poniedziałek, sierpnia 10, 2026

6181. Na sucharkowym…  // Panna cotta (CCIV)

co z kim?
Kawa z przyjaciółką. Lunch z kumplem. Obiad z kontrahentem. Kolacja z ukochaną osobą. Bankiet. Wernisaż. Biwak. Weekendowy wypad z ro­dziną. Spotkanie na musiku. Fru!

co z kim? + obligatoryjny pretekst
Osiemnastka. Wieczór panieński. Wieczór kawalerski. Ślub. Przyjęcie we­selne. Bociankowe. Chrzciny. Parapetówka. Benefis. Stypa. Spotkanie na musiku. Fru!


Wszystkie powyższe słowa znajdują się w słowniku. A sucharkowe? Co to za aktywność społeczna? Od wczoraj nasz ulowy idiolekt jest bogatszy, bo.

sucharkowe [etymologia]
Pan Ciasteczko poznał Ich w kontekście zawodowych fikołków kilkanaście lat temu. Polubili się jako ludzie. A gdy się polubili, szukali już tylko pre­tek­stu. Starali się go znaleźć raz na kilka miesięcy, by po męsku w swoim towarzystwie spędzić razem wieczór. Ponieważ proceder ten trwa od lat, ponieważ panów nadgryza czas (również!), ponieważ branża ciastkarska, więc wczoraj zderzyły mi się kulki w głowie: ot, Pan Sucharek, drugi Pan Sucharek i trzeci Pan Sucharek w tym samym miejscu, w tym samym cza­sie, czyli sucharkowe. A pretekst? Może mieć dwojaką naturę.
     Pretekst prosty. Telefony idą w ruch. Sucharki znajdują dobry dla całej trójki termin, wybierają lokal z dobrym jedzeniem w menu, a gdy per­trak­ta­cje z oby-trzema żonami (po jednej na głowę) przebiegną pomyślnie, wy­zna­czonego dnia fru robią wszyscy troje. Fru!
     Pretekst złożony. Wymaga spełnienia warunku, choć nie­wy­star­cza­ją­ce­go, to koniecznego: jedna z żon w niedalekiej, dobrze określonej przy­szło­ści wyjeżdża, czyli bę­dzie „wyjechana” przez minimum kilka dni. Te­le­fo­ny idą w ruch. Suchar­ki wybierają jeden z dostępnych terminów opuszczo­ne­go przez jedną z żon lokalu. Konstruują menu, kto i co ma przygotować, przynieść. Resztę żon informuje się o zaistniałych okolicznościach przy­ro­dy. Wybranego wcześniej dnia opuszczony chwilowo Sucharek ogarnia opuszczony przez rodzinę tym­cza­so­wo lokal mieszkalny, a pozostali dwaj robią temu pierwszemu fru na cha­tę i dzień dobry. Fru!
     Pan Sucharek, drugi Pan Sucharek i trzeci Pan Sucharek w tym samym punkcie czasoprzestrzeni w pozapracowym czasie to wspólny męski czas nazwany na cześć uczestników sucharkowym. I wszystko jasne. I re­la­cjo­no­wa­nie faktów uproszczone do minimum: wczoraj Sadowik poleciał na sucharkowe. Fru!

*

Jabłoń:
(sucharkowe Pana Ciasteczko to był wyśmienity powód,
by w łóżku obejrzeć który-to-już-raz ten film,
zachwycając się oryginalną ścieżką dźwiękową
)

Benvenuti al Sud, reż. Luca Miniero, 2010

Pan Ciasteczko vel Sucharek:
(zaskoczył Drzewko, bo wrócił sucharkowo, czyli:
(1) prawie nienamoczony,
(2) wcześniej, niż był „spodziewany”, ale
i tak tego filmu który-to-już-raz nie chciał oglądać
)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz