Pokazywanie postów oznaczonych etykietą _RUCH Kopytek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą _RUCH Kopytek. Pokaż wszystkie posty

niedziela, listopada 19, 2023

5268. Tymczasem w warzywniaku…

Pati:
(zaordynowała sześć dni temu,
gdy Drzewko załamane było perspektywą
braku „większej” połowy tygodniowej rehabki
)
Stój dużo, rób rzeczy na stojąco
i będzie dobrze.
🙂

*

Pati:
(dziś po południu)
[…] dobrze się czuję,
a test wyszedł ujemny,
co oznacza, że jutro możemy […]

Jabłoń:
(cały tydzień trzymała kciuki
i zaciśnięte pięści na szczęście,
głęboko odetchnęła, słysząc o wspaniałej
perspektywie na kolejne dni
)
Ale ruinę będziesz odrestaurowywać :)))))

Pati:
Damy radę. 😃
Bob Budowniczy wraca
do normy.
🤣🤣🤣

Jabłoń:
A jak jeszcze raz naślesz
na mnie pień mózgu, to!!!

Pati:
Weź… Zupełnie tego nie planowałam…

🍆

*

OneRepublic, Run.

count your blessings
[…]  and run, run, run

wtorek, października 03, 2023

5214. 276/365

nie lubi, gdy mówię, że nareszcie znów wi­dzę światełko w tu­ne­lu, bo nie ma pew­no­ści, czy nie jest ono przy­pad­kiem po­cią­giem (#światło żółte).

choć najlepiej byłoby nie zapominać i czuć, że ma się świa­tełko w so­bie, to zbyt często nie wiemy nawet, że je ma­my. po­trzebny wtedy jest ktoś, kto widział i wciąż widzi je w nas; po­trzebny, by nam przypomnieć, że to świa­teł­ko* jest i ni­gdy nie zgasło (#światło białe ciągłe)

276/365

__________
  *  ze świeżutką świadomością tego świa­teł­ka prze­mie­rzam swo­je życie szósty dzień; hmmm, będzie trzeba w nie uwierzyć lub do niego przywyknąć, w żadnym wy­pad­ku za­po­mnieć.

*

Cocoon & Lola Marsh, I Got You.

sobota, lipca 09, 2022

4686. 190/365

w błogokurzu*, poplamiona radością**,
wśród zacieków szczęścia***.

obniżyłam drastycznie poprzeczkę czy loty? czy może tylko uparcie delektuję się drobiazgami, pasę się szczegółami, karmię się smaczkami tak szybko przemijających chwil?

190/365

__________
    *   nie każdego przecież będzie jarać zdanie, którego oso­bi­sty urok jest nieprzekładalny na język polski: ha letto un libro a letto [przeczytał_a książkę w łóżku].
   **  oczadziałam z powodu kilku książek dla dzieci i jednej dla każdego.
  *** przyznałam się nie tylko przed sobą, że są ćwiczenia, których nie lubię, nie znoszę, nienawidzę i nie polubię. bo frustrują bezgranicznie, odzierają niemoc do gołej kości, nie prowadzą prostą drogą do lepiej, niczego nie obiecują, nie dają żadnej gwarancji. Rysia na to opowiedziała mi o swo­im zdrowym (to ważny detal) znajomym, który niena­wi­dzi biegać, ale robi to od lat i będzie robił, dopóki będzie mógł, bo… kocha stan po bieganiu. lżej robić te wszystkie paskudztwa, bo ja też kocham stan, gdy mam je zrobione.

*

Znalazła mnie więcej niż miesiąc temu. Zaskoczyła tak pięknie, ale nie językiem, bo po francusku umiem tylko: dzień dobry, do widzenia, d'accord i jednym mięsem rzucić. Nie prze­szka­dza mi, że ni w ząb nie rozumiem nic z tekstu. Wszystko to, co dzieje się w tle, wszystkie niewerbalne detale pasą i karmią mnie wciąż i bardzo. Sadownik zdziwiony łomoleniem niewło­szczy­zną znalazł ładną polską wersję: Ty i on, i ja, tańczmy

HK, Danser encore.

sobota, czerwca 04, 2022

4646. 155/365

niesłyszana, niewidziana, nierozumiana, zostawiona — nie ma się czym chwalić, znam to równie dobrze jak wielu innych lu­dzi; kamieniem nie rzucę, sama też umiem nie sły­szeć, nie wi­dzieć, nie chcieć ro­zu­mieć i zostawić.

niewidzialna — po­znaję ten społeczny fenomen jak wiele in­nych kobiet.

nie­obec­na — przyj­mu­jąc do wia­do­mości swoje nie­ist­nie­nie tutam, mogę zacząć żyć* na nowo?

155/365

__________
  * mając w ręku szklankę, w której wciąż coś pysznego jest.

Kenny Loggins, Danger Zone.

you'll never know what you can do
until you get it up as high as you can go

poniedziałek, maja 09, 2022

4610. na gigancie, dzień 9.

*

you pull hope from defeat in the night.
[…]
we are the people
     we've been waiting for
!
broken bells at a broken church.
heart that hurts is a heart that works.
from a broken place
that's where the victory is won
.

Martin Garrix, Bono & The Edge, We Are the People.

niedziela, grudnia 26, 2021

4493. 360/365

święta. ćwiczenia terenowe z terroru rodzinnego i uwikłania. jak dobrze, że ten obowiązkowy poligon tylko raz na rok.

360/365

Portugal. The Man, Feel It Still.

niedziela, grudnia 19, 2021

4487. 353/365

kto i co jest dla mnie oparciem w życiu? niezłe, ale
mam lepsze pytanie. przez sen moje życie zapytało:
     — jakie uczucie stanowi dla ciebie oparcie?

353/365

Dotan, Numb.

piątek, listopada 26, 2021

4451. Czekariat (XVIII) [wyjątkowo] słów

#1

jeśli szarpiesz i nie idzie, odpuść.
JiM

ciekawość jest tym,
co posuwa cię naprzód
.

JiM

#2

Coldplay, Higher Power.

I’m so happy that I’m alive
happy I’m alive at the same time as you
’cause you've got a higher power

#3

Czasami, gdy jestem beztroski, myślę, że przetrwanie jest ła­twe: po prostu idzie się naprzód z  tym, co się ma lub co pozo­sta­ło z tego, co się kiedyś do­sta­ło, dopóki coś się nie zmieni – lub dopóki w końcu sobie nie uświa­do­misz, że możesz się zmie­nić bez znikania, że wszyst­ko, co należy zrobić, to po­cze­kać, aż burza minie i oka­że się, że – owszem – twoje imię wciąż jest przy­wiązane do ży­wej istoty.

Ocean Vuong, Wspaniali jesteśmy tylko przez chwilę,
przeł. Adam Pluszka, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2021.

czwartek, czerwca 10, 2021

4267. 159–161/365

upał urządza mi piekło na Ziemi. wczoraj, nastrój wart podróży do Szwajcarii w jedną stronę, przetrwałam. dziś, feniks we mnie uśmiecha się, łomolę*.

159–161/365

____________
  * łomolę tą piosenką ponad miesiąc, ale dopiero dziś, umiesz­cza­jąc ją tutaj, zobaczyłam po raz pierwszy ten obra­zek — ma tę samą energię.
     z tą energią i z przyjemnością ro­bi­my z Sadownikiem rysę na wygładzonym świecie mieszkańców zgentryfikowanego osiedla — pomieszkujemy w fizycznie ogrodzonym, mentalnym getcie tych, co im się wydaje, że są wyłącznymi kowalami swego losu, po­miesz­ku­je­my chwilowo w dro­dze do ula.
     dziś wieczorem kolejnych kilkanaście osób będzie mogło powiedzieć: widziałem wózek i będzie musiało poradzić sobie z dysonansem poznawczym, że siedział na nim śmiejący się człowiek, patrzący z miłością w oczy drugiego człowieka.
     na zdrowie, panie i panowie!

*

X Ambassadors, Renegades.

go forth and have no fear
[…]
it's our time to break the rules
let's begin

sobota, października 17, 2020

3989. O relacjach

Kochasz? Jak bardzo? Pokaż!

Wymiękłam. Za dużo. Potrzebuję siebie i tylko siebie — introwertyczny slow life, sztuk: raz — muszę, żądam, poproszę. Nie, nie zmieniasz planów. Pakujesz sukę i wio! Kocham Cię! Bardzo! Do zobaczenia! Zadbam o siebie. Telefon będę mia­ła przy so­bie w miarę mo­żli­wości. Tak, jakby co, oczywiście, pamiętam. Pa!

Wypchnęłam ⅔ Stada wczoraj rano za drzwi. Urlop wytchnieniowy należy się rów­nież nieuleczalnie chorym. Kocham! Bardzo! Ale potrzebuję siebie dla siebie — wy­łącz­nie, jak na lekarstwo, na­ty­chmiast!

Cztery godziny później, gdy z Dżo rehabilitowałyśmy me ciało, przypomniało mi się o kotach i psach, o śniegu i deszczu. Wspomniałam o tym, że choć wiem, że He­niu­tki nie ma w domu, to i tak co chwilę łapię się na zaskoczeniu, że mój ruch nie po­wo­du­je kudłatego ruchu lub przynajmniej kontroli psich oczu spod nie­śpie­sznie pod­nie­sio­nych kudłatych po­wiek, nie mówiąc o tym, że wciąż słyszę Jej pazury na par­kie­cie. Dżo ma tak samo ze swoją kocicą, gdy ona wyjeżdża. Obie nie mamy tak z naszymi Małżami, Dżo do­dat­ko­wo (o zgrozo!) nie ma tak ze swoimi dziećmi.

Kochamy? Na pewno? Bardzo!

Alison Moyet, Is This Love.

niedziela, sierpnia 16, 2020

3910. 229/366

staraj się popełniać jak najmniej błędów w życiu — bzdura!

nie ma czegoś takiego jak popełnianie błędów w życiu. pamiętaj: jedyny błąd popełniasz, mając przekonanie, że istnieje coś takiego jak błędy w życiu, ich popełnianiestaranie się, by nie…

229/366

Mumford & Sons, If I Say.

and if I say I love you,
then I love you

sobota, lipca 27, 2019

3367. ♭♫!

Gapię się w ten obraz od tygodnia, bo zachwyciły mnie zdjęcia. Ale też przecieram oczy ze zdumienia, bo berlińscy filharmonicy, a tu, proszę…

Pierwszy jest szok: wyłącznie mężczyźni w składzie orkiestry, rok 1966! Druga pojawia się zaduma: każdy z tych muzyków przeżył II wojnę światową — co wtedy robili (zdecydowana większość nie była wtedy dziećmi), jak się z tym mieli w roku 1966?

Antonín Dvořák, Allegro con fuoco,
IX Symfonia. Z Nowego Świata
, 1893.

piątek, maja 31, 2019

3296. w drodze

zostanę tu
     ile trzeba,
     ile się da,
nim odejdę.

póki jestem, rozkoszuję się
     smakiem*, dźwiękiem,
     kolorem**, ruchem,
Twoją obecnością w moim życiu.

______________
  * dziś: truskawek.
** dziś: truskawek.

*

w uerze zarżnęłam płytę z VII Symfonią Beethovena… czekam na nową… a póki co, marny jutiub — marny, bo nie można aspołecznie walnąć tak, by cały blok musiał się delektować — po cichu ta symfonia nie działa…

Ludwig van Beethoven, VII Symfonia A-dur op. 92.
(energetycznie to utwór-Imagine-Dragons początku XIX w.)

środa, maja 29, 2019

3292. spodziewaj się cudów i już!

spodziewaj się cudów!
jeszcze jakiś czas temu zabiłabym każdego, kto poczęstowałby mnie tym zdaniem… naprawdę? serio? w mojej sytuacji? żartujesz, prawda?

spodziewaj się cudów!
jakiś czas temu… tak, tak, koniecznie! proszę, niech ktoś mi powie, że jest lekarstwo na moją chorobę albo że moje wyniki badań wcale nie są moje, że zaszła pomyłka. o, to byłby prawdziwy cud! jestem na niego gotowa od zaraz.

spodziewaj się cudów!
przylazły do mnie te słowa na granicy snu i jawy. i posypały się cuda — pozbierałam wszystkie z wdzięcznością, choć nie wszystkie wymieniam poniżej. ja z suką dwa kwadranse po wschodzie słońca na spacerze. poranna porcja ćwiczeń przyniosła radość, która była preludium do rozkoszowania się smakiem kawy i czytanej książki — wciąż w porannej ciszy. nieśpieszny prysznic. przyjęłam pomoc Sadownika, by znaleźć się w centrum miasta na mojej sesji z Akuszerem. zjadłam pyszny obiad. piłam fantastyczną czekoladę. wysiadłam z autobusu i trzy metry dalej zatrzymałam się, by podziwiać pracującego czarnego labradora. a gdy dotarło do mnie, że niewidomy chce przejść na drugą stronę ulicy, zaproponowałam pomoc — szliśmy: cztery nogi, cztery łapy i dwa kije — rozstając się, serdecznie życzyliśmy sobie miłego popołudnia. pracowałam. wróciłam komunikacją miejską do domu. a podczas jazdy pierwszym autobusem w stronę ula, szykującą się do wysiadania, młodą dziewczynę zapytałam, co czyta, bo widziałam wcześniej, że w dłoniach miała pięknie wydaną książkę. Susan Sontag! porozmawiałyśmy o innych wspaniałych Jej książkach. gdy Młodość wysiadała, życzyłyśmy sobie dobrego wieczoru. łomolę poniższym już prawie miesiąc, ale dziś szczególnie głośno (i już wiem, że muszę mieć pod ręką w autobusie)… samodzielność, nawet jeśli ograniczona i wymagająca czasu, jest dla mnie cudem! hawk! a dzień się jeszcze nie skończył…

Imagine Dragons, Whatever It Takes.

poniedziałek, sierpnia 27, 2018

2987. Przegląd weekendu (I)

 wpis przeniesiony 9.04.2019. 
 (oryginał z zawieszkami) 

Film polecił Biały Kruk, mówiąc: tobie będzie się podobał. Mistrz tłumaczenia przetłumaczył tytuł-idiom finding your feet (sprytnie? po pijaku?) na polski tytuł: Do zakochania jeden krok — a może to był tylko dubler tłumacza — naprawdę ten tytuł miał bardziej żreć?

Film, fantastyczny! Jakim cudem ani Orzeszek, ani Biały Kruk nie uronili na nim choćby jednej łzy, nie mam pojęcia, ryczałam jak bóbr. A z ostatniej (przeprzeprzepięknej) sceny wyjęłam mądre słowa i piosenkę.

To był pierwszy taki weekend w moim życiu — siłka × 2, film × 2 i dobre jedzenie w wyśmienitym towarzystwie. Wygląda na to, że dzięki światu bez kopytka i pioruńskiej poprawce… i found my feet, i’m running to the future, too — niektórzy muszą się połamać, by złożyć się w żywą całość, niektórzy muszą… dwa razy.

Elkie Brooks, Running to the Future.

so I'm running to the future
I hope we will be strong
I'm running along besides you
cause I know that's where I belong

and it's calling me...
yes it's calling me
to you

sobota, lipca 28, 2018

2954. No, weź!

Paweł Domagała, Weź, nie pytaj.

weź, nie świruj,
weź, się przytul,
weź, tu przy mnie,
weź, tu trwaj.
weź, nie młodniej,
weź, się starzej,
razem ze mną
zawsze bądź
!

piątek, maja 18, 2018

2870.

I realized that
I am a dream trigger.
So are you.
Let’s celebrate it!

*

un paso, dos pasos, tres pasos, cuatro pasos, los pasos
¡tengo buena suerte! ¿cuándo volverás? ¡nunca jamás!

Soha, Mil Pasos.

piątek, kwietnia 27, 2018

(2565+266). S02E48

Oj Tè:
(trzy tygodnie i jeden dzień temu)
Nie potrzebujesz już rehabilitacji,
potrzebujesz serwisu.

Jabłoń & Oj Tè:
(wypracowali schemat serwisowania
do wdrożenia po majówce
)

Jabłoń:
(wczoraj zamknęła drugi sezon pracy z Oj Tè)

Jabłoń:
(dziś rano idąc na trening, słyszała łomolenie*
i pokrzykiwania Prowadzącej w klasie spinningu — jechali pod górę
)
Trzymaj! Trzymaj!
(Drzewko zaczyna uwielbiać ten obcy nieznany świat cielesnego szejpingu)

Rudimental feat. Ed Sheeran, Lay It All on Me*,
Sultan & Shepard Remix.

____________
* dużo szybsze tempo (spinning!) niż to, które znalazłam w sieci, ale równie elektroniczne.

wtorek, kwietnia 10, 2018

2814. Łomolę

 wpis przeniesiony 8.04.2019. 
 (oryginał z zawieszkami) 

Jabłoń:
(kilka dni temu poprosiła o sok)

Sadownik:
(wyjął słoik, odkręcił)
Tylko z szacunkiem,
ten słoik jest starszy niż nasz związek.

Jabłoń:
Że co???

Sadownik:
To wiśnie-alejówki z 1986 roku.

Jabłoń:
(policzyła, że „My” jest młodsze od słoika o 12 lat)

*

Od wczoraj łomolę odkrytym przez przypadek kawałkiem. Tego człowieka zawsze odkrywam przez przypadek. Niezmiennie — nie przez przypadek — uruchamia we mnie wspaniały sen o sprawności fizycznej i o ruchu, który leczy z najtrudnejszego. Dziś, łomoląc, pomyślałam, że i On jest młodszy od soku, który pyszny był. Hi, hi!

Tom Grennan, Found What I've Been Looking for.

czwartek, września 21, 2017

2565. S02E01

 wpis przeniesiony 3.04.2019. 
 (oryginał z zawieszkami) 

Niczym Chyłka i Zordon, do gry wrócił rehabkowy duet: Oj Tè i Drzewko.
Sezon drugi uważa się za rozpoczęty. Plany i apetyty godne — ¡el reksio!
Łomolę wyniesionymi z impry: opowieścią stóp, aranżacją i rytmem.

Ed Sheeran, Shape of You.

*


Ya tengo treinta y seis reksios: