środa, grudnia 31, 2025

(5977+1). Świąteczny czas (IV)

Tulipanowiec. Ufocony 363 dni temu. Drzewo odpalające mi wspomnienia miejsca, ludzi, innego czasu. Jak łatwo pisało się wtedy, że mój czas tam skończony i po­li­czo­ny. Jak bardzo jest to niepojmowalne teraz, gdy mój czas tam skończył się i odliczył po kres. Pozostała wdzięczność.

Tulipanowiec. Ufocony 363 dni temu. Poezja wyciągnęła go z czeluści pikselowego archiwum. Drzewa zatrzymane w strofach zatrzymały mnie na długo. Lobbowały za osobnym wpisem, osobnymi chwilami zadumy nad czasem. Nie dyskutowałam, cze­ka­łam, aż wyłoni się jak. Tak.

Zamykam dziś rok wielu rozstań i pożegnań. Niewyobrażalnych 363 dni temu.


fot. Häwwä, fragment.

🖇 🖇

to jest właśnie życie
Cień w progu coraz dłuższy
[…] 
Wszystko co mamy to tylko sen dręczący
O jakiejś rzeczywistości odległej i nieuchwytnej

🖇

DRZEWO Z TÉNÉRÉ*
     Tu tysiąclecia klękają
     U brzegu studni której strzegą gołębie grzywacze
     Nie szukaj już o wędrowcze w stromych promieniach dnia
     Zwiewnej korony
     Pustynia straciła swą tiarę
     Swój słodki cierń czcigodnego sługę
     Nie wie o tym jedynie głęboko pod ziemią
     Woda co drży jeszcze od ostatniego szturmu
     Korzeni
     […] 
__
  *  Kolczasta akacja, którą bezmyślnie lub przez przypadek zniszczono w ro­ku 1973. W sercu pustyni, licząc sobie prawie dwa tysiące lat, służyła karawanom jako punkt orientacyjny i miejsce spotkań. Jej korzenie czer­pa­ły wodę z głębokości 36 metrów, o czym świadczy wydrążona opodal studnia.

🖇

DẠB
     Wsparty o nieboskłon
     Wspaniały i samotny
     Jak królowie są samotni i słońce
     Planety w swym królestwie
     Człowiek schylony nad przepaścią
     Własnej istoty

🖇

CIS
     Strażnik wieczności
     Dziękuje jerzykom
     Które co wieczór w rozedrganym powietrzu
     Zszywają niebo z ziemią

🖇

TAMARYSZEK
     Lekki leciutki
     Na wybrzeżu
     Jakby chciał zetrzeć morzu
     Czułym palcem zmarszczki

🖇

DRZEWO OLIWNE
     Patrzyło spomiędzy szumiących gałęzi
     Na zabawy bogów w dzieciństwie

     Bieg Historii ich zmiażdżył
     Teraz króluje samotnie
     Nad gruzami wielkich świątyń
     I nad oleandrami

Anne Perrier, Flet pełen wiatru,, ilustr. Christiane Papé,
Anna Dutka-Mańkowska (wybór, przekład, posłowie),
Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2025.
(wyróżnienie własne)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz