
Kaan.
Każdy, kto przychodzi na świat, zostaje umieszczony w sieci relacji z innymi, a następnie, bez pytania o zgodę, w szufladce kategorii językowych, które mogą się wydawać naturalne i nieuniknione, ale w istocie są konstruowane społecznie i rygorystycznie kontrolowane. Każdy z nas tkwi w swoim ciele, to znaczy w siatce sprzecznych koncepcji na temat tego, co to ciało znaczy, do czego jest zdolne i co mu wolno, a czego nie. Jesteśmy nie tylko jednostkami, głodnymi i śmiertelnymi, ale także przedstawicielami kategorii, podlegającymi oczekiwaniom, żądaniom, zakazom i karom, które bardzo się różnią w zależności od tego, jakiego rodzaju ciało zamieszkujemy. Wolność nie jest jedynie kwestią folgowania wszelkim pragnieniom […]. Chodzi w niej również o to, żeby móc żyć tak, aby nie hamowało nas, nie pętało, nie krzywdziło ani nie niszczyło ciągłe egzekwowanie wymogów dotyczących kategorii, do której nas przypisano.
•
Malować, pisać, uczyć z możliwie największym oddaniem to najbardziej intymna afirmacja twórczego życia, jaka jest nam dostępna w tych rozpaczliwych czasach.
— Philip Guston (1913–1980)
•
A gdyby tak przestać pragnąć — zapisałam sobie — a gdyby tak odpuścić i dać się pochłonąć chwili?
Olivia Laing, Republika ciał. Eseje o wyzwoleniu,
przeł. Dominika Cieśla-Szymańska,
Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2024.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz