wtorek, lutego 24, 2026

6024. Z oazy (CDXXIII)

Du­szę leczyłam. Żaden tam plasterek, maść, tabletka czy kieliszek nalewki, lecz poezja. Tylko poezja stanowi panaceum, które w moim przypadku działa zawsze.

Zmusza, by zwolnić, by odczepić się od rzeczywistości, przestać nerwowo ściskać w dłoniach wiązkę niecierpiących zwłoki spraw, pozwolić światu, by kręcił się w swo­im tempie, by miał szansę sam o siebie zadbać. By złapać oddech i inną per­spek­ty­wę. Tym razem znów się udało.

Nie udało się utrzymać wszystkich ulubionych fragmentów. Rozlazły się i tu, i tam.

Niezliczeni przebywają w nas.
Kiedy myślę lub czuję, nie wiem,
Kim jest ten, który myśli lub czuje.
Jestem jedynie miejscem,
W którym się czuje lub myśli.

Ricardo Reis (heteronim F. Pessoa)

🖇

Nie wiem, kim jestem w moim śnie.
Nagle woda w porcie robi się przejrzysta
I widzę na dnie jak na ogromnym sztychu, który ktoś rozwinął
Cały pejzaż, szpaler drzew, drogę lśniącą w porcie
I cień okrętu starszego niż port, który sunie
Między moim snem o porcie i moim widzeniem pejzażu
I podpływa do mnie, wnika w moje wnętrze
I przepływa na drugą stronę mojej duszy.

🖇

Dusze zawsze w rozłące
A ciała to sen o moście
Nad brzegów pozbawioną otchłanią.
[…] 
Czas mija. Lecz sny moje moimi zostaną.

🖇

Drzewa, kamienie, góry tańczą we mnie zastygłe.

🖇

O ile jest lepiej w mgle i tajemnicy

🖇

Dane nam wszystkim, którzy żyjemy
Jedno życie przeżywane
I drugie — rozważane.
A jedyne, które dostajemy
Naprawdę, to to przełamane
Na prawdziwe i na oszukane.

🖇

W moich latach dziecięcych
Żyłem nieświadomie
Tylko po to, by to mieć
Dzisiaj w żywej pamięci.
 
Dzisiaj, owszem, czuję
To, czym wtedy byłem.
Życie, które wiodę, stworzyłem
Z tego, co przekłamuję.

🖇

Lecz każde spełnia Przeznaczenie —
[…] 
Tym samym boskim zrządzeniem,
Które sprawia, że droga jest.

🖇

Wciąż tkwi we mnie, z tą aurą zdumienia,
W którym dzieciństwo przetrwało,
Połowa tego uniesienia,
Którą mam, bo kiedyś je miałem.
[…] 
To coś w rodzaju marzenia,
Gdzie w środku rzeczywistość leży.

🖇

Dziś wiem, że jestem pustynią, gdzie Bóg
Miał kiedyś swoją stolicę zapomnienia.

🖇

Ciało jest cieniem odzieży
Kryjącej głębię istnienia
.
[…]  nic nie masz przy sobie
Poza tym, czym jesteś – swym ciałem.

🖇

[…]  zawsze mam jakieś rzeczy za sobą.
Czuję, jak wpatrują się we mnie brakiem oczu, i drżę.
[…] 
Skąd jestem obserwowany?
Jakie niezdolne do patrzenia rzeczy patrzą na mnie?
Kto z tego wszystkiego wyziera?

🖇

Moje uczucia już widziały Boga…

Fernando Pessoa, 46 wierszy ortonimicznych,
Michał Lipszyc (wybór, przekład, przedmowa i opracowanie),
Biuro Literackie, Kraków 2021.
(wyróżnienie własne)

Takim go widzę
I jest, jaki jest.
Tak uczę oczy,
Jak wiarę mieć.

🖇

Ulica taka sama, prawie nic nowego.
     Lecz gdyby umiała, to by przemówiła:
„Tak się zmieniłam, a ciebie widzę takiego samego!”.
     Tak dusza pamięta, dusza zapomina.

🖇

Zdjąłem dostojność z duszą i ciałem,
W starą, spokojną noc się wycofałem —
Jak w pejzaż dnia, który kona.

🖇

Jest w Niepewnym oaza
[…] 
Coś upadło
I brzęknęło w nieskończoności.

🖇

Bo śmierć jest niczym, jest cieniem,
Życiem w samej pospolitości,
Które z jednego miejsca ktoś bierze
I w drugie miejsce przenosi
.

(tamże)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz