odrobinę porządku w artefaktach swojej przeszłości robiłam, wróciło do mnie nie moje zdanie sprzed kilkunastu lat, wypowiedziane wtedy z niedającym się ukryć wyrzutem: moje sny są takie proste.
intensywność, z jaką wtedy przy mnie zostały wypowiedziane te słowa, uświadomiła mi wczoraj, jak łatwo jest mieć pretensje o to, co podarowało i czego nie podarowało dziś życie; marudzić i jęczeć.
ile czasu* potrzebujemy, nim nauczymy się nie okradać nieustannie samych siebie z okazji, by poczuć się obdarowanymi?
221/365
_________
* w dziesiątkach lat?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz