niedziela, stycznia 11, 2026

5987. —

Piątkowe drogowe cyk podczas wracania do domu. Od lat nie było go tak dużo. Od lat nie leżał tak długo. Dopadało wczoraj. Pada dziś. Gapię się i myślę: Heniutka. Moja. Najmojsza.

Spokój, który przynosi zimą śnieg.

Karmele Jaio. To nie ja, przeł. Maja Gańczarczyk,
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2023.

     — Chyba pada śnieg.
     — Skąd wiesz?
     — Wiatr inaczej słychać.

Yōko Ogawa. Grobowa cisza, żałobny zgiełk,
przeł. Anna Karpiuk, Wydawnictwo Tajfuny, Warszawa 2020.

1 komentarz:

  1. Tak dużo i nawet dłużej, bo przez cały miesiąc, było go w 2021. Więc nie tak dawno. Pamiętam poprzez sport i poprzez zdjęcia. Za to co roku dziwi mnie, jak bardzo w świadomości zbiorowej zadomowiła się fraza "listopadowe słoty", podczas gdy słot w listopadzie nie było naprawdę bardzo dawno, i szkoda, bo wody brak. A listopad od lat jest ciepły, słoneczny i kolorowy. No ale na razie mamy biało, i jeszcze pewnie przez całe dwa dni ...

    OdpowiedzUsuń