w miejscu publicznym spojrzała na mnie z pogardą i dzięki temu zderzyły mi się kulki w głowie.
nie patrzyła na mnie osoba; patrzył na mnie zestaw jej osobistych dyskryminujących przekonań, które nie uwględniają takich kobiet jak ja w barze. szerzej, patrzyła* na mnie polityka, tradycyjne wzorce kobiecości, społecznie uśrednione gusta, zwane normami, które zwalniają z zadawania sobie pytań, z szukania być może niewygodnych odpowiedzi, z dokonywania osobistych wyborów i brania za nie odpowiedzialności.
134/365
_________
* odstaję od norm wszelkich pod bardzo wieloma względami od zawsze, więc szkoda, że nikt mi nie powiedział czterdzieści lat temu, że w takim patrzeniu nie ma nic osobistego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz