czasem myślę o tych, którzy przede mną byli szczęśliwi w ulu, nim ten ulem się stał — był już wtedy dobrem luksusowym, przyjmującym formę mieszkania. myślę o nich za każdym razem, gdy myślę o tych, których marzenia będą się spełniać w ulu, gdy przestanie być moim domem. o jednych i drugich nic nie wiem, ale myślę o nich ostatnio częściej i jest to przynajmniej znak, że nieuchronnie nadciąga listopadowa ciemność.
301/365
Z tygodnia na tydzień poranki spóźniały się coraz bardziej […].
Selja Ahava, Dzień, w którym wieloryb przepłynął przez Londyn, przeł. Justyna Polanowska,
Grupa Wydawnicza Relacja, Warszawa 2026.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz