sobota, kwietnia 25, 2026

6080. Czekariat (CXXXIX)


Kaan.

Każdy, kto przy­chodzi na świat, zostaje umieszczony w sieci relacji z in­ny­mi, a następnie, bez pytania o zgodę, w szufladce kategorii ję­zy­ko­wych, które mogą się wydawać naturalne i nieuniknione, ale w istocie są konstruowane społecznie i rygorystycznie kontrolowane. Każdy z nas tkwi w swoim ciele, to znaczy w siatce sprzecznych koncepcji na temat tego, co to ciało znaczy, do czego jest zdolne i co mu wolno, a czego nie. Jesteśmy nie tylko jednostkami, głodnymi i śmiertelnymi, ale także przed­stawicielami kategorii, podlegającymi oczekiwaniom, żądaniom, zakazom i karom, które bardzo się różnią w zależności od tego, jakiego rodzaju ciało zamieszkujemy. Wolność nie jest jedynie kwestią fol­go­wa­nia wszelkim pragnieniom […]. Chodzi w niej również o to, żeby móc żyć tak, aby nie hamowało nas, nie pętało, nie krzywdziło ani nie niszczyło ciągłe egzekwowanie wymogów dotyczących kategorii, do której nas przypisano.

Malować, pisać, uczyć z możliwie największym oddaniem to najbardziej intymna afirmacja twórczego życia, jaka jest nam dostępna w tych rozpaczliwych czasach.
   — Philip Guston (1913–1980)

A gdyby tak przestać pragnąć — zapisałam sobie — a gdyby tak od­puścić i dać się pochłonąć chwili?

Olivia Laing, Republika ciał. Eseje o wyzwoleniu,
przeł. Dominika Cieśla-Szymańska,
Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2024.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz