Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam.
Jak to jest: żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć,
gdy prawie ci wmówiono, że jesteś taką Jabłonią?
Jak to jest kwitnąć przez cały rok? Rozkwitać każdego dnia?
co z kim? Kawa z przyjaciółką. Lunch z kumplem. Obiad z kontrahentem. Kolacja z ukochaną osobą. Bankiet. Wernisaż. Biwak. Weekendowy wypad z rodziną. Spotkanie na musiku. Fru!
co z kim? + obligatoryjny pretekst Osiemnastka. Wieczór panieński. Wieczór kawalerski. Ślub. Przyjęcie weselne. Bociankowe. Chrzciny. Parapetówka. Benefis. Stypa. Spotkanie na musiku. Fru!
• Wszystkie powyższe słowa znajdują się w słowniku. A sucharkowe? Co to za aktywność społeczna? Od wczoraj nasz ulowy idiolekt jest bogatszy, bo.
sucharkowe [etymologia]
Pan Ciasteczko poznał Ich w kontekście zawodowych fikołków kilkanaście lat temu. Polubili się jako ludzie. A gdy się polubili, szukali już tylko pretekstu. Starali się go znaleźć raz na kilka miesięcy, by po męsku w swoim towarzystwie spędzić razem wieczór. Ponieważ proceder ten trwa od lat, ponieważ panów nadgryza czas (również!), ponieważ branża ciastkarska, więc wczoraj zderzyły mi się kulki w głowie: ot, Pan Sucharek, drugi Pan Sucharek i trzeci Pan Sucharek w tym samym miejscu, w tym samym czasie, czyli sucharkowe. A pretekst? Może mieć dwojaką naturę.
Pretekst prosty. Telefony idą w ruch. Sucharki znajdują dobry dla całej trójki termin, wybierają lokal z dobrym jedzeniem w menu, a gdy pertraktacje z oby-trzema żonami (po jednej na głowę) przebiegną pomyślnie, wyznaczonego dnia fru robią wszyscy troje. Fru!
Pretekst złożony. Wymaga spełnienia warunku, choć niewystarczającego, to koniecznego: jedna z żon w niedalekiej, dobrze określonej przyszłości wyjeżdża, czyli będzie „wyjechana” przez minimum kilka dni. Telefony idą w ruch. Sucharki wybierają jeden z dostępnych terminów opuszczonego przez jedną z żon lokalu. Konstruują menu, kto i co ma przygotować, przynieść. Resztę żon informuje się o zaistniałych okolicznościach przyrody. Wybranego wcześniej dnia opuszczony chwilowo Sucharek ogarnia opuszczony przez rodzinę tymczasowo lokal mieszkalny, a pozostali dwaj robią temu pierwszemu fru na chatę i dzień dobry. Fru!
Pan Sucharek, drugi Pan Sucharek i trzeci Pan Sucharek w tym samym punkcie czasoprzestrzeni w pozapracowym czasie to wspólny męski czas nazwany na cześć uczestników sucharkowym. I wszystko jasne. I relacjonowanie faktów uproszczone do minimum: wczoraj Sadowik poleciał na sucharkowe. Fru!
*
Jabłoń:
(sucharkowe Pana Ciasteczko to był wyśmienity powód, by w łóżku obejrzeć który-to-już-raz ten film,
zachwycając się oryginalną ścieżką dźwiękową
)
Benvenuti al Sud, reż. Luca Miniero, 2010
Pan Ciasteczko vel Sucharek:
(zaskoczył Drzewko, bo wrócił sucharkowo, czyli: (1) prawie nienamoczony, (2) wcześniej, niż był „spodziewany”, ale i tak tego filmu który-to-już-raz nie chciał oglądać)
Pierwszą w swoim życiu kurą przez wu rzuciłam w wieku trzydziestu lat, gdy ze świeżutko zdobytym prawem jazdy na polskich drogach zapoznawałam się w praktyce z głęboką tradycją kultury polskich kierowców.
Siarczyste klnięcie opuściło blachą obity świat i przysiadło w kątku ula na stałe, gdy partia małych ludzi wielkimi krokami, włochatymi łapami w niebiałych rękawiczkach i gębami pełnymi patriotyzmu demolowała trud trzydziestu lat doganiania Europy.
To by było na tyle w kategorii: martyrologia lingwistyczna.
•
Tymczasem tu i teraz. Od kilku dni nie mogłam ogarnąć, pomieścić w sobie, przyjąć bez protestów do wiadomości, że po włosku można z łatwością, poza kilkoma kulturalnymi formami, wykrzyczeć, używając wulgaryzmu, zachwyt i wniebowzięcie: co za szczęście! Bo, umówmy się, to żadna sztuka stekiem wulgaryzmów donieść światu: co za pech!
Jak to ogarnąć, pomieścić w sobie, przyjąć bez protestów do wiadomości? Szukałam istnienia tego zjawiska w ojczystym języku, by upalować wyjętą z podręcznika wiedzę, by zakorzenić i nie zawracać więcej rzeki kijem świętego oburzenia wysokiego rejestru językowego.
Patrz, pani! Patrz, pan! Mam! Z Sadownikiem podzieliłam się odkryciem, upewniając się, że źródło mego odkrycia bije żywiej w męskawym świecie. Okazało się, że tak, fakt, zgadza się wszystko. Nie jesteśmy już tylko Chrystusem Europy, źródłem biblijnych cnót, które krzewić mamy zamiar na zgniłym Zachodzie. My mamy w sobie ździebko człowieka bez podwójnych powiek, Chińczyka, co zawojować chce świat.
Nim karta stół i joker koszulką do dołu, dość śmiało pozwolę sobie docenić naturę poczynionego odkrycia. Z jednej strony jesteśmy oszczędni, nie szastamy słowami. Z drugiej zaś, by nie być oskarżonym o mylenie największego szczęścia i odwiecznego pecha (skojarzenie z polityką wyjątkowo trafione) na jedno i drugie używamy tej samej frazy: o, kurwa! Jedynie intonacja pozwala nam rozróżnić, czy należy wykrzykującemu te słowa człowiekowi współczuć czy gratulować. A ponieważ jako naród chwalić to my jeszcze nie umiemy za bardzo, zawsze możemy z troską głupiutko powoydyłłować odrobinkę: nieładnie, oj, nieładnie tak mówić!
Nie, nie zdziwiłam się wcale, gdy ta piosenka — dopadła mnie kilka tygodni temu i ubawiła setnie — w której wulgaryzm goni wulgaryzm, wyraziła chęć zaistnienia tu jako ilustracja, pocztówka dźwiękowa z wcale niedalekich peryferiów dobrze ułożonego języka. Che culo!
Tiziano Sciusco, Posso fare un disastro.
non ce la faccio più ti spedisco in Timbuctù samo piękno, czyli czasownik zaimkowy, czasownik inchoatywny i… w wolnym tłumaczeniu: idź do diabła / w cholerę!
Jakiś czas temu Neska poprosiła mnie o rekomendacje książkowe dla osóbek czytających 4+. Wagę tego typu zapytań znam, „dzieciów” zawieść nie wolno, więc na tył głowy wrzuciłam prośbę, niech się mieli.
Dokładnie dwa tygodnie temu przypomniało mi się, że Wiewiór. Sprawdziłam, cztery znane mi Jego przygody wydano również po polsku. Podesłałam Nesce okładki. Po godzinie coś mnie tknęło. Klik, klik. Sprawdziłam. Są! Dwie nowiutkie, ale tylko pierwsza z nich w przekładzie. Użebrałam Sadownika, by mocy swych użył i zakupił. Zakupił! W piątek jako imieninionek, wisienka na torcie, zapowiedź zachwytu wjechała ta książka na mój stoliczek.
Piękna. Pełna subtelności w kresce i zdaniach, zauważalnych dopiero przy nastym przewracaniu kolejnych stron. I znów piękna, i mądra. Oswaja nieoswajalne, ujmuje w słowa sposób, w jaki obrabiamy znany nam rąbek niepojmowalnego. I ma, w zależności od przyjętej perspektywy, albo za mało o jedno zdanie, albo za dużo o jedną ilustrację i siedem słów. Ta właśnie ta druga perspektywa zarządziła, że zabraknie tu owej ostatniej ilustracji i ostatnich siedmiu słów tej opowieści. Dopiero teraz, z tej perspektywy, jest dobrze.
A me e Poc piace tanto sederci sul vecchio ceppo a guardare gli uccelli che volano a tutta velocità. Poc i ja, bardzo lubimy siadać na starym pniu i patrzeć na ptaki latające z pełną prędkością.
🖇
E quando ci siamo stufati prendiamo il sentiero del prato giallo,
per andare ad ascoltare il nostro uccello preferito, il merlo. A gdy już jesteśmy znudzeni, idziemy ścieżką żółtej łąki, aby posłuchać naszego ulubionego ptaka, kosa.
Ma oggi non c’era. Ale dziś go nie było.
🖇
Lo abbiamo cercato dappertutto, anche vicino al torrente. Szukaliśmy go wszędzie, nawet w pobliżu strumienia.
Non era da nessuna parte. Nigdzie go nie było.
🖇
Alla fine l’abbiamo trovato sul sentiero. W końcu znaleźliśmy go na ścieżce.
🖇
Era sdraiato, tutto tranquillo.
Non avevamo mai visto un uccello così da vicino. Leżał sobie, zupełnie spokojny. Nigdy nie widzieliśmy ptaka z tak bliska.
Probabilmente dormiva.
E allora ci siamo seduti in silenzio, ad aspettare che si svegliasse. Prawdopodobnie spał. Usiedliśmy więc w ciszy, czekając, aż się obudzi.
🖇
Ci siamo presi tutto il tempo per osservarlo bene, abbiamo guardato con attenzione tutte le sue piume.
Erano nere, quasi blu, e non avevamo il coraggio di toccarle.
Probabilmente dormiva da parecchio. Abbiamo pensato che forse era meglio fare un po’ di rumore per svegliarlo. Mnóstwo czasu dobrze mu się przyglądaliśmy, uważnie obejrzeliśmy wszystkie jego pióra. Były czarne, prawie granatowe, nie mieliśmy odwagi ich dotykać. Prawdopodobnie spał już od dłuższego czasu. Pomyśleliśmy, że może lepiej zrobić trochę hałasu, żeby go obudzić.
🖇
Abbiamo cominciato a sussurrare: «Uccello? Huhu, uccello? Dormi?».
E poi abbiamo battuto le mani, e alla fine abbiamo urlato
[…].
Ma non è successo niente, non è volato via. Zaczęliśmy szeptać:
— Ptaszku? Huhu, ptaszku? Śpisz?
Potem klaskaliśmy, a w końcu krzyczeliśmy […].
Ale nic się nie stało, nie odleciał.
🖇
Non sapevamo più cosa fare, e così siamo andati a cercare Günther. Nie wiedzieliśmy już, co robić, więc poszliśmy szukać Günthera.
🖇
Günther ha avuto un’idea: ha detto che bisognava buttarlo in aria perché si rimettesse a volare.
Ma era un po’ troppo pesante, e io non capivo proprio come si potesse fare a portarlo in cima a un albero per aiutarlo a volare.
E poi lui continuava a non muoversi. Günther wpadł na pomysł: powiedział, że trzeba podrzucić kosa w górę, żeby znowu zaczął latać. Ale był trochę za ciężki i zupełnie nie rozumiałem, jak można by go zanieść na sam czubek drzewa, żeby pomóc mu polecieć.
A kos wciąż się nie ruszał.
🖇
È in quel momento che Poc ha detto che forse era morto.
I w tym momencie Poc powiedział, że może on nie żyje.
🖇
Ma Günther non era d’accordo, perché quando uno canta così bene e ha delle piume così belle non può morire. È impossibile. Ale Günther się nie zgadzał, bo kiedy ktoś tak pięknie śpiewa i ma tak cudowne pióra, to nie może umrzeć. To niemożliwe.
🖇
Cosa si poteva fare?
Sembra che quando si è morti si diventa freddi e invece da vivi si è tutti caldi.
Lui era tiepido.
Forse era solo mezzo morto. Co można było zrobić?
Wygląda na to, że kiedy się umiera, człowiek staje się zimny, a za życia jest się ciepłym. On był letni.
Może był tylko w połowie martwy.
🖇
E poi abbiamo aspettato parecchio. Davvero parecchio.
E allora abbiamo capito che era completamente morto, perché non si può restare immobili per così tanto tempo. A potem czekaliśmy bardzo długo. Naprawdę bardzo długo. I wtedy zrozumieliśmy, że on naprawdę nie żyje, ponieważ nie można pozostawać w bezruchu przez tak długi czas.
🖇
Forse era morto perché era molto vecchio.
Oppure aveva avuto un incidente.
A volte succede. Może umarł, bo był już bardzo stary. Albo miał wypadek. Czasami tak się zdarza.
Comunque non potevamo lasciarlo così. Tak czy inaczej, nie mogliśmy go tak zostawić.
🖇
Allora abbiamo cominciato a raccogliere dei piccoli rami per costruirgli un riparo.
Perché, anche se era morto, bisognava proteggerlo. Wtedy zaczęliśmy zbierać małe gałązki, żeby zbudować mu schronienie. Ponieważ nawet jeśli nie żył, trzeba było go chronić.
🖇
E abbiamo aggiunto delle foglie.
Erano foglie secche, ma abbiamo scelto le più belle.
Gialle, rosse, arancioni, di acero, di quercia, di frassino.
Abbiamo ricoperto completamente il merlo, era proprio un bel mucchio di foglie.
E io ho anche messo una pigna in cima. I dorzuciliśmy trochę liści. Były to suche liście, ale wybraliśmy te najpiękniejsze. Żółte, czerwone, pomarańczowe, z klonu, dębu i jesionu. Całkowicie przykryliśmy kosa, to był naprawdę ładny stos liści.
A ja położyłem jeszcze szyszkę na samej górze.
🖇
E ci siamo chiesti se avevamo fatto tutto quello che c’era da fare.
Sembra che quando uno muore ci si riunisca per parlare di lui o per ricordare delle cose della sua vita.
Günther ha deciso di leggere una poesia. I zadaliśmy sobie pytanie, czy zrobiliśmy wszystko, co należało zrobić.
Wygląda na to, że kiedy ktoś umiera, ludzie gromadzą się, aby o nim rozmawiać lub wspominać chwile z jego życia. Günther postanowił przeczytać wiersz.
Poi siamo rimasti in silenzio per un lungo istante.
Io ho pensato al canto del merlo, e poi siamo andati a camminare lungo il torrente. Potem milczeliśmy przez dłuższą chwilę. Ja pomyślałem o śpiewie kosa, a potem poszliśmy na spacer wzdłuż strumienia.
🖇
Ci siamo chiesti di nuovo se avevamo fatto tutto quello che c’era da fare.
Forse si potrebbe dare il suo nome a un posto che ci piace tanto?
Così il merlo non verrebbe dimenticato.
Si continuerebbe a parlare di lui, e sarebbe come se fosse ancora qui, almeno un po’.
All'inizio abbiamo pensato al vecchio ceppo, ma alla fine abbiamo scelto il grande prato. Zadaliśmy sobie jeszcze raz pytanie, czy zrobiliśmy wszystko, co należało zrobić. Może moglibyśmy nazwać jego imieniem miejsce, które tak bardzo lubimy? Wtedy kos nie zostałby zapomniany. Wciąż by się o nim mówiło i byłoby tak, jakby nadal tu był, przynajmniej trochę.
Na początku pomyśleliśmy o starym pniu, ale ostatecznie wybraliśmy wielką łąkę.
🖇
Stamattina, con Poc, siamo andati al prato del merlo. Era sempre giallo e[…]. Tego ranka poszliśmy z Pokiem na łąkę kosa. Była jak zawsze żółta i […].
Olivier Tallec, Sta dormendo?,
przeł. z j. francuskiego Tommaso Gurrieri,
Edizioni Clichy, Firenze 2026.
*
Nauka po Prostu, Mistrzowie śpiewu. Które ptaki śpiewają najpiękniej? I dlaczego? [Miejsce 2.: Kos]
dziś — dla wielu ludzi pierwszy dzień lata — dla mnie zaś sam jego środek. dziś to również pierwszy dzień z pierwszego maratonu temperaturowego w tym roku. mam bardzo ambitny plan na ten upalny czas: nie dać się — uwzględniając nieprzejednane ograniczenia, robić swoje, by wygrać, czyli przetrwać z jak najmniejszymi stratami na sprawności mojego ciała.
172/365
[…]
lato przypomina nam, że nawet gdy stoimy twarzą do słońca, rzucamy cień. Natura wie, że nie moglibyśmy mieć dobrych dni, gdyby nie zdarzały się też te złe, a życie to idealne połączenie jednych i drugich. Rośliny, tak jak i ludzie, potrzebują światła, cienia i wody.
•
[…]lato to stan czystego istnienia, a nie aktywności, zwłaszcza w te dni, kiedy choroba wygrywa.
Wendy Mitchell, Anna Wharton, Co chciałabym, żeby ludzie wiedzieli o demencji,
przeł. Barbara Łukomska, Grupa Wydawnicza Relacja, Warszawa 2023. (wyróżnienie własne)
Non è che i morti non parlino,
siamo noi che abbiamo smesso di ascoltare.
Pier Paolo Pasolini
(1922–1975) It isn’t that the dead don’t speak,
it’s that we have stopped listening.
che oggi sia* meraviglioso. che tu ti senta* felice. che ci incontriamo* profondamente almeno per un attimo.**
150/365
__________
* sprawdziłam, dlaczego tam jest congiuntivo i zachwyciłam się, i owijam dziś w tę strukturę każdą myśl.
** oby dzisiejszy dzień był cudowny. obyś czuł_ się szczęśliw_. obyśmy spotkali się na głębszym poziomie choćby na chwilę.
Wizja wyraża przyszłość, której ktoś głęboko pragnie, wyraża ją tak jasno i nieodparcie, że przywołuje energię, zgodę, solidarność, wolę polityczną, kreatywność, zasoby — cokolwiek jest niezbędne do tego, by mogła się ziścić. — Donella Meadows
[w:] bell hooks, Wszystko o miłości. Nowe wizje,
przeł. Karolina Iwaszkiewicz, Filtry, Warszawa 2023.
*
AI i.e. Global Thievery: Benny Rivers, Step by Step in Time.
there’s a quiet grace in another sunrise
[…] every mile shapes the heart and soul
I believe as days unfold
there’s a kind of strength in growing old
używając języka polskiego
bywam nie do wytrzymania nie tylko dla innych. w języku angielskim jestem bardzo rzeczowa. gdy mówię po włosku świat wokół mnie jest arcyfantastycznym miejscem, w którym dostrzegam tylko możliwości.
148/365
se parlassi solo la lingua polacca, sarei la persona più arrabbiata al mondo. se non avessi guardato il professor Snyder parlare polacco, non avrei amato accenti. se non avessi cominciato
a studiare l’italiano, non avrei occasioni di appassionarmi ai congiuntivi.
czy to źle że
moje usta noszą w sobie dwa światy. akcent
Rupi Kaur, Słońce i jej kwiaty. The Sun and Her Flowers, przeł. Anna Gralak, Wydawnictwo Otwarte, Kraków 2020.
nienawiść
jest łatwa i banalna
lecz miłość
wymaga siły
którą każdy ma
ale nie każdemu
chce się jej używać
*
Biagio Antonacci, You & Me.
abbracciami controvento
[…] dimentica cosa sei cosa sei / senza te io io non so stare al mondo […] stare con te
mi ha insegnato a sorvolare
dziś ostatnie godziny pierwszych trzystu sześćdziesięciu pięciu dni i pierwsze minuty drugiego roku bez Ciebie; zbyt rzadko mi się śnisz*. a może to Ty od paru dni — dzień w dzień — odwiedzasz nas wiewiórką? sadownik wyłożył dziś na balkonie orzechy, przyjdź.
114/365
_________
* Maggie popłakała mnie dziś napisanymi przez siebie słowami: [t]o już rok, a jakbyśmy wczoraj były zwiedzać osiedle... Kurde[,] tęsknię....
* świat podrzucił mi wczoraj tę wspaniałą grafikę.
chciałoby się powiedzieć z dumą: ujeżdżałam zwierzę, ale prawda jest taka, że to ono poniewierało moim ciałem.
są rzeczy ważne i cała reszta, w której — po tak długiej przejażdżce — znalazło się wszystko to, co jeszcze chwilę temu wydawało się superważne. czas na radykalne kroki, czyli pomału, powolutku, ale z żelazną konsekwencją, start.
107/365
[…] długie pędy rosną w powietrzu i szukają podłoża, którego mogłyby się chwycić. Nowe pędy wisterii wyrastają w pustkę, zanurzają się prosto w nią i szukają czegoś, czego mogłyby się chwycić, maleńkie jasnozielone dłonie chwytają się tego, co jest w zasięgu, ściany, ogrodzenia, rynny, choćby nawet pozostawionego kija od miotły. Wisteria chwyta się tego, czego chwycić się może, owija się wokół i rośnie w górę. Dąży w górę, w kierunku światła, podpierając się na tym, co jest w zasięgu.
Naja Marie Aidt, Ćwiczenia z ciemności,
przeł. Maciej Bobula, Cyranka, Warszawa 2025.
*
Mary J. Blige & Andrea Bocelli, Bridge Over Troubled Waters.
se hai paura
se piangerai
[…]
io correrò
e le asciugherò
[suplement 18.04.2026]
Nasza forma zmienia się i to codziennie!
Tak jak fale nieustannie zmieniają swoją formę,
a mimo to ocean pozostaje ten sam!
Za każdym razem jest inna fala,
ale ta sama woda.
— Willigis Jäger
•
[W.J.]
Do podjęcia nowego kroku potrzeba odwagi, ponieważ nie można z góry przewidzieć wyniku. Mistyka pomaga spojrzeć na labirynt naszego życia jako na proces dojrzewania.
Anselm Grün, Willigis Jäger, Tajemnica po tamtej stronie dróg. To, co nas łączy, i to, co nas dzieli, przeł. Ewa Anna Piasta, Wydawnictwo Charaktery, Kielce 2015.
Przyszła w pakiecie skleconym zgodnie z filozofią: zamiast płacić za przesyłkę, dorzucę złociszy i będę miała dwie, bo opłata za przesyłkę to cena połowy drugiej książki. Jest to operacja typu win-win, bo i kapitalizm, i ja jesteśmy oboje zadowoleni. To jak kupowanie dwóch słoików majonezu, by trzeci „dostać” za połowę ceny. Zajączek!
Po tym, jak się już kilka razy chciało zrezygnować ze swojego żywota, gdy wróciła ochota na życie, nie wybrzydza się już co do kształtu, wielkości czy koloru okazji. Chwyta się każdą, choćby najmniejszą.
Un giorno ho avuto un’occasione.
E apparsa all’improvviso.
Si comportava come se mi conoscesse,
come se volesse qualcosa.
Non sapevo perché ci fosse.
“Cosa si fa con un’occasione?”
mi domandai. Pewnego dnia przytrafiła mi się okazja.
Pojawiła się nagle.
Zachowywała się tak, jakby mnie znała,
jakby czegoś chciała.
Nie wiedziałem, dlaczego tu jest.
„Co się robi z okazją?” zapytałem samego siebie
🖇
Mi girava intorno, mi sfiorava.
Mi circondava come se volesse afferrarmi.
Cercai di raggiungerla, ma ero indeciso e mi ritirai.
Così volò via.
Krążyła wokół mnie, muskała mnie.
Otaczała mnie, jakby chciała mnie schwytać.
Próbowałem po nią sięgnąć, ale byłem niepewny i się wycofałem.
Więc odleciała.
🖇
Ci pensai parecchio. Avrei voluto acchiapparla.
Mi resi conto che la desideravo, ma non sapevo ancora se avrei avuto il coraggio di prenderla. Długo o tym myślałem. Chciałem ją złapać. Zdałem sobie sprawę, że tego pragnę, ale wciąż nie wiedziałem, czy starczy mi odwagi, by po nią sięgnąć.
🖇
Quando mi si presentò un'altra occasione non ero del tutto sicuro di accettarla, ma decisi di provare.
Kiedy nadarzyła mi się kolejna okazja, nie byłem całkiem pewien, czy ją przyjąć, ale postanowiłem spróbować.
Cercai di prenderla, ma non ci riuscii e caddi.
Próbowałem ją złapać, ale mi się nie udało i upadłem.
🖇
Così, ogni volta che mi si presentava un’occasione la ignoravo.
Tak więc za każdym razem, gdy nadarzała się okazja, ignorowałem ją.
🖇
E più ignoravo le occasioni, meno mi si presentavano.
I im bardziej ignorowałem okazje, tym rzadziej mi się one trafiały.
🖇
Finché un giorno mi resi conto che erano del tutto scomparse.
Cominciai a preoccuparmi. “Cosa succederà se non avrò più nessuna occasione?” pensai.
Aż pewnego dnia zdałem sobie sprawę, że zupełnie zniknęły.
Zacząłem się martwić. „Co się stanie, jeśli nie będę już miał żadnej okazji?” — pomyślałem.
🖇
Cercavo di comportarmi come se
non mi importasse, ma in verità non era cosi.
Avrei voluto avere un’occasione. Solo che avevo paura, e non sapevo se sarei stato abbastanza coraggioso.
Starałem się zachowywać tak, jakby mi nie zależało, ale w rzeczywistości tak nie było.
Chciałem dostać szansę. Tylko że się bałem i nie wiedziałem, czy będę wystarczająco odważny.
🖇
Poi pensai: “Forse non devo essere sempre coraggioso.
Forse devo solo essere coraggioso al momento giusto”.
Capii che dipendeva da me.
Potem pomyślałem: „Może nie muszę być zawsze odważny. Może muszę być odważny tylko w odpowiednim momencie”.
Zrozumiałem, że to zależy ode mnie.
🖇
Promisi a me stesso che se avessi avuto
un’altra occasione non l’avrei respinta.
Se avessi avuto un'altra occasione sarei stato pronto.
Obiecałem sobie, że jeśli nadarzy się
kolejna okazja, nie odrzucę jej. Jeśli dostałbym drugą szansę, / byłbym gotowy.
🖇
Poi, in una giornata apparentemente come le altre,
vidi qualcosa brillare in lontananza.
“Che sia la mia occasione?” mi dissi speranzoso. Potem, w dniu pozornie takim jak inne, zobaczyłem coś błyszczącego w oddali.
„Czy to moja szansa?” — zapytałem sam siebie z nadzieją.
🖇
Dovevo scoprirlo. Corsi all’impazzata verso la mia occasione.
Musiałem się o tym przekonać. Pędziłem jak szalony w stronę mojej szansy.
🖇
Non che non avessi paura. Ma il mio entusiasmo era più forte di tutti i miei timori.
Nie, żebym się nie bał. Ale mój entuzjazm był silniejszy niż wszystkie moje lęki.
🖇
Man mano che mi avvicinavo, mi rendevo conto che era davvero una grande occasione.
Im bardziej się zbliżałem, tym bardziej docierało do mnie, że to naprawdę wielka szansa.
E questa volta ero pronto. Allungai le braccia e l’afferrai. La tenni con tutta la mia forza. I tym razem byłem gotowy. Rozpostarłem ramiona i ją chwyciłem. Trzymałem ją z całych sił.
🖇
Adesso so che quando ci si ritira si perde qualcosa. Ci sono cosi tante cose che voglio vedere, che voglio scoprire.
Teraz już wiem, że kiedy się wycofujemy, tracimy coś. Jest tyle rzeczy, które chcę zobaczyć i które chcę odkryć.
🖇
E quindi, che cosa si fa con un’occasione? La si prende! Perché potrebbe essere l’inizio
di qualcosa di incredibile. Więc co się robi z okazją? Łapie się ją! Bo może być początkiem
czegoś niesamowitego.
Kobi Yamada,
Che occasione!,
ilustr. Mae Besom, przeł. z j. angielskiego Marinella Barigazzi,
Nord-Sud Edizioni, Milano 2018.
Jabłoń:
(wczoraj w drodze do lekarza odpaliła
świeżutko skonstruowaną kwietniową plejlistą,
gdzie na pierwszym miejscu staroć, więc lobbuje za zachwytem) Ta piosenka to piękne ćwiczenie na congiuntivo* imperfetto i condizionale presente.
(fakt, jest od tych form fantastycznie gęsta)
Sadownik:
(przewracałby oczami, gdyby nie prowadził samochodu, więc całe zniesmaczenie umieścił w tonie głosu) Nie śmiałbym nawet podejrzewać, że wymiar artystyczny ma jakiekolwiek znaczenie…
Jabłoń:
(od paru dni zachwyca się tą piosenką
inaczej niż wtedy)
*
in ogni senso hanno creduto, cercato e voluto che fosse così pod każdym względem wierzyli, szukali i chcieli, żeby tak było
Eros Ramazzotti, Se bastasse una canzone. [tu drugi już raz]
nim z zadyszką opadłam na fotel po krótkiej wizycie w łazience, świadomość wsunęła mi w dłoń karteczkę, a na niej obiadowe menu.
opcja pierwsza: marzyć o tym, by wrócić do stanu z przeszłości; opcja druga: truchleć na myśl o tym, co w przyszłości przyjdzie mi nieuchronnie stracić.
wybrałam opcję trzecią: ucieszyć się tym, co jest — jeszcze tu jestem, a miłość nigdy się nie kończy.
87/365
Se sei deluso perché non hai ottenuto ciò che volevi, consolati.
E poi pensa a tutte le volte in cui non ti è capitato ciò che non volevi.
Jeśli jesteś rozczarowany, bo nie dostałeś tego, czego chciałeś — pociesz się. A potem pomyśl o tych wszystkich sytuacjach, w których nie spotkało Cię to, czego nie chciałeś.
Kobi Yamada,
Apri il tuo cuore. Come vivere ogni attimo al meglio,
ilustr. Charles Santoso, przeł. z j. angielskiego Alice Pascutti,
Mondadori Libri, Milano 2024.
Gdy prawie miesiąc temu Kaan otrzymała tę książkę, przypomniało mi się, że znam tę kreskę i ten sposób łączenia słów w piękno. Niedźwiadek dający krecikowi stokrotkę był tego dnia wisienką na torcie wrażeń. Gdy tylko wróciłam do domu, klik, klik, czy ta lektura ukazała się w języku włoskim? Tak! Klik, klik i czekanie. Dokładnie tydzień temu z paczkomatu przyniósł ją Sadownik i dopóki nie dopadł mnie wirus, nie było na dzielni szczęśliwszej osoby niż ja.
Prawie całą tę historię muszę tu pod ręką mieć, ale jeden obrazek — z tłuściutkim robaczkiem — nabrał dziś dla mnie szczególnego znaczenia, ilustrując moje doświadczenie, i wyrwał się do działu bez książek.
Liczba języków, sprawdziłam, w których można mieć tę książkę przyprawia o zawrót głowy, ale również zachwyca; w końcu nie wszyscy chcą czytać po polsku, włosku czy angielsku.
La gratitudine non la si possiede, la si impara e la si sviluppa col tempo. È un’abilità che acquisiamo con la vita. […] Puoi coltivare la capacità di fare una pausa, di guardarti attorno, di lasciarti sorprendere e rallegrare dal mondo che ti circonda. Wdzięczności się nie posiada, uczymy się i rozwijamy ją z czasem. To umiejętność, którą nabywamy wraz z doświadczeniem życiowym. […] Możesz pielęgnować w sobie umiejętność zatrzymania się, rozejrzenia wokół, pozwolenia światu, by Cię zaskakiwał i cieszył.
La vita è un dono. Ed è per te. Życie to dar. I jest dla ciebie.
Le cose migliori della vita spesso non sono materiali. Si tratta di esperienze vissute, emozioni provate, relazioni create. Sono queste le cose che più brillano nella nostra memoria. Ed è proprio quando ci sentiamo grati che riusciamo […] ad apprezzare i momenti più preziosi. Najlepsze rzeczy w życiu często nie są materialne. To przeżyte doświadczenia, odczuwane emocje, tworzone relacje. To właśnie one najjaśniej błyszczą w naszej pamięci. I to właśnie wtedy, gdy czujemy wdzięczność, […] potrafimy docenić najcenniejsze chwile.
🖇
Guarda attentamente. Le cose straordinarie sono nascoste in quelle quotidiane.
Solo quando apprezzi qualcosa cominci a vederlo davvero.
Patrz uważnie. Rzeczy nadzwyczajne są ukryte w tych codziennych. Dopiero gdy coś cenisz, zaczynasz to naprawdę widzieć.
🖇
Pensa a ciò che ti fa sorridere. L’abbraccio di un amico.
Un atto di compassione. Una risata contagiosa.
Un fiore che sboccia. La vita ti offre infinite meraviglie.
Pomyśl o tym, co sprawia, że się uśmiechasz. Uścisk przyjaciela. Akt współczucia. Zaraźliwy śmiech. Rozkwitający kwiat. Życie oferuje Ci nieskończone cuda.
Sii presente. Assapora ogni piccola gioia.
Rischi di perderti ciò che c'è mentre rimpiangi ciò che potrebbe esserci stato o ti preoccupi per ciò che potrebbe esserci. Bądź obecny. Smakuj każdą małą radość. Ryzykujesz, że stracisz to, co jest teraz, żałując tego, co mogło być, lub martwiąc się o to, co może nadejść.
🖇
Ama liberamente, apertamente, senza limiti.
Più condividi amore, più avrai amore. Kochaj swobodnie, otwarcie, bez granic. Im więcej miłości dajesz, tym więcej jej masz.
🖇
Semplifica. La felicità ha bisogno di poco. Upraszczaj. Szczęście potrzebuje niewiele.
🖇
Condividi i tuoi doni e aiuta gli altri a scoprire i loro. Dziel się swoimi darami i pomagaj innym odkrywać ich własne.
🖇
Ognuno di noi deve incoraggiare la crescita dell'altro.
Non sottovalutare mai il potere di una parola gentile.
C'è sempre un modo per dare, dire o fare col cuore.
Każdy z nas powinien wspierać rozwój innych. Nigdy nie lekceważ potęgi dobrego słowa. Zawsze znajdzie się sposób, by dawać, mówić lub czynić prosto z serca.
🖇
Sii la ragione per cui gli altri credono
nella bontà delle persone.
Ogni atto di gentilezza che compi nei confronti
di qualcuno diventa una parte di loro, e di te.
Bądź powodem, dla którego inni wierzą w dobroć ludzi. Każdy akt życzliwości, jaki okazujesz drugiemu człowiekowi, staje się częścią jego i Ciebie.
🖇
Sii presente per gli altri. Le persone buone
aiutano altre persone buone a restarlo.
Bądź obecny dla innych. Dobre osoby pomagają innym dobrym osobom takimi pozostać.
🖇
Sii orgoglioso della tua resilienza.
Riconosciti il merito di essere riuscito a superare tutti quei momenti difficili quando credevi che non ce l’avresti fatta.
Bądź dumny ze swojej odporności. Doceń siebie za to, że udało Ci się przetrwać te wszystkie trudne chwile, w których wydawało ci się, że nie dasz rady.
🖇
Parlati con parole che nutrono,
perché sei sempre in ascolto.
Mów słowami, które karmią, bo zawsze siebie słyszysz.
🖇
Ammira la bellezza e il valore degli altri senza dubitare dei tui.
Podziwiaj piękno i wartość innych, nie wątpiąc we własne.
🖇
Cerca un bisogno. Trova un problema. Rispondi in una maniera che sia significativa per te. Fai tu quella differenza in grado di cambiare le cose per il meglio.
Dostrzeż potrzebę. Zauważ problem. Odpowiedz na niego w sposób, który ma dla Ciebie znaczenie. To Ty bądź tą różnicą, która jest w stanie zmieniać rzeczy na lepsze.
🖇
Senti il suolo, annusa l’aria, tocca la luce, nutriti di cielo.
Non sei soltanto una parte della natura, anche la natura è parte di te.
Poczuj grunt, wdychaj powietrze, dotknij światła, karm się niebem.
Nie jesteś tylko częścią natury, również natura jest częścią ciebie.
🖇
Przeżywaj przygody. Poznawaj miejsca. Szukaj wszystkich cudów świata, jakie tylko potrafisz sobie wyobrazić.
🖇
Ama con tutto te stesso, perché l’amore non merita nulla di meno.
Kochaj całym-całą sobą, bo miłość nie zasługuje na nic mniej.
🖇
Poni domande degne della tua attenzione.
Cosa ti rende felice? Come puoi aiutare l’altro? Cosa apprezzi di più dell’essere vivo? Per che cosa sei grato?
Zadawaj pytania godne Twojej uwagi.
Co czyni Cię szczęśliwym? Jak możesz pomóc drugiemu człowiekowi? Co najbardziej cenisz w tym, że żyjesz? Za co jesteś wdzięczny?
🖇
Questa giornata non si ripeterà mai.
Ogni cosa è un’esperienza unica
e irripetibile. Ringrazia per questo momento.
E questo momento. E quest’altro momento.
E tutti i momenti che verranno.
Ten dzień już nigdy się nie powtórzy. / Wszystko jest doświadczeniem jedynym
i niepowtarzalnym. / Podziękuj za tę chwilę.
I za tę chwilę. / I za tę kolejną.
I za wszystkie chwile, które nadejdą.
Kobi Yamada,
Apri il tuo cuore. Come vivere ogni attimo al meglio,
ilustr. Charles Santoso, przeł. z j. angielskiego Alice Pascutti,
Mondadori Libri, Milano 2024.