zadzwonił z samego rana i zaczął rozmowę słowami: nie będzie już…
potem na jednym wdechu wymienił nieprzebraną liczbę rzeczy, które już się nie wydarzą, które nie będą nam już dane.
śmierć uruchomiła nieznane, najgłębsze pokłady miłości, by mogły zająć się nami wszystkimi, bo nasz świat już nigdy nie będzie taki, jaki był jeszcze wczoraj wieczorem.
248/365
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz