Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mój ulubiony piszący psychiatra i jeden pacjent. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mój ulubiony piszący psychiatra i jeden pacjent. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, lutego 21, 2022

4549. Klik, klik, o!

Ulubiony piszący psychiatra mój. Klik, klik, bo polecić bliskiej osobie konkretną jego książkę chciałam. I? I okazało się, że mam zaległości. Ogromne!

Powolutku, bez pośpiechu, odkładając tak często, jak się da. I? I skończyła się jak zwykle za szybko. Tak to już jest z tym Autorem.

Samemu idzie się szybciej; razem idzie się dalej.

*

[…]  jestem bezradny, lecz mogę być obecny. A obecność to ważny gest, którego przeciwieństwem byłaby ucieczka, nieobecność… Najlepiej, jak potrafię, zwracam się ku skromnym działaniom, ku prostym gestom.

*

[…]  jesteśmy depozytariuszami godności, które nas prze­wyż­sza­ją, na które ani nie zasłużyliśmy, ani o nie nie pro­si­liśmy: życia, świadomości, inteligencji…

*

Czułość nie jest niższą czy wyblakłą formą miłości. Wręcz przeciwnie, jest jej formą rozwiniętą i ukojoną. Jest tym wszystkim, co łagodzi naszą egzy­sten­cję, kiedy najbardziej tego potrzebujemy: kiedy jesteśmy słabi, chorzy, zmęczeni, podatni na zranienia.

*

Będziesz kochany w dniu, gdy będziesz mógł okazać swoją słabość, a druga osoba nie wykorzysta tego dla po­twier­dze­nia swojej siły.
// Cesare Pavese (1908–1950)

*

Akceptacja wydaje się prosta: chodzi o to, by powiedzieć „tak”. Tak – życiu, tak – światu, tak – rzeczywistości. Tylko że powiedzenie „tak” nie jest właś­nie takie proste, kiedy ta rzeczywistość przeszkadza nam, oburza nas, rani.
     […]  Bez działania akceptacja jest tylko kapitulacją. Lecz bez akceptacji działanie to tylko impuls…

*

W akceptacji po „tak” kolejnym krokiem jest zawsze „dalej, działajmy”…

*

Kiedy tragiczny wymiar rzeczywistości ciągnie nas w ten sposób za rękaw, ujawnia się nagle to poczucie kruchości. Uświadamiamy sobie wówczas złudzenia, na których się opieraliśmy, które być może nas uśpiły. To uzmysło­wie­nie sobie własnej kruchości jest zbawienne i pozwoli nam pójść dalej z większą jasnością umysłu; pozwoli nam iść naprzód, nawet z ra­na­mi. […]  musimy przyjąć to odarcie ze złudzeń nie jako anomalię czy coś skandalicznego, lecz jako powrót do rzeczywistości, bo życie jest piękne i trudne zarazem.

*

Nie jest małą sztuką, ani też łatwą, potrafić chcieć.
// Alain, właśc. Émile Auguste Chartier (1868–1951)

*

W praktyce najważniejszym momentem jest być może ten, w któ­rym od­kła­damy książkę! Chwila, w której zaczyna się przyswajanie tekstu. Czytanie to karmienie umysłu i duszy: musimy zadbać o do­star­cze­nie pożywienia, a potem trawienie odbywa się samo.

*

Tak, bardzo często w życiu doświadczenie przeciwności wydobywa na jaw łaski, o których zapomnieliśmy

*

[…]  niebo, chmury, ludzie, kwiaty, zwierzęta i wszystko to, co sprawia, że świat jest piękny. Co sprawia, że cokolwiek by się działo, życie jest warte przeżycia.

*

Tutaj nie chodzi już o działanie, by coś osiągnąć, lecz o to, by poczuć, jak przepływa w nas życie.
// Christian Bobin (1951–)

André Christophe, Życie wewnętrzne, przeł. Karolina Sikorska,
Czarna Owca, Warszawa 2022.
(wyróżnienie własne)

Żeby jakaś rzecz stała się interesująca, wystarczy długo na nią patrzeć.
// Gustave Flaubert (1821–1880)

*

Choroba jest okazją do zrozumienia, że mamy interes w tym, by szanować to wyjątkowe ciało: innego nie będziemy mieć! Ciało nie jest tylko zwykłym na­rzę­dziem, jest darem, a także dostarczycielem niemałej liczby naszych szczęść…

*

Otóż czasami jest odwrotnie i nic­nie­ro­bie­nie prowadzi do wszystkiego…

*

Muzyka, która odegrała jakąś rolę w naszym życiu, ma dość siły, by oderwać nas od wszystkiego, wstrzymać nasze ruchy i oddech, cokolwiek byśmy robili.

*

Nieraz rzeczy ważne dokonują się skrycie i w ciszy.

(tamże)

niedziela, listopada 25, 2018

3098. Pudełko z czekoladkami

 wpis przeniesiony 12.04.2019. 
 (oryginał z zawieszkami) 

Mój ulubiony piszący psychiatra. Musi mieć już swój znacznik — pomyślałam. No, to ma. Jego zaistnienie nie przemieniło w żaden sposób trudności, w jakie wpakowała mnie potrzeba zająknięcia się na temat tej książki. I wybierz sobie cytaty

Czytana według metodologii: maksymalnie pięć rozdzialików dziennie i ani jednego więcej, jest pokreślona prawie cała — zaznaczonego tekstu, mądrych i dotykających zdań, jest więcej niż tego niezaznaczonego. Dopiero fragmenty tej książki uświadomiły mi, jaki kawał roboty wykonałam w bezsenne noce w szpitalu, udając się w pierwszy spiralny obrót wokół mojej nowej rzeczywistości. I wybierz sobie cytaty

Autor uprzedza: ta książka jest jak pudełko z czekoladkami. Potwierdzam, świetnie zda egzamin jako kalendarz adwentowy. I wybierz sobie cytaty

Przeczytać tę książkę to przyglądać się wierzchołkowi góry lodowej. Przeżyć tę książkę — taki mam plan — podobnie jak w przypadku książki Murakami’ego. Od jutra… jeden rozdział na tydzień… zajmie mi to prawie rok. I wybierz sobie cytaty… Wybrałam po raz pierwszy.

Co się dzieje w tej chwili w twoim życiu? Z jakimi przeciwnościami losu się mierzysz? Jakie szczęście cię spotyka, jakie szczęśliwe przypadki?

*

Życie w przyjaźni z samym sobą pomaga nam żyć w przyjaźni ze światem.

*

Przypomnij sobie, że w tej chwili żyjesz i że cudownie jest być tutaj, egzystować i uśmiechać się łagodnie, z czymkolwiek miałbyś się zmierzyć lub cokolwiek wykonać później

*

Tak, to możliwe… Podejmij po prostu decyzję, że na chwilę oddajesz się skupieniu, że na kilka minut przechodzisz od życia, w którym się krzątasz, do życia, w którym istniejesz… (Krzątanie się jest często konieczne, ale trzeba też pamiętać, by czuć, że istniejemy, prawda?).

*

Wkrótce coś się zmieni, muszę tylko zaakceptować, że nie wiem ani kiedy, ani co

*

Jak wygląda twoja wewnętrzna prognoza pogody? Jakie myśli krążą po niebie twojego umysłu, jakie emocje odczuwasz, jakie doznania obecne są w twoim ciele? Nie staraj się zmieniać czegokolwiek, otwórz się po prostu na to, co już tu jest

*

Zaakceptować nie znaczy powiedzieć: „To dobrze”, lecz: „To jest tutaj”.
     Zaakceptować nie znaczy biernie to znosić albo się tym cieszyć, lecz zrezygnować z próżnej walki

*

Rozmyślanie jest pięknym i szlachetnym zajęciem, kiedy studiujesz, ale nie pomoże ci wydobyć się z posępnego nastroju. W tej sytuacji konieczne jest coś innego: musisz być pasywna i wytężać słuch, aby odzyskać łączność z małym fragmentem wieczności.
// Etty Hillesum

*

Wdzięczność to świadomość tego, co mamy dzięki bliźniemu, i fakt, że świadomości tej towarzyszy przyjemne uczucie.

*

Masz już wszystko, czego potrzebujesz, dotarłeś już tam, gdzie powinieneś był dotrzeć… Stoisz po prostu obiema nogami w swoim życiu…
     Pozostań tu… jeszcze trochę

*

Nie chodzi o to, by działanie zakończyło się sukcesem, lecz by działać najlepiej, jak potrafimy. A potem puścić to wszystko, by oddychać, uśmiechać się i żyć.

*

Cokolwiek stało się wczoraj, cokolwiek wydarzy się jutro, w tej chwili żyjesz…
     Żyjesz i możesz działać – dla siebie, dla innych, na tyle na ile pozwolą ci twoja energia i twoje zasoby

*

Ludzie to istoty więzi i miłości.

*

Nawet jeśli nasze ciało jest zmęczone, cierpiące, chore, ofiarujmy mu uwagę i czułość. Zasługuje na to, daje nam tak wiele.

*

W dziedzinie życia umysłu wolność polega na wykorzystywaniu wszystkich jego zdolności. Nie tylko wspaniałej umiejętności robienia planów czy myślenia o przeszłości, lecz także zdolności zamieszkiwania i smakowania teraźniejszości i wszystkich niepowtarzalnych chwil, które nam oferuje.

*

[…] niezależnie od tego, co przydarzyło nam się do tej pory i co przydarzy się w przyszłości, to łaska i cud, że jesteśmy tutaj, w tej chwili.

Christophe André, 3 minuty medytacji,
przeł. Karolina Sikorska, Czarna Owca, Warszawa 2018.
(wyróżnienie własne)

wtorek, listopada 13, 2018

(3077+3+1). Tam i tu

tam. wczoraj.

[…] gdyby słońce nie znikało, nie oglądalibyśmy gwiazd. I tak sytuacja, która wygląda czasem w życiu jak odebranie nam czegoś, strata, zniknięcie, stanowi być może preludium do odkrycia radości większych jeszcze niż te, które utraciliśmy

Christophe André, 3 minuty medytacji,
przeł. Karolina Sikorska, Czarna Owca, Warszawa 2018.

*
Kaan:
(tu, dzisiaj)
Nie może być tak, że jak zmieniają się plany,
to znaczy, że dzieje się coś złego.
Plany, te złe też, się zmieniają
i są tak samo śmieszne jak te dobre. :)

czwartek, lipca 20, 2017

2461. Świeżutkie kromeczki (II)

(fot. Kaan, fragment)

*

Wszystko polega na tym, by robić postępy krok za krokiem i nie być przygwożdżonym do idei postępu.

Christophe André, Alexandre Jollien, Matthieu Ricard,
Trzech przyjaciół w poszukiwaniu mądrości,
przeł. Karolina Sikorska, Czarna Owca, Warszawa 2017.

(2434+13+3+8+1). Idę, idę! (IV)

 wpis przeniesiony 1.04.2019. 
 (oryginał z zawieszkami) 

W nocy z poniedziałku na wtorek skończona. Od sierpnia będzie lekturą cykliczną — jeden rozdział na miesiąc. Można więc powiedzieć: skończona rozpoczęta.

Modlić się to mówić tak wszystkiemu, co się zdarza, żyć bez powodu.

*

Bądź wobec siebie bardzo cierpliwy, wolność odkrywa się milimetr po milimetrze.

*

Jeśli nie postaram się przemienić w dobro przykrych niespodzianek, które spadają na moją głowę, już po mnie. A dlaczego by nie zacząć po prostu od pracy nad cnotami. „O, ten tutaj zaczyna mnie porządnie wkurzać, znakomicie! To świetna okazja, by pozbyć się tej przeklętej niecierpliwości”. […] zakłócenia mogą służyć jako sygnały alarmowe, by wziąć się do roboty, odważyć się na niefiksowaniu się albo po prostu poprosić o pomoc.

*

Wyzwanie rozgrywa się w tej króciutkiej chwili, kiedy zjawia się zakłócająca emocja albo impuls.

*

Jeśli potrzeba było lat, by nas ukształtować, przyznajmy sobie czas na uwolnienie się od reperkusji naszej historii, zdrad, braków… Wyzwanie? Zinterpretować na nowo przeszłość nie po to, by znaleźć w niej usprawiedliwienie, lecz by stać się lepszym.

*

Zaprawiać się w cierpliwości to także stopniowo odkrywać ufność wobec życia.

Christophe André, Alexandre Jollien, Matthieu Ricard,
Trzech przyjaciół w poszukiwaniu mądrości,
przeł. Karolina Sikorska, Czarna Owca, Warszawa 2017.
(wyróżnienie własne)

poniedziałek, lipca 17, 2017

(2434+13+3+8). Idę, idę! (III)

 wpis przeniesiony 1.04.2019. 
 (oryginał z zawieszkami) 

Powolutku. Bez pośpiechu. Moja nadzieja pasie się tą książką. Jeszcze nie skończyłam, a już mam plan zrobić z niech almanach na najbliższy rok — gdy tylko skończę, wracam do niej, czytając jeden rozdział na miesiąc, bo ta książka pomaga mi zdrowieć, mądrzeć i być. Mimo, na przekór i wbrew. [Skrzynka (0), Idę (1), Idę (2)]

Jeśli skupiam się na rezultacie, jak nic jestem stracony, zrozpaczony. Liczy się każdy krok. I niepotrzebne są nadzwyczajne gesty, kiedy drobny, właściwie dobrany wysiłek może wybawić nas z kłopotu.

*

W drodze przypominam sobie słowa pewnego mistrza: „Żeby iść szybciej, zwolnij”.

*

[…] z tą genialną dedykacją: „Niech twoja praktyka trwa tak długo jak twoje życie”.

*

Powtórzmy jeszcze raz: niebezpiecznie jest czekać z nauką pływania, aż znajdziemy się na pełnym morzu. Zacznijmy więc od razu!

*

Kiedy siedzisz, siedź; kiedy idziesz, idź. Przede wszystkim nie wahaj się.

Christophe André, Alexandre Jollien, Matthieu Ricard,
Trzech przyjaciół w poszukiwaniu mądrości,
przeł. Karolina Sikorska, Czarna Owca, Warszawa 2017.
(wyróżnienie własne)

czwartek, lipca 13, 2017

(2434+13+3). Idę, idę! (II)

 wpis przeniesiony 1.04.2019. 
 (oryginał z zawieszkami) 

Czytam. Powolutku. Dziś moje postkopytkowe życie zaciera ręce. Wyciągnęło mnie i Heniutkę do parku blisko naszego ula. Reksio! Upijałam się chwilową sprawnością, bo prawda jest taka, że wciąż rehabilitacyjnie często robię cztery kroki naprzód i trzy wstecz, a czasem cofam się, nie wiem ile kroków. Dziś wśród drzew byłam w niebie.

Akceptować nie znaczy opuścić ręce, lecz przeciwnie, wesprzeć się na tym, co jest, na tym, co mogę zmienić, by iść naprzód.

*

W tej chwili tyle właśnie mogę zrobić, niezależnie od tego, czy to zadziała czy nie.

*

[…] akceptowanie sytuacji, która nie może się zmienić albo której zmiana wymaga czasu, zostawia otwarte drzwi dla możliwości dodania wyzwalającego wymiaru miłości.

*

Gdzie jest niebezpieczeństwo,
wzrasta także to, co ocala
.

Friedrich Hölderlin
(1770–1843)

Christophe André, Alexandre Jollien, Matthieu Ricard,
Trzech przyjaciół w poszukiwaniu mądrości,
przeł. Karolina Sikorska, Czarna Owca, Warszawa 2017.

mój aktualny stan posiadania:

środa, lipca 12, 2017

(2434+13). Idę, idę!

 wpis przeniesiony 1.04.2019. 
 (oryginał z zawieszkami) 

Rozmowy trzech przyjaciół nie czyta się jak „zwykłą” książkę — ją się przeżywa. Obraca się jej literki wokół własnego doświadczenia, pragnień i tęsknot. Dwóch Autorów znałam z innych książek, które stoją w naszej bibliotece, ale w tej chwili najbardziej pomaga mi Trzeci. Bycie kulawym jest dla mnie dzięki niemu mniej dojmujące. Czy najbardziej? Nie, ale z pewnością był pierwszym, który, w tej książce, pomógł mi spojrzeć inaczej na moje utrzymujące się „niedajęrady” i „niemogęctwo”. Reksio!

A kiedy zmieniasz postrzeganie świata, w pewien sposób zmieniasz świat.

*

Wypatrując zawzięcie przyszłości, zapominam o tysiącu darów, które są tutaj, na wyciągnięcie ręki… Ćwiczenie polega wobec tego na praktykowaniu wdzięczności i to z głębi serca.

*

Pełna świadomość niepokoju nie jest niepokojem, jest po prostu świadomością.

Christophe André, Alexandre Jollien, Matthieu Ricard,
Trzech przyjaciół w poszukiwaniu mądrości,
przeł. Karolina Sikorska, Czarna Owca, Warszawa 2017.

mój aktualny stan posiadania: