szczęściarz z dwojgiem żyjących rodziców wyszedł z ula rano dokładnie tydzień temu. miał wrócić, nie wróci.
łamie mi serce myśl, że dziś późnym popołudniem po raz pierwszy wejdzie do ula osierocony przez rodziciela mój najukochańszy człowiek.
253/365
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz