spodobała mi się perspektywa, by uznać swoje zmagania za przywilej. nie dość przypominania sobie, że każda chwila to okazja*, by coś wybrać, by zadecydować, by ukochać. mieć wybór — choćby w najpodlejszej sytuacji — to jest zawsze bezcenny przywilej.
156/365
__________
* tak jak okazje i tu, i tam.
[…] uważałam udział w naszych zmaganiach za przywilej. Zewsząd otaczały nas ściany, ale inni już je wcześniej nadkruszyli.
Patti Smith, Chleb aniołów, przeł. Dariusz Żukowski,
Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2026.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz