piątek, lipca 28, 2017

2473. Perełki dwie

// po-superwizyjna perełka:
świadomość
    jest skutkiem ubocznym
kontaktu
[prawdziwego z drugą osobą].

*

Olśniły mnie te Akuszera słowa w środę. Dziś na rehabce, gdy leżałam na stole, Oj Tè innemu pacjentowi zadał ćwiczenie, a potem powiedział jedno słowo:

próbuj!

Usłyszałam je nie po raz pierwszy, ale pierwszy raz jako magiczne zaklęcie.
Próbuj, próbuj, próbuj! Jaki to ma fenomenalny smak! Reksio!

mój aktualny stan posiadania:

czwartek, lipca 27, 2017

(2471+1). Książka roku 2017 (poziom społeczny), #2

 wpis przeniesiony 1.04.2019. 
 (oryginał z zawieszkami) 

Format A6, czyli czwarta część typowej kartki papieru do drukarki, połowa rozmiaru najczęściej używanych przez uczniów zeszytów. Ale książka wielka i niebywale ważna — niezbędnik na czas, w którym przyszło nam żyć. Dziś, lekcje 8–14. Otwierają oczy. Ostatni zacytowany fragment przypomniał mi arcyważne i arcymądre słowa Jacka Dehnela.

Podążać za innymi jest łatwo. Robiąc lub mówiąc coś innego, możesz czuć się dziwnie, ale to uczucie niepokoju jest warunkiem wolności.

*

Na długo przed II wojną światową liczne kraje europejskie porzuciły demokrację na rzecz różnych form prawicowego autorytaryzmu. Pierwszym państwem faszystowskim w 1922 roku stały się Włochy, które zawarły sojusz wojskowy z III Rzeszą. Węgry, Rumunia i Bułgaria sprzyjały Niemcom w zamian za obietnice wymiany handlowej i zdobyczy terytorialnych. W marcu 1938 roku żadne z wielkich mocarstw nie zgłosiło sprzeciwu, gdy Niemcy zajęli Austrię.

*

[Victor Klemperer zauważył], że język Hitlera wyklucza możliwości legalnego sprzeciwu: określenie „naród” zawsze oznaczało te a nie inne grupy ludzi (prezydent [Stanów Zjednoczonych] także używa tego słowa w ten sposób), kontakty były nieodmiennie „zmaganiami” (prezydent mówi o „wygrywaniu”), a każda próba pojmowania świata w inny sposób przez wolnych ludzi była „szkalowaniem” przywódcy (lub, jak ujmuje to prezydent, „zniesławieniem”).

*

Ponad pół wieku temu klasyczne powieści o totalitaryzmie ostrzegały przed dominacją ekranów, eliminacją książek, zawężeniem słownictwa i w rezultacie — ubóstwem myśli. […]
     Wpatrywanie się w ekrany jest być może nieuniknione, ale dwuwymiarowy świat nie ma większego sensu, jeżeli nie jesteśmy w stanie czerpać ze skarbnicy pojęć zbudowanej gdzie indziej.

*

Postprawda jest przedfaszyzmem.

*

Poddajemy się tyranii, kiedy wyrzekamy się różnicy między tym, co chcemy usłyszeć, a tym, co rzeczywiście jest prawdziwe. To wyrzeczenie się rzeczywistości może wydawać się naturalne i przyjemne, ale jego wynikiem jest nasz upadek jako jednostek, a tym samym upadek każdego systemu politycznego, który opiera się na indywidualizmie.

*

Niezależnie od tego, czy jest mowa o faszystowskich Włoszech w latach 20. XX wieku, nazistowskich Niemczech lat 30., ZSRR w epoce Wielkiego Terroru lat 1937–1938 czy czystkach w komunistycznej Europie Wschodniej w latach 40. i 50., ci, którzy obawiali się represji, zapamiętali, jak traktowali ich sąsiedzi. Wielkiego znaczenia nabierały wtedy gesty w normalnych sytuacjach banalne — uśmiech, uścisk dłoni czy pozdrowienie. Jeżeli przyjaciele, koledzy i znajomi odwracali wzrok lub przechodzili na drugą stronę ulicy, aby uniknąć kontaktu, strach narastał. Możesz nie być pewien, kto dziś czuje się zagrożony […] lub poczuje się tak jutro. Jeżeli jednak potraktujesz serdecznie wszystkich, niektórzy z pewnością poczują się lepiej.

Timothy Snyder, O tyranii. Dwadzieścia lekcji z dwudziestego wieku,
przeł. Bartłomiej Pietrzyk, Wydawnictwo Znak, Kraków 2017.
(wyróżnienie własne)

2471. Książka roku 2017 (poziom społeczny), #1

 wpis przeniesiony 1.04.2019. 
 (oryginał z zawieszkami) 

Niniejszy tekst został napisany w grudniu 2016 roku i skierowany do obywateli Stanów Zjednoczonych. Jeśli odpowiada późniejszym wydarzeniom, potwierdza to tylko tezę, że warto czerpać naukę z historii w krytycznych momentach — tak rozpoczyna się ta książka, nie próbując nawet antycypować tego, co nas czekało w Polsce w lipcu 2017. To, co jest teraz, potwierdza nie tylko tezę, ale zmusza, nie bez strachu, by przyznać, że to, co przeżywaliśmy ostatnio, to jeden z wielu krytycznych momentów, nie ostatni. Czytam powolutku. Dziś, lekcje 1–7.

To książka roku — myślę sobie — dla Nas jako Społeczeństwa.

Historia się wprawdzie nie powtarza, ale udziela lekcji. Debatując nad amerykańską konstytucją, ojcowie założyciele wyciągali wnioski z znanych im wydarzeń z przeszłości. […] Wiedzieli przy tym, że Arystoteles ostrzegał przed niestabilnością wynikającą z nierówności, a Platon uważał, że demagodzy wykorzystują wolność słowa, by stać się tyranami.

*

Zarówno faszyzm, jak i komunizm były reakcją na globalizację: na rzeczywiste i dostrzegane nierówności będące jej wynikiem oraz na pozorną bezradność demokracji w ich usuwaniu.

*

To instytucje pomagają nam zachować przyzwoitość. One też potrzebują jednak naszej pomocy. […] Wybierz zatem instytucję, na której ci zależy — sąd, gazetę, ustawę czy związek zawodowy — i stań po jej stronie.

*

Utrwalenie nowego porządku nazistowskiego zajęło niecały rok. Przed końcem 1933 roku Niemcy stały się państwem jednopartyjnym, w którym upokorzono wszystkie najważniejsze instytucje. Aby utwierdzić nowy ład, w listopadzie władze przeprowadziły wybory parlamentarne (bez udziału opozycji) oraz referendum (w którym „prawidłowa” odpowiedź była oczywista).

*

Partie, które zmieniły w końcu kształt państw i wyeliminowały rywali, nie były wszechmocne od samego początku.

*

Bohater powieści Davida Lodge’a mówi, że kochając się ostatni raz, nie wiesz, że ten jest ostatni. Podobnie jest z wyborami.

*

Symbole dnia dzisiejszego umożliwiają nastanie rzeczywistości jutra. Zwracaj uwagę na swastyki i inne oznaki nienawiści. Nie odwracaj wzroku i nie przyzwyczajaj się do nich. Usuwaj je sam i dawaj przykład innym.

*

Życie jest polityką — nie dlatego, że świat przejmuje się tym, co myślisz, ale dlatego, że reaguje na to, co robisz. Nasze drobne decyzje stanowią rodzaj głosu, mogą zwiększać lub zmniejszać prawdopodobieństwo wolnych i uczciwych wyborów w przyszłości.

*

Kiedy przywódcy polityczni dają negatywny przykład, wynikające z etyki zawodowej zobowiązania do właściwego postępowania nabierają dodatkowego znaczenia. Trudno jest zniszczyć państwo prawa bez prawników lub urządzić procesy pokazowe bez sędziów. Reżimy autorytarne potrzebują posłusznych urzędników, a dyrektorzy obozów koncentracyjnych poszukują biznesmenów zainteresowanych tanią siłą roboczą.

Timothy Snyder, O tyranii. Dwadzieścia lekcji z dwudziestego wieku,
przeł. Bartłomiej Pietrzyk, Wydawnictwo Znak, Kraków 2017.
(wyróżnienie własne)

*

Jak ty trafiasz na te wszystkie książki? Pyta mnie czasem Biały Kruk. Na tę napatoczyłam się tak: Manifestacja to jedyna szansa.

2470. Mały piątek w ulu

Stado:
(w komplecie od godziny)

Jabłoń:
Lubię, jak wyjeżdżasz.
Uwielbiam, jak wracasz!

Sadownik:
(puszcza oko)
Ale jak jestem, to jest kiepsko?

Jabłoń:
Bardzo!

2469. Ucieczka wewnętrzna

 wpis przeniesiony 1.04.2019. 
 (oryginał z zawieszkami) 

Nie zapytałam: „czemu ja?”. Nie pytałam: „co teraz?”. Utknęłam w teraźniejszości, pomiędzy tymi pytaniami o przeszłość i przyszłość, nie chcąc zrobić ani jednego kroku naprzód. Nie miałam nic do powiedzenia. Pozwoliłam sobie nie móc i nie wiedzieć. Przez prawie czterdzieści osiem godzin ciągiem.

Zatrzymałam się, ale nie w sensie kardiologicznym. Zastygłam w sobie. Nie rzuciłam się nawykowo w wir „muszę”, „trzeba” i „należy”. Nie porzuciłam siebie. Potrzebowałam dać sobie czas, a nie nerwowo spoglądać na zegarek. Byłam tylko dla siebie — luksus, nie egoizm. Potrzebowałam ukojenia. Znalazłam. Wróciłam.

[…] w mitycznym równaniu czas nie odgrywa żadnej roli. („Mit […] to coś, co nigdy się nie zdarzyło, ale jest zawsze”).

*

Poszukiwanie naszego żołędzia wpływa na to, w jaki sposób postrzegamy samych siebie oraz siebie nawzajem, pozwalając nam odnajdywać piękno w tym, co widzimy i tym samym kochać to, co widzimy.

*

[…] piękno, z definicji, hamuje ruch.

*

Każdy zwrot losu daje się interpretować, ale także każdy zwrot losu ma swoje piękno.

*

Symptom chce, żeby na niego patrzono i żeby go oglądano, a nie tylko próbowano go zbadać i zrozumieć.

James Hillman, Kod duszy. W poszukiwaniu charakteru człowieka
i jego powołania
, przeł. Jerzy Korpanty,
Wydawnictwo Laurum, Warszawa 2014.
(wyróżnienie własne)

2468. Nie, nawet do śniadania nie!

 wpis przeniesiony 1.04.2019. 
 (oryginał z zawieszkami) 

Wczorajszy ranek. Hygge? W ulu jedno okno wygląda jak kombinacja szwedzko-duńska. Nasze stopy zachowują się iście po szwedzku od lat. Więc? Hygge! Hygge po polsku? Dawaj! W podczytniku Mann, Owsiak i Rusinek — biorę!

Tytuł? Świetny. Pomysł? Fantastyczny:

Dlaczego zachwycamy się duńską sztuką szczęścia, a nie pamiętamy o naszej starej dobrej filozofii jakoś to będzie?”
     — Hej, Beata, mam tak samo!
     — Dorota, widziałaś ten post?
     — A wiesz, myślałam o tym kilka dni temu.
     — Ula, co Ty na to?
     Kilka dni później spotkaliśmy się na kawie
.

Mann. Trzyma poziom. Owsiak zaskakuje jak zwykle. Rusinek doskonały. Łona — odkrycie. I to by było prawie na tyle, nie licząc kilku błyskotliwych zdań. Zdjęcia bez spójnego pomysłu wybrane — może marudzę w kwestii gustów, a nie powinnam. To nie książka — może w pośpiechu pisana — to nawet nie broszura, lecz rozprawka maturalna, informacja turystyczna, historyczno-mityczno-religijny bazgroł i humor z uczniowskiego zeszytu:

To również wyjątkowe miasto studenckie, bo unosi się nad nim korzenny zapach pysznych pierników, tak zwanych katarzynek.

Wydawnictwo. Znakomite. Puściło bąka. Co zrobić. Zdarza się.

Polska to taki kraj w Europie Środkowej, który w każdym stuleciu pojawiał się na mapie w trochę innym miejscu.

*

Polska, która w XVI wieku zyskała miano „kraju bez stosów”, po hebrajsku nazywa się „Polin”, miejsce, w którym spokojnie można się zatrzymać.

*

     — Gdzie leży Polska?
     — Polska nie leży. Polska pracuje.
     To prawda. Jak regularnie potwierdzają badania, jesteśmy jednym z najdłużej pracujących narodów w Europie
.

*

By osiągnąć szczęście w polszczyźnie, trzeba się nieźle nagimnastykować. Wystarczy przyjrzeć się literom, z których się składa. Kolejno: dwa dwuznaki, e z ogonkiem, s ze znakiem miękkości, c też zmiękczone, ale przez i (z kropeczką!) oraz e. Wysiłek włożony w sam proces wyartykułowania słowa szczęście jest niemały. Nic dziwnego, że nie tak łatwo nas zadowolić. Może bycie szczęśliwym w Polsce jest przez to procesem nieco bardziej złożonym, niż — chociażby — bycie happy?

*

[Michał Rusinek przytacza słowa Stephena Burgena] […] więcej przeklina się w krajach, w których obywatele deklarują się jako ludzie religijni, gdzie przeklinanie jest grzechem. Natomiast wulgaryzmów zazwyczaj unika się tam, gdzie przeklinanie uważa się po prostu za zaśmiecanie języka, a nie łamanie tabu. Świadomość istnienia normy religijnej kusi nas do tego, by ją przekraczać.

*

[Łona] […] cała Polska „zaklęta jest w słowie gdyby. Nic w tym dziwnego — łączy ono wiele narodowych pierwiastków: z jednej strony — spontaniczność i chęć przewidzenia przyszłości, z drugiej zaś — słomiany zapał i zrzucanie odpowiedzialności na innych.

*

[Jerzy Owsiak] Trzy razy mnie wszyscy przekonywali, rok po roku, że to się nie uda: „Jurek, wyszło, ale nie próbuj kolejny raz, bo będzie kicha. Wiesz, Polacy mają słomiany zapał”. Ale lubimy też zaskakiwać samych siebie. Czasem nawet nie wiemy, co może nas zjednoczyć.[…] Myślę, że nie ma piękniejszych czasów — przynajmniej dla mnie — niż te, w których żyjemy.

*

[…] nasza życiowa filozofia: jakoś to będzie.
     Na czym ona polega? To niezachwiana wiara, że tak czy inaczej ze wszystkimi trudnościami jakoś sobie poradzimy.

Beata Chomątkowska, Dorota Gruszka, Daniel Lis, Urszula Pieczek,
Jakoś to będzie. Szczęście po polsku, Wydawnictwo Znak, Kraków 2017.
(wyróżnienie własne)

środa, lipca 26, 2017

2467. Sąsiedzka ustawka

Pan Fraktalny:
(wczoraj koło południa napisał do Sadownika)
STARTUJEMY?… ZA 5 MINUT POD BLOKIEM…
TROCHĘ BRZMI JAK USTAWKA… ALE CO TAM.

Sadownik:
(przeczytał na głos, nim pobiegł i przytargał pożyczkę)

Jabłoń:
(od wczoraj ćwiczy się w byciu Majką, bo Sadownik
docelowo postanowił zrobić z Drzewka Korzeniowskiego
)
Reksio!

mój aktualny stan posiadania: