chciałoby się powiedzieć z dumą: ujeżdżałam zwierzę, ale prawda jest taka, że to ono poniewierało moim ciałem.
są rzeczy ważne i cała reszta, w której — po tak długiej przejażdżce — znalazło się wszystko to, co jeszcze chwilę temu wydawało się superważne. czas na radykalne kroki, czyli pomału, powolutku, ale z żelazną konsekwencją, start.
107/365
[…] długie pędy rosną w powietrzu i szukają podłoża, którego mogłyby się chwycić. Nowe pędy wisterii wyrastają w pustkę, zanurzają się prosto w nią i szukają czegoś, czego mogłyby się chwycić, maleńkie jasnozielone dłonie chwytają się tego, co jest w zasięgu, ściany, ogrodzenia, rynny, choćby nawet pozostawionego kija od miotły. Wisteria chwyta się tego, czego chwycić się może, owija się wokół i rośnie w górę. Dąży w górę, w kierunku światła, podpierając się na tym, co jest w zasięgu.
Naja Marie Aidt, Ćwiczenia z ciemności,
przeł. Maciej Bobula, Cyranka, Warszawa 2025.
*
Mary J. Blige & Andrea Bocelli, Bridge Over Troubled Waters.
se hai paura
se piangerai
[…]
io correrò
e le asciugherò
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz