piątek, lutego 20, 2026

6019. Panna cotta (CLXXXIX)

Od dłuższego czasu umiem oglądać siatkówkę. Chwilę temu Häwwä zwróciła moją uwagę na Illię Malinina, a Sadownik poszedł za ciosem i nauczył mnie czerpać ra­dość z oglądania jazdy figurowej na lodzie.

Jestem ignorantką, dośc dumną. Nie odróżniam aksla od lutza. Nie mam pojęcia czym są ritbergery, flipy, tulupy czy salchofy, ale lubię brzmienie tych nazw. Inte­re­su­je mnie wyłącznie synchronizacja ruchu z muzyką. Niech do mnie dotrze, niech do mnie przemówi, niech mnie porwie.

No i trafiła się wczoraj muzyka, którą muszę mieć pod ręką. Można przy okazji po­ćwi­czyć tryb przypuszczający po włosku z moim ukochanym congiuntivo, gra­ją­cym po cichutku pierwsze skrzypce w warstwie słownej, bo reszta, wiadomo, o miłości.

Jackie Evancho, Se.

se tu fossi nei miei occhi per un giorno
vedresti la bellezza che piena d’allegria
io trovo dentro gli occhi tuoi
[…]
se tu fossi nel mio cuore per un giorno
potresti avere un’idea
di cio che sento io
[…]
se tu fossi nella mia anima un giorno
sapresti cosa sono in me
[…]
solamente...
amore...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz