czwartek, maja 14, 2026

6105. 134/365  // na gigancie, dzień 19.

w miejscu publicz­nym spojrzała na mnie z pogardą i dzięki te­mu zderzyły mi się kulki w głowie.

nie patrzyła na mnie osoba; patrzył na mnie zestaw jej oso­bi­stych dyskryminujących przekonań, które nie uwględniają ta­kich kobiet jak ja w barze. szerzej, patrzyła* na mnie polityka, tradycyjne wzorce kobiecości, społecznie uśrednione gusta, zwane normami, które zwalniają z zadawania sobie pytań, z szukania być może niewygodnych odpowiedzi, z doko­ny­wa­nia osobistych wy­bo­rów i brania za nie odpowiedzialności.

134/365

_________
  *  odstaję od norm wszelkich pod bardzo wieloma wzglę­da­mi od zawsze, więc szkoda, że nikt mi nie powiedział czterdzieści lat te­mu, że w takim patrzeniu nie ma nic oso­bi­ste­go.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz