niedziela, marca 15, 2026

6041. Czekariat (CXXXVI)

Puzzle wrażeń wskoczyły na swoje miejsce w ułamku sekundy, gdy do ucha wpadł mi czwarty z nich. Pierwszym była atmosfera sfoto­gra­fo­wa­ne­go miejsca i krzesło, które przykuło moją uwagę na dłużej swoim, zapewne dość powszednim, do­świad­cze­niem bycia pustym czy opuszczonym. Drugim puz­zlem było odkrycie, podczas czy­szcze­nia w telefonie kalendarza, cytatu (poniżej), któ­re­go źró­dła, no­tu­jąc kiedyś tam, nie zapisałam; którego nijak ustalić teraz nie da­łam rady. Trze­cim zaś para­fra­za wy­ję­tych z cze­luści przeszłości słów: żeby docenić życie, żeby chcieć je żyć, trzeba uśmie­chać. Może żeby rysować, à propos wspomnianego krzesła, też trzeba uśmie­chać. Ostat­nim puzzlem, swoistą wisienką na torcie, był głos, o którego istnieniu jeszcze chwilę te­mu nie miałam po­ję­cia. Dwa z tych puz­zli, pierwszy i czwarty, do ręki włożyła mi Kaan, uśmie­cha­jąc mnie bardzo.

Bezzębny szaman z Indonezji: Jak robisz taka poważna mina, to wystraszasz dobra energia. Żeby medytować, trzeba uśmie­chać. Uśmiechaj twarzą, uśmiechaj umysłem, a dobra energia usunie zła energia.

(wyróżnienie własne)


Kaan.

*

Mzux Maen & Yasmin Levy, Hayii.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz