Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam.
Jak to jest: żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć,
gdy prawie ci wmówiono, że jesteś taką Jabłonią?
Jak to jest kwitnąć przez cały rok? Rozkwitać każdego dnia?
Jakiś czas temu Neska poprosiła mnie o rekomendacje książkowe dla osóbek czytających 4+. Wagę tego typu zapytań znam, „dzieciów” zawieść nie wolno, więc na tył głowy wrzuciłam prośbę, niech się mieli.
Dokładnie dwa tygodnie temu przypomniało mi się, że Wiewiór. Sprawdziłam, cztery znane mi Jego przygody wydano również po polsku. Podesłałam Nesce okładki. Po godzinie coś mnie tknęło. Klik, klik. Sprawdziłam. Są! Dwie nowiutkie, ale tylko pierwsza z nich w przekładzie. Użebrałam Sadownika, by mocy swych użył i zakupił. Zakupił! W piątek jako imieninionek, wisienka na torcie, zapowiedź zachwytu wjechała ta książka na mój stoliczek.
Piękna. Pełna subtelności w kresce i zdaniach, zauważalnych dopiero przy nastym przewracaniu kolejnych stron. I znów piękna, i mądra. Oswaja nieoswajalne, ujmuje w słowa sposób, w jaki obrabiamy znany nam rąbek niepojmowalnego. I ma, w zależności od przyjętej perspektywy, albo za mało o jedno zdanie, albo za dużo o jedną ilustrację i siedem słów. Ta właśnie ta druga perspektywa zarządziła, że zabraknie tu owej ostatniej ilustracji i ostatnich siedmiu słów tej opowieści. Dopiero teraz, z tej perspektywy, jest dobrze.
A me e Poc piace tanto sederci sul vecchio ceppo a guardare gli uccelli che volano a tutta velocità. Poc i ja, bardzo lubimy siadać na starym pniu i patrzeć na ptaki latające z pełną prędkością.
🖇
E quando ci siamo stufati prendiamo il sentiero del prato giallo,
per andare ad ascoltare il nostro uccello preferito, il merlo. A gdy już jesteśmy znudzeni, idziemy ścieżką żółtej łąki, aby posłuchać naszego ulubionego ptaka, kosa.
Ma oggi non c’era. Ale dziś go nie było.
🖇
Lo abbiamo cercato dappertutto, anche vicino al torrente. Szukaliśmy go wszędzie, nawet w pobliżu strumienia.
Non era da nessuna parte. Nigdzie go nie było.
🖇
Alla fine l’abbiamo trovato sul sentiero. W końcu znaleźliśmy go na ścieżce.
🖇
Era sdraiato, tutto tranquillo.
Non avevamo mai visto un uccello così da vicino. Leżał sobie, zupełnie spokojny. Nigdy nie widzieliśmy ptaka z tak bliska.
Probabilmente dormiva.
E allora ci siamo seduti in silenzio, ad aspettare che si svegliasse. Prawdopodobnie spał. Usiedliśmy więc w ciszy, czekając, aż się obudzi.
🖇
Ci siamo presi tutto il tempo per osservarlo bene, abbiamo guardato con attenzione tutte le sue piume.
Erano nere, quasi blu, e non avevamo il coraggio di toccarle.
Probabilmente dormiva da parecchio. Abbiamo pensato che forse era meglio fare un po’ di rumore per svegliarlo. Mnóstwo czasu dobrze mu się przyglądaliśmy, uważnie obejrzeliśmy wszystkie jego pióra. Były czarne, prawie granatowe, nie mieliśmy odwagi ich dotykać. Prawdopodobnie spał już od dłuższego czasu. Pomyśleliśmy, że może lepiej zrobić trochę hałasu, żeby go obudzić.
🖇
Abbiamo cominciato a sussurrare: «Uccello? Huhu, uccello? Dormi?».
E poi abbiamo battuto le mani, e alla fine abbiamo urlato
[…].
Ma non è successo niente, non è volato via. Zaczęliśmy szeptać:
— Ptaszku? Huhu, ptaszku? Śpisz?
Potem klaskaliśmy, a w końcu krzyczeliśmy […].
Ale nic się nie stało, nie odleciał.
🖇
Non sapevamo più cosa fare, e così siamo andati a cercare Günther. Nie wiedzieliśmy już, co robić, więc poszliśmy szukać Günthera.
🖇
Günther ha avuto un’idea: ha detto che bisognava buttarlo in aria perché si rimettesse a volare.
Ma era un po’ troppo pesante, e io non capivo proprio come si potesse fare a portarlo in cima a un albero per aiutarlo a volare.
E poi lui continuava a non muoversi. Günther wpadł na pomysł: powiedział, że trzeba podrzucić kosa w górę, żeby znowu zaczął latać. Ale był trochę za ciężki i zupełnie nie rozumiałem, jak można by go zanieść na sam czubek drzewa, żeby pomóc mu polecieć.
A kos wciąż się nie ruszał.
🖇
È in quel momento che Poc ha detto che forse era morto.
I w tym momencie Poc powiedział, że może on nie żyje.
🖇
Ma Günther non era d’accordo, perché quando uno canta così bene e ha delle piume così belle non può morire. È impossibile. Ale Günther się nie zgadzał, bo kiedy ktoś tak pięknie śpiewa i ma tak cudowne pióra, to nie może umrzeć. To niemożliwe.
🖇
Cosa si poteva fare?
Sembra che quando si è morti si diventa freddi e invece da vivi si è tutti caldi.
Lui era tiepido.
Forse era solo mezzo morto. Co można było zrobić?
Wygląda na to, że kiedy się umiera, człowiek staje się zimny, a za życia jest się ciepłym. On był letni.
Może był tylko w połowie martwy.
🖇
E poi abbiamo aspettato parecchio. Davvero parecchio.
E allora abbiamo capito che era completamente morto, perché non si può restare immobili per così tanto tempo. A potem czekaliśmy bardzo długo. Naprawdę bardzo długo. I wtedy zrozumieliśmy, że on naprawdę nie żyje, ponieważ nie można pozostawać w bezruchu przez tak długi czas.
🖇
Forse era morto perché era molto vecchio.
Oppure aveva avuto un incidente.
A volte succede. Może umarł, bo był już bardzo stary. Albo miał wypadek. Czasami tak się zdarza.
Comunque non potevamo lasciarlo così. Tak czy inaczej, nie mogliśmy go tak zostawić.
🖇
Allora abbiamo cominciato a raccogliere dei piccoli rami per costruirgli un riparo.
Perché, anche se era morto, bisognava proteggerlo. Wtedy zaczęliśmy zbierać małe gałązki, żeby zbudować mu schronienie. Ponieważ nawet jeśli nie żył, trzeba było go chronić.
🖇
E abbiamo aggiunto delle foglie.
Erano foglie secche, ma abbiamo scelto le più belle.
Gialle, rosse, arancioni, di acero, di quercia, di frassino.
Abbiamo ricoperto completamente il merlo, era proprio un bel mucchio di foglie.
E io ho anche messo una pigna in cima. I dorzuciliśmy trochę liści. Były to suche liście, ale wybraliśmy te najpiękniejsze. Żółte, czerwone, pomarańczowe, z klonu, dębu i jesionu. Całkowicie przykryliśmy kosa, to był naprawdę ładny stos liści.
A ja położyłem jeszcze szyszkę na samej górze.
🖇
E ci siamo chiesti se avevamo fatto tutto quello che c’era da fare.
Sembra che quando uno muore ci si riunisca per parlare di lui o per ricordare delle cose della sua vita.
Günther ha deciso di leggere una poesia. I zadaliśmy sobie pytanie, czy zrobiliśmy wszystko, co należało zrobić.
Wygląda na to, że kiedy ktoś umiera, ludzie gromadzą się, aby o nim rozmawiać lub wspominać chwile z jego życia. Günther postanowił przeczytać wiersz.
Poi siamo rimasti in silenzio per un lungo istante.
Io ho pensato al canto del merlo, e poi siamo andati a camminare lungo il torrente. Potem milczeliśmy przez dłuższą chwilę. Ja pomyślałem o śpiewie kosa, a potem poszliśmy na spacer wzdłuż strumienia.
🖇
Ci siamo chiesti di nuovo se avevamo fatto tutto quello che c’era da fare.
Forse si potrebbe dare il suo nome a un posto che ci piace tanto?
Così il merlo non verrebbe dimenticato.
Si continuerebbe a parlare di lui, e sarebbe come se fosse ancora qui, almeno un po’.
All'inizio abbiamo pensato al vecchio ceppo, ma alla fine abbiamo scelto il grande prato. Zadaliśmy sobie jeszcze raz pytanie, czy zrobiliśmy wszystko, co należało zrobić. Może moglibyśmy nazwać jego imieniem miejsce, które tak bardzo lubimy? Wtedy kos nie zostałby zapomniany. Wciąż by się o nim mówiło i byłoby tak, jakby nadal tu był, przynajmniej trochę.
Na początku pomyśleliśmy o starym pniu, ale ostatecznie wybraliśmy wielką łąkę.
🖇
Stamattina, con Poc, siamo andati al prato del merlo. Era sempre giallo e[…]. Tego ranka poszliśmy z Pokiem na łąkę kosa. Była jak zawsze żółta i […].
Olivier Tallec, Sta dormendo?,
przeł. z j. francuskiego Tommaso Gurrieri,
Edizioni Clichy, Firenze 2026.
*
Nauka po Prostu, Mistrzowie śpiewu. Które ptaki śpiewają najpiękniej? I dlaczego? [Miejsce 2.: Kos]
Były czasy, gdy w ulu, który wtedy był przytuliskiem, wybuchały niemające końca dyskusje z odłamkami w czasie i przestrzeni. Skończyły się jakiś czas temu.
To książka z kategorii must read. Nie, nie napisała jej rozhisteryzowana zwolenniczka antysemickich teorii spiskowych. Autorka jest drugą kadencję specjalną sprawozdawczynią ONZ ds. okupowanych terytoriów palestyńskich. „Prawy” kraj (usa) nałożył na Nią sankcje, jest niezbyt mile widziana w Niemczech czy Francji. Nie tylko Polska ma wielopiętrowe problemy z prawem, symetryzmem czy zwykłym skurwysyństwem.
Ta książka jest o pięknych, mądrych ludziach, o wartościach, o człowieczeństwie. O wszystkim, co dziś niemodne, ale niezbędne, by czuć się człowiekiem godnym swojego życia.
Fusy wrażeń po tej lekturze długo nie mogły opaść — nie mogło być inaczej, biorąc pod uwagę zawartość tej książki. Trwało to dziesięć razy dłużej niż jej czytanie. A potem przyszedł czas zdumienia, czyli przyglądania się, jak układają się względem siebie wyimki, jak jeden usuwa dwa, a czwarty zmienia porządek kilku innych. Dynamika tego zjawiska wciąż pozostaje dla mnie tajemnicą.
[…]
kluczowe elementy prawa są i muszą być zrozumiałe dla każdego z nas, ponieważ każdego z nas dotyczą.
•
Musimy otworzyć oczy i zobaczyć, z czym naprawdę mamy do czynienia.
Nawet najbardziej wyrafinowani eksperci od podwójnego języka nie mogą dłużej zaprzeczać prawdzie o tym, co się dzieje w Palestynie. W lipcu 2024 roku Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości uznał ponad wszelką wątpliwość, że trwająca od 1967 roku okupacja Strefy Gazy, Zachodniego Brzegu i Wschodniej Jerozolimy jest nielegalna i Izrael musi się całkowicie i bezwarunkowo wycofać z tych terenów.
•
Kiedy w grę wchodzi ludzkie życie, bezstronność staje się obowiązkiem zmuszającym nas do opowiedzenia się po stronie prawa, sprawiedliwości i ofiar. Bezstronność to odwaga, by stanąć w obronie tego, co słuszne, dać głos tym, którzy zostali uciszeni lub po prostu zignorowani, i walczyć z nadużyciami nękającymi nasz świat.
•
Jak to możliwe, że prawda stała się kłamstwem, a kłamstwo prawdą?
Na to szerzące się zło, które chciałoby nas wszystkich przekonać lub po prostu pokonać, musimy odpowiedzieć świadomością i działaniem. Wiedza jest podstawową bronią, ponieważ stanowi najlepszą obronę przed manipulacją, wyzyskiem i oszustwem; działanie powinno być jej naturalną konsekwencją.
•
Chcę tu opowiedzieć o Palestynie tak, jak jej doświadczyłam: nie jako aktywistka, ale jako ktoś, kto najpierw trafił do tego świata zaciekawiony inną kulturą, a później patrzył na niego prawniczym okiem.
•
Dziesięć osób, dziesięć historii, które splatają się z życiem i twarzami innych — włącznie ze mną, członkami mojej rodziny, sprzedawczynią z irlandzkiego marketu i dziećmi przychodzącymi zrywać owoce morwy koło naszego domu w Jerozolimie — i zadają pytania, na które tak trudno dać dziś odpowiedź.
•
Bardzo wierzę, że możemy odnaleźć się wszyscy razem jako ludzka rodzina, że odkryjemy na nowo prawdziwe i głębokie znaczenie solidarności; łacińskie słowo solidum przywołuje właśnie ideę czegoś całego, niepodzielnego, kompletnego, w przeciwieństwie do tego, co jest rozdrobnione lub zepsute. I jako jedno ciało powinniśmy się zjednoczyć, spotkać i stawić opór. Solidarność w tym ujęciu staje się „polityczną odmianą miłości”, jak mądrze zauważyła amerykańska rabinka Alissa Wise.
W pojedynkę jesteśmy delikatni jak skrzydła motyla, ale zjednoczeni — solidni i solidarni — możemy przetrwać burzę. To nie jest fantazyjna hiperbola, to zasada fizyki zwana efektem motyla. Każdy nasz najmniejszy gest okazuje się machnięciem skrzydeł, które uruchamia łańcuch konsekwencji […].
•
Ta długa podróż pozwoliła mi poczuć tętniący puls wielu społeczności poszukujących sprawiedliwości, prawdy, godności i lepszej przyszłości ponad różnicami.
Francesca Albanese
🖇 🖇
Historia pisana jest przez zwycięzców, którzy często bywają rzeźnikami. […]
Osiągnęliśmy bezprecedensowy poziom opresji i odmowy używania rozumu.
🖇
Nazywanie Palestyńczyków ogólnie „Arabami” – co się często zdarza w izraelskich podręcznikach szkolnych i w mediach głównego nurtu na całym świecie – przyczynia się do zaprzeczania ich tożsamości narodowej, gdyż może insynuować, że Palestyna nie istnieje, a sami Palestyńczycy są tu tymczasowymi gośćmi lub, co gorsza, wymysłem.
🖇
Wychodzimy z założenia, że istnieją różne instrumenty prawa międzynarodowego służące ochronie ludzi, głównie traktaty dotyczące praw człowieka, a w sytuacjach konfliktów zbrojnych — prawo humanitarne. Instrumenty te zostały przyjęte po dwóch wojnach światowych po to, aby zmniejszyć okrucieństwo konfliktów i w jak największym stopniu chronić ludność cywilną przed horrorem wojny, lecz sprawiają one coś jeszcze: podnoszą jednostki — a zatem nie tylko (lub już nie tylko) państwa — do rangi podmiotów prawa w sferze międzynarodowej. Prawa człowieka nie zostały nam dane w prezencie: każde z nich jest wynikiem walki i osiągnięć jednostek takich jak my. Handel niewolnikami został zniesiony dzięki ruchowi abolicjonistycznemu; apartheid i segregację rasową pomogły zdelegalizować batalie toczone przez ruchy obywatelskie; poczyniliśmy znaczne postępy w zakresie praw pracowniczych, praw kobiet, dzieci i osób o różnorakich odmiennościach. Droga do praw człowieka nie jest jednak wyłącznie pasmem zwycięstw, a praca nie dobiegła końca. Przypomina nam o tym czas, w którym żyjemy.
🖇
Liczba palestyńskich dzieci zabitych w ciągu piętnastu lat (od 2008 do września 2023) była przerażająca: ponad tysiąc czterysta. Każde z nich, każdy z tych małych wszechświatów został na zawsze wymazany. Od 7 października 2023 do marca 2025 te i tak już makabryczne liczby wzrosły dziesięciokrotnie: w ciągu siedemnastu miesięcy zabito ponad siedemnaście tysięcy dzieci, w tym ponad tysiąc niemowląt, których życie zostało przerwane, zanim nauczyły się raczkować, mówić, bawić.
🖇
Konflikt wymaga dwóch w miarę porównywalnych ze sobą stron. Izrael i Palestyna nie są takimi stronami: Izrael jest okupantem, a Palestyna stroną okupowaną, Izrael jest kolonizatorem, a Palestyna stroną kolonizowaną, pozostającą w stanie strukturalnej podrzędności i będącą ofiarą systemu kontroli i segregacji. Nie, to nie jest konflikt dwóch stron; w najlepszym razie można go postrzegać jako konflikt z człowieczeństwem.
🖇
Mit rasy nie został bynajmniej wymyślony przez Hitlera, ale to on uczynił z niego polityczny sztandar zniszczenia i eksterminacji. To czarna dusza w białym przebraniu, która unosi się nad nami przez pięćset lat kolonizacji, począwszy od 1492 roku. Wydarzenie, które przedstawiono mi w dzieciństwie pod nazwą „odkrycie Ameryki”, w rzeczywistości oznaczało początek końca dla tysięcy ludów zamieszkujących amerykańskie kontynenty.
🖇
Prawdziwe jest stwierdzenie, że przed syjonizmem istniała w Palestynie społeczność żydowska (stanowiąca wówczas 10 lub nieco mniej procent całej populacji); prawdziwe jest stwierdzenie, że większość Żydów, którzy udali się do Palestyny przed ustanowieniem Państwa Izrael i bezpośrednio po nim, zwłaszcza ocalonych z Holokaustu, nie miała do wyboru innych opcji, ponieważ wiele krajów zachodnich nie zechciało ich przyjąć; tysiące ludzi, którym wymordowano rodziny i zniszczono społeczności, znalazło się zatem bez schronienia. Tak samo prawdziwe jest stwierdzenie, że wielu Izraelczyków mieszkających dzisiaj w koloniach na Zachodnim Brzegu i we Wschodniej Jerozolimie, zajmujących domy i ziemie Palestyńczyków, ma amerykańskie, belgijskie, francuskie, australijskie lub kanadyjskie nazwisko i akcent. Niejednokrotnie ani oni, ani ich rodzice nie urodzili się w Izraelu, lecz pochodzą z miast, w których często i chętnie przebywają. I choć mieszkają za granicą, zachowują własność lub kontrolę nad nieruchomościami na okupowanym terytorium, przyczyniając się do systematycznego wywłaszczania Palestyńczyków.
🖇
[…] z silnym australijskim akcentem powiedział: „Witamy w Izraelu!”.
— W okupowanej Palestynie. Ta część tutaj to okupowana Palestyna — odparłam z powściągliwym uśmiechem.
— Palestyna nie istnieje, to jest Izrael — odpowiedział z irytacją w głosie.
W tym momencie Ibrahim idący obok mnie zapytał go z ożywieniem:
— A jeśli Palestyna nie istnieje, to kim ja jestem?
— Ty nie istniejesz — odpowiedział bez mrugnięcia okiem mężczyzna, który po latach miał się okazać przywódcą jednej z najbardziej agresywnych organizacji osadniczych.
Nieświadomie natknęliśmy się na człowieka, który już dawno siedziałby w więzieniu, gdybyśmy żyli w sprawiedliwym świecie.
🖇
Niektórzy uważają, że wiedza nie jest procesem nabywania, ale stopniowego odsłaniania, wyzwalania się z uprzedzeń.
[…] powiedział mi [Omar Barghouti] wprost:
— Nie myśl, że jesteś całkowicie wolna od uprzedzeń rasowych!
— Wiem — odpowiedziałam mu. — I tak, usunęłam je. A właściwie to usuwam je krok po kroku, jakbym warstwa po warstwie obierała cebulę.
🖇
[…]
ponieważ Izrael definiuje się jako „państwo żydowskie”, krytykowanie go jest antysemityzmem, i nie ma tu znaczenia, czy istnieją udokumentowane naruszenia prawa, które można przypisać Izraelowi, czy nie. Takie podejście jest szkodliwe i nie byłam ani pierwszą, ani jedyną osobą, która tak twierdzi. Jak często powtarzał mi Alon [Confino (1959–2024)], mylenie krytyki Państwa Izrael z antysemityzmem jest bardzo ryzykowne zarówno dla Palestyńczyków, jak i dla samych Żydów, ponieważ myślenie w tych kategoriach powoduje natychmiastowe kojarzenie wszystkich Żydów z Państwem Izrael. Tak przecież nie jest.
🖇
W Palestynie dzieje się dokładnie to, czego zabrania międzynarodowe prawo. […] w świetle prawa międzynarodowego izraelską okupację należy uznać za nielegalną.
🖇
[…]
zapomnieliśmy już, że Nelson Mandela poszedł do więzienia pod zarzutem terroryzmu i odsiedział w nim prawie trzydzieści lat i że dopiero w 2008 roku Stany Zjednoczone usunęły jego nazwisko z czarnej listy terrorystów. Zapomnieliśmy, że w oczach nazistów włoscy partyzanci byli terrorystami i że w mechanizmie ciemięzca–ciemiężony każdy może być postrzegany przez jednych jako terrorysta, a przez innych jako bohater.
Niestety, opór wyraża się czasami przemocą, a zwykle im więcej przemocy pojawia się w ucisku, tym gwałtowniejsza staje się odpowiedź.
🖇
Właściwe słowa to wstęp i przygotowanie do sprawiedliwego działania. Dlatego są ważne. […]
Izrael mówi o „nakazach ewakuacji”, „strefach chronionych”, ale język międzynarodowego prawa humanitarnego został tu postawiony na głowie, użyty na odwrót, aby usprawiedliwić działania wojskowe i zbrodnie wojenne, wymazać podstawowe zasady zachowania dyscypliny i ochrony ludności w czasie konfliktu zbrojnego: rozróżnienie między cywilami a wojskiem, konieczność wojskową, proporcjonalność.
🖇
[…]
od lat palestyńskie i izraelskie organizacje praw człowieka błagają świat o to, by położył kres okupacji, aneksji i apartheidowi.
Ileż jest arogancji w postawie nas, ludzi Zachodu, wobec kultur i słów, których znaczenia, korzeni i istoty nie rozumiemy. Arogancji szeroko rozpowszechnionej we wszystkich kręgach, od dziennikarstwa po środowiska akademickie i oczywiście — i najsilniej — polityczne. Ta arogancja przyczyniła się do tego, że człowieczeństwo Palestyńczyków stało się niewidoczne, a ratunek dla nich jeszcze bardziej odległy.
🖇
Wszyscy wiemy, że od 7 października 2023 roku do teraz zabito ponad siedemnaście tysięcy dzieci, w tym tysiąc poniżej pierwszego roku życia, ale narracja o palestyńskich terrorystach trwa nadal. Śmierć siedemnastu tysięcy dzieci nie wzbudziła zainteresowania polityków podporządkowanych izraelskim interesom i współodpowiedzialnej prasy. Taka jest rzeczywistość Palestyńczyków w 2025 roku. I trzeba ją zobaczyć. A następnie się jej sprzeciwić.
Wielu z nas walczy z tym ludobójstwem i towarzyszącym mu milczeniem. W tej walce kluczowe jest zdobycie wiedzy i uczciwego spojrzenia.
🖇
Dla setek tysięcy Palestyńczyków, których, począwszy od 1948 roku, zaczęto więzić w Strefie Gazy, Żydzi okupujący ich ziemie to kolonizatorzy. Od najwcześniejszych dni istnienia Państwa Izrael z bronią w ręku utrzymywali oni ziemie odebrane prawowitym właścicielom, używając w charakterze przyczółków kibuców, które wielu ludzi za granicą postrzegało jako klejnot w koronie wielkiego socjalistycznego modelu nowo powstałego państwa żydowskiego.
Tę bolesną historię, która nigdy nie doczekała się zadośćuczynienia i naprawy, Palestyńczycy przekazują sobie z pokolenia na pokolenie. Należy przypomnieć, że ich wywłaszczanie rozpoczęło się na długo przed 1948 rokiem, podczas trzydziestolecia brytyjskiej kolonizacji (1920–1948). Brytyjczycy sprzyjali falom migracji, które sprowadziły do Palestyny wielu europejskich Żydów uciekających przed prześladowaniami i pragnących zbudować nowe życie na „ziemi przodków”. Tyle że ziemia ta była już zamieszkana, a myśl o wypędzeniu jej mieszkańców od początku jasna dla ówczesnych przywódców syjonistycznych. Jak można nie uczyć tej historii czy oczekiwać, że ludzie o niej po prostu zapomną?
🖇
Słowa używane do demonizowania Palestyńczyków — „ludzkie zwierzęta”, „nie ma niewinnych cywilów”, „nawet dzieci nie są niewinne” — towarzyszą bezkarnej polityce przemocy, będącej echem haniebnej przeszłości, o której nam, Europejczykom, bardziej niż komukolwiek innemu nie wolno zapomnieć.
Powiem bez ogródek: zaprzeczanie powadze tych działań to zamykanie oczu na trwające ludobójstwo. Na zbrodnię, która wymagała pilnej mobilizacji społeczności międzynarodowej, co niestety dotąd nie nastąpiło, ponieważ dziś, podobnie jak wczoraj, zanim powstrzyma się ludobójstwo, trzeba je dostrzec.
🖇
Widoczne zwłaszcza na Zachodzie pragnienie zachowania narracji „neutralnej” i pozbawionej sporu o prawdę doprowadziło do utrwalenia niesprawiedliwości i cierpienia, z pominięciem tego, co Palestyńczycy od zawsze mówią i czego się domagają.
🖇
Jedną z najbardziej błyskotliwych idei, jakie znalazłam w jego tekście, jest zaproszenie do otwarcia oczu na ryzyko „paradoksu humanitarnego”, to znaczy takiej możliwości, że interwencje humanitarne wbrew intencjom ich twórców kończą się wspieraniem okupacji wojskowej, zamiast się jej przeciwstawiać. Eyal Weizman uważa bowiem, że interwencja w celu skorygowania konsekwencji pewnych decyzji podjętych przez siły okupacyjne w jakiś sposób zwalnia Izrael z odpowiedzialności, także prawnej, pozwalając mu na przekierowanie zasobów na inne cele, a jednocześnie czyni okupację bardziej „skuteczną” i lepiej tolerowaną przez opinię publiczną.
🖇
Jak to możliwe, że dzieje się coś takiego, skoro na papierze każdemu przysługuje tak wiele praw? To pytanie silnie rezonuje wśród palestyńskich dzieci, jest wołaniem o sprawiedliwość, która często wydaje się nieosiągalna. […]
Jak powiedziała mi czternastoletnia Wadia: „Strach przed śmiercią nie powstrzymuje cię przed śmiercią: powstrzymuje cię przed życiem”.
Tak wygląda dzieciństwo w Palestynie.
🖇
[…]
dzieci, które spotkałam tamtego lata, wykazały się niezwykłym przywiązaniem do podstawowych wartości, przede wszystkim miłością do nauki. […] mówili mi o wielkim głodzie wiedzy i gorącym pragnieniu dobrej przyszłości.
Tak również wygląda dzieciństwo w Palestynie.
🖇
[…]
zanim rodzicom udało się przedostać do Egiptu, kiedy wiedziała, że brakuje im jedzenia, że żyją pod gradem kul i bomb i mogą zginąć w każdej chwili. Powiedziała mi jednak, że ilekroć mogli się słyszeć przez telefon, jej ojciec pytał tylko:
— To co teraz malujesz?
Malak [Mattar] na początku nie rozumiała:
— Ale jakie to ma znaczenie, tato?
Kiedyś jej to wyjaśnił:
— Jesteś tam z jakiegoś powodu, Malak. Musisz malować nasze życie, naszą walkę, wszystko, przez co przechodzimy. Jesteś artystką, a więc stanowisz nasz głos.
Powiedziała, że nigdy nie zapomni tych słów. Ocalały z ludobójstwa prosi ją, by swoją sztuką dała głos temu, czego doświadcza jej lud.
🖇
Jak mówi afroamerykańska edukatorka i aktywistka Mariame Kaba, nadzieja jest dyscypliną. A ja pozwolę sobie dodać, że nadzieja może i powinna stać się predyspozycją, nawykiem, czymś, co uważamy za niezbędne i do czego jesteśmy tak przywiązani, że nie możemy się bez niej obejść, niezależnie od naszej logiki czy rozumowania.
Nawet jeśli czasem łatwiej powiedzieć, niż zrobić.
🖇
Refaat Alareer zginął w izraelskim nalocie 6 grudnia 2023 roku wraz z bratem, siostrą i czwórką dzieci.
[…] Miał czterdzieści cztery lata. […]
Palestyńczycy upamiętniają Refaata białymi latawcami. Jest to nawiązanie do jego wiersza If I Must Die.
Jeśli muszę umrzeć,
ty musisz żyć,
aby opowiedzieć moją historię,
sprzedać moje rzeczy,
kupić kawałek materiału
i kilka sznurków
(niech będzie biały z długim ogonem),
by jakieś dziecko gdzieś w Gazie,
patrząc prosto w oczy nieba,
czekając na tatę, który odszedł w płomieniach —
i nie pożegnał się z nikim,
nawet ze swoim ciałem,
nawet z samym sobą —
zobaczyło latawiec, mój latawiec, który zrobiłeś, szybujący wysoko,
i pomyślało przez chwilę, że jest tam anioł
przynoszący z powrotem miłość.
Jeśli muszę umrzeć,
niech to przyniesie nadzieję,
niech to będzie historia.
