w ulu pierwszy raz od siedmiu tygodni trzy wieczory pod rząd zasypiałam obok sadownika. udomawiam się. czekam, aż ukorzenią się moje pogigantowe plany i wykiełkują nowe marzenia.
294/365
Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam.
Jak to jest: żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć,
gdy prawie ci wmówiono, że jesteś taką Jabłonią?
Jak to jest kwitnąć przez cały rok? Rozkwitać każdego dnia?
w ulu pierwszy raz od siedmiu tygodni trzy wieczory pod rząd zasypiałam obok sadownika. udomawiam się. czekam, aż ukorzenią się moje pogigantowe plany i wykiełkują nowe marzenia.
294/365
ona na wózku z przystawką, on z białą laską bezpiecznie trzyma się rączki wózka, poszli. na szczęście nie było nikogo, komu wyrwałby się z ust dramat! świętowali jego urodziny.
273/365
🍅
[model zwany „głowa, serce i ręce”, opracowany]
w XVIII wieku przez szwajcarskiego reformatora edukacji Johanna Heinricha Pestalozziego.
[…] głowa jest tym, co wiemy, serce tym, na czym nam zależy, a ręce tym, co robimy.
Laura Lynne Jackson, Ścieżki. Jak zaufać prowadzeniu,
które przychodzi z drugiej strony, przeł. Marcin Masłowski,
Wydawnictwo Kobiece, Białystok 2026.

danie dnia, kopytka z żeberkami w sosie śmietanowym wzbudziły skrajne reakcje. szeptem przy stoliku obok: dramat, nie chciałbym tak żyć! udając, że nie słyszę tych słów, uśmiechnęłam się do chwili, podarowanej mi przez życie, czując bezgraniczną wdzięczność, że bez najmniejszych obaw mogę w tym miejscu zamówić każde danie, bo wszystko, co wymaga pokrojenia, trafi* na mój stół już pokrojone.
269/365
_________
* wciąż mam szczęście do spotykanych ludzi.
🍅
Nie próbujcie zmieniać życia na takie, jakim według was powinno być — pozwólcie, żeby było takie, jakie jest. I pamiętajcie, aby po drodze mieć otwarte oczy i serce.
Laura Lynne Jackson, Ścieżki. Jak zaufać prowadzeniu,
które przychodzi z drugiej strony, przeł. Marcin Masłowski,
Wydawnictwo Kobiece, Białystok 2026.

za iloma rzeczami, rolami, obowiązkami próbowałam się skryć w swoim życiu, by czuć się ważna, potrzebna czy bezpieczna?
musiał mi los te wszystkie zabawki odebrać, bym zobaczyła, że wcale nie są mi potrzebne, by wieść odważne, szczęśliwe życie. dobre życie, którego sens widzę coraz wyraźniej.
259/365
🍅
Imię, które zostało ci nadane, jest twoje, ale nie jest wszystkim, czym jesteś. Podobnie jak poglądy na temat twojego życia, które są poglądami innych.
•
Najważniejsze jest to, abyśmy otworzyli drzwi i mieli odwagę zacząć od nowa.
[…] najważniejsze jest, aby wyruszyć w tę podróż.
Laura Lynne Jackson, Ścieżki. Jak zaufać prowadzeniu,
które przychodzi z drugiej strony, przeł. Marcin Masłowski,
Wydawnictwo Kobiece, Białystok 2026.

Jabłoń:
(rano, w ostatniej chwili, gdy może zadzwonić,
nim Sadownik ruszy w drogę, by zainstalować się
na swoim
urlopie wytchnieniowym)
I jak Ci samemu w ulu?
Sadownik:
Gdy szedłem rano zrobić sobie kawę,
nikt mi nie jateżował*.
_________
*
ja-też-ować (popularny czasownik w ulowym idiolekcie, używany jedynie w 1. os. lp.).
❦
[…]
aby móc zatroszczyć się o drugą osobę, najpierw trzeba odpowiednio zadbać o siebie i swoją codzienność. Trzeba mieć nadzieję…
Nao-cola Yamazaki, Piękna rozłąka,
przeł. Marta Klimiuk-Nikkarinen,
Wydawnictwo Tajfuny, Warszawa 2026.
nim jutro po raz pierwszy w życiu nie będę bać się podczas nabożeństwa w kościele katolickim. bez strachu, że nie klęknę, gdy należy; że nie wstanę, gdy trzeba; nie dygnę, nie poderwę się — to jest moja niebywała supermoc, podarowana mi przez wózek inwalidzki.
dziś podczas rehabki, nim ruszymy w drogę, nim przyjdzie jutro, no cóż, dwa motyle na balustradzie balkonu i jeśli o mnie chodzi, wszystko było jasne.
254/365
[asystencja: Sadownik]
❦
[…] kiedy to się zaczyna dziać, musisz być otwarty na wszystko […]. — Musisz skupić się na elementach życia, na które zazwyczaj nie zwracasz większej uwagi… jak na przykład balon na suficie. Jeśli to zrobisz, ukochane osoby, które czuwają nad tobą, przekażą ci potrzebne wiadomości.
Laura Lynne Jackson, Ścieżki. Jak zaufać prowadzeniu,
które przychodzi z drugiej strony, przeł. Marcin Masłowski,
Wydawnictwo Kobiece, Białystok 2026.
w tym samym kierunku idziemy, nawet jeśli wcale się nie ruszamy. różnymi drogami, z różnymi rekwizytami, z ładunkiem różnych doświadczeń życiowych, na różnych etapach się znajdując. mówią: szczęście, mówią: pech, a to tylko różne: drogi, rekwizyty, etapy, doświadczenia — kierunek identyczny.
243/365
drzewo życia wdzięcznie udziela schronienia
•
droga nie jest powrotem który znasz
•
czy łudzę się na próżno że jestem potrzebny tej chwili
Stanisław Kalina Jaglarz, Trzody,
Wydawnictwo Znak, Warszawa 2026.
młodość spakowała do walizki swoją gwałtowność, zachłanność na niematerialne aspekty życia oraz podniszczony dziesięcioleciami użytkowania modus operandi (wszystko albo nic) i odeszła, pozostawiając po sobie wyraźne ślady istnienia, jakby wciąż pomieszkiwała w ulu i wyszła tylko na chwilę kupić papierosy.
późna dojrzałość przyszła wcześniej, pewnie za nic nie chciała się spóźnić; wyjąwszy z torebuni swój modus operandi, położyła go bez zbędnych ceregieli na stole; nieugięta, konsekwentna (kiedyś powiedziałoby się starczo uparta, sic!) jak mantrę mi powtarza, że nie muszę już być dla ludzi tym, czym byłam lub być mogłam, ale nawet w najgorszym razie mogą oni już liczyć na życzliwość oraz wyrozumiałość (przez młodość niezmiennie mylone są ze słabością), których odwieczne źródło rano zaczęło pulsować na ulowym stole.
tak, to, że jestem paliatywna pracuje i zmienia mnie, częściej ze mnie się śmieje, częściej się do mnie uśmiecha.
234/365
❦
[Gordon Allport (1897–1967)] pod koniec życia podobno tak odpowiedział na pytanie o cechę dojrzałej osobowości: „Najgłębsza wnikliwość niejasno powiązana z poczuciem humoru”. Niekiedy wydaje mi się, że mówił o sobie, ale rzeczywiście jest coś wyzwalającego w uzyskaniu wnikliwości wystarczającej do tego, aby uznać, że nasze dotychczasowe życie ze wszystkimi jego niedoskonałościami należy zaakceptować, a czasem nawet wyśmiać. To twoje życie i musi pozostać twoją własnością. Starsze kobiety zbyt łatwo można przekonać, że powinny za coś przepraszać.
•
[…] miłość czasami pojawia się w przebraniu.
•
Decyzje podjęte na podstawie dostępnych przesłanek zawsze mogą okazać się katastrofalne, a w długim życiu takich decyzji niewątpliwie trochę się pojawi. Twoje życie jest jakie jest, niezależnie od swojej formy. I dobrze wiedzieć, jakie jest.
•
[…] przeszłość podróżuje z nami.
Jane Campbell, Czesanie kota. Opowiadania,
przeł. Dobromiła Jankowska,
Wydawnictwo Pauza, Warszawa 2026.
•
Kieruj się w życiu zasadą, by nigdy nie żałować i nigdy nie
oglądać się za siebie. Żal to straszne marnotrawstwo energii;
nie da się nic na nim zbudować, można jedynie się w nim pogrążyć.
— Katherine Mansfield
(tamże)
pierwszą falę upałów dałyśmy radę razem z Pati już rehabilitacyjnie odrobić. w poniedziałek zaczęłyśmy odrabiać drugą. od wczoraj do jutra mam tylko jedno zadanie: przetrwać* trzecią.
217/365
________
* choć nie ma złej pogody, jest zmiana klimatu i z głową dobrane aktywności, by utrzymać się na powierzchni dobrego życia.
🍆
*

