czwartek, czerwca 22, 2023

5102. Festiwalowy subiektywnik

Ze względu na zobowiązania Jednorożca niemożliwe stało się festiwalowanie w dwa kolejne, ostatnie festiwalowe, weekendy. We wtorek upiekliśmy dwie pieczenie przy jednym ogniu: ożeniliśmy obowiązkowe lekarzowanie z przyjemnością konsumpcji kultury połączonej z małym randkowaniem. Wspaniały dzień, nim upał dnia na­stęp­ne­go, rozkręcając się, rozkręcił mnie na niewspółpracujące ze sobą części.

Festiwal? Który to już rok? Tym razem było zupełnie inaczej. Albo z Sadownikiem grzybiejemy, albo fotografia, a raczej karykatura sztuki, jaką kiedyś była fotografia, podobnie jak książki, stała się formą onanizmu twórców. Byliśmy zdegustowani przestrzenią dostępną dla nas obojga.

Temat tegorocznej edycji Nadzieja, inspirowany (doczytałam) książką Solnit, wspa­nia­łą skądinąd, Nadzieja w mroku, uruchamiał wiele nadziei. Stanęło jednak na beznadziei. To była zdecydowanie najmarniejsza odsłona fotofestiwalu, na jakiej byliśmy.


fot. Eléonore Lubna, Louis Matton.

*

Cały system zbudowany jest na jakiejś pomyłce. Fundamenty ludzkości są źle wylane.
  //  Agnieszka Sejud

*


fot. Alice Pallot.

*

Kapitalizm próbuje przekonać nas, że jest w stanie rozwiązać problem, któ­ry w rzeczywistości sam kreuje. W efekcie po prostu zamieniamy stare złoża na nowe, nie rozwiązując w żaden sposób problemów generowanych przez wolny rynek.
  //  Io Sivertsen


*  *  *

wtorek, czerwca 20, 2023

5101. Degustacja #4

Nauczyła mnie w zeszłym roku, że zielony jest określeniem zbiorczym na niewysłowione bogactwo kolorów, które z łatwością współistnieją obok siebie, ciesząc się życiem. Nauczyła mnie widzieć.

Zieleń, ta pierwsza, co wraz z wiosennymi promieniami zapowiada pełne nadziei nowe dni, w tym roku była dla mnie kolorem najgłębszej żałoby.

Dziś, po raz pierwszy w tym roku, podczas podróży samochodem zieleń nie wywoływała we mnie bólu. Wchłaniałam ją w siebie nie tylko w swoim imie­niu. Opowiem o wszystkich jej odcieniach i półtonach Białemu Krukowi w snach.


Kaan.

Możliwe, że to wszystko jest proste. Tam, gdzie jest lęk, trudno do­świad­czyć miłości. W przestrzeni pełnej lęku serce nie ma szansy się otworzyć, bo pozostaje skurczone.
  //  Agnieszka Czapczyńska

*

Akceptacja nie oznacza bezradności. […] 
Akceptacja oznacza również, że znika cały wstyd
z powodu trudności, z którymi się borykamy.
Alexander Lowen

*

Zmiana ma związek z wolnością wyboru. Jeżeli w czymś utknęłaś, nie masz możliwości wyboru. Kübler-Ross posiadła tę wiedzę, towarzysząc osobom umierającym. Wierzę jej. Nawet w tym ostatnim momencie możliwe jest otwarcie na to, co w sobie zamknęłyśmy.
  //  Agnieszka Czapczyńska

*

Wszelkie nowe doświadczenia i odkrywanie, że są one bezpieczne, sprzyjają rozwojowi.
Agnieszka Czapczyńska

*

Moja szklanka jest zwykle wypełniona po brzegi i wierzę, że przede mną jeszcze wiele pięknych, wzbogacających przeżyć. I warto się na nie otwierać.
  //  Katarzyna Skórzewska

*

Jakie znaczenia nadaję temu, co się teraz we mnie dzieje?

Alicja Długołęcka, Przypływ. O emocjach
i seksualności dojrzałych kobiet
,
Wydawnictwo Znak, Kraków 2022.
(wyróżnienie własne)

poniedziałek, czerwca 19, 2023

5100. Degustacja #3



Kaan.

Uczucia uwalniają się w momentach zatrzymania.

*

[A.D.]  A czym jeszcze dysponuje dojrzała kobieta?
      [Agnieszka Czapczyńska]  Stajemy się tymi, które wiedzą. Zyskujemy swo­bodniejszy dostęp do Źródła. […]  Wchodzisz w to, kiedy zdecydujesz, że chcesz to zrobić.

*

Nie musisz być dobra.
Nie musisz iść na kolanach
sto mil przez pustynię, pokutując.
Wystarczy, jeśli pozwolisz zwierzątku twego ciała
kochać, co pokochało.
Mów mi o swojej rozpaczy, ja opowiem moją.
A tymczasem dalej trwa świat.
[…]
Kimkolwiek jesteś, choćbyś była bardzo samotna,
świat ofiarowuje się twojej wyobraźni
Mary Oliver (1935–2019), Dzikie gęsi, przeł. Czesław Miłosz.

*

Ten okres wypełniony stratami, o którym rozmawiałyśmy, to jest właśnie czas, kiedy jeszcze nie widać, że mamy do czynienia ze wzrostem, ale to już się dzieje
  //  Agnieszka Czapczyńska

*

Jestem już gdzie indziej, na nowej ścieżce.
     Jestem na drugim brzegu.
     I wiem, że już nie wrócę.
     Bo nie chcę powrotu.

Alicja Długołęcka, Przypływ. O emocjach
i seksualności dojrzałych kobiet
,
Wydawnictwo Znak, Kraków 2022.
(wyróżnienie własne)

5099. Degustacja #2

Jedziesz! — powiedziałam, gdy zapytała, co o tym myślę; gdy jeszcze żadna z nas nie wiedziała, jakim cudem to będzie możliwe.

Jedziesz z tą książką! —zaordynowałam sobie, czyniąc ten tydzień Tygo­dniem Sztuk. Jedynie słowo tydzień można w tym dwusłowie po­trak­to­wać dosłownie, reszta będzie najczystszą magią, alchemią i zachwy­tem. Nim Kaan wróci z pleneru, skończę tę książkę, choć jeszcze nie wiem, jakim cudem to będzie możliwe.

Ten tydzień? Hmmm, tak! To wielka przygoda i wewnętrzna podróż, której nie zatrzyma już nikt. Niech!


Kaan.

Uważność wobec swojego wewnętrznego świata
umożliwia jego rozwój.

*

Zanim wyruszymy w kierunku nieznanego, najpierw potrzebujemy w pełni poczuć smutek doświadczanej straty i żalu z powodu tego, co mogłoby się stać, ale już się nie stanie.

*

Dostajemy to, na co być może już od dawna czekałyśmy. Wiesz, co mam na myśli? Chodzi mi o szczególny rodzaj akceptacji.

*

[…]  myślę, że seks z drugą osobą, zresztą ze sobą również, spełnia dużo róż­nych potrzeb. Wiele z nich ma pozaseksualny charakter. Jeśli tak rze­czy­wiście jest, z czasem warto to jakoś poprzestawiać. Warto zacząć za­spo­kajać tę nieseksualną potrzebę inaczej, przestać do tego używać seksu.

*

[A.D.]  Takie przyzwolenie w naszym wieku na opiekowanie się sobą jest fajne.
      [Agnieszka Czapczyńska]  To jest niesamowite. Ten rodzaj świadomości. Nie oddałabym tej świadomości za młodość. Przenigdy.

*

Moja uwaga skupiona jest na owocowaniu, nie na stracie pach­ną­cych płatków. Jednak mam świadomość jednego i drugiego. Płatki opadają. Ciało się zmienia. Różne rzeczy odchodzą. To się naprawdę dzieje. Choć kiedy istnieje ta perspektywa, że wszystko odchodzi po to, by przyszło coś nowego, to już nie jest takie przerażające.
  //  Agnieszka Czapczyńska

*

Oddzielenie się nie zawsze oznacza obojętność.
Marion Woodman 

*

W procesie menopauzy odsłania się to, co nauczyłyśmy się chować przed sobą i innymi, odrzucać w imię przetrwania czy zwykłej akceptacji.
  //  Agnieszka Czapczyńska

*

[…]  każdy moment jest dobry. […]  I być może jest to tak naprawdę pierwszy możliwy termin. Teraz nadszedł ten czas. […]  Czasami niektóre rzeczy po prostu nie mogły nam się wcześniej wydarzyć.

Alicja Długołęcka, Przypływ. O emocjach
i seksualności dojrzałych kobiet
,
Wydawnictwo Znak, Kraków 2022.
(wyróżnienie własne)

5098. 170/365  //  Degustacja #1

skończyłam pięćdziesiąt lat, ona jeszcze nie. przeczytała tę książkę, ja jeszcze nie. za chwi­lę skończy pięćdziesiąt lat, ale najpierw ja skończę tę książkę.

170/365

Idąc za podpowiedzią Tiziana Terzaniego, bez wahania zakładam, że na sa­mym początku mogę nie wiedzieć, czego szukam, licząc na to, że po dro­dze znajdę właśnie to, czego nawet nie szukałam.

*

Znikam żeby wiedzieć jestem? Cała ale całej nigdzie nie ma.
Współprzelatująca, współniebna. Pół wieku żyłam po to!
  //   Krystyna Miłobędzka

*

Czyżby moje serce było zanurzone w rozpaczy? Być może. Nie chcę przed nią uciekać, zakopywać jej w nieświadomości. Jednocześnie czuję, jak przez moje dłonie i twarz przenika jakaś inna część mojej psychiki. Ta, która lubi życie.
  //   Agnieszka Czapczyńska

*

Trzeba oddać coś starego, żeby zrobić miejsce na nowe

*

Nie jestem w stanie przewidzieć tego, co się jeszcze wydarzy ani kiedy to na­stą­pi. Ale wiem, że tylko ja będę mogła nadać temu sens.
  //   Agnieszka Czapczyńska

Alicja Długołęcka, Przypływ. O emocjach
i seksualności dojrzałych kobiet
,
Wydawnictwo Znak, Kraków 2022.
(wyróżnienie własne)

5097. Czekariat (XLIV)



Kaan.

[…]  punkt ciężkości jej życia przesunął się w jednej chwili i zatrzymał w innym miejscu.

Zeruya Shalev, Los, przeł. Magdalena Sommer,
Wydawnictwo W. A. B., Warszawa 2023.
(wyróżnienie własne)

niedziela, czerwca 18, 2023

5096. Panna cotta (LXXXIX)

Jabłoń:
(cieszy się jak dziecko, że anioł ma iPada
i czyta, ale po chwili nabiera wątpliwości,
czy przypadkiem nie marnuje czasu
)
A może on gra w jakąś grę?

Gepardzica:
Nie, on uczy się włoskiego!


l’angelo sta imparando l’italiano.

5095. Z oazy (CLVIII)

Niedzielne odliczanie literek, dwa. O istnieniu tej pozycji książkowej do­wiedziałam się dawno temu pod­czas rozmowy z panią Marią o pięknych wizualnie książkach. Gdy wylądowała na moich ko­la­nach jedna z nich — ponad pięćset stron swoje waży, zwłaszcza że gramatura użytego papieru była zacna — wyłam z zachwytu, choć nie na­le­żę do czy­tel­ni­czej grupy docelowej dla tej publikacji.

Dwa lata z hakiem temu Biały Kruk stanął po raz pierwszy przed trudnością, jaką jest komunijny obrzęd prezentowy. Rzuciłam informacją o tej książce, że pięknie wydana, że wspaniała kreska, że wszystko to, czego dziewięciolatek nie doceni, ale może kiedyś uzna za cenne, że w temacie uroczystości mieści się celniej niż hu­laj­no­ga elektryczna. W ten sposób wnuk Białego Kruka został obdarowany, nie kryjąc specjalnie dziecięcego rozczarowania, które jego Dziadek godnie wziął na klatę.

Śmierć Białego Kruka zaskoczyła również tę książkę. Leży w Małej Danii — przy­węd­ro­wała na wieś, by zaprezentować swoje piękno i jeszcze nie wróciła do swo­je­go domu. Wykorzystałam owo leżenie w dłu­gi bożocielcowy weekend.

Nie! Zdecydowanie nie jest to książka dla dzieci, podobnie jak spowiedź nie jest właściwą aktywnością dla dzie­wię­ciolatków. To nie jest również książka dla do­ro­słych, jeśli nie ogarniają pojęcia me­ta­fo­ry i każdą treść traktują dosłownie. Wartość tej książki z punktu widzenia huma­ni­zmu XXI wieku jest żadna, żeby nie powie­dzieć: szkodliwa, chyba że… potraktować każ­dą napotkaną na stro­ni­cach tej książki ludzką istotę jako figurę wewnętrzną, pewien aspekt naszej indy­wi­du­al­nej psy­cho­lo­gii, to wszystko się zgadza! Z przy­jem­no­ścią wśrod graficznych cytatów zna­la­zła się figura krytyka wewnętrznego (w książce: ne­ga­tor) na potwierdzenie ist­nie­nia per­spek­ty­wy, z której można się delektować lektu­rą, gdyby nie wystarczyło nam pięk­no kreski.

Tak! Jest i krokodyl! Są „piesy”! Wzięłam wszystkie.

Jesteśmy w 586 roku przed naszą erą.
     […]  Na wygnaniu zachowują pamięć […].
     Z tych prastarych historii uło­żą opowieść o nadziei…
     […] 
     Pamiętam Jerozolimę.
     Pamiętam prastarą historię, którą wam opowiem…

*

*

*

*

*



*

*

*

*

*

*

[…]  wolimy […]  to, co widać, niż
zaufać temu, co niewidoczne.

*

*

*

*

*

*

*

*

*

Człowiek jest tak wspaniały, a nic nie pojmuje.

*

*

Twoje skargi nie pozwalają ci wyjść poza siebie.

*  *  *

Wiesz o mnie wszystko. Znasz moje myśli. Moją drogę.

*

*  *  *

*

[…]  nadzieja jest opowieścią.

*

*

Pisanie nie ma końca.

Frédéric Boyer, ilustr. Serge Bloch, Biblia. Wielkie opowieści
Starego Testamentu
, przeł. Tomasz Swoboda,
Wydawnictwo Dwie Siostry, Warszawa 2017.
(wyróżnienie własne)


*




(tamże)