🖇
Kiedy ludzie są wezwani do zaangażowania się na rzecz praw człowieka, myślę, że muszą to robić właśnie z radykalnie ludzkiej pozycji: ale radykalnie otwartej, widzącej dobre i złe czyny bez potrzeby oddzielania „dobrych” ludzi od „złych”. Możliwe jest przyjęcie każdego jako istoty ludzkiej. Każdego. Jest coś głęboko wypaczonego w tych, którzy nie uznają człowieczeństwa innych. […]
Na szczęście, nawet jeżeli wciąż jest ich niewielu, są tacy obywatele Izraela i tacy Żydzi w diasporze, którzy zdecydowanie bronią praw Palestyńczyków. To jest właśnie znaczenie motta decolonize your mind: dekolonizacja umysłu oznacza przełamywanie granic i barier, robienie, co w naszej mocy, aby pozbyć się po obu stronach wszystkiego, co narosło z czasem i uniemożliwia nam pozostanie w kontakcie z tym, co najbardziej ludzkie i prawdziwe na Ziemi, naszej wspólnej planecie, która pozostaje dla nas najważniejsza.
🖇
Wszyscy dążyli do tego, by coś osiągnąć.
Ta cecha Palestyńczyków zawsze mnie uderzała. […] żyjąc w naprawdę trudnych warunkach, udało im się zachować zapał i miłość do życia przepełniające każde słowo i każdy oddech. Mówiła mi o tym Malak i sama to widziałam u wielu ludzi. Nigdy nie dali się zniszczyć, a to ogromna siła: ponieważ kiedy z całych sił dążysz do sprawiedliwego i godnego życia, nikt nie może się wtrącać ani decydować za ciebie.
Francesca Albanese, Kiedy świat śpi.
Opowieści, słowa i rany Palestyny,
przeł. Tomasz Kwiecień,
Wydawnictwo Otwarte, Kraków 2026. (wyróżnienie własne)
Wielu Izraelczyków za dużo kosztuje utrata przywileju, z jakiego trzeba by im zrezygnować, aby przyjąć Palestyńczyków jako wolny naród.
🖇
To właśnie musimy zrobić: korzystać z każdej okazji, by się nauczyć lepiej widzieć, rozumieć, zachowywać i czcić pamięć o tym, co zniknęło, stojąc u boku tych wciąż walczących, aby nam pomóc wspólnie ukoić rany skrzywdzonych narodów.
🖇
Albo zaangażujemy się w bycie rewolucją, albo poniesiemy porażkę, bo żadna zmiana nie nastąpi na świecie, jeśli najpierw nie nastąpi w nas samych. Musimy pozbyć się, jedno po drugim, wszystkich uprzedzeń, które każdy z nas w sobie nosi, aby codziennie coraz bardziej zbliżać się do prawdy.
🖇
Jeśli chodzi o Izrael, to liczne przypadki naruszenia prawa obejmują setki tysięcy złamanych ludzkich istnień — zabitych, okaleczonych na ciele i duszy — oraz zniszczoną Strefę Gazy. Trwające od 2023 roku ludobójstwo nie zostanie wymazane z historii Państwa Izrael i podejrzewam, że w przyszłości ludzie będą czuli dreszcz grozy na widok izraelskiej flagi z powodu tego, co popełniono w imieniu tego państwa i pod jego egidą.
Dziś jeszcze nie jesteśmy tego w pełni świadomi, ponieważ ludzie potrzebują czasu na refleksję i obserwację z dystansu. Nie możemy jednak zapominać, że im dłużej będzie to trwało, tym więcej niewinnych ludzi zginie. […]
Nawet zwykłe zdobywanie wiedzy i dzielenie się nią jest ważnym wkładem w obalenie apartheidu.
🖇
Ostatecznym celem człowieka jest dojść do tego,
żeby nigdy nie odczuwać strachu. Italo Calvino (1923–1985)
(tamże)
*
[suplement 10.09.2026]
Głos Hind Rajab, reż. Kaouther Ben Hania, 2025.
•
Dlaczego życie (i śmierć) Palestyńczyków nie otrzymuje miejsca ani głosu w naszych społeczeństwach?
W ten właśnie sposób Izrael sieje ziarna nienawiści wśród Palestyńczyków i wydaje mi się niewiarygodne, że ktoś może tego nie rozumieć.
(tamże)
[rozdział] Hind.
Czym jest dzieciństwo w Palestynie?
Przyszła w pakiecie skleconym zgodnie z filozofią: zamiast płacić za przesyłkę, dorzucę złociszy i będę miała dwie, bo opłata za przesyłkę to cena połowy drugiej książki. Jest to operacja typu win-win, bo i kapitalizm, i ja jesteśmy oboje zadowoleni. To jak kupowanie dwóch słoików majonezu, by trzeci „dostać” za połowę ceny. Zajączek!
Po tym, jak się już kilka razy chciało zrezygnować ze swojego żywota, gdy wróciła ochota na życie, nie wybrzydza się już co do kształtu, wielkości czy koloru okazji. Chwyta się każdą, choćby najmniejszą.
Un giorno ho avuto un’occasione.
E apparsa all’improvviso.
Si comportava come se mi conoscesse,
come se volesse qualcosa.
Non sapevo perché ci fosse.
“Cosa si fa con un’occasione?”
mi domandai. Pewnego dnia przytrafiła mi się okazja.
Pojawiła się nagle.
Zachowywała się tak, jakby mnie znała,
jakby czegoś chciała.
Nie wiedziałem, dlaczego tu jest.
„Co się robi z okazją?” zapytałem samego siebie
🖇
Mi girava intorno, mi sfiorava.
Mi circondava come se volesse afferrarmi.
Cercai di raggiungerla, ma ero indeciso e mi ritirai.
Così volò via.
Krążyła wokół mnie, muskała mnie.
Otaczała mnie, jakby chciała mnie schwytać.
Próbowałem po nią sięgnąć, ale byłem niepewny i się wycofałem.
Więc odleciała.
🖇
Ci pensai parecchio. Avrei voluto acchiapparla.
Mi resi conto che la desideravo, ma non sapevo ancora se avrei avuto il coraggio di prenderla. Długo o tym myślałem. Chciałem ją złapać. Zdałem sobie sprawę, że tego pragnę, ale wciąż nie wiedziałem, czy starczy mi odwagi, by po nią sięgnąć.
🖇
Quando mi si presentò un'altra occasione non ero del tutto sicuro di accettarla, ma decisi di provare.
Kiedy nadarzyła mi się kolejna okazja, nie byłem całkiem pewien, czy ją przyjąć, ale postanowiłem spróbować.
Cercai di prenderla, ma non ci riuscii e caddi.
Próbowałem ją złapać, ale mi się nie udało i upadłem.
🖇
Così, ogni volta che mi si presentava un’occasione la ignoravo.
Tak więc za każdym razem, gdy nadarzała się okazja, ignorowałem ją.
🖇
E più ignoravo le occasioni, meno mi si presentavano.
I im bardziej ignorowałem okazje, tym rzadziej mi się one trafiały.
🖇
Finché un giorno mi resi conto che erano del tutto scomparse.
Cominciai a preoccuparmi. “Cosa succederà se non avrò più nessuna occasione?” pensai.
Aż pewnego dnia zdałem sobie sprawę, że zupełnie zniknęły.
Zacząłem się martwić. „Co się stanie, jeśli nie będę już miał żadnej okazji?” — pomyślałem.
🖇
Cercavo di comportarmi come se
non mi importasse, ma in verità non era cosi.
Avrei voluto avere un’occasione. Solo che avevo paura, e non sapevo se sarei stato abbastanza coraggioso.
Starałem się zachowywać tak, jakby mi nie zależało, ale w rzeczywistości tak nie było.
Chciałem dostać szansę. Tylko że się bałem i nie wiedziałem, czy będę wystarczająco odważny.
🖇
Poi pensai: “Forse non devo essere sempre coraggioso.
Forse devo solo essere coraggioso al momento giusto”.
Capii che dipendeva da me.
Potem pomyślałem: „Może nie muszę być zawsze odważny. Może muszę być odważny tylko w odpowiednim momencie”.
Zrozumiałem, że to zależy ode mnie.
🖇
Promisi a me stesso che se avessi avuto
un’altra occasione non l’avrei respinta.
Se avessi avuto un'altra occasione sarei stato pronto.
Obiecałem sobie, że jeśli nadarzy się
kolejna okazja, nie odrzucę jej. Jeśli dostałbym drugą szansę, / byłbym gotowy.
🖇
Poi, in una giornata apparentemente come le altre,
vidi qualcosa brillare in lontananza.
“Che sia la mia occasione?” mi dissi speranzoso. Potem, w dniu pozornie takim jak inne, zobaczyłem coś błyszczącego w oddali.
„Czy to moja szansa?” — zapytałem sam siebie z nadzieją.
🖇
Dovevo scoprirlo. Corsi all’impazzata verso la mia occasione.
Musiałem się o tym przekonać. Pędziłem jak szalony w stronę mojej szansy.
🖇
Non che non avessi paura. Ma il mio entusiasmo era più forte di tutti i miei timori.
Nie, żebym się nie bał. Ale mój entuzjazm był silniejszy niż wszystkie moje lęki.
🖇
Man mano che mi avvicinavo, mi rendevo conto che era davvero una grande occasione.
Im bardziej się zbliżałem, tym bardziej docierało do mnie, że to naprawdę wielka szansa.
E questa volta ero pronto. Allungai le braccia e l’afferrai. La tenni con tutta la mia forza. I tym razem byłem gotowy. Rozpostarłem ramiona i ją chwyciłem. Trzymałem ją z całych sił.
🖇
Adesso so che quando ci si ritira si perde qualcosa. Ci sono cosi tante cose che voglio vedere, che voglio scoprire.
Teraz już wiem, że kiedy się wycofujemy, tracimy coś. Jest tyle rzeczy, które chcę zobaczyć i które chcę odkryć.
🖇
E quindi, che cosa si fa con un’occasione? La si prende! Perché potrebbe essere l’inizio
di qualcosa di incredibile. Więc co się robi z okazją? Łapie się ją! Bo może być początkiem
czegoś niesamowitego.
Kobi Yamada,
Che occasione!,
ilustr. Mae Besom, przeł. z j. angielskiego Marinella Barigazzi,
Nord-Sud Edizioni, Milano 2018.
Gdy prawie miesiąc temu Kaan otrzymała tę książkę, przypomniało mi się, że znam tę kreskę i ten sposób łączenia słów w piękno. Niedźwiadek dający krecikowi stokrotkę był tego dnia wisienką na torcie wrażeń. Gdy tylko wróciłam do domu, klik, klik, czy ta lektura ukazała się w języku włoskim? Tak! Klik, klik i czekanie. Dokładnie tydzień temu z paczkomatu przyniósł ją Sadownik i dopóki nie dopadł mnie wirus, nie było na dzielni szczęśliwszej osoby niż ja.
Prawie całą tę historię muszę tu pod ręką mieć, ale jeden obrazek — z tłuściutkim robaczkiem — nabrał dziś dla mnie szczególnego znaczenia, ilustrując moje doświadczenie, i wyrwał się do działu bez książek.
Liczba języków, sprawdziłam, w których można mieć tę książkę przyprawia o zawrót głowy, ale również zachwyca; w końcu nie wszyscy chcą czytać po polsku, włosku czy angielsku.
La gratitudine non la si possiede, la si impara e la si sviluppa col tempo. È un’abilità che acquisiamo con la vita. […] Puoi coltivare la capacità di fare una pausa, di guardarti attorno, di lasciarti sorprendere e rallegrare dal mondo che ti circonda. Wdzięczności się nie posiada, uczymy się i rozwijamy ją z czasem. To umiejętność, którą nabywamy wraz z doświadczeniem życiowym. […] Możesz pielęgnować w sobie umiejętność zatrzymania się, rozejrzenia wokół, pozwolenia światu, by Cię zaskakiwał i cieszył.
La vita è un dono. Ed è per te. Życie to dar. I jest dla ciebie.
Le cose migliori della vita spesso non sono materiali. Si tratta di esperienze vissute, emozioni provate, relazioni create. Sono queste le cose che più brillano nella nostra memoria. Ed è proprio quando ci sentiamo grati che riusciamo […] ad apprezzare i momenti più preziosi. Najlepsze rzeczy w życiu często nie są materialne. To przeżyte doświadczenia, odczuwane emocje, tworzone relacje. To właśnie one najjaśniej błyszczą w naszej pamięci. I to właśnie wtedy, gdy czujemy wdzięczność, […] potrafimy docenić najcenniejsze chwile.
🖇
Guarda attentamente. Le cose straordinarie sono nascoste in quelle quotidiane.
Solo quando apprezzi qualcosa cominci a vederlo davvero.
Patrz uważnie. Rzeczy nadzwyczajne są ukryte w tych codziennych. Dopiero gdy coś cenisz, zaczynasz to naprawdę widzieć.
🖇
Pensa a ciò che ti fa sorridere. L’abbraccio di un amico.
Un atto di compassione. Una risata contagiosa.
Un fiore che sboccia. La vita ti offre infinite meraviglie.
Pomyśl o tym, co sprawia, że się uśmiechasz. Uścisk przyjaciela. Akt współczucia. Zaraźliwy śmiech. Rozkwitający kwiat. Życie oferuje Ci nieskończone cuda.
Sii presente. Assapora ogni piccola gioia.
Rischi di perderti ciò che c'è mentre rimpiangi ciò che potrebbe esserci stato o ti preoccupi per ciò che potrebbe esserci. Bądź obecny. Smakuj każdą małą radość. Ryzykujesz, że stracisz to, co jest teraz, żałując tego, co mogło być, lub martwiąc się o to, co może nadejść.
🖇
Ama liberamente, apertamente, senza limiti.
Più condividi amore, più avrai amore. Kochaj swobodnie, otwarcie, bez granic. Im więcej miłości dajesz, tym więcej jej masz.
🖇
Semplifica. La felicità ha bisogno di poco. Upraszczaj. Szczęście potrzebuje niewiele.
🖇
Condividi i tuoi doni e aiuta gli altri a scoprire i loro. Dziel się swoimi darami i pomagaj innym odkrywać ich własne.
🖇
Ognuno di noi deve incoraggiare la crescita dell'altro.
Non sottovalutare mai il potere di una parola gentile.
C'è sempre un modo per dare, dire o fare col cuore.
Każdy z nas powinien wspierać rozwój innych. Nigdy nie lekceważ potęgi dobrego słowa. Zawsze znajdzie się sposób, by dawać, mówić lub czynić prosto z serca.
🖇
Sii la ragione per cui gli altri credono
nella bontà delle persone.
Ogni atto di gentilezza che compi nei confronti
di qualcuno diventa una parte di loro, e di te.
Bądź powodem, dla którego inni wierzą w dobroć ludzi. Każdy akt życzliwości, jaki okazujesz drugiemu człowiekowi, staje się częścią jego i Ciebie.
🖇
Sii presente per gli altri. Le persone buone
aiutano altre persone buone a restarlo.
Bądź obecny dla innych. Dobre osoby pomagają innym dobrym osobom takimi pozostać.
🖇
Sii orgoglioso della tua resilienza.
Riconosciti il merito di essere riuscito a superare tutti quei momenti difficili quando credevi che non ce l’avresti fatta.
Bądź dumny ze swojej odporności. Doceń siebie za to, że udało Ci się przetrwać te wszystkie trudne chwile, w których wydawało ci się, że nie dasz rady.
🖇
Parlati con parole che nutrono,
perché sei sempre in ascolto.
Mów słowami, które karmią, bo zawsze siebie słyszysz.
🖇
Ammira la bellezza e il valore degli altri senza dubitare dei tui.
Podziwiaj piękno i wartość innych, nie wątpiąc we własne.
🖇
Cerca un bisogno. Trova un problema. Rispondi in una maniera che sia significativa per te. Fai tu quella differenza in grado di cambiare le cose per il meglio.
Dostrzeż potrzebę. Zauważ problem. Odpowiedz na niego w sposób, który ma dla Ciebie znaczenie. To Ty bądź tą różnicą, która jest w stanie zmieniać rzeczy na lepsze.
🖇
Senti il suolo, annusa l’aria, tocca la luce, nutriti di cielo.
Non sei soltanto una parte della natura, anche la natura è parte di te.
Poczuj grunt, wdychaj powietrze, dotknij światła, karm się niebem.
Nie jesteś tylko częścią natury, również natura jest częścią ciebie.
🖇
Przeżywaj przygody. Poznawaj miejsca. Szukaj wszystkich cudów świata, jakie tylko potrafisz sobie wyobrazić.
🖇
Ama con tutto te stesso, perché l’amore non merita nulla di meno.
Kochaj całym-całą sobą, bo miłość nie zasługuje na nic mniej.
🖇
Poni domande degne della tua attenzione.
Cosa ti rende felice? Come puoi aiutare l’altro? Cosa apprezzi di più dell’essere vivo? Per che cosa sei grato?
Zadawaj pytania godne Twojej uwagi.
Co czyni Cię szczęśliwym? Jak możesz pomóc drugiemu człowiekowi? Co najbardziej cenisz w tym, że żyjesz? Za co jesteś wdzięczny?
🖇
Questa giornata non si ripeterà mai.
Ogni cosa è un’esperienza unica
e irripetibile. Ringrazia per questo momento.
E questo momento. E quest’altro momento.
E tutti i momenti che verranno.
Ten dzień już nigdy się nie powtórzy. / Wszystko jest doświadczeniem jedynym
i niepowtarzalnym. / Podziękuj za tę chwilę.
I za tę chwilę. / I za tę kolejną.
I za wszystkie chwile, które nadejdą.
Kobi Yamada,
Apri il tuo cuore. Come vivere ogni attimo al meglio,
ilustr. Charles Santoso, przeł. z j. angielskiego Alice Pascutti,
Mondadori Libri, Milano 2024.