syringa vulgaris, który dziś mijałam,
niewzruszony kwitnie spokojnie, choć z pewnością kurew i kurwiarzy naoglądał się w swoim roślinnym życiu niezliczoną liczbę razy.
kurwiarza* z wyjebanym na szyi dużym krzyżem, gębą pełną chrystusów, studiującego zaocznie teologię na kulu-srulu też widział, w końcu tą samą drogą jeżdżę do baru na kawę.
oburzonej we mnie idealistce powtarzam to, czego nauczył mnie lilak pospolity: kwitnij**!
139/365
________
* a sadownik na całą historię: reprezentant szerokiego sumienia.
** i pamiętaj: oni mają powody, by tak postępować i naprawdę nic ci do tego; chrystus pewnie jakoś pomieszcza tę historię w sobie, ty nie musisz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz