Kilkutygodniowe odliczanie literek, dwa. Dwa dni po ukazaniu się tej książki, klik, klik. Po dwóch wieczorach od klik, klik było po książce, ale fusy opadały i opaść nie mogły.
Lista nazwisk osób nieuczciwych (eufemizm!), bez honoru (eufemizm!) lub po prostu wygadujących głupoty (eufemizm!) zacna:
Kaczyński, Tusk, Gronkiewicz-Waltz,
Krystyna Janda, Andrzej Seweryn, Maria Seweryn, Magda Umer, Wiktor Zborowski, Krzysztof Materna,
Irena Eris, Zbigniew Grycan, Leszek Miller, Marcin Matczak, Tomasz Lis,
Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek (w tej książce jak dla mnie jest to mistrzyni niekwestionowanego absurdu), Piotr Kuczyński, Magdalena Środa, Jeremi Mordasewicz, Balcerowicz, Glapiński, Bogusław Grabowski, Gadomski, Petru, Sławomir Dudek, Rafał Brzoska, Sławomir Mentzen, Jacek Jastrzębski.
Przeczytawszy ze zrozumieniem, trudno będzie obronić Owsiaka, co może wydać się zaskakujące. Dla mnie właśnie takie to było.
Według Keynesa — wyjęte z tej lektury słowa trafiające precyzyjnie w punkt — kapitalizm opiera się na emocjach, chciwości, resentymencie i strachu, które często nie mają nic wspólnego z racjonalnością, długoterminowym myśleniem i troską o dobro wspólne. Dla mnie to książka o chciwości podnoszonej co chwilę po raz kolejny do dowolnej potęgi. Zamiast składanego procentu „składana” potęga.
Sadownik wyzywa mnie od lewaczek, ja Go od neoliberalnie wypranych mózgów. On twierdzi, że mogę być lewaczką wyłącznie dlatego, że On jest neoliberałem. W związku z drastycznie różnymi poglądami na rolę państwa w życiu społecznym oraz definicję dobra wspólnego umówiliśmy się, że On przeczyta tę książkę, a ja przeczytam tę, którą On czyta (jestem w połowie, w sumie jest o tym samym, czyli o chciwości, tylko że na skalę globalną).
To w słowach ukryty jest klucz do naszej rzeczywistości. Oprócz znaczenia słów ważne jest, kto je wypowiada, jaką autor może mieć motywację. Często tej motywacji sam nawet nie jest świadomy.
🖇
Miałem dobry start i chcę, żeby inni mieli równe szanse. Chcę, żebyśmy równali w górę, a nie w dół. Takie jest moje credo.
🖇
#patoelity
Piękny to kraj, w którym to nie elity dbają o naród, ale naród o elity… Jaśkowiak [prezydent Poznania] uznał, że bycie na świeczniku daje dodatkowe prawa, których zwykli ludzie mieć nie powinni, bo w Polsce wszyscy są równi, ale niektórzy są równiejsi. Wszyscy to wiemy, ale niewielu mówi o tym głośno. Akcja w obronie znanych artystów dobrze oddaje stan ducha i mentalność polskich elit. Składają się na nią: protekcjonalne myślenie, stadna klasowa obrona zagrożonych interesów, pogarda dla prawa i instytucji, wiara w przywileje zdobyte poprzez bliżej nieokreślone zasługi na rzecz Polski.
🖇
To często wracający motyw w narracji liberalnych elit, które politykę wolą zastępować psychologią. Według nich ludzie nie głosują na kogoś zgodnie ze swoim interesem i przekonaniami, ale z niskich pobudek, pałając żądzą rewanżu.
🖇
#patointeligencja
Na czele polskiego społeczeństwa stoi warstwa o feudalnych korzeniach […]. Najważniejsze wady tej grupy to: egoizm, kompleks niższości połączony z poczuciem wyższości, kolesiostwo oraz pogarda dla dobra wspólnego i osób słabszych.
🖇
[…]
etos inteligencji to postawa służby wobec społeczeństwa i narodu. Tym „grono ludzi wykształconych” różni się od „dorobkiewiczów”, którzy zdominowali publiczny pejzaż po 1989 roku.
🖇
#patoliberalna transformacja
Według konstytucji „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej”, a podstawę ustroju gospodarczego „stanowi społeczna gospodarka rynkowa, oparta na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych”. Tymczasem transformacja doprowadziła do błyskawicznego wzrostu nierówności dochodowych. Polska z jednego z najbardziej egalitarnych krajów Europy stała się jednym z najbardziej niesprawiedliwych. Średni wzrost dochodu ludności w latach 1989–2015 wyniósł 73%. Z kolei wzrost dochodu najbogatszych 10% wyniósł 190%, „średniaków” 47%, a najuboższej połowy jedynie 31%. Kilka procent najbogatszych Polaków przejęło zdecydowaną większość korzyści płynących z terapii szokowej.
Sama idea sprawiedliwości społecznej spotkała się z wręcz otwartą wrogością elit.
🖇
O co chodzi w projekcie neoliberalnym? Otóż cała rzeczywistość społeczna ma być podporządkowana zasadom wolnego rynku. Jednostka musi zachowywać się jak jednoosobowe przedsiębiorstwo. Człowiek ekonomiczny jest samodzielnie i racjonalnie myślącym podmiotem, który staje się przedsiębiorcą samego siebie. Neoliberałowie oczekują od niego odpowiedzialności, elastyczności i adaptacji do ciągle zmieniających się ekonomicznych okoliczności, które dyktuje rynek.
[…]
Wystarczy przekonać ludzi z pomocą dziennikarzy, ekspertów, wykładowców, influencerów, coachów, piewców dochodu pasywnego, że są od początku do końca kowalami własnego losu. Jeśli powinęła ci się noga, nie masz mieszkania i ledwo starcza ci na życie, to wyłącznie twoja wina. Od bogactwa dzielą cię tylko chęci i jeszcze cięższa praca. […]
W wizji neoliberałów nie ma czegoś takiego jak przymus ekonomiczny, nierówności systemowe czy nierówny start – jest tylko niezrealizowany indywidualny potencjał. Przemoc ekonomiczna staje się niewidzialna, a jej formy przedstawiane są jako wyzwolenie. W ten sposób piętnastometrowe klitki stają się „mikroapartamentami” dla młodych, którzy lubią „życie na mieście” i minimalizm; wieczne życie z współlokatorami to coliving; umowy śmieciowe są wybawieniem, bo dają elastyczność i czas na realizowanie własnych pasji; kredyty hipoteczne z trzydziestoletnim okresem spłaty na patodeweloperkę na przedmieściach udzielane na lichwiarski procent to odpowiedzialność i warunek uczestnictwa w klasie średniej, a prostytucja staje się sexworkiem i możliwością realizowania własnego libido w miłych okolicznościach przyrody.
Wolny rynek wydaje się magiczną odpowiedzią na każdy problem. Jeśli na coś jest popyt, to znaczy, że jest dobre. Rynek się nie myli, tylko ty. Wszystkie ryzyka w neoliberalizmie zostają zindywidualizowane.
🖇
#patopolityka
Nie dziwi was, że od 35 lat na polskiej scenie publicznej są wciąż ci sami ludzie?
🖇
Niemal wszystkie ugrupowania na scenie politycznej łączy bezkrytyczne poparcie dla radykalnej ideologii wolnorynkowej. Zarówno postkomunistyczne, jak i postsolidarnościowe formacje przez ostatnie trzy dekady realizowały neoliberalny program społeczny i gospodarczy. Prywatyzację emerytur, prowadzoną pod szyldem Otwartych Funduszy Emerytalnych, zaplanował rząd Sojuszu Lewicy Demokratycznej, a wprowadził w życie rząd Akcji Wyborczej Solidarność i Unii Wolności. System publicznego transportu demontowały niemal wszystkie rządy po 1989 roku. Podatki dla najbogatszych znacznie obniżyły rządy postkomunisty Leszka Millera i dawnego opozycjonisty, Jarosława Kaczyńskiego. Deregulację gospodarki uskuteczniały rządy Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości, chociaż być może najbardziej społeczną kontrolę nad gospodarką „poluzował” rząd Leszka Millera, który między innymi de facto zlikwidował planowanie przestrzenne w Polsce i zderegulował rynek obrotu alkoholem.
🖇
#patomedia
Chomsky [Noam, językoznawca]
przekonuje, że media zajmują się przede wszystkim tym, co nazywa „fabrykowaniem zgody” na działanie systemu. Czyli budowaniem społecznego poparcia dla działań i polityk, które są korzystne dla najbogatszych i wielkiego biznesu. Media dawno przestały odgrywać rolę odrębnej (czwartej) władzy i stały się integralną częścią istniejącego systemu – zarówno w wymiarze politycznym, jak i gospodarczym.
Media to przedsiębiorstwa nastawione na zysk i będą robić wszystko, żeby go osiągnąć. Treści mają się klikać, a nie rzetelnie informować. […] W celu sfabrykowania zgody trzeba skierować gniew w jedną stronę. Wrogiem są zazwyczaj słabsi i obcy: biedni, imigranci, pracownicy, matki, dzieci, zwolennicy „tej drugiej” głównej partii.
🖇
#patosprawiedliwość
Państwo polskie jest szalenie pobłażliwe dla silnych i surowe wobec bezbronnych. Jednocześnie jest to państwo, które potrafi być niezwykle sprawne, jeśli tylko tego chce. Zazwyczaj wtedy, gdy realizuje partykularny interes wpływowej mniejszości. Polska jest państwem z kartonu z wyboru – wyboru elit. Jego kartonowość umożliwia realizację ich interesów, które opakowano w „obiektywną” i „naturalną” ideologię patoliberalną. Egoistyczny interes elit zawsze może się skryć za hasłami o ochronie wolnego rynku, państwa prawa, własności prywatnej i wspieraniu przedsiębiorczości.
🖇
#patokierowcy
Prawo dżungli panuje również na naszych drogach. Wystarczy przekroczyć granicę z Niemcami czy Czechami i nagle jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki polscy kierowcy zaczynają przestrzegać przepisów.
🖇
W dyskusji nad bezpieczeństwem ruchu drogowego widać, jak bardzo antypaństwowe i antyspołeczne są polskie elity, które traktują wszelką formę regulacji jako zamach na indywidualną wolność. Nie o wolność tu jednak chodzi, ale o prawo silniejszego do pomiatania słabszymi.
🖇
#patopodatki
Argumenty przeciw progresywnemu opodatkowaniu i oskładkowaniu opierają się na kilku mitach rozpowszechnianych przez media i polityków.
[…] mitem jest, że progresja jest niesprawiedliwa, bo „karze” za ciężką pracę. W rzeczywistości najcięższe i najbardziej pożyteczne społecznie prace zazwyczaj są niskopłatne i stosunkowo wysoko opodatkowane.
O roli niezbędnych pracowników mogliśmy przekonać się w trakcie pandemii […]. Tymczasem najwięcej zarabiali i zarabiają ci, którzy żyją z pracy innych ludzi. […]
Kolejną legendą jest to, że jeśli wzrośnie opodatkowanie bogatych, uciekną oni do innych krajów. W rzeczywistości opodatkowanie przedsiębiorców w Polsce należy do najniższych w Unii Europejskiej. Nie bardzo wiadomo, gdzie mieliby emigrować.
🖇
Progresywne podatki przede wszystkim przeciwdziałają wzrostowi nierówności ekonomicznych i umożliwiają zachowanie zdrowej równowagi w społeczeństwie. Bogaci, płacąc wyższe podatki, kupują sobie spokój przed rewolucjami i przestępczością. Wysokie nierówności, które generuje niesprawiedliwy system podatkowy, prowadzą do destabilizacji demokracji, wzrostu poparcia dla skrajnych ugrupowań politycznych i nieufności wobec instytucji publicznych, które są coraz bardziej utożsamiane z realizacją interesów partykularnych grup. Neoliberałowie, strasząc populistami, sami ich tworzą, bo demolują system usług publicznych i odbierają ludziom poczucie bezpieczeństwa i godności.
🖇
#patopaństwo
Cały system podatkowo-składkowy stworzony jest tak, aby koszty utrzymania państwa spadały nieproporcjonalnie – na słabszych i gorzej zarabiających.
🖇
Dzisiaj politycy zamiast rozmawiać o bardziej sprawiedliwym rozłożeniu obciążeń, prześcigają się w obietnicach dalszego obniżania składki dla najbogatszych Polaków.
🖇
#patopraca
Wezwania do „wzięcia się do roboty” mają na celu dyscyplinowanie pracowników, aby znali swoje miejsce w szeregu. Przypomina to trochę stosunki w więzieniu lub zjawisko fali w wojsku. Równanie w dół i myślenie typu: „ja miałem ciężko, więc tobie też ma być ciężko”, jest wciąż powszechne. Odpowiedzią na wzrost kosztów życia jest zawsze więcej pracy, a nie wyższe pensje, tańsze mieszkania czy lepszy dostęp do usług publicznych. Mamy bez szemrania akceptować warunki pracy, które należą do najgorszych w Europie, co pokazuje Europejski Wskaźnik Jakości Pracy.
🖇
Pracownicy w starciu z pracodawcami są pozostawieni sami sobie. Elity za pomocą państwa osłabiają inspekcję i sądy pracy, zmieniając kodeks pracy w zbiór pobożnych życzeń.
🖇
#patodeweloperka
Oto przepis na patodeweloperkę w kilku prostych krokach: odcięcie finansowania budownictwu niekomercyjnemu, stworzenie monopolu bankowo-deweloperskiego na rynku mieszkaniowym, likwidacja planowania przestrzennego oraz deregulacja procesu budowlanego. A gdy sprzedaż mieszkań deweloperom idzie zbyt słabo – dopalenie dopłatami do kredytów. W efekcie jest drogo, brzydko i bez sensu.
🖇
Patodeweloperka nie jest dziełem przypadku, lecz naturalną konsekwencją rynkowego fundamentalizmu. Stawia egoizm ponad dobro wspólne oraz prawo silniejszego nad sprawiedliwość. Tworzy państwo, które nie tylko nie stoi na straży ładu i porządku, ale aktywnie ten ład i porządek niszczy. Zdaniem wyznawców tej świeckiej religii wszystko na świecie jest efektem prawa popytu i podaży, włącznie z dachem nad głową i ładem przestrzennym.
🖇
#patobanki
W Polsce system bankowy realizuje w pełni neoliberalną zasadę: zyski sprywatyzować, koszty uspołecznić. Banki przy pomocy państwa przerzuciły całe ryzyko prowadzenia swojego biznesu na klientów. Nie odpowiadają za nic i cieszą się rekordowymi zyskami.
🖇
#patoalko
Badania opublikowane w piśmie naukowym „Lancet” wskazują, że alkohol obok heroiny jest najgroźniejszym dla człowieka i jego otoczenia narkotykiem. O ile heroina jest gorsza dla zdrowia niż alkohol, o tyle alkohol powoduje większe szkody społeczne. Alkohol niszczy nie tylko nadużywającego go człowieka, ale wszystkich dookoła niego. Całe życie można nie mieć w ustach kropli alkoholu i być jego ofiarą. Alkohol jest narkotykiem, który – podobnie jak heroina – po odstawieniu może doprowadzić do śmierci osoby uzależnionej.
[…] Wedle najnowszych badań nie ma bezpiecznych dawek alkoholu i każda jego ilość szkodzi człowiekowi.
🖇
Niestety, postawa polskich elit i rynkowy fundamentalizm skutecznie uniemożliwiają walkę z alkoholizmem i nadmiernym piciem. „Jeśli jest popyt, to jest podaż”. „Każdy ma swój rozum”. „Jeśli podniesiemy ceny, to wrócą mety i przemyt”. W tej wizji człowiek jest samotną wyspą, a państwo nigdy nic nie może.
Tymczasem walka z alkoholizmem to walka o postęp i wolność człowieka. Walka z egoizmem i chciwością. Potrzebne jest nam do tego państwo, którego słabość bywa politykom na rękę. Nie muszą narażać się wpływowemu lobby, rozwiązywać skomplikowanych problemów, tworzyć programów profilaktycznych czy pracować na rzecz poprawy warunków życia i pracy. W końcu alkohol to najtańsza terapia na problemy życia w państwie z kartonu.
Jan Śpiewak, Patopaństwo. O tym, jak elity
pustoszą nasz kraj,
W.A.B., Warszawa 2025.

Na przykładach z życia milionów Polaków chciałem pokazać, że na co dzień wciąż jesteśmy zakładnikami idei liberalizmu oraz osób, które je tworzą, promują i dbają o ich trwałość. Zła wiadomość jest taka, że – choć to idee stare i wyczerpane – wciąż mają one wpływ na rzeczywistość. […] Polska zrobiła w ostatnich latach ogromny postęp, były to jednak sukcesy jednostek, nie wspólnoty. Na sumie egoizmów nie da się zbudować sprawiedliwego, sprawnego, odpornego na kryzysy i niepatologicznego państwa.
Dobra wiadomość natomiast jest taka, że idee mogą się zmieniać, a wraz z nimi może zmieniać się cały świat. Wierzę, że kończy się świat egoizmu, a zaczyna świat empatii i współpracy.
🖇
Nigdy nie wątp, że mała grupa myślących i oddanych sprawie obywateli jest w stanie zmienić losy świata. W rzeczywistości to jedyne, co go zmienia.
Margaret Mead
(tamże)