wtorek, lutego 24, 2026

6023. 55/365

dotarło do mnie, że „moje” dwie domyślne pierwsze reakcje bez­wied­nie odzie­dzi­czy­łam. jedną* po Orzeszku, rodem z lat pięć­dzie­siątych XX wieku; drugą** po Białym Kruku, po­cho­dzą­cą z głębokich lat osiem­dzie­sią­tych minionego stulecia. od mo­men­tu, gdy sobie to uświadomiłam, je­stem cie­ka­wa trzeciej swojej pierwszej re­akcji, tej już tylko mo­jej, może naj­bar­dziej ade­kwat­nej do te­go, co mi się przydarza.

55/365

__________
  *   nie! mamo, dlaczego? bo nie! ale pró­bo­wa­łaś? nie.
 **  kurwa mać, szlag by to trafił!

Do kogo należy spojrzenie,
Które rzucają moje oczy?
Kiedy myślę, że widzę,
Kto wciąż się zajmuje patrzeniem,
Podczas gdy ja myślę?
Jakimi drogami zdąża
Nie mój smutny krok,
Ale realność tego,
Że mogę stawiać kroki?

Moje niepokoje lecą
Po schodach w dół.

Jest tyle rzeczy, które nie istniejąc,
Istnieją, uparcie istnieją
I uparcie są nasze, są nami…
[…] 
Nad duszą jałowe szybowanie
Tego, czego nie było i nie mogło być, a jest wszystkim.

Wsunąłem w głąb siebie ręce
I wyjąłem na dłoni serce
 
Potem tak na nie patrzyłem
Jak się patrzy na liść albo pyłek
 
Zdumiony patrzyłem z dreszczykiem
[…] 
 
Wiedząc, że w tym czasie dusza
Raczej snem niż życiem się wzrusza.

Fernando Pessoa, 46 wierszy ortonimicznych,
przeł. Michał Lipszyc, Biuro Literackie, Kraków 2021.

Co mi się przyśni, co przemknie,
Co nie wychodzi, co tracę,
Jest jak gdyby tarasem
Nad czymś innym jeszcze.
I właśnie tamto jest piękne.

(tamże)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz