Skąd się bierze taki wpis jak ten? Ano bierze swój początek całkowicie poza mną i biegnie przed siebie, całkowicie na ślepo, ku sobie tylko znanemu celowi.
Przychodzi dzień, gdy nie chcesz, by książki dla ciebie najcenniejsze (ze względu na swoją treść) po twojej śmierci skończyły na śmietniku. Postanawiasz Im znaleźć nowe domy, ale nim. Sięgasz po jedną z Nich, by się z Nią pożegnać i już wiesz, że nim. Chcesz Ją jeszcze trochę u siebie mieć, ale ponieważ czytało ci się tę książkę zupełnie inaczej niż kiedyś, robisz klik, klik i nim. Czekasz, bo to antykwariat realizuje twoje zamówienie.
Wspomniana książka zostaje, a na czytelniczy stoliczek po kilku dniach wjeżdża nowa stara książka. I przychodzi sobotni ranek. I czworakowanie odhaczone. I kawa znieczula rehabilitacyjny aspekt przekładania kolejnych papierowych kartek. I ibuk, by odpocząć, gdy ręce mają dość. I powrót do papieru. I trafiasz na fragmenty, które nie chcą czekać na skończenie lektury, które nie godzą się na współistnienie z innymi wyimkami. Chcą być osobne i już. I co robisz? I nie walczysz. Dajesz tym fragmentom to, czego chcą.
Miałam wziąć się za demontaż wiatraka, a wcinam pierniczki.
Kryzysy życiowe są okresami wzrostu.
Informują, że nasza droga biegnie w innym kierunku.
•
W życiu nie da się znaleźć ostatecznego bezpieczeństwa. Na tej drodze pozostajemy wędrowcami i poszukiwaczami. Kiedy ponosimy fiasko, przekonujemy się, że owa droga w danym momencie nie jest tym, co dla nas dobre. Chcielibyśmy uniknąć tego, co bolesne. Często jednak niepowodzenie i cierpienie przynoszą coś nowego, jakąś zmianę w życiu. Trudno jest dostrzec tę uzdrawiającą siłę, doświadczając cierpienia, które chce się od siebie odsunąć. Niełatwo zaakceptować, że nieszczęśliwe zrządzenie losu prowadzi ku rozwojowi.
•
Niepowodzenie należy do podstawowych doświadczeń bycia człowiekiem. Nigdy nie jest końcem. Oznacza zmartwychwstanie do nowego etapu życia.
•
Ból i niepowodzenia są częścią procesu stawania się coraz pełniej człowiekiem. Z tego właśnie powodu cierpienie odgrywa w tradycji mistycznej tak ważną rolę. Mistrz Eckhart mówi:
Najszybszym zwierzęciem, które zawiezie was ku doskonałości, jest cierpienie.
Nie chodzi tu o gloryfikowanie cierpienia, jak miało to miejsce w tradycji chrześcijańskiej. Cierpienie sprawia jednak, że szybciej otwieramy się na następny życiowy krok. Nie ma człowieka, który nie przechodziłby przez kryzys egzystencjalny. Jest to czas, kiedy można przeprowadzić w życiu fundamentalną reorientację i coś w nim zmienić.
•
Nikt nie lubi niepowodzeń. Wskazują one jednak na to, że nasze życie powinno obrać inny kierunek. Tak naprawdę to przemieniająca siła naszej prawdziwej istoty doprowadza nas do jakiejś granicy i ukazuje nowy początek.
Anselm Grün, Willigis Jäger, Tajemnica po tamtej stronie dróg.
To, co nas łączy, i to, co nas dzieli, przeł. Ewa Anna Piasta,
Wydawnictwo Charaktery, Kielce 2015.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz