Gdzie zacząć, gdy upalny czas pozostawił ślady nie tylko na ciele? Wgryzł się w każdą tkankę mojego jestestwa. Temperaturowy żywioł przebiegł się po każdej ważnej sprawie, po każdej chwili, która w znacząco niższej temperaturze mogłaby posłużyć do podjęcia takiej czy innej decyzji; do zrobienia czegoś, co ma znaczenie.
Moje życie trzymało mnie w bezruchu przez cały ten czas w zaciśniętej garści. Samo zaś zostało poruszone do najgłębszej swojej głębi dwoma wyimkami z lektury, z którymi rezonowało niczym orkiestra złożona z tysiąca kamertonów. Tak, skrzywdziłam kilka (?) osób. Nie, nie jest usprawiedliwieniem fakt, że i ja byłam nie raz i nie drugi skrzywdzona. Tak, świadomość bycia chcianą zmienia wszystko, ale trzeba sobie to przypominać za każdym razem gdy zaczynamy toczyć się po starych, przerdzewiałych moralną wyższością torach. Tak, nie, tak i… tak, nie, tak! Tak, nie, tak…
Byłaś chciana, rozumiesz to?
🌱
Musiałam zrozumieć, że można być samotnicą i jednocześnie pragnąć do kogoś należeć. Wracamy do złożoności życia, które nie jest ani tym, ani tamtym – nudnymi, starymi binarnymi przeciwieństwami – jest jednym i drugim, utrzymywanym w równowadze. Tak łatwo napisać. Tak trudno zrobić/być.
🌱
A ludzie, których skrzywdziłam, błędy, które popełniłam, szkody wyrządzone sobie i innym nie wzięły się ze złej oceny sytuacji – wzięły się z miejsca, w którym miłość stwardniała w stratę.
🌱
[…]
przeszłość nie jest niezmienna, jak sugeruje czas linearny. Możemy powrócić. Możemy podnieść to, co nam upadło. Możemy naprawić to, co zepsuli inni. Możemy rozmawiać ze zmarłymi.
🌱
Zawsze byłaś chciana.
Jeanette Winterson, Po co ci szczęście, jeśli
możesz być normalna?,
przeł. Kaja Gucio,
Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2026.