Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Klubik „Świnka”. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Klubik „Świnka”. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, lutego 17, 2025

5719. ⅗+ Klubiku „Świnka” (V)

Gdyby Młodość nie przycisnęła, pewnie odłożylibyśmy kinową wizytę na czas re­gu­lar­nych seansów. Poszłyśmy, bez panów, z Kaan gościnnie, wczoraj wieczorem.

Zdjęcia fenomenalne. Muzyka perfekcyjnie dobrana. Craig zagrał obłędnie, James Bond przy tej roli to nic. Ostatnia scena chwyta za serce i trzyma, dopóki nie opad­ną ostatnie fusy wrażeń, dopóki nie wytrąci się osad osobistych przemyśleń, z którymi pozostaje się już na zawsze ciut „miękciejszym” czyli poprawnie „mięk­szym”, choć to już nie oznacza tego samego w doświadczeniu.

🐷

Queer, reż. Luca Guadagnino, 2024.

Eros, który wedle Platona kieruje duszą, posiada władzę nad wszyst­ki­mi jej częściami: pożądaniem (epithymía), odwagą (thymos) i ro­zu­mem (logos). Każda część duszy ma swoje własne doświad­cze­nie rozkoszy i in­terpretuje piękno na swój sposób.

Byung-Chul Han, Społeczeństwo zmęczenia
i inne eseje
, przeł. Rafał Pokrywka,
Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2022.

*

Prince, 17 Days, Piano & A Microphone 1983, 2018.

piątek, września 06, 2024

5572. ½ Klubiku „Świnka” (IV)

alternatywny tytuł wpisu:
5572. Panna cotta (CXXXIV)

Wiele osób mówiło: idź na ten film, będzie ci się podobał. Na drodze do kina stanęło dochodzenie do siebie po połamanej ręce, a gdy w końcu był już realny, osiągalny plan, dzień wcześniej rozwaliłam torebkę stawową palucha w stopie i znów trzeba było dojść do siebie, nim będzie można zamachać biletami na seans.

Po wyjeździe i powrocie, po ponownym zagnieżdzeniu się w ulu, pięciu dniach re­ha­bi­li­ta­cji, w ostatni week­end szkolnych wakacji, w ostatnim dniu sierpnia w duecie — jako klubikowa pół­tu­sza, czyli dusze dwie — z małymi przygodami dotarliśmy do na­sze­go ulubionego (jeśli chodzi o dostępność) kina, które gra ten film na szczęście dłuuugo.

Wiele osób mówiło: idź na ten film, będzie ci się podobał. Nie podobał mi się wcale! Zachwycił mnie! Pracuje we mnie wciąż. Przemienił tak, że w słowach nijak tego za­trzy­mać nie umiem. Będzie więc tylko o odpryskach wrażeń, które siódmego dnia „muuuszę” już zebrać w jednym miejscu jako element opróżniania filiżanki wrażeń, nim ruszymy na kilka dni urlopu.

W tym filmie nie ma ani jednej słabej sekundy. Muzyka dobrana jest perfekcyjnie. Pomysł na przedstawienie przemocy fizycznej w inny niż tępo bezpośredni sposób zasługuje na nagrodę filmową i zachwyca tę część mojego jestestwa, która w po­gar­dzie ma dosłowność. Wybuch jest dla mnie jedną z trzech „najnajulubieńszych” scen. Nie wspomniałam o języku włoskim, bo to jakby zbyt oczywiste źródło zachwytu.

Jakby było mało, ten film nie tylko zrobił mnie w konia, ale dokonał niemożliwego: stałam się kinomaniaczką, umiarkowaną, dość wybredną, ale jednak kinomaniczką.

🐷

Jutro będzie nasze, reż. Paola Cortellesi, 2023.

Niech

*

Paola Cortellesi [na rozdaniu nagród:]
David di Donatello 2018.

niedziela, lutego 11, 2024

5351. Klubik „Świnka” (III)

Obiecałam. Słowa dotrzymałam. Nie złożyłam żadnej propozycji, nie lobbowałam, nie głosowałam. Wyboru dokonała najmłodsza osoba członkowska, a mamuciątka, każde ponad dwa i pół „raza” starsze od latorośli, wyraziły ochotę. Poszliśmy.

To, mimo kilku przekomicznych dialogów, nie jest łatwy kawałek kinematografii. Odpocząć się przy nim nie da. Film o nieprzeżytym lub niezałatwionym łatwy, lekki i przyjemny po prostu być nie może. Nieprzeżyte lub niezałatwione będzie nas trzy­mać, dopóki się tym na serio nie zajmiemy. Będzie trzymać długo i na serio. Niech was nie zmyli zwiastun.

🐷

Dobrzy nieznajomi, reż. Andrew Haigh, 2023.

Jestem na krańcu rodziny.

*

Byłem zbyt przerażony, by cię wpuścić.

(tamże)

niedziela, grudnia 03, 2023

5277. Klubik „Świnka” (II)

Niebywale karkołomnym zadaniem jest znalezienie jednego wolnego popołudnia w miesiącu w stu­denckich, czterech różnych, kalendarzach czterech bardzo do­ro­słych osób. W li­sto­pa­dzie nam się nie udało. Dziś był jedyny grudniowy termin, gdy jesteśmy wszyscy na miejscu. Grze­chem byłoby nie skorzystać z tej okazji.

Mniej karkołomnym, ale bardziej czasochłonnym wyzwaniem jest dokonanie wy­bo­ru filmu. Wymagana jest aklamacja. Wygrały pszczoły. Trzy sceny w tym filmie są naprawdę war­te obejrzenia, wewnętrznego zatrzymania się i wchłonięcia. Są trzy wy­ra­ziste, wspaniałe role. W bo­nu­sie dłużyzna, wynikająca z jednego wą­tku, za­czę­tego, porzuconego i nijak nie­opo­wie­dzianego.

Wzięłam na klatę odpowiedzialność za zaproponowanie tego filmu. W związku z tym w przyszłym miesiącu pójdę bez kręcenia nosem na to, co wybiorą wszystkie, poza mną, osoby członkowskie. Obiecałam.

🐷

Dlaczego ty wiesz, kim jesteś, a ja nie?

*

Wymyśl dla siebie imię.

20 000 gatunków pszczół, 2023,
reż. Estibaliz Urresola Solaguren.

*

[suplement 5.12.2023]
[film] uczy, jak żądać dla siebie całego życia.
 //  słowa zasłyszane z radiowej reklamy filmu.

*

Lourdes Iriondo, Gaua.

niedziela, października 01, 2023

5213. Klubik „Świnka” (I)

Seans inauguracyjny za nami. Minister Kultury może być dumny z naszej lokalnej, przyjacielskiej inicjatywy.

Dotarło do mnie, że pogodzona jestem — nie mam pojęcia od jak długo — z tym, że ludzie mają zdanie na temat książek, których nie czytali, których nawet nie prze­kart­ko­wa­li. To, że seans w kinie może przerastać intelektualne możliwości, mnie zwy­czaj­nie przeraża. Uwzględniając ten fakt, Zielona granica to rzucanie pereł przed wieprze, które nie widziały filmu, ale zdanie mają zdecydowane.

A film? Jeśli kogokolwiek oskarża, to Unię Europejską. Piękny. Dotyka. Porusza. Z ma­są perełek i perełeczek.

🐷

Chciałbym zostać w Europie.

*

I znowu jesteśmy tu, jakby czas nas niczego nie nauczył.

Zielona granica, reż. Agnieszka Holland, 2023.


*


Autor grafiki bez odwagi ujawnienia się, fragment, źródło.