Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na krawędzi krainy OZ. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na krawędzi krainy OZ. Pokaż wszystkie posty

niedziela, kwietnia 05, 2026

6065. A Chrystus na to co?

Pan Ciasteczko:
(przedwczoraj pokazał Drzewku grafikę,
kartkę-świąteczną otrzymaną od Onemu
na ostatniej prostej przed świętami
)


[dostęp 5.04.2026], źródło.

*

Jabłoń:
(pozostajac pod wrażeniem tak precyzyjnego
uchwycenia cech narodowych w rysunku,
wczoraj w drodze na krajowej siódemce
na widok dwumetrowej pisanki na poboczu
)
Patrz, pedał!

Sadownik:
(skonfundowany, nim kątem oka zobaczył
fragment pisanki-olbrzyma; w końcu zrozumiał,
o co babie chodzi, ryknął śmiechem
)
Zastanawiałem się, co ty masz
do tego czarnego peugeota na pasie obok.

*

[suplement 6.04.2026]
Język nie jest prawdą. To sposób, w jaki istniejemy w świecie.
   — Paul Auster

Annie Ernaux, Powroty, przeł. Anastazja Dwulit,
Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2026.

poniedziałek, marca 02, 2026

(6028+1). Chwila, ta chwila…

Młodziutki początkujący staruszek dostał tak piękne i nie­spo­ty­ka­ne ży­czenia, że poprosiłam o zgodę na posiadanie pod ręką naj­pięk­niej­szych z nich wyimków.

Piękna kartka i koperta. Piękne życzenia. Piękni ludzie. Dobry wspólny czas. Wczoraj.

[…] to moment, w którym człowiek przestaje być młody… i zaczyna być limitowaną edycją kolekcjonerską.

Nie jesteś stary.
Jesteś rocznikiem premium!

Masz już wszystko: doświadczenie, dystans, historię… i czasem dźwięk przy wstawaniu z fotela.


Zazoo, Zazoonemuk, Onemu   

🌱

Jeśli ty się nie zatrzymasz, nic i nikt cię nie zatrzyma.
— Christian Bischoff

[w:] Reinhold Messner, Pod wiatr. O czerpaniu siły
z przeciwności losu
, przeł. Piotr Wawrowski,
Wydawnictwo Helion, Gliwice 2026.

piątek, marca 10, 2023

(1198+3758). Ależ Flota!

We wtorek, gdy do Małej Danii jechali, znów się zakochała. I pytania zaczęła za­da­wać o to, jak to jest: być pięknym (odpowiedź), przynajmniej przystojnym (od­po­wiedź), chociaż atrak­cyj­nym (od­powiedź)? Żadna z męskich odpowiedzi jej nie sa­tys­fak­cjo­no­wa­ła. Zmieniła więc szybko przestrzeń.

Jabłoń:
A gdybyś był samochodem, to jakim?

Pan Ciasteczko:
(dobrą chwilę myślał, by w końcu odpowiedzieć)
Volvo cross country.

Jabłoń:
Jakiego koloru?

Pan Ciasteczko:
Ciemnoszary, wpadający w granat; antracyt.

Jabłoń:
A ja, według ciebie, jakim byłabym autem?

Pan Ciasteczko:
(bez wahania)
Ty? Specjalistycznym.
Żadna seryjna produkcja!

Pan Ciasteczko & Jabłoń:
(ryknęli śmiechem pełnym zrozumienia „atrakcji”,
jakich dostarcza życie z Drzewkiem
)

Jabłoń:
(nie poddaje się zbyt szybko)
Ale gdybym jednak była
seryjnym samochodem, to jakim?

Pan Ciasteczko:
(po kilku chwilach)
Jasnozielony, perłowy Citroën
z lat dziewięćdziesiątych/dwutysięcznych:
chimeryczna elektronika!

Pan Ciasteczko & Jabłoń:
(oboje wiedzieli doskonale z czego się śmieją)

Jabłoń:
A gdyby Onemu był autem,
to jakim i jakiego koloru?

Pan Ciasteczko:
(po dłuższej, znaczącej chwili)
Ciemna butelkowa zieleń,
Mercedes klasy G.

Jabłoń:
A Neska?

Pan Ciasteczko:
(po zastanowieniu)
Saab! Albo czerwone,
luksusowe, sportowe Audi RS.

Jabłoń:
A Alma?

Pan Ciasteczko:
(szybko i z serdecznym uśmiechem)
Garbus z lat sześćdziesiątych
w kolorze kameleon, koniecznie w kwiatki.

Jabłoń:
A El Sciur?

Pan Ciasteczko:
(po dość długim namyśle)
Krystalicznie białe, luksusowe,
dystyngowane, piękne Audi A8.

poniedziałek, stycznia 30, 2023

4911. Panna cotta (LXXVI)

Pan Ciasteczko & Jabłoń:
(wracają po zabiegu samochodem do ula)

Onemu:
(po tygodniu spędzonym na urlopie dzwoni,
usiłuje odnaleźć się w ciasteczkowym świecie
)

Pan Ciasteczko:
(z nieukrywaną radością)
Ciao! Come stai?

Onemu:
Tutto bene, kurwa mać!

Pan Ciasteczko & Jabłoń:
(dłuższą chwilę ryczeli ze śmiechu
w wielu językach
)

poniedziałek, listopada 07, 2022

4816. Czekając na… piątek

Zderzyły mi się w piątek kulki w głowie. Połączyłam kropki i zapytałam, czy skoro Pan Cia­stecz­ko będzie w prze­my­sło­wej stolicy Włoch, to czy mógłby zajść do księ­garni lub antykwariatu? A gdy ten uśmiechnął się w tajemniczy, ale z pewnością apro­bujący, sposób, uznałam, że skoro mogę dostać palec, to chcę całą dłoń i ramię, więc bez­czel­nie poprosiłam o… dwie książki. To będzie 200% przydziału miesięcz­ne­go, a w do­dat­ku: niespodzianka, bo wyboru dokona sam Pan Ciasteczko.

*

Onemu:
(wczoraj przysłał Panu Ciasteczko sms)
Bagaż może mieć 23 kg.
Dużo książek się zmieści.
😂

Pan Ciasteczko:
(przeczytał powyższe Drzewku)

Jabłoń & Sadownik:
(śmiali się dobrą chwilę)

*

Cztery Ciasteczka:
(dziś w podróży lotniczej)

Jabłoń:
(niczym dziewczynka w grudniowy poniedziałek,
która wie, że w piątek przyjdzie św. Mikołaj…
czeka, aktywnie robiąc swoje
)

piątek, listopada 04, 2022

4812. Zaskoczony i niezaskoczeni

Jabłoń:
(zadowolona ze skorygowanej fryzury
zapytała Onemu, jak on ją znajduje
)

Onemu:
Czegoś takiego jeszcze
nie widziałem na twojej głowie…

Pan Ciasteczko & Jabłoń:
(ryknęli śmiechem)

środa, października 13, 2021

4402. W rodzinie

Pan Ciasteczko:
(z Onemu przez telefon rozmawia, a Drzewko o tym
wie po niewerbalnych sygnałach, wielkich jak stodoła
)

Jabłoń:
(krzyczy z drugiego końca ula)
Podziękuj Onemu ode mnie
za Twoje zajęcia MMA*.

Pan Ciasteczko:
(dziękuje w imieniu Drzewka i dodaje od siebie)
Teraz będę mógł ją bić technicznie!

Jabłoń:
(popłakała się ze śmiechu
i przypomniała sobie logicznego suchara
:
Kiedy przestanie pan bić żonę?)

___________
  * pamiętajcie, że potrzeby zdrowych członków rodziny, w której jest osoba ciężko/nieuleczalnie chora, są bardzo ważne; ich za­spo­ka­ja­nie to nie fanaberia, lecz niewyobrażalna korzyść dla całej rodziny.

sobota, marca 13, 2021

4170. Czekariat (IX)  // W kolorze

Ćwiczenie na temat Baza na Marsie czekało i czekało. Doczekało się.


Kaan.

*

Sadownik & Jabłoń:
(wczoraj, dzięki wiedzy pozyskanej od Pełnoprawnej, z panami
Sebastianem i Bartkiem kroili na miarę wózek dla Drzewka
)

Jabłoń:
(kobiecy dylemat na głos rozważa)
Pomarańczowy czy czerwony,
czerwony czy pomarańczowy…

Pan Bartek:
(profesjonalnym, bardzo poważnym tonem)
Czerwone są najszybsze!

*

Pan Ciasteczko:
(po wszystkim tonę nieodebranych połączeń miał,
więc numer po numerze oddzwania; zaczął od Onemu
)
Dwie godziny ustalaliśmy detale.

Onemu:
(nie należy do niewybrednych)
To ja swoje auto szybciej kupiłem!

czwartek, sierpnia 27, 2020

3928. Piękna  i  Bestia  // Arachnolog

Onemu:
(zidentyfikował)
Tygrzyk paskowany.

Pan Ciasteczko:
(cyk i przysłał zdjątko)

*

Pan Zefir — Arachnolog
[aktualizacja: 28.08.2020]
na zajęciach praktycznych z anatomii.


fot. Saxifraga, fragment.

wtorek, marca 24, 2020

(3752+1). W coronaczasie (III)

Pan Ciasteczko:
(po jednej telekonferencji, kilku rozmowach telefonicznych,
kolejne dziś video-gadanie z Onemu uskutecznia
)

Jabłoń:
(wsiada do auta po zabiegu; czeka, aż skończą)
Co Onemu taki niedopieszczony?
(pauza)
Ja też bym tak chciała…

Pan Ciasteczko:
To zadzwoń do mnie.

Pan Ciasteczko & Jabłoń:
(ryknęli śmiechem)

Jabłoń:
(dała się zawieźć do Centrum Olimpijskiego
na Mitoraja
[i nie tylko], bo poprosiła)


Igor Mitoraj, Ikaro Alato, 2004.

czwartek, lutego 13, 2020

3704. Onemu (II)

Dawno nikt mnie nie rozbierał — napisał.
     Nie do mnie. Metaforycznie, w męskiej wymianie wrażeń o doświadczaniu se­zo­no­wych atrakcji zdrowotnych. Z samego rana wczoraj rozmawiali o cho­rób­skach, co każdego z nich prawie synchronicznie dopadły.
     I znów… tak jak wtedy, to niby-zwykłe-zdanie poruszyło mnie i dotknęło.

Dawno nikt mnie nie rozbierał — napisał.
     Nie interesował mnie rozkład tego ciągu liter na części mowy, zdania czy środki wyrazu. Nie interesował sens, przyczyna i skutek. Nie interesowała mnie historia osobista Onemu. Interesowało mnie tylko i wyłącznie to, że to zdanie natychmiast skontaktowało mnie z tęsknotami. A tęsknoty, na które nie zwracałam uwagi od wielu miesięcy, dotknięte powolnością kawowej chwili, natychmiast połączyły mnie z tą częścią mnie, co ma miękką, delikatną i spragnioną naturę.

Dawno nikt mnie nie rozbierał — napisał.
     Może tęsknoty, gdy przysiąść się do nich bez pretensji — przecież kura przez wu powinieneś być szczęśliwy, no nie? przecież kura przez wu może być dużo gorzej; kura przez wu, błagam, nie rób scen — nie tylko mnie łączą z miękkim, delikatnym i spragnionym? Może właśnie te tęsknoty czynią nas bardziej ludzkimi i czującymi istotami.

Człowiek to dziwna konstrukcja, choć boska.

poniedziałek, grudnia 09, 2019

3584. Porno to tu!

     — Te wszystkie osoby na Twoim blogu są fikcyjne, prawda?
     — ???
     — No, wiesz: Kaan, Georginia, Zkemi, Gepardzica, Smoku, Smocza Córka, Apus, Zulka, Bliźniacza Liczba, Zalo, Vía, Biały Kruk, Orzeszek, Onemu, Tollini, Nek, Dżo, Phar Lap The Man, Timka, Szpagacik, Oś i Monek?
     — Fikcyjni? Tak bujnej wyobraźni to ja nie mam. To najprawdziwsi, żywi ludzie
! Beethoven też jest prawdziwy, choć już nieżywy od prawie dwustu latSaxifraga, uprzedzając twoje pytanie, żywa jak mało kto.

*

Rzecz się miała w piątek. W sobotę działo się, więc tylko z tyłu głowy pamięć o tej wymianie zdań mnie uśmiechała. W niedzielę nie starczyło już siły.

Dziś szukam. Szukam, szukam — nie ma. Jeszcze raz, szukam, przeszukuję, poszukuję, tropię — nic. Jeszcze raz i drugi, i trzeci — cierpliwość, jako kompetencję miękką, rozwijam — nic! Zrozpaczona prawie się poddałam. O pomoc poprosiłam Kaan — w końcu to „jej  wina” — też nie znalazła. Na odsiecz przyszła Geapardzica — jest! Bez Niej zginęłybyśmy. A było tak…

W piątek Kaan o tym, że dużo Jej na tym blogu, może za dużo… Jabłoń, że jakie za dużo?, że bierze wszystko, bo uwielbia wpisy, które przyjaźnienie się z Kaan montuje w oka mgnieniu, ale po chwili dodaje szczerze:

Jabłoń:
[…] biorę wszystko, choć jestem
wybredna: musi mnie poruszyć —
dobre kryterium.

Kaan:
Idealne kryterium.

To jak z filmami porno.

Trochę.

Jabłoń:
(cieszy się jak dziecko)
Mam pornobloga!!!! Wyłącznie!!!!!
Bo każdy wpis dla mnie jest
efektem wewnętrznego poruszenia.

Kaan:
Idealne kryterium.

Wchodzę w to.

I już. I wszystko jasne.
Tylko zachwyt, i muszę to tu mieć — ja.

Naczelna pornobloga bezdzietnaMama
z Autorkami współpracującymi.

piątek, sierpnia 09, 2019

3394. Na progu tam

Onemu:
(w rozmowie telefonicznej)
Będziesz dzisiaj?

Pan Ciasteczko:
Już jestem, oddaję towar na serwis.

Jabłoń:
(już prawie zaparkowana w sali szpitalnej
niezmiennie uwielbia obu Panów
)

piątek, lipca 12, 2019

3338. Nosek ma nosa

Formalnie to książka dla dzieci w wieku 3–5 lat. Nic sobie z tego nie robię, bo to mój ulubiony ilustrator! Książkę odkryłam przez przypadek, gdy zamawialiśmy dla Dużego Człowieka Tort urodzinowy. Jedna książka dla Onemu, dwie książki dla mnie — takie złożyłam zamówienie. Poczekałam, Sadownik odebrał i delektuję się.

Nieformalnie to książka egzystencjalna dla obarczonych dorosłością, jeśli tylko chwytają metaforę. My, podobnie jak Nosek, szukamy w życiu różnych malin, a znajdują nas „krzesła”, czyli to, co chce nas spotkać: wściekła pani w sklepie, kałuża, miłość, choroba, okazja, trudność, anulowane zamówienie. Nie zawsze jest w nas ciekawość, zaufanie i dociekliwość Noska, a przydałoby się… przecież nie jesteśmy niemądrzy.

Ciekawe, co dzisiaj znajdziemy? Ciekawe, co z tym zrobimy, nim pójdziemy dalej?

Nosek wędruje ścieżką. Tak naprawdę szuka malin, ale znajduje coś, czego nigdy wcześniej nie widział. Przystaje, patrzy i się zastanawia:
     — Co to za dziwna rzecz tutaj leży
?


     — Ja przecież nie jestem niemądry. Tylko nigdy wcześniej nie widziałem krzesła — mruczy Nosek. Odwraca krzesło i próbuje usiąść jeszcze raz.

To jest krzesło i tak się na nim siedzi. Radio nie jest potrzebne. Ani też nic innego. Teraz już wiem.
     W takim razie mogę iść dalej. Ciekawe, co tam leży
?

Sven Nordqvist, Nosek znajduje krzesło,
przeł. Magdalena Landowska,
Media Rodzina, Poznań 2018.
(wyróżnienie własne)

piątek, lutego 02, 2018

2739. Sportretowany Onemu powisł

 wpis przeniesiony 6.04.2019. 
 (oryginał z zawieszkami) 

budzi i uruchamia wiele moich indywidualnych dobrych snów. On czyli Onemu. gdy Pan Ciasteczko pokazał mi tę fotkę w siedzibie pracowej wykonaną, wiedziałam, że portret Onemu chcę mieć u siebie, by budził i uruchamiał jeszcze więcej pełnych nadziei snów. Onemu — człowiek z krwi i kości — postać poniżej po lewej. patrzę i przed oczami natychmiast mam charakterystyczny dla Onemu bezruch, co ruchem pięknym i hipnotyzującym jest.

(fot. Pan Ciasteczko, fragment)

wtorek, sierpnia 29, 2017

2534. Dzień 4.

Onemu:
Wypoczywasz? :)

Sadownik vel Pan Ciasteczko na urlopie:
(odpisuje)
Tak. Właśnie wtargałem panienki do Ogrodu Bajek :)

Onemu:
O cholera!!! Uważaj!
Jeszcze któraś z bajek się spełni!

Sadownik:
Byle nie ta o żabie,
jedną księżniczkę już mam :)

Onemu:
:)

*

Jabłoń:
(piała z zachwytu nad postaciami kochanymi,
nie nad kiczem okrutnym, i zdjęcia kazała robić
)



(fot. Sadownik)

7 680 m (w świetnym tempie)

*

Za tempo, za zawzięcie, za radość stawiania każdego kroku — ¡el reksio!


Yo tengo treinta y cuatro reksios: