Utknęłam również dlatego, że nijak nie miałam pomysłu, czy, a jeśli tak, to jak podzielić wybrane cytaty. Wiedziałam jednak, że muszę mieć pod ręką te piksele — pełne piękna i mocy, a także sierści.
Nasze ciała, w szczególności (?) twarze czy dłonie nieustannie opowiadają historie o naszym doświadczaniu życia. Ale to, jak zostaną one przez innych odczytane, zależy znacząco od zniekształceń spowodowanych przez doświadczenia tych, którzy, przyglądając się nam, słuchając tych historii, dorysowują własne szlaczki.
Ludzie, starając się zrozumieć to, co jest dla nich dość nowe, próbują dopasować to do tego, co już wiedzą. Najwyraźniej czują potrzebę, aby dowiedzieć się, jak ktoś, kto jest do nich tak podobny, może być jednocześnie tak bardzo od nich różny.
👁

Chris Rush, Swim II,
[dostęp: 22.08.2025], źródło.
👁
Kevin Connolly […] również jest osobą przyciągającą wzrok innych, […] porusza się na deskorolce. […] Uwieczniwszy podczas swoich podróży ponad trzy tysiące gapiów, Connolly stał się sprytnym obserwatorem osób, które mu się przyglądają na ulicach. Jego celem jest nie tyle upokarzanie gapiów w jakikolwiek sposób, ile badanie tego, czym jest gapienie sie i jak funkcjonuje ono jako zjawisko. Zwyczajni gapie są dla Connolly’ego równie interesujący, co jego wygląd dla nich.

Piękny psi gap z Zurichu,
fot. Kevin M. Connolly,
[z:] The Rolling Exhibition,
[dostęp: 22.08.2025], źródło.
[…] gapiący się widzowie Connolly’ego często umieszczają go w ramach tworzonych przez siebie samych historii, które mają wyjasnić jego brak nóg. W Bośni na przykład ktoś uznał, że fotograf jest ofiarą wybuchu miny, w Rumunii uznano go za cygańskiego włóczęgę, na Ukrainie — za żebraka, w Nowej Zelandii — za osobę, którą zaatakował rekin, natomiast w Stanach Zjednoczonych — za weterana wojennego, który odniósł rany w Iraku.
👁
Connolly rozkoszuje się tym, że może pomóc innym zrozumieć, iż cieszy się pełnią ludzkiego życia.
👁

Doug Auld, Shayla,
z serii portretów State of Grace,
[dostęp: 22.08.2025], źródło.
Owa kobieta definiuje swoją rolę w spotkaniach z osobami, które się na nią gapią, w kategoriach „buntu”. Celem tego buntu jest „pokazanie im, po pierwsze, że na kogoś się gapią; po drugie, że ten ktoś WIE, że gapią się na niego; i po trzecie, że ten ktoś jest wspaniałą osobą. Wtedy odchodzą z pewnymi przemyśleniami… BYĆ MOŻE myślą, że… w gruncie rzeczy nie jesteśmy od siebie tacy różni”. Kiedy cytowana osoba „odgapia” się - podobnie jak Shayla ze swoimi poparzeniami, która spogląda na nas surowym wzrokiem z portretu Aulda - jej spojrzenie nie komunikuje prośby, lecz jest asertywną próbą wzajemnego poznania pomimo różnic. Odwzajemnienie spojrzenia zarówno na ulicy, jak i na portrecie, pokazuje gapiowi, że tym, co go zachwyciło, jest „zachwycająca” osoba. Gap - bez względu na to czy jest zszokowany, niepewny, czy też wrogo nastawiony - reaguje na widok osoby przyciągającej jego wzrok, która pomaga mu zobaczyć siebie tak, jak sama chce byc postrzegana. Jej oczy pokazuja mu, ze widzi wspaniałą osobę.
Rosemarie Garland-Thomson, Gapienie się, czyli o tym
jak patrzymy i jak pokazujemy siebie innym,
przeł. Katarzyna Ojrzyńska,
Fundacja Teatr 21, Warszawa 2020.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz