

•

[suplement 10.10.2025, Moi Oni,
odzyskane przez Człowieka Fidusa]
Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam.
Jak to jest: żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć,
gdy prawie ci wmówiono, że jesteś taką Jabłonią?
Jak to jest kwitnąć przez cały rok? Rozkwitać każdego dnia?
wczoraj, osiemnaście miesiący bez jednego dnia, dało mi wewnętrzną gotowość, by przejrzeć zamkniętą w kartonach przeszłość, po tym, jak Sadownik oświadczył po letniej reorganizacji ula, że ma tylko jedno miejsce, więc albo kartony, albo wózek.
zatrzymały mnie dwa zdjęcia wyłożone obok siebie przez przypadek, dziewczynka i mężczyzna, ojciec i córka, każde z nich w paskudnych oprawkach, i strzeliło mi do łba, by w końcu, nareszcie, wreszcie oswoić okulary — i ja, i Biały Kruk nienawidziliśmy pereelowych oprawek, i grubych szkieł, i okularów per se.
kocham każdą zatrzymaną na tych zdjęciach* chwilę, nawet jeśli nie było mnie wtedy na świecie — może najwyższy czas polubić okulary, tyle mi dają.
168/366
____________
* Biały Kruk cenił dział ścinki, ale za te by mnie zabił.

Autor(ka) nie do ustalenia.
*
Robert Schumann, Kinderszenen, op. 15, Träumerei,
Miloš Karadaglić (gitara), Michael Lewin (aranżacja),
White Raven’s Favorites Playlist 2022, #83.
Pati:
(dwa dni temu liczebnikiem
zaskoczyła Drzewko)
Jeszcze siedem.
Jabłoń:
(z teatralnym wzburzeniem, ale
też gotowa na szaleństwo)
Dziesięć powtórzeń to robią
ortopedyczni,
nie neurologiczni!
Pati:
(uśmiechnęła się tylko
na udawany drzewny protest)
Jeszcze siedem.
Jabłoń:
(zrobiła, a zrobione ćwiczenie zrobiło
Drzewku dzień i, jak się okazało, kolejne dni też)
🍆
*

fot. Koralik.
Trzeba mieć mnóstwo odwagi, by wierzyć w światło, którego nie widać.
Bianca Sparacino, Czułe przypomnienie,
przeł. Grażyna Woźniak,
Wydawnictwo Filia, Poznań 2024.
Biały Kruk odszedł w Jej urodziny. Jej mąż, partner, nauczyciel moich nauczycieli; człowiek, na którego opisanie brakuje przymiotników w każdym języku, odszedł w setną rocznicę urodzin mamy Białego Kruka.
od wczoraj, podobnie jak miliony innych ludzi na całym świecie, przeglądam wszystkie związane z Arnym osobiste wspomnienia, pozostają tak niebywale żywe i wciąż karmią.
164/366
Amy Mindell, Where the River
Meets the Sea. A Song for Arny.
Arnold Mindell
(1940–2024)