieli zdecy­do­wa­nie mniejsze stopy i dłonie.

niedziela, sierpnia 02, 2020

3887. Oni

Apus i Oś — podziwiam obu, choć żadnemu prosto w twarz tego nie powiedziałam, bo o miłości nie tylko mężczyznom czasem głupio wspomnieć.

Apus oczami Autora dał się już poznać ciut bliżej. Który raz patrzę na ten świeżutki portret? Bez znaczenia, bo niezmiennie uśmiecham się na widok atrybutu pięć­dzie­się­cio­latka, tak delikatnie, ale stanowczo nakreślonego.


Oś.

poniedziałek, grudnia 30, 2019

3627. Apus i już!

Krytyk wewnętrzny Autora, pomimo szczenięcego wieku, poczęstował mnie nad wyraz wyrośniętą wątpliwością. Nie, nie uwielbiam tego Portretu dlatego, że Autorem jest dziecko.

Autor nie wie, że prawda o mnie jest taka, że nie znoszę dzieci. Nie jestem zainteresowana, nawet w minimalnie społecznie wymagany sposób, dopóki w dziecku nie zobaczę człowieka. Jeśli jednak dojrzę Duszę, to jestem kupiona. Bywa też tak, że Duch w dziecku zagada do mnie (najczęściej niewerbalnie) i … jestem kupiona już na zawsze.

Autor Apusa w sercu zatrzymał. Apus do tej pory był tu tylko stopami.


Autor: Oś.

*

Miłość jest prosta… to namaluj! Ja się poddaję.

Umiem ją tylko zobaczyć.

3626. w Galerii

Zamknięte galerie frustrują. Ale nie Ta!

Otwarte galerie cieszą. Rzadko poza wystawą możesz jednocześnie rzucić okiem na przestrzeń magazynową. Ale w Tej Galerii możesz! Tylko spójrz!

obie fot. Kaan.

piątek, grudnia 06, 2019

3576. Nastoletnia Mikołajka wyręczyła Świętego

Kiedyś mogłabym napisać Kaapusątko, ale Ona to żadne Ątko — Timka, córka Kaan, szykuje się do łamania ludzkich serc (jestem bezpieczna, bo moje już dawno ma). Szykuje się pięknie, choć będzie to wiedziała dopiero za dwadzieścia lat, gdy obejrzy zdjęcia ze swoich szczenięco-nastoletnich lat. Ja nie muszę czekać, wiem o życiu już wystarczająco dużo, że delektuję się każdą chwilę, gdy Ją widzę. Kaan dostała dziś od Timki tak piękną i mądrą miko­łaj­ko­wą zakładkę, że poprosiłam o zgodę, na umieszczenie jej tutaj. Zgoda została mi udzielona.

Zawsze jest coś, czego możesz się nauczyć od drugiego człowieka, nawet jeśli on nie liznął jeszcze dorosłego życia. Hawk!

Ta zakładka to (dla mnie) TA CHWILA.  


fot. Kaan, fragment.

Trzeba czekać cierpliwie. Na TĘ CHWILĘ. Bo to trwa chwilę. Nigdy cały dzień, ani nawet godzinę. To trwa sekundy, mi­nu­tę, może dwie, kiedy padają słowa dotykające Twojego serca i po prostu TO czujesz.

Marzena Kopta, Podążając za żyrafą,
Wydawnictwo internetowe e-bookowo, Będzin 2015.

czwartek, kwietnia 18, 2019

3252. Wspomnienie (kudłate)

Z bloga, który zamarł, nim blox postanowił przestać istnieć, zabieram to, co wciąż jest piękne.

#1

19 maja 2012.
Rozmowa z siedmioletnią dziewczynką. Podeszła po cichutku, zajrzała mi ze znawstwem głęboko w oczy, zrobiła znaczącą pauzę i zapytała:
     — Czy kocha pani swojego psa?
     — A jak myślisz?
     — Myślę, że bardzo.
     — Masz rację, bardzo.

Cudownie, że w tym wieku dzieci wierzą, że psy są warte naszej, ludzkiej miłości.

#2

26 maja 2012.
Dumna niczym Siedmiolatek. Wczoraj przed zajęciami w Radziejowicach mając jeszcze trochę czasu odpoczywałyśmy po podróży. Ja na ławce. Hexe na ziemi z pyskiem na moim bucie. Przyglądałyśmy się światu, a świat niespiesznie wędrował od jednej chwili do kolejnej. W pewnym momencie z prawej strony nadciągnęła grupa trzynasto-, czternastolatków. Z lewej szedł samotnie siedmiolatek. Jedna i druga strona, niczym przedstawiciele różnych gatunków człowieka, wrogich plemion wiekiem rozdzielonych. Ktoś z grupy nastolatków zapytał z lekką pogardą młodszego, jakby ten miał nigdy nie „urosnąć w latach”:
     — A ty gdzie idziesz?
     — Na zajęcia z psem
— odpowiedział z dumą w głosie Młody.

#3

26 maja 2012.
Podejście do zabawki, po wydaniu komendy szukaj:

Pojemnik z przykrywką zdobyty najszybciej...

...widać na zdjęciu nawet smaczki:

Czas na zasuwkę...

i szufladkę:

#4

19 czerwca 2012.
Student. Dwa tygodnie temu, na koniec zajęć przytrafiła mi się taka rozmowa z jednym z moich Studentów.

     — Muszę pani powiedzieć, że w tym semestrze, jeśli chodzi o zajęcia, pozostanę rozczarowany.
     — Bo??? Oczywiście, jeśli może pan powiedzieć.
     — Bo ani razu nie przyszła pani z psem.

Dziś z Hexe naprawiłyśmy ten błąd.

#5

5 lipca 2012. Poza słowami.
// ten rysunek wciąż wisi na drzwiach wejściowych do ula [18.04.2019].


Młoda Dama, lat 7.

#6

16 lipca 2012.
Tęczowa podróż. Miałyśmy wczoraj wyjątkowo dużo szczęścia. Gdy wracałyśmy, przez pół drogi, towarzyszyła nam przepiękna tęcza (pojedyncza i podwójna). Musiałam zatrzymać się na poboczu i zrobić zdjęcie wracającemu z pracy psu.

#7

31 sierpnia 2012.
Psia rozrywka, psia nauka.
Każdy pies poza jedzeniem, piciem, spokojnym miejscem do wypoczynku, poczuciem przynależności do stada, potrzebuje... intelektualnej rozrywki. O tym ostatnim właściciele rodzinnych pupili zwykle zapominają.

Labradory nie mają duszy pluszowego misia. To psy, które lubią pracować. Bardzo chciałam mieć mądrego psa i za Dżo He powtarzam jak mantrę:

nie chcę psa bezmyślnie wykonującego polecenia,
chcę psa myślącego
”.

A tego trzeba psa nauczyć. Inaczej, trzeba go nauczyć, że warto myśleć.

Z przyjemnością zameldowałyśmy się w ostatni weekend na kolejne Seminarium organizowane przez Altówki.

Było jak zwykle, cudownie... bo psy... bo ludzie...
bo przywilejem to dla nas jest...



the best!

17 września 2013.
Kudłata terapia. Upłakałam się dziś, gdy zobaczyłam tę psio-terapeutyczną opowiastkę...

(fot. źródło)

sobota, grudnia 21, 2013

923. Porywacz kobiecych serc

 wpis przeniesiony 9.03.2019. 
 (oryginał z zawieszkami) 

On. Z łatwością za serce chwyta każdą kobietę. Nawet ja na to lecę. Z przyjemnością ogromną. Świeżym, prawdziwym, pełnym mocy uśmiechem porywa. W całym moim życiu tylko On jeden kilka lat temu pokazał mi linię, po której przekroczeniu marzy się już tylko i wyłącznie o dziecku bez względu na konsekwencje. Bezwzględnie ma On Dar. Cztery tygodnie temu poprosiłam Go osobiście o czerwony samochód. Dostałam.
     Auto dwuosobowe. Dla mnie i dla Heni. Z zapachem w pakiecie. I nie ma wątpliwości, gdzie wciąż siedzi Sukulec, prawda?
     A Sadownik? Sadownik na Motongu jedzie przed nami.

On. Z łatwością za serce chwyta każdą kobietę. Jak mu się to utrzyma przez kolejnych naście lat, to będzie łamał serca jak mało kto.

Monek, lat 3,5.

Kończąc przygotowania do Świąt, przygotowując się do zamykania roku, poprosiłam o odcedzenie fotograficznej reprodukcji dzieła, które wciąż przypomina mi o niebywałej delikatności, z jaką traktowali się nawzajem Monek i Henia, Henia i Monek bawiąc się razem przepięknie, przecudnie, wspaniale. A może Monek wie, że do mego serca trafić najłatwiej przez sierść?

czwartek, lipca 05, 2012

(495+3+1). Wizyta w Galerii (II)

 wpis przeniesiony 3.03.2019. 
 (oryginał bez twardych spacji) 

Chapeau bas! Młoda Dama zwróciła baczną uwagę na detale. Brązowe oczy, wyraźny nos i... Heniutkowy uśmiech! Żaba, przyznają Państwo, też niczego sobie.


Młoda Dama, lat 7

(495+3). Wizyta w Galerii (I)

 wpis przeniesiony 3.03.2019. 
 (oryginał bez twardych spacji) 

Pewna piękna Młoda Dama szósty miesiąc mieszkała w brzuszku swojej Mamy, gdy ową, wtedy jeszcze przyszłą Mamę poznałam. Nie śniło mi się nawet wówczas, że przyjdzie taki dzień jak ten dzisiejszy, gdy Młoda Dama za serce mnie chwyci bardziej niż zwykle.


Młoda Dama, lat 7


Marna podróba sztuki [z aparatu odcedzona]