Pokazywanie postów oznaczonych etykietą terapia w pikselu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą terapia w pikselu. Pokaż wszystkie posty

sobota, grudnia 06, 2025

5960. Panna cotta (CLXXVII)

alternatywny tytuł wpisu:
5960. W warzywniaku (XIV)


Danilo Paparelli,
źródło.

nie wiem, jak
to panu powiedzieć, ale pan
nie istnieje
…!!

*

 ale prezent zaistniał. jest zaskakujący.
 [nie chodzi o książkę]

 jutro będziemy go testować. jeśli się sprawdzi, wyląduje w niezbędniku podróżniczym, czyniąc świat dla mnie bardziej dostępnym.

🍆

[…]  ważne jest odnalezienie w sobie zdolności do prze­formułowania wszystkich przeszkód, na jakie na­traficie.
     […]  Ten tunel może się wydawać mrocz­ny i bez końca. Wiem, bo tam byłam. Wciąż tam jestem. Ale nie mogę igno­ro­wać szcze­lin, przez które wpada do niego świa­tło, i ufam, że na jego końcu jest coś pięk­ne­go i wspaniałego. Wciąż ku temu idę.

Emma Heming Willis, Nieoczekiwana podróż.
Jak odnaleźć siłę i nadzieję i nie zgubić siebie
w opiece nad bliskim
, przeł. Piotr Grzegorzewski, Grupa Wydawnicza Foksal, Warszawa 2025.
(wyróżnienie własne)

sobota, kwietnia 01, 2023

4990. Panna cotta (LXXXII)

Dwa w jednym? Psy i terapia? Proszę
bardzo: po raz pierwszy, po raz drugi.

Trzy w jednym? Psy, terapia i włoski?
Niemożliwe! A jednak!


Autor_ka nieznany_a.

[Ogólnie rzecz biorąc czuję się dobrze. 
Przyszedłem tutaj, ponieważ  
w domu nie pozwalają mi  
wchodzić na kanapę
.]

sobota, marca 13, 2021

4168. Na terapię?

Uwielbiam branżowe żarty! Uwielbiam, pomimo tego, że nie zawsze mam towarzystwo do współdzielenia zachwytu.

Ulubione psy-choterapeutyczne mam dwa (pierwszy, drugi). Sprawdziłam — wciąż z tą samą intensywnością mnie bawią.

Gdy wczoraj z rana Sadownik pokazał mi ten, wiedziałam, że mu­szę go zawsze pod ręką mieć. Na szczęście są nurty psycho­te­ra­peu­tycz­ne niewymagające kozetki.


Autor(ka) nieznan(y/a).

czwartek, października 22, 2020