piątek, kwietnia 24, 2026

6079. 114/365  // Panna cotta (CXCVI)

dziś ostatnie godziny pierwszych trzystu sześć­dzie­sięciu pięciu dni i pierwsze minuty dru­gie­go roku bez Ciebie; zbyt rzadko mi się śnisz*. a może to Ty od paru dni — dzień w dzień — odwie­dzasz nas wie­wiór­ką? sa­dow­nik wyłożył dziś na balkonie orze­chy, przyjdź.

114/365

_________
   *  Maggie popłakała mnie dziś na­pi­sa­ny­mi przez siebie sło­wa­mi: [t]o już rok, a jak­by­śmy wczoraj były zwiedzać osie­dle... Kur­de[,] tęsknię....
   *  świat podrzucił mi wczoraj tę wspa­nia­łą grafikę.


Autor(ka) nie do ustalenia.

miałam ochotę
uśmiechnąć się,
pomyślałam o tobie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz