wtorek, marca 03, 2026

6032. 62/365

wró­ciły, każdego dnia wracają na dłużej, jasne popołudnia. zniknął, dwa miesiące razem z chodnikami trzymał mnie w areszcie do­mo­wym, śnieg.

zainaugorowałam dziś swoją osobistą wiosnę samotnie pitą ka­wą na mieście.

62/365

Pod koniec zimy, gdy wracają popołudnia.
[…]
Niedoskonałość jest naszym rajem.
I zobaczcie: przy całej tej goryczy
I kipiącej w nas niedoskonałości
Zachwyt tkwi w kalekich słowach i upartych tonach
.

Wallace Stevens, Żółte popołudnie, przeł. Jacek Gutorow,
Biuro Literackie, Kołobrzeg 2025.
(wyróżnienie własne)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz