Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urlopiki wytchnieniowe Sadownika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urlopiki wytchnieniowe Sadownika. Pokaż wszystkie posty

niedziela, września 27, 2026

6236. 270/365  // na gigancie, dzień 15.

wy­tchnął, wrócił do ula i zadzwonił. pierwszy raz od tamtej krótkiej rozmowy usłyszałam jego głos. popłakałam się ze szczę­ścia.

270/365

🍅
[…]  istnie­je coś więcej — coś głębszego, co może nas zmienić na lepsze. O ile tylko obejmiemy w posiadanie swoje światło.

Laura Lynne Jackson, Ścieżki. Jak zaufać prowadzeniu,
które przychodzi z drugiej strony
, przeł. Marcin Masłowski,
Wydawnictwo Kobiece, Białystok 2026.

sobota, września 19, 2026

6224. 262/365  // na gigancie, dzień 7.

dziś, mój siód­my dzień na gigancie — ¼ turnusu za mną.

jutro, siódmy dzień sadownika na urlopie wytchnienowym — nie licząc jutra, będzie miał jeszcze ½ urlopu przed sobą.

ani dziś, ani jutro nie wolno jeszcze nikomu tęsknić.

262/365

🍅
Kiedy tracimy […], wszystko się zmienia.
Ale nie wszystko się kończy.

Laura Lynne Jackson, Ścieżki. Jak zaufać prowadzeniu,
które przychodzi z drugiej strony
, przeł. Marcin Masłowski,
Wydawnictwo Kobiece, Białystok 2026.

poniedziałek, września 14, 2026

6217. Nim ruszył wytchnąć…

Jabłoń:
(rano, w ostatniej chwili, gdy może zadzwonić,
nim Sadownik ruszy w drogę, by zainstalować się
na swoim urlopie wytchnieniowym
)
I jak Ci samemu w ulu?

Sadownik:
Gdy szedłem rano zrobić sobie kawę,
nikt mi nie jateżował*.

_________
  *  ja-też-ować (popularny czasownik w ulowym idiolekcie, używany jedynie w 1. os. lp.).

❦
[…]  aby móc zatroszczyć się o drugą osobę, najpierw trzeba odpowiednio zadbać o siebie i swoją codzienność. Trzeba mieć nadzieję…

Nao-cola Yamazaki, Piękna rozłąka,
przeł. Marta Klimiuk-Nikkarinen,
Wydawnictwo Tajfuny, Warszawa 2026.

niedziela, stycznia 18, 2026

5990. Zimowe wytchnienie


fot. Sadownik, fragmenty.

Wtedy… najpierwszy skromny urlopik wytchnieniowy Sadownika. Roz­mo­wy tele­fo­nicz­ne ograniczone były do jednej na dzień.

Dziś… kończył się pierwszy wytchnieniowy weekend Sadownika. Rozmów tele­fo­nicznych, zgodnie z umową, brak. Za to jeden esemes na dzień, kon­trol­ny, że wszystko OK i dobranoc.

Wtedy i do dziś… to samo piękne miejsce. I dobry czas: i tam, i w ulu. W ży­ciu Sadownika tam i w życiu Drzewka w ulu, nim wrócą do wspól­nego czasu.


fot. Sadownik, fragmenty.

niedziela, września 28, 2025

5902. Ranek po sadowniczym wytchnieniu…

Sadownik:
(jeszcze w piżamce, przed meczem o brąz,
zmierza bezzszelestnie do kuchni
)

Jabłoń:
Ja też!

Sadownik:
Za tymi słowami tęskniłem!

Sadownik & Jabłoń:
(ryknęli śmiechem, a potem
już z kawą w dłoniach obejrzeli mecz o brąz
i zjedli śniadanie przed meczem o złoto
mistrzostw świata siatkówki mężczyzn
)

[…]  mało jest lepszych sprawdzianów na żywość relacji dwoj­ga ludzi niż zjedzone w przyjemnej atmosferze wspól­ne śniadanie.

Krzysztof Varga, Śmiejący się pies,
Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2025.

sobota, września 27, 2025

5901. Ścinki wytchnieniowe Sadownika

 
 
 
 
fot. Sadownik, fragmenty.
[wybór drzewny]

[suplement 8.12.2025]
Bycie partnerem-opiekunem nie jest biegiem krótkodystansowym. To ma­ra­ton, którego nie da się przebiec bez zadbania o siebie. To bezinte­re­sow­ność, a nie egoizm”, uważa dr Massimo. „Chodzi o to, żeby być najzdrowszą wersją siebie, bo to zapewni bliskiej osobie najlepszą możliwą opiekę”. Dla­te­go to takie ważne.

•

Wielu z nas, opiekunów, ma trudności z dbaniem o siebie, ponieważ je­steś­my przytłoczeni potrzebami innych. Większość z nas nie ma żadnego przy­go­to­wa­nia – nowych umiejętności uczymy się na bieżąco.

•

Nie tylko nie ma nic złego w tym, że od czasu do czasu przedkładacie swoje potrzeby nad potrzeby innych, jest to wręcz konieczne.

•

To, że jedna z dwojga osób otrzymała diagnozę,
nie oznacza, że oboje muszą umrzeć.

Franne Golde

•

Oczywiście jesteście oddani choremu i chcecie dla niego jak najlepiej. Ale zna­lezienie czasu dla siebie jest istotną częścią tego oddania. […]  Trzeba po prostu świadomie robić rzeczy, które sprawiają wam przyjemność. […]  Za­daj­cie sobie pytanie, jakie proste przyjemności sprawiały wam radość, za­nim zostaliście opiekunami. Następnie każdego dnia znajdźcie czas, choć­by tylko dziesięć minut, by się nimi cieszyć.

•

Pomyślcie, jak się czujecie, gdy ktoś znajomy przechodzi trudny okres. Bycie partnerem-opiekunem wymaga wsparcia wielu osób, dlatego ważne jest, by przyzwyczaić się do polegania na innych i zmienić swój sposób myślenia.
     Wiem, że nie jest to łatwe – sama długo wzbraniałam się przed pro­sze­niem o pomoc. I tak, zdarzało się, że prosiłam o nią i jej nie otrzy­my­wa­łam. Nie jest to przyjemne, ale nie zniechęcajcie się. Jeśli tak się sta­nie, zwróćcie się do kolejnej osoby. Większość ludzi naprawdę chce was wesprzeć.

•

Odzyskanie pełni sił i naładowanie baterii jest dobre nie tylko dla was, lecz także dla osób, którymi się opiekujecie. Po­twier­dza­ją to badania naukowe. […]
     Wyniki okazały się jednoznaczne. Kiedy opiekunowie bardziej dbali o sie­bie, zmniejszały się poziom ich stresu i skłonność do depresji. Jed­nak jeszcze bardziej zaskakujące było to, że poprawiły się również ob­ja­wy be­ha­wio­ral­ne u osób z FTD pozostających pod ich opieką.
     „Zmiany w zachowaniu chorych były znaczące”, twierdzi dr Mas­si­mo. „Istnieje coś takiego jak stres empatyczny – oznacza to, że stres wpły­wa nie tylko na osobę, która go doświadcza, ale może prze­no­sić się też na drugą osobę”.
     Dotyczy to większości bliskich relacji. […]  osoby w naszym otoczeniu są połączone z nami emocjonalną siecią Wi-Fi – nastrojem lub aurą, ja­kie wno­si­my w dane miejsce, i podlegają ich wpływowi. Stres em­pa­tycz­ny jest szczególnie mocnym zjawiskiem, gdy opiekujemy się osobą cier­pią­cą na de­mencję. Język ciała i ton głosu informują o naszym sa­mo­po­czu­ciu. In­ny­mi słowy, zmniej­sza­jąc swój niepokój i stres, mo­że­my również zmniejszyć te emocje u bliskiej nam osoby. Coś pięknego!

•

Liczne aspekty opieki nad bliskimi są irytujące, nieatrakcyjne i przy­gnę­bia­ją­ce. Wyrażanie uczuć nie oznacza braku szacunku dla osoby, którą się opie­ku­jesz, ale potwierdza twoje cierpienie, poświęcenie i czło­wie­czeń­stwo w relacji opiekuńczej. Masz prawo do emocji. Musisz je tylko zaakceptować dla swojego długotrwałego dobrego samopoczucia.
Habib Sadeghi

•

Istnieje powszechne błędne przekonanie, że opiekunowie mają wszystko pod kontrolą i są dobrzy w tym, co robią. W większości przypadków jest to po prostu nieprawda. Opiekunowie zwykle wchodzą w tę rolę bez szko­le­nia i doświadczenia.

•

Uczucia opiekunów są złożone.
Oczywiście jest wśród nich miłość.

Habib Sadeghi

Emma Heming Willis, Nieoczekiwana podróż.
Jak odnaleźć siłę i nadzieję i nie zgubić siebie
w opiece nad bliskim
, przeł. Piotr Grzegorzewski, Grupa Wydawnicza Foksal, Warszawa 2025.
(wyróżnienie własne)

niedziela, września 21, 2025

5897. Gdy kota nie ma w domu…

Hannah:
Przyniosłam skojarzenie freudowskie.
(odwinęła, by pokazać, o co chodzi, bo
Drzewku w pierwszej chwili zabrakło wyobraźni
)

Jabłoń:
(gdy zderzyły się jej w głowie kulki zrozumienia,
ryknęła śmiechem i musiała cyk, by zatrzymać chwilę
)

Hannah & Jabłoń:
(tradycyjnie marnowały z przyjemnością czas,
tym razem ze słodkim akcentem
)

sobota, września 20, 2025

5895. 261–263/365

dwa dni te­mu zadziwił, dzwoniąc, bo miał nie dzwonić.

zadzwo­nił, by się odmeldować, nim kolejnego dnia planowo zacznie dziczeć. na swoim urlopie wytchnienionym ma tylko je­den obowiązek: codziennie wieczorem przysłać kropkę — wczoraj przysłał również piksele.

261–263/365


fot. Sadownik, fragment.
 

sobota, września 28, 2024

5594. Sadownicze wytchnienie, na finiszu… (II)

Dawno żaden sms nie wzbudził we mnie takiej radości. Nie, nie chodzi o to, że ko­lej­ne osoby kończą swoje części pomagania mi w nawigowaniu po codzienności życia, podczas Sadowniczego wytchnienia. Nie, nie chodzi o to, że Sadownik dziś wra­ca.

Chodzi o zapis dwóch słów w jednym, o brzmienie, o uśmiech i serce wetknięte mię­dzy li­tery alfabetu łacińskiego. Też się cieszę… Bardzo.

Tieszese

piątek, września 27, 2024

5593. Sadownicze wytchnienie, na finiszu…

Jabłoń:
(w rozmowie telefonicznej, ciut stęskniona)
Stęskniłeś się za mną odrobinkę?

Sadownik:
Przecież jutro wrócę!

Jabłoń:
(uwielbia ten męski rodzaj
wylewności uczuciowej
)
Bardzo śmieszne…

Sadownik:
Gdybym nie tęsknił,
to bym nie wrócił.

*

Jabłoń:
(widzi na poniższym zdjęciu
wspaniałego wilka
)


fot. Sadownik, fragment.

[suplement 28.09.2024]
Sadownik:
(wrócony, widział i wciąż widzi
na powyższym zdjęciu tylko smoka
)

poniedziałek, września 23, 2024

sobota, września 21, 2024

5587. Sadownicze wytchnienie, start… (II)

Sadownik:
(nim rano wyjechał na tygodniowy urlop wytchnieniowy,
odgrażał się, że zadzwoni do Drzewka dopiero
w przyszłą sobotę, gdy będzie wracał do ula
)

Pan Ciasteczko:
(ma przykazane przez Onemu, by dać mu znać,
że Sadownik dojechał na miejsce wypoczynku
)

Jabłoń:
(pertraktuje spokój własnego ducha)
Możesz najpierw odmeldować się Onemu,
ale przyślij mi sms, że dojechałeś.

Sadownik:
(w wersji chojrak)
Nim odmelduję się  w a m,
najpierw odmelduję się
mamusi i tatusiowi!

niedziela, kwietnia 25, 2021

4208. O miłości obok choroby

Postępująca choroba jest wy­ma­ga­jąca nie tylko dla ludzi nią dotkniętych. Wymaga bardzo dużo od zdrowych bliskich, którzy choć drugoplanowi z punktu wi­dze­nia cho­ro­by, są pierwszoplanowi, jeśli chodzi o system rodzinny mierzący się z chorobą. Dlatego bardzo ważnym elementem dbania o chorego jest, choćby naj­krótszy, urlop wytchnieniowy dla opiekującego się osobą chorą.

Karty w naszej rodzinie rozdane. Szukamy dżokerów, a w międzyczasie Sadownik na pierwszym w życiu, cztero­dnio­wym urlopie wy­tchnie­nio­wym. Raz dziennie przez chwi­lę rozmawiamy przez telefon.

Jabłoń:
Kochasz mnie
jeszcze troszeczkę?

Sadownik:
Nawet bardzo.
Dlatego jestem tu,
gdzie jestem…

(pauza)
…nie na zawsze.


fot. Sadownik, fragmenty.