Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włoskie czytanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włoskie czytanie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, sierpnia 09, 2026

6178. Z oazy (CDLXVI)  // Panna cotta (CCII)

Jakiś czas temu Neska poprosiła mnie o rekomendacje książkowe dla osóbek czy­ta­jących 4+. Wagę tego typu zapytań znam, „dzieciów” zawieść nie wolno, więc na tył głowy wrzuciłam prośbę, niech się mieli.

Dokładnie dwa tygodnie temu przypomniało mi się, że Wiewiór. Sprawdziłam, czte­ry znane mi Jego przygody wydano również po polsku. Podesłałam Nesce okładki. Po go­dzinie coś mnie tknęło. Klik, klik. Sprawdziłam. Są! Dwie nowiutkie, ale tylko pierw­sza z nich w przekładzie. Użebrałam Sadownika, by mocy swych użył i zakupił. Zaku­pił! W piątek jako imieninionek, wisienka na torcie, zapowiedź zachwytu wje­cha­ła ta książka na mój stoliczek.

Piękna. Pełna subtelności w kresce i zdaniach, zauważalnych dopiero przy nastym przewracaniu kolejnych stron. I znów piękna, i mądra. Oswaja nieoswajalne, uj­mu­je w słowa sposób, w jaki obrabiamy znany nam rąbek niepojmowalnego. I ma, w za­leż­no­ści od przyjętej per­spek­ty­wy, albo za mało o jedno zdanie, albo za dużo o jedną ilustrację i siedem słów. Ta właśnie ta druga perspektywa zarządziła, że zabraknie tu owej ostat­niej ilustracji i ostatnich siedmiu słów tej opowieści. Dopiero teraz, z tej perspektywy, jest dobrze.

A me e Poc piace tanto sederci sul vecchio ceppo
a guardare gli uccelli che volano a tutta velocità.

Poc i ja, bardzo lubimy siadać na starym pniu
i patrzeć na ptaki latające z pełną prędkością.

🖇

E quando ci siamo stufati prendiamo il sentiero del prato giallo,
per andare ad ascoltare il nostro uccello preferito, il merlo.

A gdy już jesteśmy znudzeni, idziemy ścieżką żółtej łąki,
aby posłuchać naszego ulubionego ptaka, kosa.

Ma oggi non c’era.
Ale dziś go nie było.

🖇

Lo abbiamo cercato dappertutto, anche vicino al torrente.
Szukaliśmy go wszędzie, nawet w pobliżu strumienia.

Non era da nessuna parte.
Nigdzie go nie było.

🖇

Alla fine l’abbiamo trovato sul sentiero.
W końcu znaleźliśmy go na ścieżce.

🖇

Era sdraiato, tutto tranquillo.
Non avevamo mai visto un uccello così da vicino.

Leżał sobie, zupełnie spokojny.
Nigdy nie widzieliśmy ptaka z tak bliska.

Probabilmente dormiva.
E allora ci siamo seduti in silenzio, ad aspettare che si svegliasse.

Prawdopodobnie spał.
Usiedliśmy więc w ciszy, czekając, aż się obudzi.

🖇

Ci siamo presi tutto il tempo per osservarlo bene, abbiamo guardato con attenzione tutte le sue piume. Erano nere, quasi blu, e non avevamo il co­rag­gio di toccarle. Probabilmente dormiva da parecchio. Abbiamo pen­sa­to che forse era meglio fare un po’ di rumore per svegliarlo.
Mnóstwo czasu dobrze mu się przyglądaliśmy, uważnie obejrzeliśmy wszystkie jego pióra. Były czarne, prawie granatowe, nie mieliśmy odwagi ich dotykać. Prawdopodobnie spał już od dłuższego czasu. Pomyśleliśmy, że może lepiej zrobić trochę hałasu, żeby go obudzić.

🖇

Abbiamo cominciato a sussurrare: «Uccello? Huhu, uccello? Dormi?».
E poi abbiamo battuto le mani, e alla fine abbiamo urlato […]. Ma non è successo niente, non è volato via.
Zaczęliśmy szeptać:
     — Ptaszku? Huhu, ptaszku? Śpisz?
     Potem klaskaliśmy, a w końcu krzyczeliśmy […]. Ale nic się nie stało, nie odleciał.

🖇

Non sapevamo più cosa fare, e così siamo andati a cercare Günther.
Nie wiedzieliśmy już, co robić, więc poszliśmy szukać Günthera.

🖇

Günther ha avuto un’idea: ha detto che bisognava buttarlo in aria perché si rimettesse a volare. Ma era un po’ troppo pesante, e io non capivo proprio come si potesse fare a portarlo in cima a un albero per aiutarlo a volare.
     E poi lui continuava a non muoversi.

Günther wpadł na pomysł: powiedział, że trzeba podrzucić kosa w górę, żeby znowu zaczął latać. Ale był trochę za ciężki i zupełnie nie rozumiałem, jak można by go zanieść na sam czubek drzewa, żeby pomóc mu polecieć.
     A kos wciąż się nie ruszał.

🖇

È in quel momento che Poc ha detto che forse era morto.
I w tym momencie Poc powiedział, że może on nie żyje.

🖇

Ma Günther non era d’accordo, perché quando uno canta così bene e ha delle piume così belle non può morire. È impossibile.
Ale Günther się nie zgadzał, bo kiedy ktoś tak pięknie śpiewa i ma tak cudowne pióra, to nie może umrzeć. To niemożliwe.

🖇

Cosa si poteva fare?
     Sembra che quando si è morti si diventa freddi e invece da vivi si è tutti caldi. Lui era tiepido.
     Forse era solo mezzo morto.

Co można było zrobić?
     Wygląda na to, że kiedy się umiera, człowiek staje się zimny, a za życia jest się ciepłym. On był letni.
     Może był tylko w połowie martwy.

🖇

E poi abbiamo aspettato parecchio. Davvero parecchio. E allora abbiamo capito che era completamente morto, perché non si può restare immobili per così tanto tempo.
A potem czekaliśmy bardzo długo. Naprawdę bardzo długo. I wtedy zrozumieliśmy, że on naprawdę nie żyje, ponieważ nie można pozostawać w bezruchu przez tak długi czas.

🖇

Forse era morto perché era molto vecchio. Oppure aveva avuto un incidente. A volte succede.
Może umarł, bo był już bardzo stary. Albo miał wypadek. Czasami tak się zdarza.

Comunque non potevamo lasciarlo così.
Tak czy inaczej, nie mogliśmy go tak zostawić.

🖇

Allora abbiamo cominciato a raccogliere dei piccoli rami per costruirgli un riparo. Perché, anche se era morto, bisognava proteggerlo.
Wtedy zaczęliśmy zbierać małe gałązki, żeby zbudować mu schronienie. Ponieważ nawet jeśli nie żył, trzeba było go chronić.

🖇

E abbiamo aggiunto delle foglie. Erano foglie secche, ma abbiamo scelto le più belle. Gialle, rosse, arancioni, di acero, di quercia, di frassino. Abbiamo ricoperto completamente il merlo, era proprio un bel mucchio di foglie.
     E io ho anche messo una pigna in cima.

I dorzuciliśmy trochę liści. Były to suche liście, ale wybraliśmy te najpiękniejsze. Żółte, czerwone, pomarańczowe, z klonu, dębu i jesionu. Całkowicie przykryliśmy kosa, to był naprawdę ładny stos liści.
     A ja położyłem jeszcze szyszkę na samej górze.

🖇

E ci siamo chiesti se avevamo fatto tutto quello che c’era da fare.
     Sembra che quando uno muore ci si riunisca per parlare di lui o per ricordare delle cose della sua vita. Günther ha deciso di leggere una poesia.

I zadaliśmy sobie pytanie, czy zrobiliśmy wszystko, co należało zrobić.
     Wygląda na to, że kiedy ktoś umiera, ludzie gromadzą się, aby o nim rozmawiać lub wspominać chwile z jego życia. Günther postanowił przeczytać wiersz.

Poi siamo rimasti in silenzio per un lungo istante.
Io ho pensato al canto del merlo, e poi siamo andati 
a camminare lungo il torrente.

Potem milczeliśmy przez dłuższą chwilę.
Ja pomyślałem o śpiewie kosa, a potem poszliśmy 
na spacer wzdłuż strumienia.

🖇

Ci siamo chiesti di nuovo se avevamo fatto tutto quello che c’era da fare. Forse si potrebbe dare il suo nome a un posto che ci piace tanto? Così il mer­lo non verrebbe dimenticato. Si continuerebbe a parlare di lui, e sa­reb­be come se fosse ancora qui, almeno un po’.
     All'inizio abbiamo pensato al vecchio ceppo, ma alla fine abbiamo scelto il grande prato.

Zadaliśmy sobie jeszcze raz pytanie, czy zrobiliśmy wszystko, co należało zrobić. Może mo­gli­byśmy nazwać jego imieniem miejsce, które tak bardzo lubimy? Wtedy kos nie zostałby zapomniany. Wciąż by się o nim mówiło i byłoby tak, jakby nadal tu był, przy­naj­mniej trochę.
     Na początku pomyśleliśmy o starym pniu, ale ostatecznie wybraliśmy wielką łąkę.

🖇

Stamattina, con Poc, siamo andati al prato del merlo.
Era sempre giallo e […].

Tego ranka poszliśmy z Pokiem na łąkę kosa.
Była jak zawsze żółta i […].

Olivier Tallec, Sta dormendo?,
przeł. z j. francuskiego Tommaso Gurrieri,
Edizioni Clichy, Firenze 2026.

*

Nauka po Prostu, Mistrzowie śpiewu. Które ptaki
śpiewają najpiękniej? I dlaczego?

[Miejsce 2.: Kos]

niedziela, czerwca 28, 2026

6154. Z oazy (CDLVII)

Były cza­sy, gdy w ulu, który wtedy był przytuliskiem, wybuchały niemające końca dyskusje z odłamkami w czasie i przestrzeni. Skończyły się jakiś czas temu.

To książka z kategorii must read. Nie, nie napisała jej rozhisteryzowana zwo­len­nicz­ka antysemickich teorii spiskowych. Autorka jest drugą kadencję specjalną spra­wo­zdaw­czy­nią ONZ ds. okupowanych terytoriów palestyńskich. „Prawy” kraj (usa) na­ło­żył na Nią sankcje, jest niezbyt mile widziana w Niemczech czy Francji. Nie tylko Polska ma wielopiętrowe problemy z prawem, symetryzmem czy zwykłym skur­wy­syń­stwem.

Ta książka jest o pięknych, mądrych ludziach, o wartościach, o człowieczeństwie. O wszystkim, co dziś niemodne, ale niezbędne, by czuć się człowiekiem godnym swojego życia.

Fusy wrażeń po tej lekturze długo nie mogły opaść — nie mogło być inaczej, biorąc pod uwagę zawartość tej książki. Trwało to dziesięć razy dłużej niż jej czytanie. A po­tem przyszedł czas zdumienia, czyli przyglądania się, jak układają się względem sie­bie wyimki, jak jeden usuwa dwa, a czwarty zmienia porządek kilku innych. Dyna­mi­ka tego zjawiska wciąż pozostaje dla mnie tajemnicą.

[…]  kluczowe elementy prawa są i muszą być zrozumiałe dla każ­de­go z nas, ponieważ każdego z nas dotyczą.

Musimy otworzyć oczy i zobaczyć, z czym naprawdę mamy do czy­nie­nia.
     Nawet najbardziej wyrafinowani eksperci od podwójnego ję­zy­ka nie mogą dłużej zaprzeczać prawdzie o tym, co się dzieje w Pa­le­sty­nie. W lipcu 2024 roku Międzynarodowy Trybunał Spra­wie­dli­wo­ści uznał ponad wszelką wątpliwość, że trwająca od 1967 roku okupacja Strefy Gazy, Zachodniego Brzegu i Wschodniej Je­ro­zo­li­my jest nielegalna i Izrael musi się całkowicie i bezwarunkowo wy­cofać z tych terenów.

Kiedy w grę wchodzi ludzkie życie, bezstronność staje się obo­wiąz­kiem zmuszającym nas do opowiedzenia się po stronie prawa, spra­wie­dliwości i ofiar. Bezstronność to odwaga, by sta­nąć w obro­nie tego, co słuszne, dać głos tym, którzy zostali uciszeni lub po prostu zignorowani, i walczyć z nadużyciami nękającymi nasz świat.

Jak to możliwe, że prawda stała się kłamstwem, a kłamstwo prawdą?
     Na to szerzące się zło, które chciałoby nas wszystkich przekonać lub po prostu pokonać, musimy odpowiedzieć świadomością i dzia­ła­niem. Wiedza jest podstawową bronią, ponieważ stanowi naj­lep­szą obronę przed manipulacją, wyzyskiem i oszustwem; dzia­ła­nie powinno być jej naturalną konsekwencją.

Chcę tu opowiedzieć o Palestynie tak, jak jej doświadczyłam: nie jako aktywistka, ale jako ktoś, kto najpierw trafił do tego świata zaciekawiony inną kulturą, a później patrzył na niego prawniczym okiem.

Dziesięć osób, dziesięć historii, które splatają się z życiem i twa­rza­mi innych — włącznie ze mną, członkami mojej rodziny, sprze­daw­czy­nią z irlandzkiego marketu i dziećmi przychodzącymi zrywać owoce morwy koło naszego domu w Jerozolimie — i zadają py­ta­nia, na które tak trudno dać dziś odpowiedź.

Bardzo wierzę, że możemy odnaleźć się wszyscy razem jako ludzka rodzina, że odkryjemy na nowo prawdziwe i głębokie znaczenie so­li­darności; łacińskie słowo solidum przywołuje właśnie ideę czegoś całego, niepodzielnego, kompletnego, w przeciwieństwie do tego, co jest rozdrobnione lub zepsute. I jako jedno ciało powinniśmy się zje­dnoczyć, spotkać i stawić opór. Solidarność w tym ujęciu staje się „polityczną odmianą miłości”, jak mądrze zauważyła ame­ry­kań­ska rabinka Alissa Wise.
     W pojedynkę jesteśmy delikatni jak skrzydła motyla, ale zje­dno­czeni — solidni i solidarni — możemy przetrwać burzę. To nie jest fantazyjna hiperbola, to zasada fizyki zwana efektem motyla. Każdy nasz najmniejszy gest okazuje się machnięciem skrzydeł, które uruchamia łańcuch konsekwencji […].

Ta długa podróż pozwoliła mi poczuć tętniący puls wielu spo­łecz­no­ści poszukujących sprawiedliwości, prawdy, godności i lepszej przy­szłości ponad różnicami.

Francesca Albanese 

🖇 🖇

Historia pisana jest przez zwycięzców, którzy często bywają rzeźnikami. […]  Osiągnęliśmy bezprecedensowy poziom opresji i odmowy używania rozumu.

🖇

Nazywanie Palestyńczyków ogólnie „Arabami” – co się często zdarza w iz­ra­el­skich podręcznikach szkolnych i w mediach głównego nurtu na ca­łym świecie – przyczynia się do zaprzeczania ich tożsamości narodowej, gdyż może insynuować, że Palestyna nie istnieje, a sami Palestyńczycy są tu tymczasowymi gośćmi lub, co gorsza, wymysłem.

🖇

Wychodzimy z założenia, że istnieją różne instrumenty prawa między­na­ro­do­we­go służące ochronie ludzi, głównie traktaty dotyczące praw człowieka, a w sytuacjach konfliktów zbrojnych — prawo humanitarne. Instrumenty te zostały przyjęte po dwóch wojnach światowych po to, aby zmniejszyć okrucieństwo konfliktów i w jak największym stopniu chronić ludność cy­wil­ną przed horrorem wojny, lecz sprawiają one coś jeszcze: podnoszą jed­nost­ki — a zatem nie tylko (lub już nie tylko) państwa — do rangi pod­mio­tów prawa w sferze międzynarodowej.
     Prawa człowieka nie zostały nam dane w prezencie: każde z nich jest wynikiem walki i osiągnięć jednostek takich jak my. Handel nie­wol­ni­ka­mi został zniesiony dzięki ruchowi abolicjonistycznemu; apartheid i se­gre­gację rasową pomogły zdelegalizować batalie toczone przez ruchy oby­wa­tel­skie; poczyniliśmy znaczne postępy w zakresie praw pra­co­wni­czych, praw kobiet, dzieci i osób o różnorakich odmiennościach. Droga do praw człowieka nie jest jednak wyłącznie pasmem zwycięstw, a praca nie do­bie­gła końca. Przypomina nam o tym czas, w którym żyjemy.

🖇

Liczba palestyńskich dzieci zabitych w ciągu piętnastu lat (od 2008 do wrze­śnia 2023) była przerażająca: ponad tysiąc czterysta. Każde z nich, każdy z tych małych wszechświatów został na zawsze wymazany. Od 7 paź­dziernika 2023 do marca 2025 te i tak już makabryczne liczby wzrosły dzie­się­ciokrotnie: w ciągu siedemnastu miesięcy zabito ponad siedemnaście ty­się­cy dzieci, w tym ponad tysiąc niemowląt, których życie zostało prze­rwa­ne, zanim nauczyły się raczkować, mówić, bawić.

🖇

Konflikt wymaga dwóch w miarę porównywalnych ze sobą stron. Izrael i Palestyna nie są takimi stronami: Izrael jest oku­pan­tem, a Palestyna stro­ną okupowaną, Izrael jest kolonizatorem, a Palestyna stroną ko­lo­ni­zo­wa­ną, pozostającą w stanie strukturalnej podrzędności i bę­dą­cą ofiarą sy­ste­mu kontroli i segregacji. Nie, to nie jest konflikt dwóch stron; w naj­lep­szym razie można go postrzegać jako konflikt z człowieczeństwem.

🖇

Mit rasy nie został bynajmniej wymyślony przez Hitlera, ale to on uczynił z niego polityczny sztandar zniszczenia i eksterminacji. To czarna du­sza w bia­łym przebraniu, która unosi się nad nami przez pięćset lat kolonizacji, począwszy od 1492 roku. Wydarzenie, które przedstawiono mi w dzie­ciń­stwie pod nazwą „odkrycie Ameryki”, w rzeczywistości oznaczało początek końca dla tysięcy ludów zamieszkujących amerykańskie kontynenty.

🖇

Prawdziwe jest stwierdzenie, że przed syjonizmem istniała w Pale­sty­nie społeczność żydowska (stanowiąca wówczas 10 lub nieco mniej procent całej populacji); prawdziwe jest stwierdzenie, że większość Żydów, któ­rzy udali się do Palestyny przed ustanowieniem Państwa Izrael i bez­po­śred­nio po nim, zwłaszcza ocalonych z Holokaustu, nie miała do wyboru innych op­cji, ponieważ wiele krajów zachodnich nie zechciało ich przyjąć; tysiące lu­dzi, którym wymordowano rodziny i zniszczono społeczności, znalazło się zatem bez schronienia. Tak samo prawdziwe jest stwier­dze­nie, że wielu Izraelczyków mieszkających dzisiaj w koloniach na Za­cho­dnim Brzegu i we Wschodniej Jerozolimie, zajmujących domy i ziemie Pa­le­styń­czyków, ma amerykańskie, belgijskie, francuskie, australijskie lub ka­na­dyj­skie na­zwi­sko i akcent. Niejednokrotnie ani oni, ani ich rodzice nie uro­dzi­li się w Iz­ra­elu, lecz pochodzą z miast, w których często i chętnie prze­by­wa­ją. I choć mieszkają za granicą, zachowują własność lub kontrolę nad nie­ru­cho­mo­ścia­mi na okupowanym terytorium, przyczyniając się do sy­ste­ma­tycz­ne­go wywłaszczania Palestyńczyków.

🖇

[…]  z silnym australijskim akcentem powiedział: „Witamy w Izraelu!”.
     — W okupowanej Palestynie. Ta część tutaj to oku­po­wa­na Pa­le­sty­na — odparłam z powściągliwym uśmiechem.
     — Palestyna nie istnieje, to jest Izrael — odpowiedział z irytacją w głosie.
     W tym momencie Ibrahim idący obok mnie zapytał go z ożywieniem:
     — A jeśli Palestyna nie istnieje, to kim ja jestem?
     — Ty nie istniejesz — odpowiedział bez mrugnięcia okiem mężczyzna, któ­ry po latach miał się okazać przywódcą jednej z najbardziej agre­syw­nych organizacji osadniczych.
     Nieświadomie natknęliśmy się na człowieka, który już dawno siedziałby w więzieniu, gdybyśmy żyli w sprawiedliwym świecie.

🖇

Niektórzy uważają, że wiedza nie jest procesem nabywania, ale stop­nio­wego odsłaniania, wyzwalania się z uprzedzeń. […]  po­wie­dział mi [Omar Barghouti] wprost:
     — Nie myśl, że jesteś całkowicie wolna od uprzedzeń rasowych!
     — Wiem — odpowiedziałam mu. — I tak, usunęłam je. A właściwie to usuwam je krok po kroku, jakbym warstwa po warstwie obierała cebulę.

🖇

[…]  ponieważ Izrael definiuje się jako „państwo żydowskie”, krytykowanie go jest antysemityzmem, i nie ma tu znaczenia, czy istnieją udo­ku­men­to­wa­ne naruszenia prawa, które można przypisać Izraelowi, czy nie. Takie po­dej­ście jest szkodliwe i nie byłam ani pierwszą, ani jedyną osobą, która tak twierdzi. Jak często powtarzał mi Alon [Confino (1959–2024)], mylenie krytyki Państwa Izrael z antysemityzmem jest bardzo ry­zy­kow­ne zarówno dla Palestyńczyków, jak i dla samych Żydów, po­nie­waż my­śle­nie w tych kategoriach powoduje natychmiastowe koja­rzenie wszyst­kich Żydów z Państwem Izrael. Tak przecież nie jest.

🖇

W Palestynie dzieje się dokładnie to, czego zabrania między­na­ro­do­we prawo. […]  w świetle prawa międzynarodowego izraelską okupację należy uznać za nielegalną.

🖇

[…]  zapomnieliśmy już, że Nelson Mandela poszedł do więzienia pod za­rzutem terroryzmu i odsiedział w nim prawie trzydzieści lat i że dopiero w 2008 roku Stany Zjednoczone usunęły jego nazwisko z czar­nej listy ter­ro­rystów. Zapomnieliśmy, że w oczach nazistów włoscy par­ty­zan­ci byli ter­ro­ry­stami i że w mechanizmie ciemięzca–ciemiężony każdy może być po­strze­ga­ny przez jednych jako terrorysta, a przez innych jako bohater.
     Niestety, opór wyraża się czasami przemocą, a zwykle im więcej prze­mo­cy pojawia się w ucisku, tym gwałtowniejsza staje się odpowiedź.

🖇

Właściwe słowa to wstęp i przygotowanie do sprawiedliwego działania. Dlatego są ważne. […]
     Izrael mówi o „nakazach ewakuacji”, „strefach chronionych”, ale język międzynarodowego prawa humanitarnego został tu postawiony na głowie, użyty na odwrót, aby usprawiedliwić działania woj­sko­we i zbrodnie wo­jen­ne, wymazać podstawowe zasady zachowania dyscypliny i ochrony lud­no­ści w czasie konfliktu zbrojnego: rozróżnienie między cywilami a wojskiem, konieczność wojskową, proporcjonalność.

🖇

[…]  od lat palestyńskie i izraelskie organizacje praw człowieka błagają świat o to, by położył kres okupacji, aneksji i apartheidowi.
     Ileż jest arogancji w postawie nas, ludzi Zachodu, wobec kultur i słów, któ­rych znaczenia, korzeni i istoty nie rozumiemy. Arogancji szeroko roz­po­wszech­nio­nej we wszystkich kręgach, od dziennikarstwa po środowiska aka­de­mic­kie i oczywiście — i najsilniej — polityczne. Ta arogancja przy­czy­ni­ła się do tego, że człowieczeństwo Palestyńczyków stało się nie­wi­docz­ne, a ratunek dla nich jeszcze bardziej odległy.

🖇

Wszyscy wiemy, że od 7 października 2023 roku do teraz zabito ponad sie­demnaście tysięcy dzieci, w tym tysiąc poniżej pierwszego roku życia, ale narracja o palestyńskich terrorystach trwa nadal. Śmierć sie­demnastu tysięcy dzieci nie wzbudziła zainteresowania polityków pod­po­rząd­ko­wa­nych izraelskim interesom i współodpowiedzialnej prasy. Taka jest rzeczywistość Palestyńczyków w 2025 roku. I trzeba ją zobaczyć. A następnie się jej sprzeciwić.
     Wielu z nas walczy z tym ludobójstwem i towarzyszącym mu mil­cze­niem. W tej walce kluczowe jest zdobycie wiedzy i uczciwego spojrzenia.

🖇

Dla setek tysięcy Palestyńczyków, których, począwszy od 1948 roku, za­czę­to więzić w Strefie Gazy, Żydzi okupujący ich ziemie to kolonizatorzy. Od naj­wcze­śniejszych dni istnienia Państwa Izrael z bronią w ręku utrzy­my­wa­li oni ziemie odebrane prawowitym właścicielom, używając w cha­rak­te­rze przyczółków kibuców, które wielu ludzi za granicą postrzegało jako klej­not w koronie wielkiego socjalistycznego modelu nowo powstałego pań­stwa żydowskiego.
     Tę bolesną historię, która nigdy nie doczekała się zadośćuczynienia i na­pra­wy, Palestyńczycy przekazują sobie z pokolenia na pokolenie. Należy przypomnieć, że ich wywłaszczanie rozpoczęło się na długo przed 1948 ro­kiem, podczas trzydziestolecia brytyjskiej kolonizacji (1920–1948). Bry­tyj­czy­cy sprzyjali falom migracji, które sprowadziły do Palestyny wielu eu­ro­pejskich Żydów uciekających przed prześladowaniami i pragnących zbu­do­wać nowe życie na „ziemi przodków”. Tyle że ziemia ta była już za­miesz­kana, a myśl o wypędzeniu jej mieszkańców od początku jasna dla ówczesnych przywódców syjonistycznych.
     Jak można nie uczyć tej historii czy oczekiwać, że ludzie o niej po prostu zapomną?

🖇

Słowa używane do demonizowania Palestyńczyków — „ludzkie zwierzęta”, „nie ma niewinnych cywilów”, „nawet dzieci nie są niewinne” — to­wa­rzy­szą bezkarnej polityce przemocy, będącej echem haniebnej prze­szło­ści, o któ­rej nam, Europejczykom, bardziej niż komukolwiek in­ne­mu nie wolno zapomnieć.
     Powiem bez ogródek: zaprzeczanie powadze tych działań to zamykanie oczu na trwające ludobójstwo. Na zbrodnię, która wymagała pil­nej mo­bi­li­za­cji społeczności międzynarodowej, co niestety dotąd nie nastąpiło, po­nie­waż dziś, podobnie jak wczoraj, zanim powstrzyma się ludobójstwo, trzeba je dostrzec.

🖇

Widoczne zwłaszcza na Zachodzie pragnienie zachowania nar­ra­cji „ne­u­tral­nej” i pozbawionej sporu o prawdę doprowadziło do utrwalenia nie­sprawiedliwości i cierpienia, z pominięciem tego, co Palestyńczycy od za­wsze mówią i czego się domagają.

🖇

Jedną z najbardziej błyskotliwych idei, jakie znalazłam w jego tekście, jest za­proszenie do otwarcia oczu na ryzyko „paradoksu humanitarnego”, to zna­czy takiej możliwości, że interwencje humanitarne wbrew intencjom ich twórców kończą się wspieraniem okupacji wojskowej, zamiast się jej prze­ciw­sta­wiać. Eyal Weiz­man uważa bowiem, że interwencja w celu sko­ry­go­wa­nia konsekwencji pewnych decyzji podjętych przez siły oku­pa­cyj­ne w ja­kiś sposób zwalnia Izrael z odpowiedzialności, także prawnej, po­zwa­la­jąc mu na przekierowanie zasobów na inne cele, a jednocześnie czyni okupację bardziej „skuteczną” i lepiej tolerowaną przez opinię publiczną.

🖇

Jak to możliwe, że dzieje się coś takiego, skoro na papierze każdemu przy­słu­gu­je tak wiele praw? To pytanie silnie rezonuje wśród palestyńskich dzieci, jest wołaniem o sprawiedliwość, która często wydaje się nie­osią­galna. […]
     Jak powiedziała mi czternastoletnia Wadia: „Strach przed śmiercią nie powstrzymuje cię przed śmiercią: powstrzymuje cię przed życiem”.
     Tak wygląda dzieciństwo w Palestynie.

🖇

[…]  dzieci, które spotkałam tamtego lata, wykazały się niezwykłym przy­wią­zaniem do podstawowych wartości, przede wszystkim miłością do nauki. […]  mówili mi o wielkim głodzie wiedzy i gorącym pragnieniu dobrej przyszłości.
     Tak również wygląda dzieciństwo w Palestynie.

🖇

[…]  zanim rodzicom udało się przedostać do Egiptu, kiedy wiedziała, że bra­ku­je im jedzenia, że żyją pod gradem kul i bomb i mogą zginąć w każdej chwi­li. Powiedziała mi jednak, że ilekroć mogli się słyszeć przez telefon, jej ojciec pytał tylko:
     — To co teraz malujesz?
     Malak [Mattar] na początku nie rozumiała:
     — Ale jakie to ma znaczenie, tato?
     Kiedyś jej to wyjaśnił:
     — Jesteś tam z jakiegoś powodu, Malak. Musisz malować nasze życie, na­szą walkę, wszystko, przez co przechodzimy. Jesteś artystką, a więc sta­no­wisz nasz głos.
     Powiedziała, że nigdy nie zapomni tych słów. Ocalały z ludobójstwa pro­si ją, by swoją sztuką dała głos temu, czego doświadcza jej lud.

🖇

Jak mówi afroamerykańska edukatorka i aktywistka Mariame Kaba, nadzieja jest dyscypliną. A ja pozwolę sobie dodać, że nadzieja mo­że i powinna stać się predyspozycją, nawykiem, czymś, co uwa­ża­my za niezbędne i do czego jesteśmy tak przywiązani, że nie możemy się bez niej obejść, niezależnie od naszej logiki czy rozu­mo­wa­nia.
     Nawet jeśli czasem łatwiej powiedzieć, niż zrobić.

🖇

Refaat Alareer zginął w izraelskim nalocie 6 grudnia 2023 roku wraz z bra­tem, siostrą i czwórką dzieci. […]  Miał czterdzieści cztery lata.
     […] 
     Palestyńczycy upamiętniają Refaata białymi latawcami. Jest to na­wią­za­nie do jego wiersza If I Must Die.

Jeśli muszę umrzeć,
ty musisz żyć,
aby opowiedzieć moją historię,
sprzedać moje rzeczy,
kupić kawałek materiału
i kilka sznurków
(niech będzie biały z długim ogonem),
by jakieś dziecko gdzieś w Gazie,
patrząc prosto w oczy nieba,
czekając na tatę, który odszedł w płomieniach —
i nie pożegnał się z nikim,
nawet ze swoim ciałem,
nawet z samym sobą —
zobaczyło latawiec, mój latawiec, który zrobiłeś, szybujący wysoko,
i pomyślało przez chwilę, że jest tam anioł
przynoszący z powrotem miłość.
Jeśli muszę umrzeć,
niech to przyniesie nadzieję,
niech to będzie historia
.

🖇

Kiedy ludzie są wezwani do zaangażowania się na rzecz praw człowieka, my­ślę, że muszą to robić właśnie z ra­dy­kal­nie ludzkiej pozycji: ale ra­dy­kal­nie otwartej, widzącej dobre i złe czyny bez potrzeby oddzielania „do­brych” ludzi od „złych”. Możliwe jest przyjęcie każdego jako istoty ludz­kiej. Każ­de­go.
     Jest coś głęboko wypaczonego w tych, którzy nie uznają czło­wieczeństwa innych.
     […] 
     Na szczęście, nawet jeżeli wciąż jest ich niewielu, są tacy obywatele Izra­ela i tacy Żydzi w diasporze, którzy zdecydowanie bronią praw Pale­styń­czy­ków. To jest właśnie znaczenie motta decolonize your mind: deko­lo­ni­za­cja umysłu oznacza przełamywanie granic i barier, robienie, co w naszej mo­cy, aby pozbyć się po obu stronach wszystkiego, co narosło z czasem i unie­mo­żli­wia nam pozostanie w kontakcie z tym, co najbardziej ludzkie i prawdziwe na Ziemi, naszej wspólnej planecie, która pozostaje dla nas najważniejsza.

🖇

Wszyscy dążyli do tego, by coś osiągnąć.
     Ta cecha Palestyńczyków zawsze mnie uderzała. […]  żyjąc w naprawdę trudnych warunkach, udało im się zachować zapał i miłość do życia prze­peł­nia­ją­ce każde słowo i każdy oddech. Mówiła mi o tym Malak i sa­ma to widziałam u wielu ludzi. Nigdy nie dali się zniszczyć, a to ogrom­na siła: ponieważ kiedy z całych sił dążysz do sprawiedliwego i god­ne­go życia, nikt nie może się wtrącać ani decydować za ciebie.

Francesca Albanese, Kiedy świat śpi. Opowieści,
słowa i rany Palestyny
, przeł. Tomasz Kwiecień,
Wydawnictwo Otwarte, Kraków 2026.
(wyróżnienie własne)

Wielu Izraelczyków za dużo kosztuje utrata przy­wi­le­ju, z jakiego trzeba by im zrezygnować, aby przy­jąć Palestyńczyków jako wolny naród.

🖇

To właśnie musimy zrobić: korzystać z każdej oka­zji, by się nauczyć lepiej widzieć, rozumieć, za­cho­wy­wać i czcić pamięć o tym, co zniknęło, stojąc u boku tych wciąż wal­czą­cych, aby nam pomóc wspólnie ukoić rany skrzyw­dzo­nych narodów.

🖇

Albo zaangażujemy się w bycie rewolucją, albo po­nie­sie­my porażkę, bo żadna zmiana nie nastąpi na świe­cie, je­śli najpierw nie nastąpi w nas sa­mych. Mu­si­my pozbyć się, jedno po drugim, wszystkich uprze­dzeń, które każdy z nas w sobie nosi, aby co­dzien­nie coraz bar­dziej zbliżać się do prawdy.

🖇

Jeśli chodzi o Izrael, to liczne przypadki naruszenia pra­wa obejmują setki tysięcy złamanych ludzkich istnień — zabitych, okaleczonych na ciele i duszy — oraz zni­szczo­ną Strefę Gazy. Trwające od 2023 roku ludobójstwo nie zo­sta­nie wymazane z historii Państwa Izrael i po­dej­rze­wam, że w przyszłości ludzie będą czuli dreszcz gro­zy na widok izraelskiej flagi z powodu tego, co po­peł­nio­no w imie­niu tego państwa i pod jego egidą.
     Dziś jeszcze nie jesteśmy tego w pełni świadomi, po­nie­waż ludzie potrzebują czasu na refleksję i obserwację z dystansu. Nie możemy jednak zapominać, że im dłużej będzie to trwało, tym więcej niewinnych ludzi zginie. […]
     Nawet zwykłe zdobywanie wiedzy i dzielenie się nią jest ważnym wkładem w obalenie apartheidu.

🖇

Ostatecznym celem człowieka jest dojść do tego,
żeby nigdy nie odczuwać strachu.

Italo Calvino (1923–1985)

(tamże)

piątek, kwietnia 03, 2026

6063. Z oazy (CDXXXIV)  // Panna cotta (CXCIV)

Przyszła w pakiecie skleconym zgodnie z filozofią: zamiast płacić za przesyłkę, dorzucę złociszy i będę miała dwie, bo opłata za przesyłkę to cena połowy dru­giej książki. Jest to operacja typu win-win, bo i kapitalizm, i ja jesteśmy oboje zado­wo­le­ni. To jak kupowanie dwóch słoików majonezu, by trzeci „dostać” za po­ło­wę ceny. Zajączek!

Po tym, jak się już kilka razy chciało zrezygnować ze swojego żywota, gdy wróciła ochota na życie, nie wybrzydza się już co do kształtu, wielkości czy koloru okazji. Chwyta się każdą, choćby najmniejszą.

Un giorno ho avuto un’occasione.
     E apparsa all’improvviso.
     Si comportava come se mi conoscesse,
     come se volesse qualcosa.
Non sapevo perché ci fosse.
“Cosa si fa con un’occasione?”
mi domandai.

Pewnego dnia przytrafiła mi się okazja.
     Pojawiła się nagle.
     Zachowywała się tak, jakby mnie znała,
     jakby czegoś chciała.
Nie wiedziałem, dlaczego tu jest.
„Co się robi z okazją?”
zapytałem samego siebie

🖇

Mi girava intorno, mi sfiorava.
Mi circondava come se volesse afferrarmi.
Cercai di raggiungerla, ma ero indeciso
e mi ritirai.
     Così volò via.

Krążyła wokół mnie, muskała mnie.
Otaczała mnie, jakby chciała mnie schwytać.
Próbowałem po nią sięgnąć, ale byłem niepewny
i się wycofałem.
     Więc odleciała.

🖇

Ci pensai parecchio. Avrei voluto acchiapparla.
Mi resi conto che la desideravo, ma non sapevo
ancora se avrei avuto il coraggio di prenderla.

Długo o tym myślałem. Chciałem ją złapać.
Zdałem sobie sprawę, że tego pragnę, ale wciąż nie wiedziałem,
czy starczy mi odwagi, by po nią sięgnąć.

🖇

Quando mi si presentò un'altra occasione
non ero del tutto sicuro di accettarla,
ma decisi di provare.

Kiedy nadarzyła mi się kolejna okazja,
nie byłem całkiem pewien, czy ją przyjąć,
ale postanowiłem spróbować.

Cercai di prenderla, ma non ci riuscii e caddi.
Próbowałem ją złapać, ale mi się nie udało i upadłem.

🖇

Così, ogni volta che mi si presentava
un’occasione la ignoravo.

Tak więc za każdym razem, gdy nadarzała się
okazja, ignorowałem ją.

🖇

E più ignoravo le occasioni, meno mi si presentavano.
I im bardziej ignorowałem okazje, tym rzadziej mi się one trafiały.

🖇

Finché un giorno mi resi conto che erano del tutto scomparse.
Cominciai a preoccuparmi. “Cosa succederà se non
avrò più nessuna occasione?” pensai.
Aż pewnego dnia zdałem sobie sprawę, że zupełnie zniknęły.
Zacząłem się martwić. „Co się stanie, jeśli nie
będę już miał żadnej okazji?” — pomyślałem.

🖇

Cercavo di comportarmi come se
non mi importasse, ma in verità non era cosi.
Avrei voluto avere un’occasione. Solo che avevo paura,
e non sapevo se sarei stato abbastanza coraggioso.

Starałem się zachowywać tak, jakby
mi nie zależało, ale w rzeczywistości tak nie było.
Chciałem dostać szansę. Tylko że się bałem
i nie wiedziałem, czy będę wystarczająco odważny.

🖇

Poi pensai: “Forse non devo essere sempre coraggioso.
Forse devo solo essere coraggioso al momento giusto”.
     Capii che dipendeva da me.

Potem pomyślałem: „Może nie muszę być zawsze odważny.
Może muszę być odważny tylko w odpowiednim momencie”.
     Zrozumiałem, że to zależy ode mnie.

🖇

Promisi a me stesso che se avessi avuto
un’altra occasione non l’avrei respinta.
Se avessi avuto un'altra occasione
sarei stato pronto.

Obiecałem sobie, że jeśli nadarzy się
kolejna okazja, nie odrzucę jej.
Jeśli dostałbym drugą szansę, / byłbym gotowy.

🖇

Poi, in una giornata apparentemente come le altre,
vidi qualcosa brillare in lontananza.
     “Che sia la mia occasione?” mi dissi speranzoso.

Potem, w dniu pozornie takim jak inne,
zobaczyłem coś błyszczącego w oddali.
     „Czy to moja szansa?” — zapytałem sam siebie z nadzieją.

🖇

Dovevo scoprirlo. Corsi all’impazzata
verso la mia occasione.

Musiałem się o tym przekonać. Pędziłem jak szalony
w stronę mojej szansy.

🖇

Non che non avessi paura. Ma il mio entusiasmo
era più forte di tutti i miei timori.

Nie, żebym się nie bał. Ale mój entuzjazm
był silniejszy niż wszystkie moje lęki.

🖇

Man mano che mi avvicinavo, mi rendevo conto
che era davvero una grande occasione.

Im bardziej się zbliżałem, tym bardziej docierało do mnie,
że to naprawdę wielka szansa.

E questa volta ero pronto. Allungai le braccia
e l’afferrai. La tenni con tutta la mia forza.

I tym razem byłem gotowy. Rozpostarłem ramiona
i ją chwyciłem. Trzymałem ją z całych sił.

🖇

Adesso so che quando ci si ritira si perde
qualcosa. Ci sono cosi tante cose che voglio
vedere, che voglio scoprire.

Teraz już wiem, że kiedy się wycofujemy, tracimy
coś. Jest tyle rzeczy, które chcę
zobaczyć i które chcę odkryć.

🖇

E quindi, che cosa si fa con un’occasione?
     La si prende! Perché potrebbe essere l’inizio
     di qualcosa di incredibile.

Więc co się robi z okazją?
     Łapie się ją! Bo może być początkiem
     czegoś niesamowitego.

Kobi Yamada, Che occasione!, ilustr. Mae Besom,
przeł. z j. angielskiego Marinella Barigazzi,
Nord-Sud Edizioni, Milano 2018.

sobota, marca 28, 2026

6055. Z oazy (CDXXXI)  // Panna cotta (CXCI)

Gdy prawie miesiąc temu Kaan otrzymała tę książkę, przypomniało mi się, że znam tę kreskę i ten sposób łączenia słów w piękno. Niedźwiadek dający krecikowi sto­krot­kę był tego dnia wisienką na torcie wrażeń. Gdy tylko wróciłam do domu, klik, klik, czy ta lektura ukazała się w języku włoskim? Tak! Klik, klik i czekanie. Do­kład­nie tydzień temu z paczkomatu przyniósł ją Sadownik i dopóki nie dopadł mnie wi­rus, nie było na dzielni szczęśliwszej osoby niż ja.

Prawie całą tę historię muszę tu pod ręką mieć, ale jeden obrazek — z tłuściutkim robaczkiem — nabrał dziś dla mnie szczególnego znaczenia, ilustrując moje do­świad­cze­nie, i wy­rwał się do działu bez książek.

Liczba języków, sprawdziłam, w których można mieć tę książkę przyprawia o zawrót głowy, ale również zachwyca; w końcu nie wszyscy chcą czytać po polsku, włosku czy angielsku.

La gratitudine non la si possiede, la si impara e la si sviluppa col tem­po. È un’abilità che acquisiamo con la vita. […]  Puoi coltivare la ca­pa­ci­tà di fare una pausa, di guardarti attorno, di lasciarti sorprendere e ral­le­gra­re dal mondo che ti circonda.
Wdzięczności się nie posiada, uczymy się i rozwijamy ją z czasem. To umiejętność, którą nabywamy wraz z doświadczeniem życiowym. […] Możesz pielęgnować w sobie umiejętność zatrzymania się, rozejrzenia wokół, pozwolenia światu, by Cię zaskakiwał i cieszył.

La vita è un dono. Ed è per te.
Życie to dar. I jest dla ciebie.

Le cose migliori della vita spesso non sono materiali. Si tratta di esperienze vissute, emozioni provate, relazioni create. Sono queste le cose che più bril­lano nella nostra memoria. Ed è proprio quando ci sentiamo grati che ri­usciamo […]  ad apprezzare i momenti più preziosi.
Najlepsze rzeczy w życiu często nie są materialne. To przeżyte doświadczenia, odczuwane emocje, tworzone relacje. To właśnie one najjaśniej błyszczą w naszej pa­mię­ci. I to właśnie wtedy, gdy czujemy wdzięczność, […] potrafimy docenić najcenniejsze chwile.

🖇

Guarda attentamente. Le cose straordinarie
sono nascoste in quelle quotidiane. Solo
quando apprezzi qualcosa
cominci a vederlo davvero
.

Patrz uważnie. Rzeczy nadzwyczajne
są ukryte w tych codziennych. Dopiero
gdy coś cenisz,
zaczynasz to naprawdę widzieć
.

🖇

Pensa a ciò che ti fa sorridere. L’abbraccio di un amico. Un atto di com­passione. Una risata contagiosa. Un fiore che sboccia. La vita ti offre infinite meraviglie.
Pomyśl o tym, co sprawia, że się uśmiechasz. Uścisk przyjaciela. Akt współczucia. Zaraźliwy śmiech. Rozkwitający kwiat. Życie oferuje Ci nieskończone cuda.

Sii presente. Assapora ogni piccola gioia. Rischi di perderti ciò che c'è mentre rimpiangi ciò che potrebbe esserci stato o ti preoccupi per ciò che potrebbe esserci.
Bądź obecny. Smakuj każdą małą radość. Ryzykujesz, że stracisz to, co jest teraz, żałując tego, co mogło być, lub martwiąc się o to, co może nadejść.

🖇

Ama liberamente, apertamente, senza limiti.
Più condividi amore, più avrai amore.

Kochaj swobodnie, otwarcie, bez granic.
Im więcej miłości dajesz, tym więcej jej masz.

🖇

Semplifica. La felicità ha bisogno di poco.
Upraszczaj. Szczęście potrzebuje niewiele.

🖇

Condividi i tuoi doni e aiuta gli altri a scoprire i loro.
Dziel się swoimi darami i pomagaj innym odkrywać ich własne.

🖇

Ognuno di noi deve incoraggiare la crescita dell'altro. Non sot­to­valutare mai il potere di una parola gentile. C'è sempre un modo per dare, dire o fare col cuore.
Każdy z nas powinien wspierać rozwój innych. Nigdy nie lekceważ po­tę­gi do­bre­go słowa. Zawsze znajdzie się sposób, by dawać, mówić lub czynić prosto z serca.

🖇

Sii la ragione per cui gli altri credono nella bontà delle persone. Ogni atto di gentilezza che compi nei confronti di qualcuno diventa una parte di loro, e di te.
Bądź powodem, dla którego inni wierzą w dobroć ludzi. Każdy akt życzliwości, jaki oka­zu­jesz drugiemu człowiekowi, staje się częścią jego i Ciebie.

🖇

Sii presente per gli altri. Le persone buone aiutano
altre persone buone a restarlo.

Bądź obecny dla innych. Dobre osoby pomagają
innym dobrym osobom takimi pozostać.

🖇

Sii orgoglioso della tua resilienza. Riconosciti il merito di essere riuscito a superare tutti quei momenti difficili quando credevi che non ce l’avre­sti fatta.
Bądź dumny ze swojej odporności. Doceń siebie za to, że udało Ci się przetrwać te wszyst­kie trudne chwile, w których wydawało ci się, że nie dasz rady.

🖇

Parlati con parole che nutrono, perché sei sempre in ascolto.
Mów słowami, które karmią, bo zawsze siebie słyszysz.

🖇

Ammira la bellezza e il valore degli altri senza dubitare dei tui.
Podziwiaj piękno i wartość innych, nie wątpiąc we własne.

🖇

Cerca un bisogno. Trova un problema. Rispondi in una maniera che sia significativa per te. Fai tu quella differenza in grado di cambiare le cose per il meglio.
Dostrzeż potrzebę. Zauważ problem. Odpowiedz na niego w sposób, który ma dla Ciebie znaczenie. To Ty bądź tą różnicą, która jest w stanie zmieniać rzeczy na lepsze.

🖇

Senti il suolo, annusa l’aria, tocca la luce, nutriti di cielo.
Non sei soltanto una parte della natura, anche la natura è parte di te.

Poczuj grunt, wdychaj powietrze, dotknij światła, karm się niebem.
Nie jesteś tylko częścią natury, również natura jest częścią ciebie.

🖇


Przeżywaj przygody. Poznawaj miejsca. Szukaj
wszystkich cudów świata, jakie tylko potrafisz sobie wyobrazić.

🖇

Ama con tutto te stesso, perché
l’amore non merita nulla di meno.

Kochaj całym-całą sobą, bo
miłość nie zasługuje na nic mniej.

🖇

Poni domande degne della tua attenzione. Cosa ti rende felice?
Come puoi aiutare l’altro? Cosa apprezzi di più dell’essere vivo?
Per che cosa sei grato?

Zadawaj pytania godne Twojej uwagi. Co czyni Cię szczęśliwym?
Jak możesz pomóc drugiemu człowiekowi? Co najbardziej cenisz w tym, że żyjesz?
Za co jesteś wdzięczny?

🖇

Questa giornata non si ripeterà mai.
Ogni cosa è un’esperienza unica e irripetibile.
Ringrazia per questo mo­mento. E questo momento.
E quest’altro momento. E tutti i momenti che verranno.

Ten dzień już nigdy się nie powtórzy. / Wszystko jest doświadczeniem jedynym i niepowtarzalnym. / Podziękuj za tę chwilę. I za tę chwilę. / I za tę kolejną. I za wszyst­kie chwile, które nadejdą.

Kobi Yamada, Apri il tuo cuore. Come vivere
ogni attimo al meglio
, ilustr. Charles Santoso,
przeł. z j. angielskiego Alice Pascutti,
Mondadori Libri, Milano 2024.