Autor(ka) nie do ustalenia.
❦
[suplement 25.08.2026]
i powiem patrz jest w tym tyle smutku
którego nie da się ukryć
w upalne lato w które upadły nasze cienie
Stanisław Kalina Jaglarz, Trzody,
Wydawnictwo Znak, Warszawa 2026.
otrzymałam ciało, skończony czas, trochę szczęśliwych zbiegów okoliczności, kilka okazji, szanse na znaczące relacje, również dziś*.
świadomość tego wszystkiego z uśmiechem i dumą rozsiadła się w fotelu po powrocie do ula, wręczając mi nakolanniki. więc biorę z wdzięcznością oddech i z całego serca dziękuję** za ciało, czas, zbiegi okoliczności, okazje, szanse i miłość, która nieustannie przenika wszystko.
200/365
_________
* bardzo na ten świętujący weekend czekałam.
** szorując na czworakach.
❦


[suplement 20.07.2026]

Każda rozpacz jest inna, jak góra, którą trzeba nieść niby garb. Szczęście rozpływa się, wyrównując poziom jednorodnej kałuży samozadowolenia.
Manuela Gretkowska, Przeprawa,
Wydawnictwo Znak, Kraków 2023.
zeskrobać z siebie blichtr czasów, w których przyszło mi żyć. nie chcę już naprawiać, poganiać, zdążyć*. chcę poznać i zrozumieć osobę, którą pod nim odnajduję na koniec każdego trudnego dnia.
198/365
_________
* zdążyć nie wiadomo na co i po co, choć czasy, w których żyję, miałyby gros argumentów i cisnęłyby bez umiaru.
— przetrwaj… — szepnął, widząc moją niemoc. — wytrwaj, trzymając się jak najbliżej i jak najmocniej najzieleńszej części siebie — dodał.
a ja cyk, by dobrze zapamiętać mądrość jego zieloności.
196/365

Ostatecznie najważniejsza
we wszystkim jest przygoda.
Gertrude Stein, Autobiografia Alice B. Toklas, przeł. Mira Michałowska, Marginesy, Warszawa 2021.
uznanie czegoś za bezdyskusyjnie należne, za oczywistość czy pewnik, zabija. ukręca łebek poczuciu szczęścia, że to i tamto przytrafiło mi się, zostało zwyczajnie podarowane przez los właśnie dziś*. ukatrupione poczucie szczęścia nie stanie się źródłem wdzięczności, a tylko dzięki niej życie w każdej chwili ma szansę stać się cudem.
180/365
_________
* choć kolejny dzień żyję niczym pies na łańcuchu, przy wiatraku, to kawa, lektury i rysik są dla mnie niepowtarzalną okazją, by cieszyć się przywilejami: życia, smakowania i czytania.
[…] gdy próbuję zrozumieć, jak działa życie — i dlaczego niektórzy ludzie lepiej radzą sobie z przeciwnościami losu niż inni — wracam do czegoś, co ma związek z mówieniem „tak” życiu, czyli z miłością do życia, niezależnie od tego, jak bardzo jest ono niedoskonałe, oraz miłością do siebie samej, niezależnie od tego, jak się ją odnajduje. Nie na zasadzie „ja ponad wszystko”, co jest przeciwieństwem życia i miłości, ale z determinacją łososia, by płynąć w górę strumienia bez względu na to, jak rwący jest nurt, ponieważ to twój strumień…
•
Zdarzają się momenty, kiedy wszystko idzie tak źle, że ledwo żyjesz, i chwile, kiedy zdajesz sobie sprawę, że lepiej ledwo żyć na własnych warunkach, niż wieść rozdęte półżycie na cudzych.
Takie dążenie oznacza nie „wszystko albo nic”, tylko „wszystko ORAZ nic”. Jak każda opowieść o wyprawie i poszukiwaniu.
•
Tak naprawdę szans jest więcej niż dwie — znacznie więcej. Po pięćdziesięciu latach wiem już, że znajdowanie/tracenie, zapominanie/pamiętanie, odchodzenie/powracanie nigdy się nie kończy. Całe życie sprowadza się do kolejnej szansy i dopóki żyjemy, aż do samego końca zawsze istnieje jakaś kolejna szansa.
Jeanette Winterson, Po co ci szczęście, jeśli możesz
być normalna?,
przeł. Kaja Gucio, Czarne, Wołowiec 2026.
(wyróżnienie własne)
dziś — dla wielu ludzi pierwszy dzień lata — dla mnie zaś sam jego środek. dziś to również pierwszy dzień z pierwszego maratonu temperaturowego w tym roku. mam bardzo ambitny plan na ten upalny czas: nie dać się — uwzględniając nieprzejednane ograniczenia, robić swoje, by wygrać, czyli przetrwać z jak najmniejszymi stratami na sprawności mojego ciała.
172/365
[…] lato przypomina nam, że nawet gdy stoimy twarzą do słońca, rzucamy cień. Natura wie, że nie moglibyśmy mieć dobrych dni, gdyby nie zdarzały się też te złe, a życie to idealne połączenie jednych i drugich. Rośliny, tak jak i ludzie, potrzebują światła, cienia i wody.
•
[…] lato to stan czystego istnienia, a nie aktywności, zwłaszcza w te dni, kiedy choroba wygrywa.
Wendy Mitchell, Anna Wharton, Co chciałabym, żeby
ludzie wiedzieli o demencji,
przeł. Barbara Łukomska,
Grupa Wydawnicza Relacja, Warszawa 2023.
(wyróżnienie własne)
❋

Calendario Geniale,
[dostęp: 21.06.2026], źródło.
Lato nie jest / jedynie porą roku,
jest stanem ducha
utkanym ze światła / i wolności.
Jabłoń:
(dwa dni temu obdarowana przez Häwwę,
dziś wbiła się w bawełnianą piękność)

Jabłoń:
(gdy tylko Sadownik wrócił
do ula, wypina pierś)
Całuj księżniczkę!
Sadownik:
(uśmiechnięty od ucha do ucha
nie traci rezonu)
„Skakaj”, żaba!
Jabłoń:
(podjęła wyzwanie, by
przywitać się na stojąco)
Co jest? Pierwszy raz w życiu
widzisz żabę z balkonikiem?
spodobała mi się perspektywa, by uznać swoje zmagania za przywilej. nie dość przypominania sobie, że każda chwila to okazja*, by coś wybrać, by zadecydować, by ukochać. mieć wybór — choćby w najpodlejszej sytuacji — to jest zawsze bezcenny przywilej.
156/365
__________
* tak jak okazje i tu, i tam.
[…] uważałam udział w naszych zmaganiach za przywilej. Zewsząd otaczały nas ściany, ale inni już je wcześniej nadkruszyli.
Patti Smith, Chleb aniołów, przeł. Dariusz Żukowski,
Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2026.
bywało: nie robię tego, bo mnie męczy okrutnie.
jest: robię to, chociaż mnie męczy okrutnie.
robię, bo wciąż mogę, a ta potencjalność mnie zachwyca.
137/365
I don’t know what God is.
I don’t know what death is.
But I believe they have between them
some fervent and necessary arrangement.
[…]
Instructions for living a life:
Pay attention.
Be astonished.
Tell about it.
Mary Oliver (1935–2019), Sometimes.